widzenie swiata obrazami,

25.10.10, 12:07
wiem, ze kazde z nas przeanalizowalo swoja rodzine, charakter, cechy we wszystkie mozliwe strony i cechy autystyczne (plus syndrom studenta medycyna etc) - ale mi chyba umknelo najwazniejsze - patrze na swiat obrazami i ukladam je sobie w glowie w sposob troszke dziwniejszy od innych ludzi... nie zdawalam sobie w ogole z tego sprawy dopoki nie zaczelismy terapii z moim synem..

obgadalam to ze swoim mezem i przyznal mi, ze on tak sobie nie wyobraza swiata,
mam swoje kolory, rozmiary i lokalizacje na fikcyjnej kartce A4 dla kazdej cyfry, litery, a kolory maja swoje postacie,
pory roku, miesiace, tygodnie, dni tygodnia, widze na zasadzie struktury fizycznej - maja tez swój dotyk i kolory..

do tego niedowrazliwosc zapachowa - wacham wszystko od zawsze, (osoby tez sa zawsze obwachane i przypisane jakiemus zapachowi),
nie jestem w stanie przelknac niczego bez obwachania, kazdy nowy przedmiot, ubranie - starannie obwachane - nie wiaze sie to z zadnym rytualizmem ani przymusowym dzialaniem - zawsze bralam to za element poznania i oswojania nowosci - (jesli ktos lub cos bardziej mi sie podoba - proces zapamietania jego zapachu jest bardziej wymuszony i silniejszy),

do tego pamiec - pamietam sytuacje z calym mnóstwem szczególów jak mialam mniej wiecj 1.5 roku - sceny z zycia mojej rodziny, kolory, czy bylo zimno, czy cieplo, co robil kazdy uczestnik sceny..
jak do tej pory nie spotatkalam nikogo kto siegalby pamiecia do tak wczesnego dziecinstwa i pamietal tak "obrazowo" i szczegolowo dane sytuacje,

do tego delikatne problemy spoleczne - ale bardziej na zasadzie rozpoznania co ktos mysli, czuje i jak powinnam zareagowac,

mój syn ma zdiagnozowane spketrum autyzmu - i dwa najwieksze rodzinne dziwaki (ja i mój tesc) mamy najlepsze rezultaty w pracy z nim - tak jakby nam sie miescilo w glowie to czego inni nie moga zrozumiec... sama nie wiem..
    • gemmavera Re: widzenie swiata obrazami, 25.10.10, 12:32
      rauxa napisała:

      > pory roku, miesiace, tygodnie, dni tygodnia, widze na zasadzie struktury fizycz
      > nej - maja tez swój dotyk i kolory..

      To się chyba nazywa synestezja?
      Mam podobnie, chociaż tylko w niektórych sferach - np. niektóre słowa czy zdania mają dla mnie smak. :) Często wracam do pojedynczego zdania czy wyrażenia, żeby się nim podelektować. ;)
      Bardzo polecam Ci (jeśli jeszcze nie czytałaś) książkę Axela Braunsa "Barwne cienie i nietoperze", w której autor rewelacyjnie wprost opisuje, jak to odbierał i właśnie jak mieszają się wrażenia odbierane poszczególnymi zmysłami.

      A co do reszty - nie od dziś wiadomo, że występowanie autyzmu ma związek z genami.
      Być może masz jakieś delikatne zaburzenia ze spektrum - albo łagodniejsze niż u Twojego syna, albo już "przepracowane".
      Jeżeli to jest powodem jakichś problemów w codziennym życiu, może powinnaś się zdiagnozować. A jeśli nie - to tylko się cieszyć, że rozumiesz swoje dziecko najlepiej ze wszystkich. :)
      • gepardzica_z_mlodymi Re: widzenie swiata obrazami, 25.10.10, 16:15
        Otóż to - żadna tajemnica, że geny mają dużo do powiedzenia w spektrum autyzmu.
        Ja tak świata nie postrzegam. Mój mąż owszem. Ale on, jego mama, wujek, dziadek mają wyraźne cechy A.
    • tijgertje Re: widzenie swiata obrazami, 25.10.10, 12:36
      Hehe, u mnie zdiagnozowano ASS w czasie diagnozowania mlodego;) Tez mysle obrazami, cale zycie ma w mojej glowie szczegolowa mape. Z tym, ze psychiatra przyznala, ze w diagnozie u doroslych czesto wychowanie i inteligencja ma duzy wplyw na to, jaki obraz soba w ostatecznosci przedstawiamy. U mnie nie ma watpliwosci, ze mam ZA albo wysokofunkcjonujacy autyzm, ale pewnosci nie maja, czy jedno czy drugie, bo bardzo duzo nauczylam sie rozumowo. do tego psychiatra twierdzi, ze nawet niewprawnego psychologa moglabym wpedzic w maliny:)
      Z zapachami az tak ekstremalnie niczego nie wachalam, choc mysle, ze jestem na nie wrazliwsza niz norma przewiduje, za do mam cos z dotykiem, nieraz jade na zakupy dotykowe, do ekskluzywnych sklepow, w ktorych na zakupy mnie nie stac, ale musze sobie przynajmniej poglaskac te niesamowite welny, jedwabie i kaszmiry;)
      • gemmavera Re: widzenie swiata obrazami, 25.10.10, 12:43
        Tijgertje, możesz w osobnym wątku napisać, jak wygląda diagnozowanie osoby dorosłej w Holandii?
        Chodzi mi o to, jakich narzędzi uzywał psychiatra (testy itp.), na co zwracano uwagę i jak psychiatrom udało się "odseparować" to, czego się zdążyłas przez całe swoje życie nauczyć "na rozum", a co, jak sama napisałas, mogłoby wpędzic niedoświadczonego psychologa w maliny.

