Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka...

18.10.10, 14:38
Mam do Was prośbę o pomysły na interpretację zachowania dziecięcia. Mój pięciolatek (obserwacja w kierunku ZA) wkurza się bardzo, gdy na pytanie skierowane do kogoś z otoczenia odpowie nie osoba, którą pytał. Np. Jedziemy samochodem: syn, babcia i ja. Synio pyta mnie o coś, a odpowiada mu babcia. Jest to niezgodne z jego oczekiwaniami i zaczyna się denerwować. Macie pomysły dlaczego to go tak wkurza?
    • iska2009 Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 18.10.10, 14:45
      Brak elastycznosci? Otoczenie zachowuje sie niezgodnie z oczekiwaniami dziecka, a ono nie potrafi sobie z tym poradzic.
    • yula Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 18.10.10, 15:37
      normalka raczej u naszych dzieci, to właśnie brak elastyczności jak napisała iska. Dziecko sobie coś wymyśli, ustali i ma być według tych ustaleń inaczej wrzask, nerwy. To zaburza jego nie wiem jak to nazwać, "kontrole nad otoczeniem"? U nas jak jedziemy w długą trasę to MUSI być po drodze MacDonald inaczej będzie histeria. Wcześniej było tak że jak ktoś go poczęstował, to przy następnym spotkaniu też domagał sie poczęstunku. Na szczęście to przechodzi. Nauczył nas ostrożnie obiecywać i dotrzymywać obietnic, bo jego obietnice to średnio wiążące :P, ale jak my coś obiecamy to musi być i koniec :)
      A w sumie to twój syn ma racje, skoro pyta ciebie to po co odzywa sie ktoś inny :P
      • 1iwona1 Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 18.10.10, 15:45
        yula napisała:

        > A w sumie to twój syn ma racje, skoro pyta ciebie to po co odzywa sie ktoś inn
        > y :P
        :-D Wiem, że to zakłóca jego potrzebę kontroli nad otoczeniem. Generalnie jednak robi się z tego spory problem, bo bywamy tu i ówdzie i tak, jak jestem w stanie przygotować najbliższe otoczenie ('bardzo' najbliższe - czyli niania, synowie i ja), to dalsze staje okoniem i przekazuje dziecku info, że jest niegrzeczne.
        • mikkoevi Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 18.10.10, 16:05
          Problem w tym że otoczenie w doskonałej większości przypadków nie można przygotować na to jak reagują nasze dzieci.

          Czasami zastanawiam się czy to nie dorośli , niby normalni ludzie nie są bardziej autystyczni niż mój syn;))))



          • 1iwona1 Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 19.10.10, 08:24
            mikkoevi napisała:


            > Czasami zastanawiam się czy to nie dorośli , niby normalni ludzie nie są bardzi
            > ej autystyczni niż mój syn;))))
            >

            Jak najbardziej są :-)
        • yula Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 18.10.10, 17:59
          Jeśli ma ZA to przygotuj sie do olewania dalszego otoczenia, dla własnego spokoju. Z wiekiem to może sie zmienić, złagodnieć. Warto popracować by swoje uwagi zgłaszał w bardziej przyjemnej formie, zamiast wrzasku, niech powie że "pytałem mamę/tatę/pana , a nie ..." Mi powoli sie udaje wprowadzać bardziej akceptowalne formy protestu.
          • 1iwona1 Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 19.10.10, 08:19
            yula napisała:

            > Jeśli ma ZA to przygotuj sie do olewania dalszego otoczenia, dla własnego spoko
            > ju. Z wiekiem to może sie zmienić, złagodnieć. Warto popracować by swoje uwagi
            > zgłaszał w bardziej przyjemnej formie, zamiast wrzasku, niech powie że "pytałem
            > mamę/tatę/pana , a nie ..." Mi powoli sie udaje wprowadzać bardziej akceptowal
            > ne formy protestu.

