Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was?

26.01.11, 11:04
Pytam o to, bo mój synek jest przytulaśny i uczuciowy i nie mamy wątpliwości, że kocha nas bardzo. Ale nie umie wyrazić tego bezpośrednio. Przeważnie używa takich swoich własnych okrężnych stwierdzeń, które my wiemy, jak należy interpretować. On ma oczywiście wyuczoną formułkę: "kochasz babcię"? - "tak, kocham". Albo: "powiedz mi coś miłego" - "Kocham cię". Ale wiadomo, że nie jest to spontaniczne. W chwilach spontanicznego roztkliwienia synek przytula np. mnie i męża przyciągając nasze głowy do siebie i mówi czułym głosem: "rodzice, to są moi rodzice, rodzice są dwoje, a ja jeden". Albo: "patrzy mi w oczy i mówi czułym przeciągłym głosem: "rybeczko". Dla mnie to wystarczające i bardzo jestem szczęśliwa w tych chwilach, bo i tak wiem, co jego serduszko czuje. Ale wiadomo, trzeba uczyć nasze dzieciaki wyrażania emocji, umiejętności opowiadania o nich. Jak to jest u Was? Czy wszystkie "kocham Cię" pojawiły się spontanicznie czy też mialyście w tym swój udział?
    • iska2009 Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 11:13
      :)) fajnie, u mnie bylo MAMA, ale ze specjalna intonacja i glebokim spojrzeniem w oczy. Wystarczylo mi za kocham Cie. Teraz jak ja mowie kocham Cie, slysze - ja Ciebie tez :). Ja na razie wspomagam nazywanie uczuc innych niz milosc :), na razie mlody potrafi powiedziec, ze sie boi, ze jest zly, ze jest zadowolony, ze bylo fajnie,
      mysle, ze kocham Cie uslysze tez, moze miesiac, moze za rok, ale chce, zeby to bylo spontaniczne
    • myszewa Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 11:13
      Myślę, że i u neurotypowych rodzice mają w tym swój udział - może jedynie tamte dzieciaki są bardziej spontaniczne w okazywaniu uczuć, co nie jest wcale równoznaczne z tym, że kochają bardziej... Mój ojciec ma dla mnie jakiś rys ZA, nie pamiętam by kiedykolwiek mnie przytulił czy powiedział, że mnie kocha ALE nigdy nie miałam wątpliwości, że tak jest. Starał się to okazywać na swój sposób np. teraz ilekroć jestem u rodziców codziennie wcześnie rano wybiega po pączki (sam je uwielbia i uważa, że wszyscy mają tak samo) a ja pomimo, że zwykle nie jadam pączków nie mam sumienia ich nie zjeść na śniadanie. I czy trzeba coś mówić? ;)
      • gorawka Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 11:23
        Tak, tak, jasne, że słów wielu nie trzeba:) Sprostuję może jeszcze, że w moim pytaniu nie chodzi mi absolutnie o zaspokojenie mojego egoistycznego matczynego superhiper pragnienia, żeby dziecko zalewało mnie dobitnymi wyznaniami. Interesuje mnie to nawet bardziej pod kątem rozwoju emocjonalnego naszych dzieci na przyszłość. Bo jak każdej z nas marzy mi się jednak kiedyś jakaś narzeczona:) I teraz sprawa jest dwojaka: czy niektóre z Waszych dzieci (małych lub nastoletnich) zaczęły mówić takie kocham spontanicznie i z pełnym zrozumieniem tego słowa? Bo wyuczenie na sztywno takiej formułki oczywiście jest raczej niebezpieczne - lepiej, żeby dziecko nie oznajmiało terapeucie czy znajomej pani w sklepie, że ją kocha. Nie wspomnę już o konsekwencjach mechanicznego odpowiedzenia w życiu nastoletnim i dorosłym "kocham Cię" (z naciskiem na mechaniczne) drugiej osobie potencjalnie zainteresowanej czymś więcej niż koleżeństwo.