        Będę bardzo wdzięczna. :) Poprosiłabym Cię o to w mailu, ale sądze, że temat jest na tyle ciekawy, że warto go poruszyc na forum. :)
        • yula Re: widzenie swiata obrazami, 25.10.10, 14:48
          ja też jestem zainteresowana :)
        • tijgertje Re: widzenie swiata obrazami, 25.10.10, 20:56
          Nie wiem, czy jest o czym watek zakladac. Moja diagnoza poszla migiem:) Dostalam sugestie od osoby bedacej w kolowrotku mlodego, ze moge siebie zdiagnozowac, poszlam do lekarza domowego z prosba o skierowanie. Zglosil mnie do tubylczej orgaznizacji zajmujacej sie wszelkimi zagadnieniami ze strefy zdrowia psychicznego. Od nich dostalam zaproszenie na rozmowe z psychologiem - konsultantem przekierowujacym dalej i cala sterte testow i ankiet do wypelnienia "o wszystkim". To podstawowe ankiety wpisowe, na bazie ktorych okreslaja dalszy ciag badan doglebnych;) W Wiatrakowie ludzie maja bardzo waskie specjalizacje i jesli ktos obok autyzmu ma np depresje, to musi chodzic na terapie do 2 roznych psychologow.
          U pani konsultujacej bylam 3 razy po poltorej godziny chyba, zrobila wstepna diagnoze podejrzenia zaburzen ze spektrum autyzmu i skierowala mnie do kolezanki-psychiatry 2 pokoje dalej:) Do niej najpierw chodzilam kilka razy sama, sesje po 2 godziny. Przegadalam pol zycia, musialam odpowiedziec na mnostwo pytan, glownie pt "co czulam i myslalam w okreslonej sytuacji". Poza tym mialam do wypelnienia w domu kilka testow, ale zabijcie, pojecia nie mam czyje czy o jaki mialy temat/nazwe:/ Potem bylam na 2 sesjach razem z mezem (sam lobuz nie chcial), tez musial wypelnic jakies testy o moim zachowaniu i reakcjach. W sumie spedzilismy z pania dobre kilkanascie godzin (za ktore nawet rachunku nie widzialam, wszystko jest wysylane bezposrednio do ubezpieczalni). Miala byc rozmowa z moimi rodzicami, czy kims, kto moglby opisac moj rozwoj w pierwszych latach zycia, ale ze wzgledu na odleglosc, problem z jezykiem i stanowiskiem moich rodzicow nic z tego nie wyszlo, psychiatra musiala sie oprzec tylko na moich zeznaniach. Ostatnie spotkanie to szczegolowo omowiona diagnoza z moimi mocnymi i slabszymi stronami, po ktorej zostalam odeslana do pierwszej pani, a ta przedstawila mi ich oferte dla mnie, mozliwe kursy, rodzaje pomocy czy ewentualne dodatkowe badania, gdyby okazaly sie konieczne. Potem chodzilam na spotkania z inna pania psychoterapeutka, z nia i innym panem mialam super kurs dla autystow, po ktorym na razie dala sobie spokoj. Dostalam dobra baze, z ktora dalej moge sobie niezle radzic sama (z mezem). Tak bylo u mnie. Maja dosc sciesle wytyczne i do diagnozy potrzebuja m.in. 2 "swiadkow" dobrze znajacych kandydata na autyste;) Rozne osrodki jednak pracuja w roznych systemach i stosuja rozne testy, czasem diagnoza wlecze sie dluzej, u niektorych po 2-3 spotkaniach jest jasna jak na dloni. To tyle:)
    • czarna_ida Re: widzenie swiata obrazami, 25.10.10, 14:53
      Moj synek tez wszystko wącha. Zanim zje, powącha potrawy. Lubi tez mocne perfumy, ale nie znosi brzydkich zapachow. Jak na male dziecko (6 lat) ladnie pachnie. Mnie dopiero w ciązy wyostrzył sie węch, i jest to dla mnie problemem, bo przedtem byłam '' niema'' na smrodki, a teraz masakra.. Syn też rozpoznaje wiecej kolorów, poza standardem. Dla niego tez wazna jest faktura, materiału w dotyku, czy gryzie, czy jest miękki..
    • baskokvet Re: widzenie swiata obrazami, 28.10.10, 21:19
      w każdym razie - analizując Wasze wypowiedzi-stwierdzam,że autyzm to fascynujące zagadnienie-szkoda mimo wszystko,ze musze się tak realnie o tym przekonywać. Ale może kiedyś moją Zosię zrozumiem.
      • gemmavera Re: widzenie swiata obrazami, 29.10.10, 17:07
        baskokvet napisała:

        > w każdym razie - analizując Wasze wypowiedzi-stwierdzam,że autyzm to fascynując
        > e zagadnienie-szkoda mimo wszystko,ze musze się tak realnie o tym przekonywać.

        Mam bardzo podobne przemyślenia :))
Pełna wersja