U których dzieci echolalie w zaniku lub zaniknęły?

13.01.11, 12:23
Kilka razy rzuciły mi się tu na forum wpisy jak w temacie. Zwłaszcza całkiem świeży uroczy wpis agi w innym wątku, że teraz echolalie już mniejsze, ale jakiś czas temu synek mógłby robić za GPS, bo powtarzał stałe teksty w stałych miejscach (wypisz wymaluj mój smyk). Powiedzcie mi, jak to jest / było w waszym przypadku. Czy jakoś specjalnie pracowałyście nad wyplenieniem tych echolalii? Mój synek wciąż ma bardzo dużo echolalii, ale coraz sprytniej je dopasowuje do rzeczywistości. Na szczęście zaniknęły echolalie "od czapy" - czyli losowo wybrane teksty z bajek rzucane zupełnie bez kontekstu. No i generalnie raczej już nie powtarza tekstów bajkowych, te echolalie, które dopasowuje do rzeczywistości to cytaty z nas rodziców, babci, terapeutów, etc. Nie ma też już raczej echolalii natychmiastowych tylko odroczone. No ale wciąż chciałoby się jeszcze lepiej...
    • aga_sama Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 12:41
      Nic z tym nie robiliśmy
      Samo przechodzi
      Echolalie pojawiały się w sytuacjach nudy lub stresu, np. podczas długich dojazdów, korków.
      Ale nadal są kwestie: myjemy rączki, buzię, papier, zrobiłem kupę urwijcie mi papier (papier obok, odpowiednia modulacja) i hit na pożegnanie: do widzenia, pa pa, wersja polska studio pabliszing.
      • kasia_de Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 12:56
        u mojego echolalie nigdy nie były "od czapy", czasem coś tam sobie "opowiadał", np dialogi z bajek, ale nie do kogoś.
        On się za pomocą echolalii komunikował. Np. pytanie "chcesz pić", odpowiadź "chcesz pić". Znaczy chce ;-)

        Jak był malutki, śpiewałam mu "kołysankę" - Lulajże Jacusiu :-) (tych bardziej religijnych przepraszam za profanację). Więc jak moje dziecko chciało iść spać, to ciągnął mnie za rękaw mówiąc ... "lulajże" ;-)

        Poniewaz u mojego syna był problem z rozumieniem, który bezpośrednio przekłądał się na mowę, to każdy postęp w rozumieniu redukował ilość echolalii na rzecz spontanicznej mowy.

        Obecnie (6 lat) echolalie nie występują.
        • iska2009 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 13:15
          U nas tez bylo duzo echolalii, dokladnie podobnie jak u Was okreslone zdania pojawialy w okreslonych miejscach i w okreslonych okolicznosciach. Najbardziej nasilone to bylo w okolicy 4 roku i potem jeszcze kilka miesiecy. Doprowadzalo mnie to do szalu fakt. Potem zaczelo sie wyciszac, byl tez okres, ze praktycznie w ogole nie bylo echolalii, ale tez wtedy mlody prawie w ogole odmowil mowienia, wiec sila rzeczy nie bylo tez echolalii...
          Teraz powiedzialabym sa umiarkowane, ale ja doszlam do wniosku, ze echolalia u naszych dzieci to przede wszystkim sposob nauki mowy, moze tez troche komunikowania i budowania poczucia bezpieczenstwa (stalosc, rytual) i po prostu z tym nie walcze. Wzielam na luz :) Mysle, ze im wiecej dziecko zacznie mowic tym mniejsza bedzie mialo potrzebe echolalii.
      • legenda3 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 15:21
        aga_sama napisała:
        na pożegnanie: do widzenia, pa
        > pa, wersja polska studio pabliszing.