    • zanetka84 Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 11:32
      Hej. To jesteś w gronie tych szczęśliwych rodziców których dzieci mówią, mało tego, mówią w celu komunikacji. Moja Córa (2,5) nie mówi, więc nie może powiedzieć że "kocha". Ale tak jak pisałaś, też jest strasznie przytulaśna. Nie wiem czy w ten sposób wyraża swoje uczucia do nas, czy są to po prostu zaburzenie SI, bo część z tego przytulania, służy też ocieraniu się. Ale dla mnie to i tak dużo, bo jeszcze pół roku temu, nie było o tym mowy. Nawet jak zasypiała to musiała być sama w pokoju, mogłam pomarzyć o głaskaniu czy jakichś pieszczotach przed snem. A teraz beze mnie nie zaśnie, musi jak ja to nazywam "być styk" ;). I wiem, że to nie pedagogiczne, że dzieci mają zasypiać w swoich łóżeczkach i spać same, ale ten kontakt fizyczny z Córą jest dla mnie, jako matki, bardzo ważny, bo czuje wtedy że jestem Jej potrzebna.
      Pozdrawiam
    • baskokvet Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 12:07
      Ja miałam swój udział w tym,że moja 4 latka mówi kocham Cię. Codziennie wieczorem mówiłam jej kocham Cie ,Zosiu-przez kilka tygodni. Któregos dnia usłyszałam -chokam mame:)A było to może 3-4 mies temu.
      Teraz mówi czasem-kocham cię i strasznie mocno mnie całuje-koniecznie w usta!
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 15:49
      Ha, to mój na moje "kocham cię" mówi: "Ty mnie nie możesz kochać!" Na pytanie, "czy kochasz?" Odpowiada: "Nie!". Generalnie nie wie o co biega. Nie okazuje mi też pozytywnych odczuć w inny sposób. A wszystko co złe, np. coś go boli, nie udało mu się, to moja wina, więc emocje negatywne okazuje mi na sto sposobów.
      Nie jest łatwo lubić takiego synka:(
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 20:04
        Moj pieciolatek mowi "kocham Cie" od bardzo dawna, mam wrazenie, ze pojawilo sie to naturalnie, bo czesto to slyszal mowione do niego, jak i nas rodzicow do siebie. Przez pewien czas, kiedy juz to mowil, byc moze nie zdawal sobie do konca sprawy z tefo, co to tak naprawde znaczy, bo byl taki czas, ze czesto mowil "nie kocham taty", na pewno nie zdawal sobie sprawy, ze ranil w ten sposob. Mysle, ze to kocham bylo bardziej substytutem "chce", "pasuje mi" ...
        Teraz "kocham Cie" jest powtarzane wielokrotnie w ciagu dnia i wyraza czasami emocje "dobrze mi z Toba", ale tez jest uzywane, jak nie wiadomo, co powiedziec, jak sie zawstydzi w towarzystwie, jak chce zwrocic na siebie moja czy taty uwage.
        Jedno jest pewne, "kocham Cie" jest zarezerwowane dla nas rodzicow, jednego dziadka i czasem babci, jak dluzej z nia pobedzie, a dziadka nie ma w poblizu ;-), wiec na pewno maly zdaje sobie spawe ze szczegolnego znaczenia tego slowa.
        Poniewaz "kocham Cie" mam tak czesto :-), to teraz bardziej wzruszaja mnie wyznania typu "jestes najukochansza mama na swiecie", albo "a wiesz za co cie kocham?" (ja "no za co?") "za to, ze wymyslasz dla mnie fajne zabawy i przygotowujesz takie pyszne rzeczy do jedzenia " :-)
        • gorawka Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 21:02
          To cudne:)
          • gostki2ija Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 21:39
            mój 4 i pół roku: nie lubi kontaktu fizycznego, o przytulaniu, buziakach mogę sobie pomarzyć.

            Od miesiąca w ciągu dnia kilkakrotnie słyszę: kocham mamę,
            kocham tatę, kocham Kingusię, kocham odtwarzacz cd, kocham Pikusia (pluszak do spania) kocham kolor czerwony, kocham moje łóżeczko, kocham laleczkę Kingusi itd.
            i żeby była równowaga to też w ciągu dnia tyle samo razy słyszę: nie lubię dzieci, nie lubię Kubusia Puchatka, nie lubię kredek, mnóstwo rzeczy jest których nie lubi.
            Często słyszę też "a wiesz, że Cię kocham?" wtedy gdy chce zwrócić na siebie uwagę.