            Otoczenie mam w nosie (ZA przerabiam od dawna, mam 14 latka Aspi. Jednak każdy Aspi jest inny i niektóre sytuacje są dla mnie nowe). Chodzi mi o dziecko, które otrzymuje info, że jest niegrzeczne i już w to uwierzyło. Mały jest bardzo wrażliwy i delikatny. Jego protest nie zawsze jest gwałtowny, zależy od reakcji otoczenia. Forma jest właśnie taka: "pytałem mamę a nie...". Emocje zaczynają narastać, gdy nie pytana osoba zaczyna dyskutować. Ja oczywiście wkraczam z wyjaśnieniem pt. babcia odpowiedziała, bo ja muszę się skupić na kierowaniu samochodu, albo ja odpowiedziałam, bo brat nie słyszał pytania itp. Ale moja ingerencja nie zmienia faktu, że dziecko otrzymuje kolejny sygnał, że jest niegrzeczne.
            Przyznam, że ta forma sztywności mojego dziecka zaskoczyła mnie, mimo sporych doświadczeń ze starszym synem.
            • 1iwona1 Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 19.10.10, 09:02
              poprawka:
              "kierowaniu samochodem"
              sory za błąd
            • yula Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 19.10.10, 11:46
              Może jeszcze niech dodaję "przepraszam" Tłumacz mu że często odzywa sie ten kto zna odpowiedz, by pytający nie musiał długo czekać, pewnie to robisz ale u mojego syna często nie działa pierwszy argument i dopiero wypróbowanie kilku bywa że w końcu trafie. Przerywaj natychmiast dyskusje na temat że jest niegrzeczny, przecież powiedział że pytał sie kogoś innego. Pracuj nad jego pewnością siebie i nie daj wmówić że jest niegrzeczny.
    • andevi Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 20.10.10, 20:55
      Mysle, ze powodem takiej reakcji jest to, ze nasze dzieci nie potrafia prowadzic dialogu z kilkoma osobami jednoczesnie.Jesli pyta mame, a odpowiada babcia, to zakloca jego poczucie porzadku, z dialogu robi sie tercet, a to nie moze sie zmiescic w glowie Aspiego. Dobrze, ze nie reaguje histeria! I to wlasnie osoba, do ktorej zostalo zwrocone pytanie, powinna zestrofowac te odpowiadajaca:) To by bylo jak najbardziej logiczne. Przynajmniej dla mojego Aspi.
      • eps Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 20.10.10, 22:09
        U mojego syna podobnie i wg mnie zdnerwuje sie bo odpowiedź przez kogos innego nie jest zgodna z jego wizją świata i danej sytuacji. On wykombinowął ze mama mu odpowei a nie babcia i juz. Sama niezgodność tego co sie stało z tym co miało sie wg niego stać jest dla niego denerwująca. On sobie ustalił w głowie coś tam a stało sie inaczej niż oczekiwał.
        Jak mój sie zaczyna denerwować to tłumacze że babcia chciała pomóc i odpowiedziała bo mama nie mogła w danym momencie i że nic sie nie stało strasznego. ja mu bardzo zalezy to ja mogę odpowiedzeć teraz a baccia chciął dobrze i nie trzeba sie denerwować. u nas to działa i napady złosci w takich sytuacjach nalezą juz do rzadkości albo szybki sie kończą.
        • 1iwona1 Re: Pomóżcie mi zrozumieć zachowanie dziecka... 21.10.10, 08:13
          Bardzo Wam dziękuję za wypowiedzi. Za każdym razem tłumaczę dobrą wolę odpowiadającego. Jednak nie zawsze uda mi się nie dopuścić do przekazania dziecku informacji, że jest niegrzeczne. I tu chyba jest pies pogrzebany - tłumaczę dziecku reakcję otoczenia, a na naszym etapie jest to chyba niewystarczające, bo za mało wspieram dziecko - tak jak napisała Yula - muszę się bardziej skupić na nie dpouszczaniu do tego, by dziecko otrzymało info, że jest niegrzeczne.
Pełna wersja