        cha, cha, u nas też to kiedyś przerabialiśmy. Teraz, gdy rozumienie bardzo się poprawiło, typowe echolalie są w zaniku, raczej tylko odroczone i często modyfikowane. Występują gdy się nudzi albo jest zestresowany i nie wie co powiedzieć (takie jakby chwilowe zaćmienie umysłu ze stresu). Młody ma 5,5 roku.
        • mamciasmyka Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 03.04.14, 22:52

          te, o których piszecie to przynajmniej zabawne
          u mnie (małego) były teksty z Kubusia Puchatka, tam jest stetryczały, zrzędzący Królik i akurat jego mały musiał podłapać ... "precz mi, wynocha stąd" ... (w oryginale Królik walczył z robalami)

          z uwagi na wagę problemu musiałam być absolutnie kategoryczna i "siłą" wyplenić to z jego mowy ... udało się :) kategorycznie zabroniłam mu powtarzać słowa Królika, do skutku, az zrozumiał, kary były również za zapominanie

          inne zostawiam, aż tak nie przeszkadzają, dopóki nie wyróżniają go z tłumu, to nie "walczę" z nim
          • kasiamika12 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 03.04.14, 23:21
            A jak udało Ci się wyeliminować echolalie .??? Ja walczę od roku ((( i nic z tego w prawdzie teraz już jest ich mniej ,ale w zamian pojawiło się gadanie do siebie szeptem wierszyki,piosenki itp
            Ja nie mogę na to znaleźć sposobu. I nikt nie wie co mi poradzić , bo u nas to wygląda tak że smyk 4 latka zawsze potrafi przytoczyć zródło swojej wypowiedzi. Jak słyszę że powtarza jakiś fragment to zadając pytanie o czym teraz mówisz synku zawsze uzyskam dokładną odpowiedz.
            Niektórzy " specjaliści " mówili mi że nie są to echolalie ponieważ gdyby tak było synek nie był by w stanie przytoczyć skąd to wie czy gdzie to usłyszał. Ja jakoś w to nie wierzę . Bo to ze dziecko śpiewa piosenki i mówi wiersze bawiąc się uważam za normę ale jak powtarza zasłyszane gdzieś teksty bajek ,zdań itp to już normą nie jest .
      • baskokvet Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 27.03.14, 12:59
        Wczoraj mój syn (NT) testował przez całe popołudnie moja cierpliwość, aż w końcu wieczorem wyprowadził mnie z równowagi i wydarłam się na niego ...
        Na to moja córka (7l) zaserwowała mi taki tekst "Dawno, dawno temu żyła sobie siostrzyczka i braciszek. Szkoda tylko,że ich matka była wstrętną czarownicą "
        Baśń o braciszku i siostrzyczce-Bracia Grimm
    • gemmavera Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 14:19
      U nas echolalii już nie ma. Zniknęła tak około 6 r.ż.
      • jeanette_c Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 04.08.11, 22:30
        gemmavera wiesz coś na temat "The Wall" i jego powiązania z ZA?. Bo mi się strasznie kojarzy a nie znalazłam o tym żadnej wzmianki nigdzie...
    • marika012 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 18:18
      Mój syn w wieku 3-5 lat mówił właściwie tylko echolaliami. Potem echolalie się zmniejszały a on prawie się nie odzywał. Teraz mówi z sensem, w końcu opowiada co się działo w szkole itd.
      Właściwie buzia mu się nie zamyka :) Nagła poprawa mowy zbiegła się z przejściem na dietę bm, bc, bg. Ale czy to dieta pomogła czy po prostu tak miało być, nie wiem.
    • ojciec.karmiacy Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 20:29
      U nas echolalie też zniknęły. Rok temu powtarzał wszystko co się przy nim/do niego mówiło. Staraliśmy się tego nie dostrzegać, choć jak już było trudno, to powtarzaliśmy, że ćwiczy wymowę. Z tym konkretnie nie robiliśmy nic, ale przełom pojawił się po zapaleniu pęcherza i ostrym przeczyszczeniu dróg moczowych - żurawina (bez cukru i konserwantów) i krótko furagin, potem być może przypadkiem echolalie zaczęły zanikać, pojawiło się więcej zdań itp. Teraz już rozmawiamy normalnie, choć czasem wciąż niewyraźnie
    • yula Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 22:49
      U syna mowa pojawiła sie jako echolalia, tyle że nigdy nie było to "od czapy" , więc zorientowałam sie kiedy zaczęła zanikała i strasznie pogorszyła sie wymowa. Czyli tak od 4-go roku życia. My specjalnie nic nie robiliśmy, ale w ramach wczesnego wspomagania rozwoju syn miał logopedę do rozwoju słownictwa.
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 23:03
        Czyzby moj maly byl wyjatkiem, u ktorego echolalii nie bylo w ogole?

