Dziwne miny i slinotok...

14.12.10, 11:54
Witajcie.jakis czas temu syn nie chciał nic gryzc,więc masowałam mu jamę ustną.Na szczęscie wkrótce załapał i teraz nie ma problemu choc jeszcze nie doszedł do perfekcji.Syn ma 2 lata i 4 m-ce.Jamy ustnej od dawna nie masuję,bo tak na prawdę on sam to robi wkładające sobie cokolwiek do ust.Od 2 tygodni syn strasznie się slini,ale przewaznie wtedy gdy się zapatrzy na cos.NIe wiem czy się tym martwic,czy zwalic na brak "piątek" w uzebieniu(jednak nie widac by cokolwiek tam się działo).Co o tym sądzicie?Wczesniej nigdy tak sie nie slinił.POza tym martwi mnie tez to,iz przy swym napieciu mięsniowym od jakiegos czasu,gdy się z czegos cieszy to usmiecha się tak w przesadny sposób,az taki nieładny,wykrzywiając przy tym buzię...czy powinnam mu ją masowac,bo wytłumaczyc raczej się nie da....
Pozdrawiam
    • yula Re: Dziwne miny i slinotok... 14.12.10, 12:44
      ja bym sie spytała jakiegoś terapeuty i jak trzeba to masowałam buzie. U nas śliniak był podstawą prawie do 4 roku życia, bo syn ciągle sie ślinił i bez śliniaka wszystkie ubrania były mokre. Przez obniżone napięcie buzi miał ją ciągle uchyloną. Teraz już nie ma tego problemu, ale nadmiernie wydziela mu się ślina czyba nadal i często muszę mu przypominać by przy mówieniu czy jak sie zamyśli połykał ślinę. Mnie drażni że ciągle coś pakuje do ust, nie wiem dlaczego, ale jak nie ma nic w rękach to lądują tam palce, jak coś ma to ląduje to, a pilotom i komórkom to nie służy :/
      • gomado Re: Dziwne miny i slinotok... 14.12.10, 18:39
        yulka, u nas to samo. Syn ma 4 lata i ma wiecznie niedomknieta buzie, ze nawet mu z niej cieknie. Do tego obnizone napiecie calego ciala. Masujemy szczoteczka elektryczna- max 10 sek bo do tego nadwrazliwy. Kiedys mu slin juz nie leciala, moze musze powrocic do wiekszego stymulowania tej okolicy- kiedys masowalam mu policzki i przyciskalam pod broda zeby lykal sline. Lize sobie rece i inne rzeczy, wklada paluchy. Slina, slina, slina, feeee
        • yula Re: Dziwne miny i slinotok... 14.12.10, 21:22
          Nam logopeda pokazała była takie przyciskanie brody z wibrowaniem, właśnie by uaktywnić te mięśnie zamykające buzię, ale u nas z masażami jest prościej bo on jest podwrażliwy i dobrze znosi dotyk, a wręcz sie go domaga. Ale nadal często sie oblizuje, przy katarze znowu otwarta buzia i pośliniona broda fuj. Do tego gryzie ubrania dopiero fuj jak wszystkie kołnierzyki, wszystko co może dosięgnąć jest mokre :/ a teraz jak na dworze mróz to sie robi poważnym problemem ::/ A ma już 7,5 i nie mam pojęcia jak do niego dotrzeć. Stwierdził że robi to z przyzwyczajenia i koniec. A teraz oboje znowu zakatarzeni a ja wpadam w szał jak słyszę siorbanie nosem, bo u nas to oznacza 2 tyg w domu, w zależności od przebiegu z antybiotykiem lub bez. Młoda gorączkuje, syn póki co tylko smarka, co oznacza poślinoną buzię, siedzi w domu więc go roznosi. A z zatkanym nosem na dwór nie pójdzie grrr...
    • czarna_ida Re: Dziwne miny i slinotok... 14.12.10, 21:30
      U nas tez to bylo bardzo dlugo.. Ale przeszlo na szczescie..
      • czarna_ida Re: lawenda 14.12.10, 21:31
        napisalam do Ciebie na gazetowego maila ..
      • lawenda84 Re: Dziwne miny i slinotok... 15.12.10, 13:46
        Wszyscy piszą o slinotoku;a czy te miny np.w momencie zadowolenia,tez mijają.U mojego dziecka nie zawsze tak jest,ale niepokoi mnie to jego zachowanie...czy to przez napiecie miesniowe?
        czarna_ida:Przepraszam,miałam odpisac,ale jakos zeszło...odezwę się napewno
        • czarna_ida Re: Dziwne miny i slinotok... 15.12.10, 20:47
          Ja mysle ze wiekszosc naszych dzieci, ma problemy w obrebie buzi, tj. jamy ustnej.. U nas jest za male napięcie w niej.. Poza tym wklada raczki do buzi, lub czesto dotyka jej..By taki okres poza wychodzeniem zębów,się ciagle slinil do ponad 3 lat..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja