madziulec
10.02.11, 11:21
Piszemy tu sobie o wyborze szkoły czy przedszkola.
Moj syn chodzi do przedszkola integracyjnego, w normalnym, mimo najszczerszych checi nie dawal sobie rady.
Jak wygladalo wtedy nasze zycie? O 17 go odbieralam z przedszkola i gonilismy na terapie (niedaleko, bo co to jest 25 minut samochodem). Wracalismy o 19:30 do domu.
Rano rozstawalismy sie max. o 7:30.
Dom byl zaniedbany, bo terapia byla rowniez w sobote, zakupy ciagle nei chcialy sie zrobic same...
Ale za to Misiek chodzil na: SI, muzykoterapie, Weronike Sherborne, zajecia grupowe, mial zajecia z psychologiem i pedagogiem.
Jak jest teraz? Olalam swiadomie zajecia poza przedszkolem. Nie wyrabiam. Znacznie bardziej cenie sobie chwile, ktore moge spedzic z nim, zreszta robimy troche rzeczy razem w domu.
Nie biegamy z zajec na zajecia, czesc zajec ma w przedszkolu (logopeda, gimnastyka korekcyjna, SI, psycholog, pedagog).
Niedawno powstalo w moim miescie przedszkole dla dzieci z autyzmem: www.pzszsl.republika.pl/oferta_przedszkola.html.
Gdybym miala mozliwosc zapisania tam Misia to bym to zrobila. Nie lubie argumentu rownania w gore, kojarzy mi sie z wiecznym wyscigiem szczurow, zmuszaniem kogos do bycia kims innym, bo trzeba byc ciagle lepszym.
Moj Misiek jest malo zaburzonz, ale gdyby byl bardziej to bym sie nie wahala.