            To "kochanie" wiele dla mnie znaczy, bo jeszcze przez poprzedni rok cały czas słyszałam" nie lubię Cię", nie patrz na mnie, bo Cię nie lubię itp. Starałam się nie brać sobie tego do serca, choć ciężko było, zawsze mu wtedy odpowiadałam " a ja Cię mocno kocham",więc o na to " nie kochasz!"
            Potem był jakiś mały przełom,w Dzień Matki: wszystkie dzieci wyznawały swoim mamą przez mikrofon miłość i kiedy nadeszła kolej syna byłam pewna, że usłyszę "nie lubię mamy" a moje dziecię powiedziało: KOCHAM TATĘ, MAMY JESZCZE NIE KOCHAM, ALE ZACZYNAM JĄ TROCHĘ LUBIĆ- byłam przeszczęśliwa;)
            Od tamtego czasu zaczął mówić, że troszeczkę mnie lubi a na dzień dzisiejszy już kocha:) Wciąż nieustannie nie lubi dziadka, babcię nie lubi czasem.
            • gepardzica_z_mlodymi Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 27.01.11, 07:43
              Niesamowite, to co piszesz. Daje mi nadzieję:)
              Masz rację z tym nie braniem do siebie - staram się jak mogę ale czasem mi się zdaje, że moje dziecko mnie nienawidzi, bo... mam nie taki kolor włosów? (fiksacja na kolorach) albo nie ten tembr głosu? (nadwrażliwość słuchowa). A gdy po urodzeniu młodszego przyjechałam ze szpitala, stwierdził, że nie jestem jego mamą, bo inaczej wyglądam (wiadomo - inna sylwetka ale też stwierdził, że mam "inny głos") a on twarzy, nawet mojej nie rozpoznaje (prozopagnozja).
              Mój ma juz 5,5 roku i też gdyby miał coś powiedzieć, to pewnie by rzekł, że "tatę kocha a mamy i braci nie". Może i u niego to się zmieni i nauczy się kochać mnie i braci oraz to wyrażać, tylko nieco później. Oby! Bo my go przecież kochamy, tylko też jest nam trudno, bo każdą formę okazywania tego, odrzuca.
              • gostki2ija Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 27.01.11, 08:42
                rozumiem co czujesz. nieraz było mi strasznie ciężko, był moment,że zaczęłam się głęboko zastanawiać co ze mną nie tak, co robię źle, że syn mnie tak nie lubi, a lubi tatę?
                nieraz serducho mi ścisnęło np. w sytuacji gdy przyszliśmy z mężem do przedszkola na przedstawienie- dzieciak spojrzawszy na mnie nawet nie drgnął, a kiedy za mną zobaczył tatę, aż podskoczył z radości i buźka mu się uśmiechnęła, nawet przybiegł do niego i skoczył mu na ręce ( co rzadko się zdarza) mnie omijając... oj zabolało...
                w ogóle mój mały ma bardzo ubogą mimikę twarzy, rzadko się uśmiecha, nie okazuje emocji poza płaczem, złością i wściekłością,

                no i teraz mówi "kocham"...,choć tak jak piszesz i mój Patryk nadal odrzuca każdą formę okazywania uczuć, poza mówieniem tego "kocham":)

                tak więc Gepardzico, życzę Ci dużo mocy i wierzę, że Twój Smyk "odetka się" ;)
    • mamiami Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 21:18
      Mam nadzieję, że o tych negatywnych też mówimy :)
      Wtedy oczywiście jestem najgorsza i wcale nie kocham swojego syna - są to cytaty; mają mnie totalnie zmiękczyć i odwieść od trzymania się zasad i umów, wtedy kiedy mojemu synowi nie pasują. To taki jego fajny sposób :)
      Kiedy jest zadowolony to mnie kocha (chyba nabył takie powiedzonko od małego i nauczył się, że mamę się kocha), jestem najlepsza, piękna ( ! ), w momentach, gdy boli mnie głowa lub kręgosłup jest wobec mnie opiekuńczy - szkolona bestia;). Był czas kiedy chciał się ze mną ożenić, ale przyjął do wiadomości, że z mamą nie można, z siostrą nie można, z ciocią, którą bardzo lubi, nie można...Na razie kandydatek mu brakło, ponieważ dziewczyn nie lubi ( za wyjątkiem w/w ), a dorosnąć i tak nie chce. Gwoli ścisłości - chłopców też nie lubi, więc jestem przekonana, że się jednak kiedys synowej doczekam :)
      • gepardzica_z_mlodymi Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 27.01.11, 07:46
        Ooo! Mój twierdzi, że dziewczyn i kobiet nie lubi i nie powinno ich być na świecie. Do tego mówi, że jego brat znajdzie żonę a on poszuka chłopca - przyjaciela. Takie ma plany na przyszłość:P
    • korusiar Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 21:23
      Majusia bardzo lubi się przytulać, przychodzi np. do mnie, mówi "przytulić", ładuje się na kolana i obejmuje rączkami ;)
      Nie mówi "kocham Cię", wierzę, że kiedyś usłyszę te słowa...
