Szkola...mam dosc i sil mi brak

04.10.10, 21:32
Mlody poszedl do zerowki - integracyjnej. Lekko bylam przerazona na poczatku roku bo w klasie 3 aspergerow... i autystyk.
Oczywiscie problemy byly od poczatku bo mlody mial trudnosci z przestawieneim sie z zabawy na czas nauki. Ale jkaos z wiekszym lub mniejszym oporem dziala. Byla pani psycholog z poradni i pwoiedziala ze syn edukacyjnie i intelektualnie odstaje od reszty klasy - emocjonalnie i spolecznie zgodze sie nie bede krzyczec ale edukacyjnie Zzapytalam se pedagoga szkolengo ile dzieci w klasie potrafi policzyc do 100, ile dzieci potrafi przeczytac wyrazy, podpisac sie , napisac wyrazy ze sluchu Pedagog byl zaskoczony bo o tych umiejetnosciach mojego dziecka nie wiedzial .... Nasza psycholog byla dzis w szkole i przekazala mi ze jest chec ze str psychologa z poradni przeniesc syna do przedszkola Po konsultacjach z psychologiem przedszkolnym - prowadzila Toska w przedszkolu - uznaalm ze to zly pomysl, nei zgadzam sie z tym. Wiem ze mlody nei jest aniolem ale da sie nad nim zapanowac, nie swtarza wiekszych problemow wychowawczych , w klasie na 19 dzieci 12 ma problemy a 4 orzecznie. Jest kilkoro dzieci ktore sa w trakcie diagnozy, pod opeika poradni itp Jednym slwoem klasa jest trudna a moje dziecko wedlug osob bedacyh na codzien w tej klasie nie jest zle, jest z nim mniej problemu niz z dziecmi z orzeczniem. Ja rozumiem zostawic go w zeoce na kolejny rok ale cofnac do zerowki??? Mma juz maksymalnego dola, juz zrobilam runde 4 razy dookola osiedla i wyplakalam rzeke lez .... nie pozwole na to , dla niego to bedzie kara, zero motywacji. Jego problemem jest niska samoocena, jak wroci do przedszkola to wogole bedzie w kolo powtarzal ze nie nadaje sie do niczego i teraz jeszcze do szkoly ....
Dziewczyny co ja mam robic ...jak mam walczyc , skad brac sile
Boli mnie to ze wspieraja sie orzeczeniem w ktorym w jednym pkt jest napisane w normie umyslowej a w drugim ze poniezej normy intelektualnej I NA TO KLADA NACISK Orzeczenie jest sprzed 3 lat , pod koneic pazdziernika ide po nowe , po prosbach bo to obowiazuje na edukacje przedszkolna
Jako matka zrobie wszystko dla swojego dziecka, jestem osoba spokojna, raczej ugodowa, ale emocje niestety te lzawe wylewam W srode mam rozmowe z nasza psycholog , pedagogiem szkolnym i psycholog z poradni. Pomozcie , sama nie wiem co mam robic peweni bede tam ryczec bo sie nie bede mogla uspokoic slyszac ta propozycje. Trzeba bedzie bede walczyc za wszelka cene .... chce aby mojemu dziecku dano szanse , stworzyli trudna klase to niech teraz ponosza konsekwencje tego ale nie pozwole zeby moje dziecko na tym ucierpialo. Tosiek uwielbia chodzic do szkoly, bardzo lubi religie, jest na niej aniolem, peiknie opowiada o tym co bylo na zajeciach, opowiada o kolegach, podkresla jak bardzo sie tam dobrze czuje.
Przepraszam ze tak wylewam swoje zale...ale wy mnei zrozumiecie , borykaliscie sie z podobnymi problemami , moze ktos da mi cenna rade
Oj jak chcialabym miec czarodzieska rozdzke .... mialabym tylko 1 zyczenie .... szczescie dla mojego dziecka
    • yula Re: Szkola...mam dosc i sil mi brak 04.10.10, 21:52
      A macie swojego psychologa, który synem sie zajmuje terapią? Niech napiszę o nim opinię ktoś kto go lepiej zna niż pani która pierwszy raz go widzi na oczy i tą opinie zanieś do szkoły. Zerówka z tego co wiem to nadal edukacja przedszkolna, mimo że odbywa sie w szkole. Nie zgadzaj sie na przenosiny, bez twojej zgody nic nie mogą zrobić.
