dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoła

04.01.11, 14:09
Jak planujecie edukację?
Przedszkole, zerówka szkolna, odroczenie pierwszej klasy?
Mój jest obecnie w przedszkolu masowym i zastanawiamy się nad przeniesieniem go do zerówki w szkole integracyjnej.
Oprócz wielu innych powodów kierujemy się obawą, że za rok zabraknie miejsca dla młodego, bo do pierwszej klasy pójdą wszystkie dzieci z jego rocznika i większość tych urodzonych w 2005 roku. Nasza rejonowa szkoła integracyjna urządza casting, który mieliśmy w nosie, bo muszą go przyjąć, bo to nasz rejon.
Jednak teraz nie jesteśmy już tacy pewni, bo z roku na rok wzrasta liczba zdiagnozowanych dzieci i nawet te z rejonu niekoniecznie muszą być przyjęte. A te z zerówki przechodzą automatycznie...
    • ojciec.karmiacy Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 17:19
      my mamy integracyjne przedszkole Montessori, tam płaciliśmy wpisowe za cały pobyt w przedszkolu, więc mały będzie tam w tym roku i przyszłym, czyli planowo w "zerówce", przedszkole robi, bo musi, podstawe programową i jeśli się uda to ją zrobimy - natomiast na zebranie rodziców przyszła Pani z kuratorium i powiedziała, żeby nie bać się odraczania nawet zdrowych dzieci, bo dzieciaki w wieku 6 lat mają różnie z gotowością szkolną... Zobaczymy jak to będzie i jak wyjdzie, ale później będziemy starali się znaleźć integracyjną szkołę Montessori - kiedy przyjdzie na to czas.
      • nieszki Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 18:34
        Jeśli szkoła jest rejonowa to nie ma opcji przecież, żeby nie przyjęli. Muszą dziecko przyjąć. Ja mam młodsze dziecko z końca grudnia 2005, więc teraz jest w zerówce przedszkolnej, a za rok idzie do szkolnej, znaczy za pół roku. Puszczam go do zwykłej klasy, lub integracyjnej jako zdrowe dziecko, zobaczymy. On trudności wychowawczych raczej nie sprawia żadnych, więc mam nadzieje, że się uda.
        • aga_sama Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 19:58
          Mamy duże obawy przed odraczaniem obowiązku szkolnego. Młody jest powyżej normy intelektualnej, boimy sie, że będzie się nudził powtarzając zerówkę, a znudzony kosmita potrafi rozwalić wszystkie zajęcia...
          Największe problemy są z koncentracją, przestrzeganiem reguł, małą motoryką i nadwrażliwością na bodźce, stąd pomysł na zerówkę integracyjną, gdzie jest mniej dzieci.
          • ojciec.karmiacy Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 20:10
            kurcze, idealne dziecko do Montessori;) na sali poznawania życia cały czas mała motoryka w zastosowaniach praktycznych, na innych salach nauka (matematyka, geografia, liczenie i pisanie oczywiście - program dostosowany do umiejętności dziecka, dzieci nie robią tego co już znają, rozwijają to). Oczywiście nie namawiam, tylko tak pomyślałem...
            Myślę, że odroczenia to kwestia indywidualna, bo przecież zawsze były dzieci, które wcześniej szły do szkoły, tak jak nasze będą musiały. Ale jeśli nie ma takiego problemu, to szkoda marnować potencjał.
            • aga_sama Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 20:13
              Ja też myślałam o montessori, niestety ojciec niekarmiący na razie słyszeć nie chce, niestety kasa oprócz tego.
              Zastanawiam się jeszcze nad podstawówką społeczną otwieraną przez kadrę liceum na bednarskiej.
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 21:23
                Ale Montessori ma tez w swoich zalozeniach duzy nacisk na indywidualna prace dziecka, takie silne angazowanie sie w aktywnosci w pojedynke ewentualnie przy wspoludziale nauczyciela - czy to nie przeczy kierunkowi terapii naszych dzieci? W pojedynke, to one zazwyczaj funkcjonuja najlepiej ;-).
                Mnie dobiegla opinia psychologow zajmujacych sie autyzmem, ze pedagogika M. to nie jest najlepsze rozwiazanie dla autysty.
                Ale z pewnoscia wszystko zalezy od placowki i ludzi w niej pracujacych.

