legenda3
23.01.11, 13:47
Chciałam poruszyć temat rutyn i powtarzalności w życiu naszych dzieci. Chodzi mi przede wszystkim o to, czy potrzeba niezmienności jest u nich "od zawsze" czy też pojawiła sie w pewnym okresie życia związanym np. z chodzeniem do przedszkola czy szkoły, przeprowadzką w inne miejsce.
Mój syn nigdy nie upierał się przy niezmienności wydarzeń a zapowiadanie mu co będzie było wręcz szkodliwe, bo wtedy wymyślał sobie, że właśnie pilnie chce coś innego. Poza tym wciąż domaga się nowych atrakcji, wyjść w fajne miejsca - chociaż nie zawsze potrafi się tam odnaleźć, zwłaszcza jak jest dużo ludzi i dzieci - co zazwyczaj chodzi w parze.
Jeśli znajdzie się w nowej, nieznanej sytuacji i miejscu bywa, że czuje niepokój, bywa też, że chce z tamtąd wrócić, ale nie są to np. napady złości czy histerii, ale bardziej niepokój ruchowy - zaczyna szybciej biegać i nie może się skupić.
Chciałam zapytać jak to jest u was, czy potrzeba rutyn może się jeszcze u niego pojawić czy ten typ tak ma?