        Ale za GPS tez moze sluzyc ;-), bo on z kolei chce w tych samych miejscach nie tyle mowic, co robic to samo.

        Aga_sama - wersja Twojego synka na pozegnanie, to dla mnie hit :-))))).
        • madziulec Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 23:09
          Ja myslalam, ze moj maly nie ma echolalii.
          Tymczasem teraz diagnozuje go w Instytucie psychiatrii i neurologii i okazuje sie, ze jego powtarzanie frazesow z filmow, reklam itp tez mozna zaliczyc do echolalii. A ja tego kompletnie nei wiedzialam.
          • aga_sama Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 13.01.11, 23:30
            Do widzenia pa pa wersja polska studio pabliszing - tak kończy się każdy odcinek Adibu.
            Młody rzuca to w sklepie, u lekarza, w przedszkolu

            U nas echolalie to był pierwszy i chyba decydujący sygnał w kierunku diagnozy autyzmu. Młody nie mówił, nie mówił, 2 lata 3 słowa na krzyż. Jak miał 26-27 m-cy ruszył, ale głównie powtarzał teksty z bajek. 2,5 roku - klepał całą lokomotywę Tuwima, wszyscy się zachwycali, pomiędzy był etap własnego języka :) Z czasem zauważyliśmy, że on porozumiewa się mało, głównie cytatami z bajek. Na urodzinach kolegi ktoś go zapytał: chcesz tort, a młody "jagodowy tort, jagodowy tort" i cała piosenka z Noddy'ego...
            I tak non stop, czuliśmy się jakbyśmy z telewizorem gadali
            • dasia_23 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 10:40
              U nas też była lokomotywa :)
              U nas echolalie natychmiastowe zanikły, co do odroczonych trudno mi ocenic.
              Najwiecej było jak mały miał 3 lata, teraz 4,5 i zaczął prowadzić dialog. Niestety wykłady robi nadal jak ma ochotę.

            • gorawka Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 11:29
              Ale muszę Wam powiedzieć, że zdrowa córeczka mojego szefa też podobno po zakończeniu piosenki z TV zawsze dopowiada coś w stylu "opracowanie i udźwiękowienie wersji polskiej (...)" :), więc nie tylko nasze tak miewają;)

              Ja z kolei chciałam Was jeszcze dopytać, czy zdarza się, że Wasze dzieci nakłaniają Was do mówienia czegoś i to dokładnie w brzmieniu, w jakim one chcą. Ja słyszę często: "mamo, powiedz: (...)" i tu następuje kwestia do wypowiedzenia. Najczęściej jest to tekst odnoszący się do mojego dziecka, np. "Mamo, powiedz: "jak ten synek wspaniale myje ząbki".
            • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 11:36
              No wlasnie! wiedzialam, ze juz to gdzies kiedys slyszalam w takiej sekwencji, tylko bajki nie umialam skojarzyc ;-).
              • iska2009 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 12:05
                :) moja kuzynka calkowicie NT, moja roweisnica, z ktora spedzalam kazde wakacje miala rowniez taka faze. U niej to bylo "....studio opracowan filmow oddzial w Lodzi". Tez pewnie jakies zakonczenie bajki, kurcze mialysmy po jakies 4-5 lat wtedy, a doskonale to pamietam, ona zreszta miala duzo takich tekstow, ale innych juz nie pomne :)
                A co do Twojego pytania gorawko, to tak, moj tak mial i to bylo bardzo nasilone, teraz tak tez miewa od czasu do czasu, ale juz troche w mniejszym natezeniu.
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 12:07
                Mnie sie nigdy nie wkleja, tam, gdzie chce ;-) - chodzilo mi o ten tekst synka aga-sama na pozegnanie.