      Inne emocje okazuje mówiąc "Maja jest smutna", "Maja płacze", "Maja jest wesoła", "Maja śmieje się".
    • mamiami Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 26.01.11, 21:47
      Jeszcze mi się przypomniało....
      Ami ma kilka ulubionych misiów, z którymi śpi, które kocha i ciągle mnie dopytuje czy ja też kocham jego misie i czy najbardziej na świecie. Oczywiście odpowiadam, że najbardziej na świecie kocham moje dzieciaczki, a misie dopiero później i wtedy pada prośba, żebym misie kochała tak samo mocno jak swoje dzieci. Więc może Ami jednak wie dokładnie co to znaczy "kochać"?
      Do szkoły np. misia nie weźmie ze sobą, bo "to by było nierozsądne, mogłaby mu sie stać krzywda" i to nawet wtedy, kiedy miś siedziałby sobie w plecaku...
      • gostki2ija Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 27.01.11, 08:17
        mi też się przypomniało...
        Patryk wciąż dopytuje czy tv też go kocha, czy jego odtwarzacz go kocha, bo on go kocha? itp
        • gorawka Do Gepardzicy i Gostki 27.01.11, 10:09
          Dziewczyny, a może w przypadku Waszych dzieci to nie chodzi o to, że one Was nie lubią czy nie kochają, tylko one po prostu nie rozumieją co tak naprawdę te słowa znaczą, a ponieważ Wasi chłopcy najwyraźniej są przekorni, to jest to taka forma droczenia się, sprzeciwiania, prowokacji. Ja w sumie dlatego zaczęłam ten wątek, bo cały czas zachodzę w głowę, na ile mój synek rozumie słowo kocham. Mój sam z siebie nie mówi, poproszony owszem, ale może jego rozumienie tego słowa równa się dokładnie rozumieniu Waszych dzieci (czyli słabo), ale ponieważ mają inne usposobienia, to mój jak trzeba powtarza, a Wasze się buntują. Ja mojemu staram się tłumaczyć w momentach, kiedy wyraźnie jest rozczulony: widzisz synku, to jest miłość, ja Cię bardzo kocham i Ty też mnie kochasz. Może jeśli Wasi chłopcy są bardziej skłonni do okazywania uczuć tatusiom, to niech tatusiowie wykorzystują nawet te ulotne chwile i tłumaczą synkom, że to właśnie znaczy "kochać". Może za jakiś czas nasze starania przyniosą efekty w postaci zrozumienia tego uczucia.
          • czarna_ida Re: Do Gepardzicy i Gostki 27.01.11, 10:27
            moj nie rozroznia znaczenia slow ; Lubic i kochac..
            Jak cos wywinie jakis numer, to on pyta sie czy go kocham nawet jak jest niegrzeczny..
            Ale to bardziej chyba wyuczone.. Ma tez tak ze musi sie przytulic i to jest takie namolne, jakby mogl by siedzial godzinami na kolanach, trzymal za reke..
            Nawet jak sie z nim wychodzi na zewnatrz, bo bedzie wisial na dloni.. Kurczowo sie trzymal..
            Mowi ze kogos kocha, lub ze cos jest jego..
          • gostki2ija Re: Do Gepardzicy i Gostki 27.01.11, 15:02
            Wiem tyle, a może się mylę, że mój syn aktualnie "analizuje" kwestię "kocham Cię". Jak wcześniej pisałam często w ciągu dnia powtarza że kocha to, tamto, a czy te rzeczy jego kochają, a za co go kochają?