                • ojciec.karmiacy Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 05.01.11, 00:38
                  i od dziecka sporo zależy, nie ma na świecie dwóch takich samych osób, również autystycznych. syn opowiada o kolegach, mam zdjęcia z zajęć - nigdzie nie jest sam, albo tylko z Nauczycielką. Niektórzy psycholodzy mówią, że tylko ich metoda pracy jest dobra - coraz częściej mam wrażenie, że to takie przekonywanie siebie, że ich metoda ma jakiś sens;) - z przymrużeniem oka...
                • gloria2 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 05.01.11, 21:41
                  Zupełnie niezależnie od tego, co mówią psychologowie, 5 sekund bym się nie zastanawiała, aby zapisać dziecko do przedszkola/szkoły prowadzonego met. Montesori, gdybym miała takie możliwości finansowe. Zresztą wielu psychologów ma głównie wiedzę teoretyczną o tej metodzie, a w dużo mniejszym stopniu zetknęło się z nią w bezposrednio.
                  Uczestniczyłam jakiś czas temu w warsztatach NVC organizowanych w przedszkolu "Przyjaciele Żyrafy" w Józefosławiu. Jest to placówka, która wykorzystuje metodę montessoriańsko - waldorfowską .Widziałam, jaki stosunek mają wychowawcy do dzieci, w jaki sposób się do nich zwracają, jak bardzo są otwarci, cierpliwi i wrażliwi na potrzeby dziecka. Tam nikt nawet nie próbuje socjalizować dzieci, bo nie musi. Szanuje się wolę odludków i samotników, którzy nie chcą się początkowo integrować. Po jakimś czasie oni sami się garną do grupy i chcą uczestniczyć w życiu społeczności. Wychowawcy dają dzieciom tyle czasu, ile one potrzebują, nic nie forsują na siłę, nie przekonują, nie przekupują, nie zachęcają. To się dzieje samo i dla mnie było to fantastyczne, bo naprawdę nie trwa dłużej niż w metodach stosowanych powszechnie w placówkach masowych. To, co mi się tam najbardziej podoba, to kształtowanie motywacji wewnętrznej u tych dzieci.
                  Przyznam, że nie spotkałam się nigdy z takim traktowaniem dzieci w masowym przedszkolu mojej córki:(
        • czarna_ida Re:nieszki 04.01.11, 22:16
          Rejon musi, ale nic nie zrobi zeby musieć.. Tak samo przedszkole integracyjne w rejonie.. Nie ma miejsc i maja gleboko w dupie, co bedzie z dzieckiem, z calym kompletem papierkow...
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 19:59
      Moj synek, co prawda jest z rocznika 2005, ale mam pytanie.
      Mozecie mi wyjasnic jak to jest z rocznikiem 2006 - czy obecne czterolatki od wrzesnia 2011 musza isc do zerowki czyli omijaja jedna grupe w przedszkolu tak? to oznacza, ze juz we wrzesniu 2011 w zerowkach spotkaja sie wiekszosc rocznika 2005 (z rozmow z rodzicami rowiesnikow mojego dziecka wychodzi mi, ze nadal bardzo malo rodzicow decyduje sie na wczesniejsza pierwsza klase, dotyczy to nawet kolezanek mojego synka, ktore juz pisza i czytac zaczynaja) i caly rocznik 2006, tak? i to samo potem w pierwszej klasie?

      Aga-sama, a czemu napisalas, ze z zerowki to juz potem przechodza dalej? Mnie mowiono, ze do pierwszej klasy bedzie kolejna rekrutacja i ze w zerowkach rejonizacji nie ma a od pierwszej klasy juz tak. Mam nieprawdziwe informacje?
      • aga_sama Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 20:11
        1. Z tego co wiem dzieci z 2005 roku już teraz mają roczne przygotowanie do szkoły w przedszkolach, które opuszczą w czerwcu. Rodzice mogą podjąć decyzję, czy posłać je jeszcze raz do zerówki szkolnej, czy od razu do 1.szej klasy.
        Czyli kurcze tłok w szkolnych zerówkach będzie już teraz.
        2. W naszej rejonowej pierwszeństwo mają dzieci z rejonu, które chodziły do zerówki. Na podstawie dzieci z zerówek tworzy się klasy...
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 21:30
          Aga, nie, roczne przygotowanie do szkoly, to to, co beda robic tzw. zerowki czy to w szkolach (w Warszawie w wiekszosci w szkolach) czy przedszkolach czyli moj syn bedzie to mial od wrzesnia jako prawie szesciolatek (konczy w pazdzierniku) i Twoj tez od wrzesnia ale jako pieciolatek. Spotkaja sie juz wlasnie w zerowkach 2 roczniki.

          Teraz moj pieciolatek nie odbywa zadnego przygotowania do szkoly - Panie to zaznaczaly na poczatku roku.
        • czarna_ida Re: aga_sama 04.01.11, 22:28
          Mysmy montessori robili jako klub malucha.. Ale zerowki tam juz byc nie moze..
          A szkola, coz, poza zasiegiem finansowym, poza tym jak slyszalam jakies ochy i ach nad placowka, w Brwinowie, to potem juz takowych nie bylo..
          A dla dziecka mozna kupic takie pomoce z jakich tam się korzysta, nawet samemu mozna zrobic takie maty do zapinania guzikow, czy wiązania sznurowadel..
          Poza tym czy w takiej placowce nie beda sie chcieli pozbyc klopotliwego dziecka? Ja wiem ze płacę i wymagam, ale zawsze sa tez inni rodzice..
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: nieszki 04.01.11, 20:06
      Mozesz sie podzielic przemysleniami, na podstawe ktorych posylasz dziecko do szkoly jako zdrowe?
      Dreczy mnie ten temat od kilku miesiecy i nadal nie dopracowalam sie wnioskow - maly nie sprawia problemow wychowawczych w przedszkolu, w zasadzie nie korzysta z zadnych taryf ulgowych bedac dzieckiem z orzeczeniem, ale widze jednoczesnie, jak wiele korzysta z zajec terapeutycznych fundowanych przez przedszkole.
      Odnosnie szkoly, nie mialabym tych dylematow, gdyby nie obawa o stosunek rowiesnikow, nawet nie na etapie pierwszej klasy, tylko pozniej. Nie chcialabym malemu etykietki narzucic, bo po nim naprawde malo widac zaburzenie teraz, a jak bedzie na nowym etapie, kto to wie?
      • nieszki Re: nieszki 04.01.11, 20:37
        Wiesz co.To co mnie skłania do puszczenia jako zdrowe to:
        - brak problemów wychowawczych
        - prowadzenie od urodzenia praktycznie, więc dużo wypracowane (jako, że starszy brat ZA)
        - oprócz obozów nie ma zajęć terapeutycznych w grupie a szkoda
        - rózne doświadczenia co do integracji ze starszym synem, choć nie ukrywam, w jego przypadku nie ma innej opcji.
        Ale nie ma tak, że się nie boję:
        - trudne relacje z rówieśnikami - brak kolegów
        - boję się, ze będzie ofiarą - nie bije, nie uzywa brzydkich słów - zupełnie nie przenosi tego od kolegów na szczęście, nie umie zawalczyć o swoje - nie chce nawet na karate pójść, bo tam sie biją
        -fiksacje - dzieci nie chcą się bawić z nim, bo ciągle bawi się w to samo
        - lęk przed tłumem, duża ilością dzieci - tu moje obawy odnośnie świetlicy, jako, ze sama w takiej pracuję.