                A co do prosb o wygloszenie konkretnej kwestii, to nam sie to bardzo czesto zdarza. Np. maly wstaje rano i pyta, nasladujac mnie "jak Ci sie spalo?", ja odpowiadam, a on "a teraz zapytaj mnie jak Ci sie spalo" ;-) a niechbym tylko sprobowala to w inny sposob wyrazic, to wscik gwarantowany, jak mam wiecej cierpliwosci i czasu na ewentualne tlumienie afery, to zawsze w takich sytuacjach staram sie wlasnie zmieniac, zeby nie bylo pod dyktando ;-).
                I tu ciekawostka, bo sa takie momenty, kiedy mlody mowi wtedy tak "nie chcialem, zebys mi powiedziala i tutaj to, co wlasnie chcial, zebym wypowiedziala" - radzi sobie w ten sposob z zawodem, jaki czuje, kiedy sie wylamuje.
                To jest w ogole interesujaca kwestia, troche obok tematu, wlasciwie zupelnie obok ;-). Nie wiem czy zdrowe dzieci tez tak maja, ale juz u kilku z ZA zauwazylam dokladnie ten sam mechanizm. Ostatnio na korytarzu czekamy na zajecia, moj z kolegami zaczyna biegac i starszy chlopiec z ZA (10 lat?) mowi tak po nosem "nie cierpie jak te maluchy biegaja" z glosno z zupelnie inna intonacja "lubie jak oni tak biegaja" ;-). Moj synek zazwyczaj chce nacisnac guzik w windzie, ale czasami jak w pospiechu zapomne, ze to wazne dla niego, mowi "dzisiaj nie chcialem nacisnac" ;-)
                Waszym dzieciom tez sie tak zdarza?