      ALe klasę sobie zrobili koszmarną :/
      • niki129 Re: Szkola...mam dosc i sil mi brak 04.10.10, 22:17
        Yula ja dostarczylam do pedagoga i psychologa szkolengo opinie z ostatnich miesiecy od:
        logopedy
        terapety SI
        meża dr Skotnickiej do ktorego mlody chodzi na zajecia
        opinie z Sobieskiego
        opinie od psychologa przedszkolnego
        opinie z poprzednich terapii
        opinie od nauczyciela wspierajacego w przedszkolu
        W kazdym z tych pism jest napisane ze chlopiec robiacy szybkie postepy, swietnie wspolpracujacy, inteligentny, dobrze zaopiekowany przez rodzicow dobrze rokujacy. I wsrod tych opinii bylo orzecznie. I do niego sie przyczepili , mowilam ze w kazdym z pozostałych pism jest napisaen ze dziecko madre, inteligentne, swietnie pracuje, ze sukcesem do osiagniecia celow wyznaczonych przez rpowadzacego jest konsekwencja i stanowczosc , ze dziecko swietnei orientujace sie w zakresie matematyki, ze powinno uczeszczac na kolko matematyczne bo ma duze zdolnosc w tej dziedzinie. I co???? nic Tym wszystkim moge pomachac na wietrze.... A to nie sa swiestki od domoroslych psychologów ale od znanych, cenionych osob, znajacych sie na rzeczy. Nasza psycholog chodzi do szkoly jest na kazde wezwanie, zaoferowala swoja pomoc w kwestii adaptacji Toska, daje wskazowi, mowila o postepach. Mi sie ze ten eksperyment z taka liczba ZA nei wyszedl i chca to naprawic kosztem dziecka ..m.in mojego Moze dlatego ze ja taka grzeczna jestem ... sama nie wiem Jesli postawia wszytsko na ostrzu noza , trudno bede walczyc Moze si ezle nastawiam ale wiem ze maja taka propozycje , ale ja jej nie przyjme
      • niki129 Re: Szkola...mam dosc i sil mi brak 04.10.10, 22:20
        Tak zerowka to oddzial przedszkolny i orzeczenie obowiazuje ale na moja prosbe uzasadniona ze sa 2 sprzeczne inforamcje i dziecko ma problemy w szkole bo przewaza w jego ocenie ponizej normy intelektualnej a nie w normie umysowej zgodzono sie na wydanie kolejnego i mamy juz wizyte. Porozmawialam z pania ze musi mi pomoc bo dziecko juz w 1 miesiacu za to pokutuje mimo ze zrobilo ogromne postepy w ciagu 3 lat.
    • brolek Re: Szkola...mam dosc i sil mi brak 04.10.10, 22:53
      Absolutnie bez twojej zgody nie mogą tego zrobić.
      Wszystyko jedno co napisali w orzeczeniu o rozwoju intelektualnym - zerówka to nadal oddział przedszkolny. W prawie oświatowym nawet nie istnieje coś takiego jak "zerówka" - wg prawa to taki sam oddział przedszkolny, jak w przedszkolu. Nie można od dziecka w grupie przedszkolnej w szkole wymagać wyższych kompetencji w jakiejkolwiek dziedzinie, niż od dziecka w przedszkolu.
      Poproś może w poradni na Narbutta, aby ci dali jakąś opinię, że to wbrew interesom dziecka. Dla szkoły w przypadku dzieci za spektrum autyzmu wiążące są opinie i orzeczenia z Narbutta. Miejscowa poradnia nie ma tu nic do gadania.
      O podobne pisemne opinie (dotyczące tylko tego tematu, krótko i zwięźle - że takie przenosiny są wbrew interesowi dziecka, że mogą wywołać regres w rozwoju) możesz poprosić psychologa prowadzącego i lekarza i złożyć je w szkole. To i tak tylko po to, abyś Ty nie była tą złą, niewspółpracującą matką - możesz wtedy powiedzieć, że jako matka, nie możesz postępować wbrew wskazówkom specjalistów opiekujących się Twoim dzieckiem.
      Zawsze możesz Tośka odroczyć, jeśli tego będzie wymagał jego rozwój społeczno-emocjonalny.
      Aby Tośka przenieść potrzebują Twojej zgody - absolutnie się nie zgadzaj!
      Co do trudnej klasy - myślę, że trzeba już teraz zaproponować szkole utworzenie z tej zerówki dwóch klas I - integracyjnych (tym bardziej, że z tego co wiem będzie więcej chętnych do klasy pierwszej dzieci z orzeczeniem).
Pełna wersja