        Mam dylemat, ale cóż, spróbujemy.
        • mit-och Re: nieszki 04.01.11, 21:28
          A co mi radzisz?
          Mój jest 2006... i też pomyślałam, żeby od września do zerówki szkolnej poszedł, z niej automatycznie do szkoły, bo w 2012 musi zostać pierwszoklasistą.
          Ale on mało samodzielny jest...nie wierzę, że nadrobi w pół roku, w przedszkolu to jeszcze pomogą, ale w szkole? Z jednej strony bym odroczyła, z drugiej też boję się, że z nudy będzie rozwalał zajęcia.
          U Was jest fajnie, 2005 - zerówka przedszkolna, zerówka szkolna, I klasa... u nas tylko odroczenie... chyba, że jakiś cud nastąpi i nie trzeba bedzie posyłac 6-latka do szkoły...
          • nieszki Re: nieszki 04.01.11, 21:38
            Mój też jakiś specjalnie samodzielny nie jest, gapa i tyle, nie wie gdzie co ma. I nie wyobrażam sobie go w szkole. mam w świetlicy 5-latki. Są takie bardzo samodzielne i sa taki totalnie nie samodzielne. Jakoś dajemy radę. Są też 6-latki i starsze z kiepską samodzielnością. Ja sam mam pietra jak to będzie.
    • czarna_ida Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 04.01.11, 22:19
      my z 2004 roku, w tym powinien isc jako 7 latek do pierwszej klasy..
      Ale poradzila mam psycholog zajmujaca sie synem, ze warto go odroczyc o rok, i potem zobaczyc..
      Sklaniam się ku temu rozwiazaniu.. Noi tam gdzie chodzimy poza rejonem do sasiedniej gminy jest ten sam burmistrz co w zeszlym roku, wygral kolejną kandencję :-)
      Mysle ze bez problemu nam podpisze zgodę na kontynuację zerowki w tym samym miejscu co w tym roku, a potem w szkole integracyjnej, tez w tamtej miejscowosci..
    • dasia_23 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 05.01.11, 10:10
      Ja ma rocznik 2006 i ten sam ból. Ale mam tez córę z 2003, która jest super do przodu ale poszła jako 7-latka do pierwszej klasy i nie załuję. Cóż z tego że czyta najlepiej z całej klasy, Pani jest super i moja mała sie nie nudzi a pomoga słabszym kolegom. Potencjał jest wykorzystywany :) Rocznik 2003 realizuje program dla 6-latków i moim zdaniem wcale to nie jest łatwe. Jest bardzo dużo rysowania i pisania (szlaczki/literki/ słowa i krótkie zdania). Moja mala poradziłaby sobie spokojnie jako sześciolatka ale z emocjami byłoby dużo trudniej i szkoła by ją więcej kosztowała.
      Mały nie jest tak wrażliwy ale leży nam mała motyryka i skupienie. Jeśli nie poprawimy rysunku to na 100% go odroczę i pójdzie z rocznikiem 2007 (klasy będą mniejsze - bo mimo wszystko jeden rocznik a nie dwa naraz i później w kolejnych rekrutacjach do kolejnych szczebli edukacji łatwiej). Skupienie powoli idzie do przodu, wiec tu mam mniejsze obawy. Ja się nie boję odroczenia. :)
      • najlepszy.bruniak Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 18:14
        a ja zdecydowanie bede odraczac. do zerowki pojdzie (mam nadzieje) w wieku 6 lat. bedzie ja realizowal przedszkolu. maly czyta (zaczyna mowic; rewalacyjne efekty po Tomatisie), zna cyferki ale z gotowoscia spoleczna jest gorzej. chce dac mu jak najwiecej czasu. jestem pelna obaw. nie wiem tylko, czy na odroczenie zerowki trzeba miec orzeczenie z ppp.
        pozdrawiam
        • marychna31 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 18:23
          Na odroczenie jak najbardziej papier z ppp.
          Zainteresował mnie ten Tomatis. Ja ja w końcu uzbierałam na niego pieniadze to teraz wszyscy w koło mi mówią, ze to czysta ściema. Byłam z Miskiem na spotkaniu diagnozującym i kiepskie na mnie zrobiło wrażenie...
          a gdzie wy robiliście Tomatisa? Tylko jeden cykl? Czy program był faktycznie indywidualnie dobrany? Wszyscy mi w koło mówią, że to indywidualnie dobieranie programów to ściema i wszyscy mają chorały gregoriańskie i Mozarta....
          No i skąd wiesz, ze ta poprawa to faktycznie ma związek z Tomatisem? I jeszcze-jakie badania robiłaś przed Tomatisem i z kim tą decyzje konsultowałaś (poradnia foniatryczna, audiolog, neurologopeda, neurolog, etc.).
          U nas w Poznaniu to każdemu robią jak leci, po standardowym badaniu słuchu....