                • iska2009 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 12:15
                  Coraz czesciej :) np. dzis strasznie sie guzdralismy i wyszlismy troche na ostatnia chwile, mlody sobie zazyczyl, zeby isc schodami, wiec mu powiedzialam, ze przykro mi bardzo, ale nie mamy juz czasu, mlody przytaknal i usluszalam : " nie chcialem isc schodami". Zdecydowanie ja to rowniez widze jako sposob na radzenie sobie z zawodem i ze zloscia. Bo odkad to sie pojawilo, zdecydowanie rzadziej sie zlosci w takich chwilach.
                  • gorawka Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 14:08
                    Mojemu zdarza się w takich sytuacjach mówić: "dzisiaj tam nie pójdzieeemy" - z wyraźnym akcentem na tę literkę "e", co jest tak naprawdę odwzorowaniem mojej intonacji, kiedy mu czegoś zabraniam i staram się przybrać taki ton bardziej pogawędki, żeby nie doprowadzić go do histerii stanowczym: "nie".
                    Mój ma jeszcze coś takiego (pojawiło się niedawno), że nie znosi nie znać odpowiedzi na jakieś pytanie. Więc kiedy ja go o coś pytam, a on nie wie, to jak już się dowie, każe powtarzać całą sekwencję dialogu od początku, tylko że z happy endem dla niego. Czyli, że na niby znał odpowiedź od początku. To tak wygląda jakby chciał zresetować sytuację, kiedy nie wiedział. Czyli np. (zaczynam ja): "Wiesz, jak się nazywa ten owoc?" - synek: "Tak, wiem", "To powiedz", "Jak się nazywa, mamusiu, jak sie nazywa?". Ja dajmy na to: "nektarynka". "Mamusiu, zapytaj mnie jak się nazywa ten owoc". Jeżeli nie pociągniemy dialogu, tak, żeby na końcu mógł wreszcie udzielić tej prawidłowej odpowiedzi, to jest straszna rozpacz.
                    Z tym resetowaniem czegoś sprzed chwili, to mamy też odwrotną sytuację. Np. ja mówię zaśpiewaj piosenkę, on zaczyna śpiewać i jednocześnie zaczyna toczyć koła po pokoju, więc ja mówię do niego: "ale nie biegaj w kółeczko, stań sobie w jednym miejscu, żebym mogła widzieć Twój występ". Wtedy on mówi rozpaczliwie: "ja chcę stać w jednym miejscu". Ja odpowiadam: "więc stań sobie synku". On mi wtedy mówi: "ale ja chcę stanąć PRZEDTEM", no a wiadomo - stanąć "przedtem" już się nie da, bo to stanie teraz jest teraz, a nie przedtem... Zdarza się coś takiego Waszym dzieciom?
                    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 17:50
                      Oj, tak, tak, u nas tez to wystepuje. Wynika moim zdaniem z niemoznoscia pogodzenia sie z brakiem wplywu na wszystko i kontroli.
                      Sytuacja z dzisiaj: Mamooooo, a Janek mi dzisiaj wypil troche mojego picia. Ja: powiedziales mu, ze nie lubisz, kiedy tak robi? On: Nie, bo bylem wtedy na kupie ;-) Ja: jutro uprzedz go, zeby tak nie robil, bo tego nie lubisz. On: juz z wsciekloscia przechodzaca w ryk, zupelnie nieadekwatnie do wczesniejszego neutralnego w miare poinformowania mnie o incydencie: Ale ja nie chcialem, zeby mi wypil!!!!!!

                      Duzo jest takich sytuacji, ktore wydaje sie, ze juz sie przetrawily a tymczasem jest ogromny zal "ale ja nie chcialem, zeby to sie zdarzylo" - nie pomaga tlumaczenie, ze to sie juz stalo.
                      Przypomnialy mi sie jeszcze sceny po pobraniu krwi, znacznie gorzej bylo killka minut po niz w trakcie, bo bylo wycie na caly glos "ale ja nie chcialem miec pobieranej krwi!!!!"
                      • iska2009 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 18:07
                        U nas bardzo podobnie, choc musze przyznac, ze teraz jakby ciut lepiej sobie radzi z takimi sytuacjami, ale pamietam z zeszlego roku taka sytuacje, jak w polowie drogi z garazu przypomnialo mu sie, ze to przeciez on mial zamknac drzwi w samochodzie i nic nie pomagaly tlumaczenia, ze drzwi juz sa zamkniete, tak sie zakrecil, ze musielismy sie wrocic, otworzyc te drzwi i zamknac je jeszcze raz, ale to nie poprawilo mu humoru, bo problem w tym, ze czasu cofnac sie nie da...
            • marika012 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 12:25
              U nas też lokomotywa!!! Nawet mam go nagranego gdy jako 2-latek recytuje lokomotywę, kręcąc się dokoła i wymachując rura od odkurzacza.
              • mit-och Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 05.08.11, 08:31
                U nas identycznie: "Lokomotywa" opanowana w wieku 2 lat + większość wierszy Tuwima i Brzechwy.
                Może dać to jako kryterium diagnostyczne :)
                Ale ja też tak miałam... w wieku 2 lat klepałam "Panią Twardowską" i wiele innych - a rodzina się zachwycała
          • marika012 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 12:22
            madziulec napisała:

            > Ja myslalam, ze moj maly nie ma echolalii.

