zabulin
25.11.10, 14:50
Witajcie!!!
Bardzo was prosze o pomoc. Od wrzesnia poslaliśmy syna na zajecia adapatacyjne do przedszkola. Chodzil raz w tygodniu na 2 godziny.
Chyba mu się spodobalo ogolnie, ale zaczęlam sie na powaznie niepokoić gdyż:.
Syn lubi zajęcia z rysowania, malowania, lepienia- takie typowo przy stoliku. Za nic w świecie nie chce wejść jednak do kółka gdy dzieic tańczą (namowy przyniosly odwrotny skutek, zaprze się w podłoge i "Nie", gdy się go próbuje zaprowadzić)
Jak dzieci tańczą, to patzry na nie lub ignoruje i bawi się sam. w domu zaprasza nas do koleczka i tanczy
jak ida do basenu z kulkami- raz idzie raz nie.
teraz kojarzę, ze sie bał jak szliśmy do piaskownicy pelnej dzieci.
Z dziećmi sasiadów się bawi, z kuzynami również.Widzac kuzynkę woła "Izia, Izia, " i biegnie do niej.
Ostatnio postanowiliśmy go dac na probe na cąły dzień do przedszkola (był dwa razy)- pani mowiła, ze bawil się nawet z jakąs dziewczynką.
Za kazdym razem mówi, ze chce do przedszkola,ale tańczyc nie będzie.
W piątek mieli teatrzyk kukielkowy- czerwony kapturek. Niektore dzieci plakaly, on nie, ale stał w bezpiecznej odleglości za rogiem i tylko "kukał" na teatrzyk (powiedział mi, ze bał się że go wilk zje)
Ma obecnie 2 lata i 10 miesięcy. W styczniu (29.01) skończy 3 lata.
Nie musze mówić, co podejrzewam.
Czy możecie polecić kogos w Krakowie-psychologa, który pomoże ustalić co synkowi jest??
Najlepiej kogoś sprawdzonego.
Jestem strasznie zagubiona w tym wszystkim i nie ukrywam przerażona.