          naprawdę nie wiem jak postąpić...:)
          • beti_1975 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 19:00
            Ja tylko sprostuję - odraczać (na podst papieru z ppp) można obowiazek szkolny czyli szkołę i klasę I. Tzw "zerówka" to wychowanie przedszkolne (nawet jeśli mieści się w szkole) i jego się nie odracza, dziecko jesli osiąga pewnien wiek to musi go zrealziaocwać, ewentualnie możę być w zerówce dwa lata
            • iska2009 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 21:30
              No to ja juz mam kompletny metlik, bo do niedawna bylam przekonana, ze jest tak, jak mowi beti_1975, ale wlasnie ostatnio z dwoch niezaleznych zrodel dowiedzialam sie, ze nasze dzieciaki mozna odraczac na kazdym etapie edukacji i od zerowki tez mozna odroczyc. Oczywiscie jesli dziecko chodzi do przedszkola z zerowka, wowczas technicznie moze byc to trudne, ale jesli chodzi do placowki w ktorej zerowki nie ma wowczas mozna je o rok odroczyc.
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 21:36
                Nie wiem, czy formalnie nazywa sie to procedura odroczenia czy jakos inaczej, nie wiem na jakich zasadach, ale na pewno moze dziecko pozostac dluzej w przedszkolu - tak przynajmniej jest w naszym integracyjnym, gdzie zerowek oczywiscie nie ma, ale w grupie pieciolatkow jest chlopiec szescioletni i dziewczynka siedmioletnia, a w zeszlym roku byl osmiolatek.

                W jakichs dokumentach ostatnio rzucilo mi sie w oczy, ze chyba mozna tak dziecko z orzeczeniem zostawic w przedszkolu nie dluzej niz do 10-tego roku zycia, ale to jest do sprawdzenia, bo sporo czytam prawnych rzeczy ostatnio i mi sie lekko miesza ;-).

                • iska2009 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 21:45
                  Wlasnie, wlasnie cos takiego :)
                  Ostatnio tez rozmawialam z jedna z mam, ktorej dziecko poszlo do szkoly specjalnej jako 8 latek, a rok wczesniej skupili sie wylacznie na terapii i nie chodzilo do zadnego przedszkola i tez zadnych problemow z tego tytulu mieli. Musieli chyba napisac jakies oswiadczenie z uzasadnieniem i poradnia przyjela do wiadomosci. Takze wydaje mi sie, ze elastycznosc jest w tym zakresie dosc spora i kazdy moze sobie wybrac co jest dla niego najkorzystniejsze.
                  • beti_1975 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 22:09
                    A jeśli o to chodzi to co innego. To prawnie dalej to samo o czym mówiliśmy wcześniej.
                    Odraczamy obowiązek skzolny. A roczne przygotowanie przedskzolne dziecko realizuje gdzie rodzic chce i może.
                    Czyli nie może być tak, ze dziekco pięcioletnie nie pójdzie nigdzie i odroczymy mu tę tzw zerówkę (roczne przygotowanie przedszkolne). ALe może zostać w przedszkolu na mocy odroczneia obowiązku szkolnego gdy wiek szkolny osiąga.
                    Nie odroczyliśmy zerówki bo do niej później nie pójdzie - odroczyliśmy obowiązek szkolny, pójdzie później do pierwszej klasy.
                    Wg starych przepisów można było do 10 rż, wraz z obniżeniem wieku obowiązku szkolnego jest to bodajże 8 lat (ale musiałabym sprawdzić w przepisach)
              • beti_1975 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 22:04
                Nie wiem, może istnieją jakieś kruczki na obejście tego.
                Ja pracuję w ppp i m.in. wydaję opinie o odroczneiu obowiązku skzolnego i wiem, ze nie mam możliwości prawnej odroczneia zerówki. Inna sprawa, ze nie istniej już prawnie coś takiego jak zerówka - jest tylko roczne obowiązkowe przygotowanie przedszkolne. Od 2012 będzie obno dotyczyć pieciolatków. A więc pięciolatek idzie do przedszkola (jeśli nie chodził wcześniej), potem odraczamy mu obowiązek szkolny i zostaje w piąciolatkach (albo idzie do pieciolatkó do innej pracówki) i jako siedmiolatek do szkoły
                • iska2009 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 22:25
                  Tak ja tez slyszalam o osmym roku zycia jako o tym maksymalnym pulapie, natomiast nie wszystkie placowki maja uprawnienia do prowadzenia zerowki, nie wiem, czy to sie analogicznie przelozy w przyszlym roku na to co sie nazywa rocznym obowiazkowym przygotowaniem przedszkolnym pieciolatkow, ale z tego co mnie powiedziano, to dziecko uczeszczajac do tego typu placowki rowniez ma mozliwosc przedluzyc tam swoj pobyt, czyli de facto odroczyc zerowke (czy jakkolwiek by tego nie zwal).
                  • beti_1975 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 22:33
                    Właśnie to kwestia słów, to mnie zmyliło :-) - gdybyśmy odraczali zerówkę to potem dziecko, rok później szłoby do zerówki , prawda? odroczyć znaczy przesunąć w czasie, my odraczamy obowiązek skzolny - dziecko idzie do szkoły (w sensie pierwszej klasy, nie placówki) rok późneij niż przepisy stanowią, czyli mając 7 lat (wg nowych przepisów, tych co wejdą w zycie od 2012)
          • najlepszy.bruniak Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 20:07
            tyle sie napisalam i chyba wyslalam ... w kosmos. no coz, jeszcze raz. Tomatisa zaproponowali nam terapeuci z KTA, bo sym byl akurat w takim momencie rozwoju, w ktorym mial duza motywacje do mowienia. jeszcze 2-3 miesiace temu Bruno mowil tylko literki i pojedyncze sylaby. w trakcie 1-go etapu pojawily sie 3 pierwsze slowa (pierwsze "kupa"). kilka tygodni po zakonczeniu "sluchania" jest mnostwo nowych slow i pierwsze proste zdania. generalnie buzia mu sie nie zamyka. 70% tego, co mowi to chinszczyzna, ale chetnie sie uczyc, powtarza, chce mowic. ja zdaje sobie sprawe, ze to moze byc zbieg okolicznosci. moze tak jest, ale... Bruno jest wlasnie w trakcie 2-go etapu i pewnie bedziemy to robili systematycznie.
            terapie rzeczywiscie poprzeda wywiad i test. zakladaja, ze dziecko moze "oszukiwac", dlatego testowi poddana jes tez matka. podobno "typ ucha" u matki i dziecka jest zblizony. z tego, co ja wiem, to nie chodzi o muzyke sama w sobie, ale o czestotliwosci i filtry. ja tez sie poddalam treningowi i ucho (pracuja nad prawym) rzeczywiscie fizycznie boli.
            trening przeprowadzamy w Gdyni, glownie za sprawa rekomendacji innej mamy. jestesmy ze Szczecina.
            pzdr
            • marychna31 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 20:13
              Wielkie dzięki, najlepszybruniak! No chyba też zrobię:)