            Ja tak samo. Recytował wierszyki, cytował długaśne teksty z filmów wraz z odtwarzaniem muzyki w niektórych momentach, gadał tekstami z filmów ale zawsze stosownie do sytuacji.
            Zorientowałam się że miał echolalie jak zaczęły zanikać :)
        • yula Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 18:23
          U nas nie było powtarzania, typowej echolalii, to co on mówił to brzmiało normalnie, tyle że nie potrafił sam formułować zdań, a tylko przedstawiać w odpowiedniej formie usłyszane. Np. czytamy bajki i na pytanie do tej bajki potrafił odpowiedzieć tylko tekstem z niej, jeśli trzeba było przestawić kolejność wyrazów to już tego nie potrafił. Więc zorientowałam sie co to jest dopiero jak zaczęła zanikać :)
    • marychna31 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 14:17
      Misiek natychmiastowych nie miał nigdy natomiast odroczone to był problem. W wieku około 2-3 lat. Teraz (prawie 5) całkowicie zanikły, nawet nie wiem kiedy... myślę, że to w toku rozwoju po prostu. Rozwój mowy komunikacyjnej zastąpił echolalie odroczone.
      • gorawka Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 14:43
        O, i to też jest dla mnie bardzo ciekawe. A czy w przypadku dzieci, u których "rozwój mowy komunikacyjnej zastąpił echolalie odroczone" - że Cię Marychno zacytuję - ta komunikacja jest taka, że kiedy spytasz (spytacie) dziecko, co robiło w przedszkolu z panią X, to ono Wam potrafi opowiedzieć? U nas trochę wygląda to tak: -"Co robiłeś z panią X"? -"Bawiłem się". -"Jak?" -"Tak" "To znaczy w co konkretnie synku się bawiliście"? - "W to", itd itd. Albo opowiada, ale w bardzo swoisty sposób poprzez pytania: "-Mamusiu, co robiłem z panią X?" -"Nie wiem, nie było mnie z Wami, co robiłeś?" -"Malowałem kotka". Teraz powolutku zaczyna się to zmieniać, bo synek troszkę opowiada mi o tym co robił, czyli, np. wczoraj: "Mamusiu, pani powiedziała: co wybierasz jabłuszko czy gruszkę, a ja wybrałem jabłuszko". I tak się łudzę, że może powolutku, powolutku będzie coraz lepiej z tym dialogowaniem.

        • marychna31 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 14.01.11, 15:47
          Zdecydowanie trening czyni mistrza i takie codzienne ćwiczenie MUSI przynieść efekty:)

          U nas jest tak, ze Misiek codziennie z terapeutką (cieniem) ćwiczy co mi opowiedzieć o tym co robił w przedszkolu i to jest punkt pierwszy po spotkaniu ze mną w szatni. Każdego dnia zdania są coraz bardziej rozbudowane i skomplikowane a moim zadaniem jest wytrącanie go jeszcze z recytacji wyuczonego tekstu pytaniami. Przy czym pytania tez są każdego dnia coraz trudniejsze i w sposób bardziej skomplikowany zadane.

          Echolalie odroczone to był kiedyś sposób na komunikację. One są pozornie bez sensu i kontekstu. W miare rozwoju dziecka widać, jak przejmują rolę w celowym komunikowaniu się. Kiedy dziecko zaczyna poszerzać słownictwo, uczyć się tworzyć coraz bardziej skomplikowane wypowiedzi, echolalie pojawiają się w coraz sensowniejszy sposób aż przychodzi moment, że używane są tak różnorodnie i adekwatnie, ze przestają być echolaliami.
          • elach76 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 05.08.11, 22:09
            moj syn 3,7 niestety nic prawie nie mowi :(((((( poza echoalia,powtarza tylko jedno slowo...:((
            Teraz mamy odgrzybianie fluconazolem i mam iskierke nadziei,ze po tym ruszy ciut z mowa..
    • sakada Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 12.08.11, 00:02
      Witam,
      Wspominałam w jednym z ostatnich wątków, że Igorman radzi sobie coraz lepiej z mową.
      Na dzień dzisiejszy Igor praktycznie nie ma żadnych echolalii. Jego mowa jest coraz bardziej złożona (ma jeszcze problemy z odmianą), ale o echolaliach nie ma mowy. Zaniknęły zupełnie.
      A co najważniejsze mowa jest swobodna, odnosi się zarówno do przeszłości jak i przyszłości, prowadzimy niemal normalne rozmowy (w uproszczone formie oczywiście). Rozwój mowy spowodował, że Igor bawi się aktywnie z dziećmi (również starszymi) i cały rozwój poszedł niesamowicie do przodu.

