dworska1
26.09.10, 22:42
Ewa, jestem mamą 2 - letniej Nataszy z diagnozą spektrum autyzmu, na uszczegółowienie jest za wcześnie. Mała do mniej więcej 1, 5 roku rozwijała się książkowo, mimo urazu głowy, który przeszła jako 4 mies. niemowlę przez moją nieostrożność (byłyśmy w szpitalu, potem jeszcze 2X USG przezciemieniowe, przeuszkodzenia OUN wykluczono). Chodzić i mówić zaczęła w okolicach pierwszych urodzijn. Około roku i czterech miesięcy nastąpił duży skok mowy, Natasza składała proste zdania, pokazywała obrazki w książkach itd. No i gdy miała 1, 5 roku wszystko stanęło, łącznie z kontaktem. Najpierw myśleliśmy, że to po zastrzykach - antybiotykach, już wiadomo, że niestety coś gorszego. Teraz mówi może cztery słowa, powtarza bez sensu sylaby jak małe niemowlę, kontakt raz jest, raz nie ma, czasem reaguje na polecenia, czasem nie (słuch, jak i EEG, w porządku). Ruchowo i manualnie jest dobrze. Układa układanki, uruchamia urządzenia elektroniczne itd. Na szczęście w nieszczęściu pomaga nam przedszkole wyspecjalizowane w leczeniu różnych rodzajów autyzmu, od tygodnia mała chodzi tam na terapie 2X w tygodniu. Bardzo się martwię o jej przyszłość, obwiniam siebie, że to się stało przez ten uraz głowy, no ale żadnych sensacji bezpośrednio po tym nie było i do wiosny tego roku rozwijała się jak wszystkie dzieci, z mową szła szybciej niż starsza siostra w tym wieku. Przepraszam, że tak chaotycznie piszę, ale nie wiem, jak mogę jej jeszcze pomóc. Dobrze, że znalazłam Wasze forum, mam nadzieję, że tutaj znajdę dobre słowo i poradę. Co mogę jeszcze zrobić? Jaki ośrodek polecacie? Czy jakieś suplementy pomogą?
Milenka- 29. 09. 2006
Nataszka- 29.09. 2008