              Misiek mówi prawie normalnie...ale, jak oceniono w listopadzie w Synapsis, ma wciąż zbyt ubogi zasób słów i za mało skomplikowane zdania... bardzo bym chciała, żeby pomogło:)
              • legenda3 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 20:27
                Nie chcę Cie zniechęcać Marychna, ale odszukaj stare wątki nt. Tomatisa. W mojej oceny trening pomaga mniej wiecej połowie dzieci. Ja robiłam jak syn miał 3,5 roku, bardziej ze wzgl. na ogromną nadwrażliwość słuchową niż na rozwój mowy. Po treningu nie ruszyło nic szczególnego w mowie ani nie zmniejszyła sie nadwrażliwość, ale dziecko... zaczęło rysować, i to mu zostało, choć wcześniej nienawidził rysowania i w ogóle prac plastycznych. Ja też słuchałam treningu, ale nie zauważyłam zmian. Może my jacyś odporni jesteśmy. Poźniej próbowałam też Johansena przez ok. rok z tym samym efektem - rysuje coraz lepiej :).
                • najlepszy.bruniak Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 06.01.11, 20:52
                  ja tez jechalam na ta terapie bez entuzjazmu i bez wiekszych oczekiwan. chyba jednak pomoglo, bo maly wlasciwie nie mowil, a teraz "eksplodowal'. dopiero zaczyna mowic i juz widac, ze echolalia go chyba jednak nie omina. ma tez problemy ze spolgloska na koncu wyrazu. zamiast "pilot" mowi "pilota", zamiast "pan" "pana". :-)
                  • mit-och Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 11:48
                    Pozdrawiam Was serdecznie, cieszę się z Waszego sukcesu. Miałyśmy okazję się poznać na zajęciach Tomatisa (byłaś pod wrażeniem, że mój syn czyta instrukcję przygotowania kisielu :)). To super, że Twój synek ruszył z mową.
                    Co do Tomatisa, też byłam sceptyczna - a tu cud, u nas zresztą dużo cudów się zrobiło przez wakacje :)
                    • marychna31 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 12:09
                      > Co do Tomatisa, też byłam sceptyczna - a tu cud, u nas zresztą dużo cudów się z
                      > robiło przez wakacje :)
                      ale napisz cos więcej o cudzie:) bo ja naprawdę mam mętlik w głowie:) 3 tyś. piechotą nie chodzi...;)
                      • marika012 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 14:25
                        Ja wydałam prawie 7000 na Tomatisa. Diagnoza koło 300 zł (dokładnie już nie pamiętam) i 5 etapów po 1000 zł każdy. Do tego dojazdy 30 zł za dzień a tych dni było 50 czyli 1500 zł!!! Jeden etap to 2 godziny słuchania przez 10 dni czyli 20 godzin.
                        Jakichkolwiek efektów brak. Niby po 3 etapach mi się dziecko przestawiło na prawe ucho a wcześniej było lewe dominujące. Po kilku m-cach kiedy młody miał następne 2 etapy znowu dominujące było ucho lewe.
                        Szkoda kasy, szkoda czasu :(
                      • mit-och Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 21:26
                        Był lipiec 2010... synek "odmówił" płacząc histerycznie uczęszczania do przedszkola, bo znanych pań nie było i grupy łączone były...czarna rozpacz... Powiedziano nam, że bez terapeuty nie mamy co się pokazywać we wrześniu...
                        Wakacje upłynęły na obozie terapeutycznym i treningu Tomatisa... ja nie wiem, co pomogło... wiem, że młody "nagle" załapał tak wiele rzeczy, że z uśmiechem na ustach poszedł do przedszkola (pierwszy rok to głównie płacz i taruma). Tylko tyle, czy aż tyle.... sama nie wiem...Czy to trening słuchowy tak bardzo mu pomógł, czy nastąpił skok w rozwoju tego sie pewnie nie dowiem :). U nas zadziałało, synek wcześniej nie miał problemów z mową, czy z koncentracją, miał problemy z wykonywaniem poleceń ("zawieszał się" lub robił swoje) i nie reagował na dzieci, nie wchodził w interakcje...
                        Teraz....gdyby nie stimował i nie gadał ciągle o kranach, pralkach i pociągach (i spoglądał na rozmówcę :)) .... to mało kto by się domyślał, że ma ZA
                        • nieszki Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 22:28
                          Wiesz co mi-toch, że mój po tym samym obozie zaczął wchodzic do przedszkola z usmiechem i bez problemu. Ciekawe, nie? CO prawda teraz kryzys po chorobie i znowu trzeba go wstawiać wyjącego i wychodzić, ale mam nadzieje, że przejdzie.
                          • mit-och Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 22:46
                            Na pewno przejdzie !
                            Wniosek taki, że musimy nadal jeździć na obozy :)
                            • najlepszy.bruniak Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 08.01.11, 13:00
                              a co to za oboz?
                              my w tym roku jedziemy juz 3-ci raz do Orzesza. myslalam tez o czyms jeszcze. moze Jaroslawiec? chcialabym, zeby moj syn przy okazji terapii mial tez frajde, a tam jest park wodny itp. dzowonilam, ale informacje, jakie dostalam na temat terapii dla autystow byly dosc enigmatyczne.
                              • mit-och Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 08.01.11, 18:00
                                Tak, pamiętam jak mówiłaś mi o Orzeszu, sama też poszukałam informacji, ale my się nie zdecydujemy. Turnus prowadzony przez dr Skotnicką ma inny charakter, tam nie ma zajęć regularnych (stricto rehabilitacyjnych). To jest nacisk na pracę w grupie + dodatkowe informacje dla rodziców. O obozie napisałyśmy w innym wątku (zabrałabym dziecko....)
                    • najlepszy.bruniak Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 19:32
                      :-)
                      pozdrawiam i zycze dalszych cudow. :-)
          • aagawek Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 11:35
            >Byłam z Miskiem na spotkaniu diagnozującym i kiepskie na mnie zrobiło wrażenie...

            Wiesz, ja z Juniorem miałam takie same odczucia. Kiepskie to nawet mało powiedziane. Skonsultowałam to z dwiema naszymi terapeutkami niezależnie (Panie się nie znają) i obie potwierdziły, że takie opinie słyszą ciągle, że to zwykła taśmówka.

            W końcu zdecydowaliśmy się na Johansena. W przyszłym tygodniu będę się umawiać na pierwsze spotkanie.
    • niki129 Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 14:33
      U nas od tego roku zerowki z automatu szly do szkoly , na ursynowie nei ma juz zerowek w przedszkolach. Kastingi staja sie norma co mnei przeraza. My chodzimy do integracyjnej na ursynowie tzn zwykla z oddzialami integracyjnymi Jestem zadowolona, ostatnio nawet bardzo Wlanei pani mnie poinformawala ze przesadzila Toska z dziewczynkami i widzi postepy bo on jest spokojniejszy i te dziewczynki wybrala takie bardzo rozsadne ktore wspieraja go chwala i pomagaja w pracach plastycznych :) Jak ktos chce to znajdzie sposób. Pani go motywuje, daje mu oprocz ogolnego systemu nagradzania (punkty na tablicy- ktore wprowadzial nasza psycholog, podala pkt do oceny z ktorymi Tosiek ma problem) nagradza go indywidualnie , daje mu np. kawalki obrazka lokomotywy zeby zbieral, zdjecia z rekinami :) Na prawde musze pwoeidziec ze pani sie stara i widac w niej jeszcze taki zapal chec realizacji pewnych celow , sweiza krew :) , doswiadczenia w klasie nei ma ale zajmowala sie wczesniej chlopcem z ZA
      Tosiek bardzo lubi chodzic do szkoly wiec chyba jest dobrze:)
      Ta szkola nie jest nasza rejonowa ale podlega pod nasza poradnie rejonowa
      • aga_sama Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 14:41
        Niki napisz mi proszę tu lub na priv co to za szkoła.
        Mieszkam na Ursynowie. Moja rejonowa to integracyjna, ale tam ponoć nie lubią autystów i ZA.
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 07.01.11, 17:47
          Niki, a moglabys jeszcze napisac, jal Ty sobie radzisz w tej zerowce z dieta synka, bo pamietam, ze jest na bezglutenowej i w ogole jak w tej Waszej zerowce wygladaja posilki dzieci - chodza na stolowke czy jedza w sali jak w przedszkolu?
          • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 12.01.11, 23:40
            Ja sie dzisiaj dowiedzialam, ze dla obecnych czterolatkow roczne przygotowanie do szkoly odbywac sie moze w przedszkolu jako kontynuacja edukacji przedszkolnej po prostu. Jesli tak, to na pewno wiekszosc rodzicow dzieci z rocznika 2006 tak zrobi i jednak wiekszosc rocznika 2005 i 2006 spotka sie dopiero w I klasie a nie w zerowkach szkolnych, jak mi sie wydawalo wczesniej. Mam racje?
            • aga_sama Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 13.01.11, 08:41
              Tak, masz rację
              My chyba tak zrobimy, musimy jeszcze podpytać, czy przyjaciel młodego też zostaje w przedszkolu.
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: dzieci urodzone w 2006 roku - zerówka i szkoł 13.01.11, 09:51
                Ok, dzieki.
                To wreszcie zrozumialam yten system ;-).
                Teraz moge sie zabrac za wybor szkoly.
                • monlam1 odroczenie 13.01.11, 12:03
                  Z tego co wiem można "odroczyć " w pewnien spsób zerówkę,po prostu wnioskuje się o nauczanie domowe,ale nie każdy może jak się pracuje to nie bardzo.
                  I wtedy można rok później w wieku 6 lat posłać do przedszkola i w wieku 7 do szkoły jeśli się chce a jak nie to dalej uczyć w domu -na forach edukacji domwej są takie informacje.
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: uscislenie 18.01.11, 11:43
              Dzis mi powiedziano w szkole, ze dla rocznika 2006 nie jest przewidziane roczne przygotowanie w szkolach, rocznik 2006 ma je w przedszkolach i dzieci z rocznika 2006 nie beda przyjmowane do szkol przed wrzesniem 2012, kiedy to pojda do I klasy.
          • niki129 Posilki w szkole 14.01.11, 15:16
            Dzieci maja 4 posilki - sniadanie , 2 sniadanie, obiad i podwieczorek.
            Tosiek jest na diecie bezglutenowej, z racji ze nei ma dietetyka nosze sama jedzenie. Umowilam sie z pania kierowniczka na stolowce ze bede przynosic kazdy posilek - picie , czasem 2 sniadanie jak nei jest wydzielone co do sztuki dostaje gratis ;) (glownie jak sa owoce, jak sa serki to juz nei dostanie bo jest dokladna ilosc)
            Obiady moge nosic na 2 dni - panei przechowuja.
            Rano ide na stolowke , jest przygotowane pudelko na jedzenia Toska , podpisane jego nazwiskiem, wkladam wszystko i oddaje pani kucharce. Posilki dzieci jedza na stolowce na pewno 1 sniadanie, obiad i podwieczorek, 2 sniadanei chyba jedza w sali ale nei jestem pewna. To jest dobre bo tosiek sie uczy i inne dzieci ze od spozywania posilkow jest stolowka, seidzi sie przy stole, odnosi talerze itp.
            Nie ma problemu zeby dziecko dostawalo posilki przyniesione przez rodzicow, tylko trzeba napisac ze zobowiazuje sie przynosic posilki dla dziecka i ponosze odpowiedzialnosc za nie - to takei zabezpieczenia w razie kontroli sanepidu.
            U nas w przedszkolu tez dzieci mialy stolowke gdzoe jadly wszytskie grupy - ale to dlatego ze to bylo nowe przedszkole na Telekiego i juz bylo budowane w inny sposob. Uwazam ze to lepsze dla maluchow.
            Tosiek miedzy innymi dostaje pkt za ladne zachowanie na posilkach - ma z tym problem bo nie moze usiedziec przy stole i zawsze biegnei na stolowke odbiegaajc od swojej klasy. Takze dla dla niego to nauka jak sie zachowywac :) ze trzeba siedziec przy stole jedzac i idzie z klasa, trzyma sie grupy.
            Codziennie panie oddaja pojemniki po posilku , umyte - dla mnie to zaskoczenie bo nie spodziewalam sie tego, nawet po platkach sniadaniowych pojemniczki sa myte.
        • niki129 Szkoła na ursynowie 14.01.11, 15:06
          Szkoła Podstawowa z oddzialam integracyjnymi nr 330, ul. Mandarynki
          • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: posilki 14.01.11, 17:16
            No to jest trudne z tym noszeniem posilkow - ja nosze 2, czasem 3 i juz nie jest z tym lekko, a 4 zorganizowac to jest dopiero wyzwanie.
            A swoje droga, dopytam Cie jeszcze kiedy dzieci zdaza te 4 posilki zjesc, skoro zajecia trwaja 5 godzin? rozumiem, ze podwieczorek jedza jesli zostaja w swietlicy po zajeciach, tak?
            Jest szansa, zeby przyprowadzac dziecko po sniadaniu czy to sniadanie jest juz w trakcie zajec?
            W ogole, jeszcze interesuje mnie czy ta zerwoka juest juz ztaka dyscyplina szkolna typu dzwonki, zajecia o konkretnych godzinach czy bardziej luz przedszkolny, daje sie czasami bez jakichs wiekszych tlumaczen przyprowadzic dziecko pozniej albo zabrac wczesniej?
            • niki129 Re: posilki 18.01.11, 10:18
              calosciowezaburzeniarozwojowe napisała:

              > No to jest trudne z tym noszeniem posilkow - ja nosze 2, czasem 3 i juz nie je
              > st z tym lekko, a 4 zorganizowac to jest dopiero wyzwanie.
              > A swoje droga, dopytam Cie jeszcze kiedy dzieci zdaza te 4 posilki zjesc, skoro
              > zajecia trwaja 5 godzin? rozumiem, ze podwieczorek jedza jesli zostaja w swiet
              > licy po zajeciach, tak?
              > Jest szansa, zeby przyprowadzac dziecko po sniadaniu czy to sniadanie jest juz
              > w trakcie zajec?
              > W ogole, jeszcze interesuje mnie czy ta zerwoka juest juz ztaka dyscyplina szk
              > olna typu dzwonki, zajecia o konkretnych godzinach czy bardziej luz przedszkoln
              > y, daje sie czasami bez jakichs wiekszych tlumaczen przyprowadzic dziecko pozni
              > ej albo zabrac wczesniej?


              Hej, odpowiadama.
              1. na poczatku bylo mi trudno sie zorganizowac i owszem bylo to wyzwanei 4 posilki , ale sniadanei daje mu serek i platki, obiad z 2 dan , czasem z 1 , 2 sniadanie to owoc, danonek, podwieczorek - jakis rogalik, babeczka (napoje dostaje w szkole) Nie jest trudno slowo mozna sie nauczyc i dawac sobie z tym rade ;)
              2. Szkola jest od 8 , dzieci przyprowadza sie do 8:30 sniadanie jest na 8:45 (Tosiek je sniadanei w domu, czasem w aucie ;) jak zaspimy ale chce zeby jadl z dziecmi , uczyl sie zasad) 2 sniadanie jest jakos ok 10 chyba , nei pameitam , obiad ok 13 a podwieczorek juz w czasie sweitlicowym. Ale tak jak pisalam dzieci sa w sali do 16:30 , czesto do 16 jest ich pani z nimi.
              3. Zajecia sa :angielski, gimnastyka, religia i muzyka - to sa obowiazkowe (no z wyjatkiem religii) Sa w okreslone dni i o stalych godzinach. Pozstaly czas organizuja panie , ucza dzieci cyferek, liter, czytaja ksiazki, wykonuja prace plastyczne (duzo bo ciagle mlody cos przynosi, wisza na tablicy prace - lepia z plasteliny literki, wyklejaja je) Do godz 8:45 jest czas wolny potem panei juz to jakos dziela , ale jest tez czasna zabawe A i jeszcze jest 20 min "lezakowania" po obiedzie tak dla wyciszenia , odpoczynku
              4. Mysle ze spokojnie mozna sie dogadac z kazdym nauczycielem co do odbioru dziecka i przyprowadzania go - panei nasze sa bardzo elastyczne , nei robia problemow. My czesto przychodzimy na sniadanie i jest dobrze, nikt nei robi nam uwag ze po czasie jestesmy.

              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: posilki 18.01.11, 11:45
                Niki, bardzo Ci dziekuje za wyczerpujace informacje.
                Po tym, co napisalas, moj lek przed zerowka znacznie sie zmniejszyl ;-).
                • legenda3 Re: posilki 18.01.11, 22:15
                  Czy ktoś z was nosi do zerówki posiłki bm/bg? I czy nie ma z tym problemów, np. dobra pani kucharka wrzuci łyżkę śmietany do zupy?
                  • niki129 Re: posilki 19.01.11, 11:05
                    Ja noze do szkoly bg - poczytaj wyzej - nic nei dokladaja , nosze w pojemnikach :)
                • niki129 Re: posilki 19.01.11, 11:10
                  Nie wiem czy pisalam ale nasza psycholog byla w szkole w poniedzialek - wychwalila Panei, powiedziala ze nei czesto tak bywa ze Panie sa chetne i otwarte tak bardzo na wspolprace. Wprowadzily wszytsko o co je prosila, stosuja wszystkie zalecenia. Psycholog powiedziala ze jest zachwycona i ze nei musz eis emartwic o nic bo Panei swietnie sobie radza i chwala mlodego ze robi postepy , wyciszyl sie .
                  Starsznie si eciesze, bo wybor szkoly byl dla mnie koszmarem , potem zalowalam przez chwile ze nie inna , ze moze zle zrobilam... teraz wiem ze to najlepszy wybor :) Maz nei bral udzialu w wyborze ... jest neichetny w podejmowaniu tego typu decyzji ON SIE NA TYM NIE ZNA Wiec dodatkowo czulam jego oddech na plecach ze jakby cos zle to bedzie ze ja taka szkole wybralam.

                  Wczoraj robilismy test do tomatisa... mlody ma duza nadwrazliwosc sluchowa, slyszy dzweiki ktorych my jeszcze nei slyszymy ... dlatego tak sie pewenei wyłacza czasem . A mi wyszlo ze nei slysze wysokich ;)
Pełna wersja