            W zeszłym roku miałam wrażenie, że synowi jestem tylko potrzebna do zaspokajania jego podstawowych potrzeb: dać jeść, pić, wykąpać itp.
            Zastanawiałam się czemu zeszły cały rok tak mocno mnie nie lubił a tatusia tolerował,a nawet czasem cieszył się na jego widok..., nie wiem czy to właściwy wniosek, syn i tata są bardzo do siebie podobni..., żeby nie powiedzieć tacy sami, obaj są ( mam nadzieję, że syn był:)) tacy "chłodni"- nie potrzebują czułości od nikogo i nie czują potrzeby jej dawać innym. Drugi wniosek to taki, że ja może jestem/byłam wówczas zbyt "emocjonalna" dla syna, niż tata nic po sobie nie pokazujący czy to miłości, czy złości...
            i żeby tatuś synowi tłumaczył tak jak dobrze radzisz co to znaczy "kochać" to musiałby się stać jeszcze jeden cud... czasami wydaje mi się że to ja jestem inna, i mam jakieś wygórowane oczekiwania.
            • gepardzica_z_mlodymi Re: Do Gepardzicy i Gostki 27.01.11, 15:28
              U mnie podobnie - piszesz o moim mężu;)? Oni są bardzo podobni. Mąż nie jest w stanie dziecku wytłumaczyć świata uczuć.
              • gostki2ija Re: Do Gepardzicy i Gostki 27.01.11, 15:33
                moi są nawet z wyglądu tacy sami...:)
    • niki129 Re: Jak Wasze dzieci wyrażają uczucia do Was? 27.01.11, 13:52
      No wlasnie ... ja zawsze mialam watpliwosci o ten caly autyzm i ZA bo Tosiek nigdy nei mial z tym problemow. Przychodze po niego doszkoly a on mi mowi " mamo dostalem dzis 4pkt na 4" a ja wtedy mowie np " to cudownei jestem z ciebie dumna synku" a on "cieszysz sie ? jestem szczesliwy ze sie cieszysz" albo np. podchodzi i mowi "dlaczego jestes smutna, usmiechnij sie " , albo dzis w nocy ogldalam film a on przechodzil jak zawsze do mojego lozka , po drodze zatrzymal sie i " mamusi przyjdziesz zaarz do mnie, przytulisz mnie" albo rano chce zebym do niego przyszla i go poprzytulala zanim wstanie. Zawsze byl taka przytulijka, , czasem jak go przytulam to mowi "mamo nie przytulaj mnie, nie chce " ale to raczej normalne , nei zawsze trzeba miec na to ochote.
      Ale i bywa tak ze mowi iz sie wyprowadzi - bylo tak 2 razy az sie przrazilam - zezloscil sie na mnei i mowi WYPROWADZE SIE , ZNAJDE INNA MAME I TATE, NIE CHCE Z WAMI MIESZKAC (na cos mu nei pzowolilismy) Ja wtedy pameitam bylam w szoku i zaczelam teksty typu synku co ty mowisz tak nei wiolnoitp A on dalej i pwoiedzial ze tylko stasia ze soba wezmei bo nei cche innego brata bo jego kocha. Koeljny raz jak tak powiedzial , rozzloscilo mnie to i pwoiedzialam OK PROSZE BARDZO CO MAM CI SPAKOWAC, CO ZABIERASZ, PROSZE MOZESZ JUZ ISC, SKORO UWAZASZ ZE JESTEM ZLA MAMA, I NEI CHCESZ O TYMZ E MNA POROZMAWIAC TO PROSZE POZEGNAMY SIE ALE PAEMITAJ ZE INNA MOZE NEI MEIC TYLE CIERPLIWOSCI CO JA , I MOZE BYC GORSZA I NEI BEDZIE TWOJA PRAWDZIWA MAMA To bylo straszne jak teraz przypomne ale moje dziecko stanelo i pwoeidzialo NEI MAMO WIESZ JA NEI CCHE BARDZO CIE KOCHAM NEI CHCE SIE WYPROWADZAC i od tej pory juz tak nei pwoeidzial ...hmmm
Pełna wersja