Świat według dziecka- odcinek z dziewczynką z ZA

23.10.10, 19:10
Niestety nie miałam możliwości uważnego obejrzenia, będe polowała na powtórkę (będzie jutro o 12.30 na tvn style).

Na razie z twego co zaobserwowałam:
- nie podoba mi się utrwalanie stereotypów
- bład merytoryczny D. Zawadzkiej ("ZA dotyczy jedynie zaburzenia w sferze realacji społecznych")
- sama rodzina bardzo trudna, pewnie niepełnosprawnośc dziecka ma na to wpływ ale tutaj był ogromny problem z przemocą, zarówno wobec dzieci, jak i pomiędzy rodzicami
- dziewczynka miała ewidentne zaburzenia Si stymulacje poprzez (stukanie się w głowę, wyrywanie włosów) a Dorota Zawadzka potraktowała to jako czysto problem wychowawczy

Ciekawa jestem Waszych spostrzeżeń i refleksji. Tak w ogóle to cieszę się, że pokazali tez dziecko z takim problemem. Jakiś czas temu nawet rozważałam zgłoszenie sie do programu. Pokazywali odcinek z dzieckiem, które przeciwnie do większości prezentowanych dzieci, nie stwarzało żadnych problemów wychowawczych. Jako pozytywny przykład:) I właśnie do takiego typu programu chciałam zgłosić swojego Mikołaja, żeby walczyć z stereotypowym traktowaniem dziecka z autyzmem. Mój Misiek nie stwarza żadnych problemów wychowawczych, jest bardzo zdyscyplinowany, miły, pogodny, uśmiechnięty.

Nigdy nie był agresywny a od rówieśników wyróżnia go biegła umiejętność czytania i pisania oraz błyskawiczna nauka języków obcych (ma 4,5 roku) a do przedszkola na przeciwko mojego domu wraz ze swoim terapeutą cieniującym nie został przyjęty bo pani dyrektor powiedziała: "co rodzice powiedzą na to, że taki chodzi z ich dziećmi do przedszkola"... w efekcie jeżdzę codziennie do przedszkola prawie 1,5 godziny w jedną stronę z dwiema przesiadkami, a 50m od mojego domu mam śliczne nowiutkie państwowe przedszkole...
    • ojciec.karmiacy Re: Świat według dziecka- odcinek z dziewczynką z 23.10.10, 20:26
      ja widziałem ten program... i byłem pozytywnie zaskoczony. właściwie wszystko co robimy w podejściu miało tu swoje odzwierciedlenie, tylko że u nas nie ma takich kłopotów. skupiamy się po prostu na innych rzeczach przyjmując bunt za fazę rozwoju i na tym żeby go nie wzmacniać. Generalnie dla mnie ok. ten błąd merytoryczny to tak sobie - agresja też dotyczy relacji społecznych... ale oglądając dzieci (kilka mi się zdarzyło) bardzo niewiele było agrsywnych, już raczej autoagresywne.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Świat według dziecka- odcinek z dziewczynką z 24.10.10, 14:22

      Rozumiem, że była mowa o diagnozie, bo jakoś opuściłam początek.
      Cóż, wiele zachowań tej dziewczynki jest podobnych do zachowań mojego syna (wpadanie w szał, gdy stawia się mu wymagania, ograniczenia, coś ulega zmianie; rozbieranie się w stanie wzburzenia, niepokoju, niestety, też chwilami agresja, zachowania buntownicze).
      Czy to znaczy, że sobie nie radzmy, czy to po prostu taki 'stereotypowy', charakterny typ? A może autyzmowi towarzyszy u niego jeszcze coś, np. psychopatia, bo empatii ni dudu nie idzie wywołać?? Nie wiem...z różnych stron go podchodzimy i próbujemy uczyć.
      Hm, co do tego, że zachowania stereotypowe to chęć zwrócenia uwagi - też dyskutowałabym. W przypadku mojego dziecka 'niezauważanie' to droga do nikąd, bo stereotypie to po prostu objaw niepokoju i zaburzeń w komunikacji. Trzeba stale starać się obniżać poziom niepokoju, uczyć go inaczej komunikować swoje potrzeby jak np. siusiu, głód, zmęczenie - jak się udaje, to wtedy idziemy do przodu, choć regresiki też się zdarzają.
      A co do przemocy, to po prostu podejrzewam, że nie dostali odpowiedniej ilości wsparcia, instrukcji? Może sami mają problemy autystyczne i dlatego pojawiło się bicie i karmienie na siłę, bo cięzko im się wczuć w sytuację dziecka lub zapanować nad wzburzeniem? Po prostu powinni mieć wentyl, bo przy wychowaniu dziecka o specjalnych potrzebach, potrzebne sa też specjalne a nie przeciętne umiejętności.
    • gemmavera Re: Świat według dziecka- odcinek z dziewczynką z 26.10.10, 11:07
      Nagrałam sobie dzięki tej informacji - dzięki Marychno. :)

      marychna31 napisała:

      > - bład merytoryczny D. Zawadzkiej ("ZA dotyczy jedynie zaburzenia w sferze real
      > acji społecznych")

      Tu bym broniła pani Zawadzkiej - ona nie starała się streścić, na czym polega ZA, ale ta jej wypowiedź była reakcją na to, co powiedziała matka dziewczynki.
      Matka powiedziała, że córka ma ZA - no więc Zawadzka zapytała ją, na czym to polega.
      No to matka rzuciła, że dzieci z ZA muszą mieć wszystko tak, jak chcą, wpadają w histerię i są agresywne.
      I na to właśnie Superniania powiedziała, że ZA to przede wszystkim problemy ze sferą społeczną. I dodała, słusznie zresztą, że agresja wcale nie jest charakterystyczna dla tego zespołu - że jest wtórna.

      Poza tym Zawadzka od razu zaznaczyła, że ZA się zajmowac nie będzie, bo nie jest na tyle kompetentna, a poza tym dziecko jest pod opieką specjalistów.
      Zajęła się tym, co z ZA wcale jej zdaniem nie wynikało.
      I jak tak obserwowałam tę dziewczynkę, to uważam, że Superniania miała rację.
      Mnóstwo dzieci (zwłaszcza pokazywanych w tym programie ;)) rzuca się na ziemię, krzyczy i jest agresywne.

      Wyrywanie włosów - tu też bym się specjalnie powiązań z ZA nie doszukiwała. Być może to jakaś stymulacja, a być może dziewczynka po prostu zauważyła, że matkę to wkurza, więc sobie włosy wyrywa. A że pewnie słabiej odczuwa ból, to nic ją to nie kosztuje.

      Jedyne, co mi podpadło - kiedy Zawadzka mówiła o waleniu głową w ścianę, że to jest próba zwrócenia na siebie uwagi. BYć może w większości przypadków tak jest - ale tu akurat pokazali ta dziewczynkę, kiedy siedziała pod biurkiem taka znudzona, zmęczona, i zupełnie bezmyślnie, nie zwracając uwagi na otoczenie, waliła głową w tę ścianę. I tu bym się już doszukiwała stereotypii.

      No a karmienie dziecka na siłę - horror po prostu. We mnie ten materiał wzbudził taką samą reakcję, jak u superniani - agresję. Normalnie miałabym ochotę tej babie dać za to twarz. :/
      Tym bardziej, że to nie było tak, że dziecko nagle odmówiło jedzenia, a mamusia się wkurzyła i nakręciła. Nie, dziecko normalnie usiadło, dało sobie zawiązać śliniak pod brodą, po czym matka od razu stanowczo powiedziała "otwórz buzię", zacisnęła jej palce na policzkach i władowała pełną łyżkę gotowanych, rozmamłanych warzyw. Nawet nie próbowała jej zachęcać, dać jej łyżkę. Podeszła do niej tak samo jak ja, kiedy mam podać mojemu kotu tabletkę. :/

      Sama bym tej zupy nie przełknęła, słowo daję - a jeszcze w takiej atmosferze.
      Pamiętam, że kiedy byłam mała, gotowane warzywa z zupy wzbudzały we mnie odruch wymiotny. Sorry za dygresję. ;)
      • madzis12 Re: Świat według dziecka- odcinek z dziewczynką z 27.10.10, 10:36
        poproszę o tytuł tego odcinka moze gdzieś w necie znajdę , chetnie bym to obejżała, niestety do Vod. tv nie mam dostepu bo mieszkam poza granicami polski
        • marychna31 Re: Świat według dziecka- odcinek z dziewczynką z 27.10.10, 22:17
          To odcinek "Nie znęcaj się nade mną, mamo". Sezon 5, odcinek 7.
          vod.onet.pl/swiat-wedlug-dziecka,swiat-wedlug-dziecka-nie-znecaj-sie-nade-mna-mamo,586,5,6819,odcinek.html
Pełna wersja