calosciowezaburzeniarozwojowe
05.12.10, 23:03
Natchnal mnie watek kolezanki ponizej i przypomnialo mi sie, ze chcialam Was zapytac czy jesli moj 5-latek nie umie ni w zab wytrzec sobie pupy po wizycie w toalecie, to bardzo to odstaje od umiejetnosci WAszych dzieci-rowiesnikow?
Ja do tej pory problemu nie robilam, szczerze mowiac to niespecjalnie byl tego uczony, jak kilka razy zamiast wytrzec chusteczka trzymana w rece, wytarl nieopatrznie palcami. Do niedawna mlody nie wyproznial sie poza domem (wiec wycieralismy my-rodzice), ale w tym roku jest juz w przedszkolu tak wyluzowany, ze nawet czesciej zalatwia sie w przedszkolu niz w domu i choc twierdzi, ze w przedszkolu wyciera sam, to niestety stan majteczek po takiej samoobsludze temu przeczy :-(.
Teraz zaczelam sie przygladac temu wycieraniu i stwierdzam, ze mlody ma problem z dokladnym trafieniem reka w konkretne miejsce z tylu, a poza tym, jakby mial zbyt krotkie rece, by to zrobic dokladnie.
A jak jest u Was? Jakies rady?