      PS: Muszę dodać, że cały czas jest poddawany terapii behawioralnej (i na razie nie ma mowy o zaprzestaniu). Żadnej innej terapii nie stosujemy.

      Pozdrawiam
      Joanna
      • kasiamika12 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 29.11.13, 18:17
        Witam
        My na razie bez diagnozy. Ale z tego co czytam to pewnie to tylko formalność. Bo raczej nie występują u zdrowych dzieci. Nasz synek ma niespełna 4 latka. Czy możecie mi napisać czy w echolalie mozna sie wlaczyc. Bo mój smyk powtarza bajki lub ich fragmenty ale jak przerywam mu w którymś momencie i Np pytam "a o czym ty mówisz," to on na to" mamo ja teraz powtarzam bajkę o kaczątku i w tej bajce dziewczynka kopnela kaczątko.. Doskonale wie o czym mówi . Mozna mu to przerwać a zapytany o czym mówi zawsze odpowiada nawet gdzie lub skąd to uslyszal. Czy to tez są echolalie. Robi to glownie w domu i glownie jak sie nudzi.
        Pani psycholog powiedziala ze to nie echolalie bo gdybym się w nie wlaczyla to on nie wiedziałby po co to mówi i skąd to wie. Ale ja w to jakoś średnio wierze inne dzieci nie powtarzają. Proszę o pomoc bo juz nie wiem kogo pytac.
    • nefret_ete Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 02.12.13, 20:00
      tak, młodszy miał bardzo częste echolalie. Wypleniliśmy w ten sposób, że nadawaliśmy sens temu co mówił. Np powtarzał(w zupełnie nieadekwatnych sytuacjach): "w tym niebieskim domu" (z bajki o misiu w dużym niebieskim domu-czy jakoś tak) i staliśmy np w kolejce przy kasie to pytałam: chcesz mieszkać w niebieskim domu? on zawsze sie zachowywał jak "wyrwany" ze swoich myśli, jakby się ocknął i nie pamiętał w ogóle co mówił, wtedy powtarzałam: stoimy w kolejce a Ty mówisz "w tym niebieskim domu" wiec się spytałam, czy chcesz mieszkać w niebieskim domu. Ok pół roku trwało wyplenienie echolalii. Powodzenia
      • kasiamika12 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 11.03.14, 15:56
        Witam.
        Moj 4 latek nadal ma echolalie. Powtarza fragmenty bajek ,zdan,reklam itp. Zawsze wie o czym mówi zapytany synku o czym mówisz odpowiada mamo ja teraz powtarzam i tej bajce w której osiolek sie bawil. Czy echolalie maja tylko autysci ? Synek oprócz tego ze nie bawi sie w grupie nie ma innych objawów autyzmu. Ma jednego kolege z którym bawi sie super ale w domu. W przedszkolu jest wśród dzieci ale bawi sie sam . Lubi dzieci i domaga sie ich towarzystwa w domu. Czy ktoś mial kiedyś taki przypadek. Sugerowano w przedszkolu Zespól Aspergera bylismy u kilku specjalistów z tej dziedziny i wiekszosc wykluczyla i nazwala te powtarzania nie echolaliami. Nadal sie martwie wiec za tydz mamy wizyte w ośrodku wczesnej interwencji. Modle sie żeby nie byl to autyzm. Mam wrażenie ze maly nie umie dogadać sie z dziećmi i to blokuje jego kontakty. Czy echolalie czy takie powtarzania występują tylko w zaburzeniach autystycznych. Proszę niech napisze ktoś kto sie spotkal z dzieckiem nie autystycznym ale powtarzającym.
        Pozdrawiam
        • nefret_ete Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 12.03.14, 08:48
          echolalie występują u wielu dzieci nie autystycznych i są normalnym krokiem w rozwoju mowy.
          same echolalie nie świadczą o autyzmie.
          Może tu coś znajdziesz ale to o młodszych dzieciach.
          synapsis.org.pl/rodzina-i-otoczenie/dla-rodzicow-i-opiekunow/po-36-miesiacu
          Madziulec wrzuca na swoją facebookową stronę fajne karty kontrolne, moze tam znajdziesz potrzebne Ci informacje?
          forum.gazeta.pl/forum/w,10034,149667977,149667977,Karty_kontrolne_czy_dziecko_rozwija_sie_prawidlo.html
          • kasiamika12 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 12.03.14, 22:57
            Tak to prawda , ale psycholog w przedszkolu upiera się że echolalia może być rozwojowa jedynie do 3 roku życia . Po 4 roku uważa się ją za typowe i charakterystyczne dla dzieci z zaburzeniami rozwoju między innymi w autyzmie lub Zespole Aspegera.
            Napisałam w poprzednim wpisie trochę o synku . Może ktoś mógłby się wypowiedzieć na ten temat będe wdzięczna. Jestem trochę zaniepokojona. Obecnie czekamy na wizytę w OWI . Ale może uda mi się do tego czasu zebrać informacje na temat echolalii.
            Dziękuje
      • kasiamika12 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 12.03.14, 22:51
        U nas wygląda to tak że smyk zawsze wie o czym mówi. I wie że powtarza. Zapytany o czym teraz mówi odpowiada zgodnie z prawdą. Np słysząc że mówi cos do siebie pytam go synku o czym teraz opowiadasz ? On na to ; Ja teraz powtarzam sobie o tym czerwonym kapturku co wilk chciał go złapać. Albo powtarza jakieś zdanie gdzieś usłyszane np Jasiu nie rzucaj tych gałezi i znów zapytany przeze mnie gdzie to usłyszał odpowiada że tak powiedziała Pani Kasia w przedszkolu do Jaśka.
        U nas podejrzenie ZA . Synek nie ma zachowań charakterystycznych dla autyzmu czyli fiksacji,obsesji na jednym temacie, stereotypowych zachowań. W przedszkolu nie bawi sie z dziećmi ale jest między nimi . Nie rozmawia i nie dialoguje ale nie stroni od nich,ma jednego kolegę z którym w domu bawi się suuuuper. Lubi jak do niego przychodzą dzieci. Występuje całe mnóstwo zabaw na niby. Potrafi się sam sobą zająć . Nie wyłącza się . Nawet skupiony na zabawie zawsze reaguje na pytanie. Kilku specjalistów wykluczyło u nas zaburzenia autystyczne ale Pani psycholog w przedszkolu upiera sie zeby jednak zrobic diagnoze poniewaz ona uwaza ze to moze byc ZA . Więc już sama zgłupiałam. Pozostaje nam czekać na wizytę w OWI i zobaczymy może tam znajdą problem . Czy echolalie u 4 latka wynikają tylko z zaburzeń ze spektrum autyzmu ? Czy ktoś spotkał się z nie autystycznym dzieckiem które ma echolalie. Bo jak klikam to słowo zawsze wyskakuje jedno AUTYZM !!!
        Będe wdzięczna za każdą pomocną odpowiedz jak wyciszyć te powtarzania ? Czy wogóle to robić?
        Dziękuje
    • ada-15 Re: U których dzieci echolalie w zaniku lub zanik 12.03.14, 10:24
      U nas echoalia również w zaniku a synek ma 6 lat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja