Czy Wasze dzieci psocą?

19.02.11, 21:12
takie przewrotne pytanie w świetle tych zaburzen, ale moje dziecko czasem mi ucieka, jak go wołam to sie cieszy, czasem robię mu coś na przekór w zabawie i on się śmieje, odbieram to jako psoty, czy ja sobie podświadomie nie umniejszam problemu w głowie?
    • 3-mamuska Re: Czy Wasze dzieci psocą? 19.02.11, 21:57
      Oj moj mlody srasznie psoci.
      Ucieka ,rozlewa wode,bawi sie czesto w lazience i ja ciagle zalewa,papier toaletowy rwie i wklada do muszli, az ta sie zapycha.
      Nie mozna przy nim zostawic kawe bez opieki,bo zaraz doleje wody z kranu i miesza zawziecie,a jak nie ma dostepu to nasika do szklanki.
      Idzie do zmywarki i jak tylko jest nie domknieta to wyciaga kubki i lyzki i przelewa i miesza.
      Mam szuflade z makami/kaszami i tam tez jest czestym gosciem,i tez idzie wszystko w ruch.
      Ciagle jest w ruchu,mowi e t;umacze a jak grochem o sciane.A i lodowka mamy zamkniecie bo mleko do przelewania jest super bo kolor mozna pomieszac.
      Rozpieszczony jest strasznie .Ale jakos tak dopiero do mnie dociera ze to juz duze dziecko i ze normalnie to juz chlopaczysko,ale chodzi w pieluchach nie mowi jezdzi wozkiem,i tak jakos postrzegalismy go jak roczniaka.
      Ale pracujemy nad tym,aha wie ze mu nie wolno,bo wystarczy krzyknac jego imie a wybiega z lazienki i krzyczy bay bay.
    • gloria2 Re: wszystkie dzieci psocą 20.02.11, 10:35
      takie uroki dzieciństwa:)
      • zurawska.barbara Re: wszystkie dzieci psocą 21.02.11, 15:44
        no ok, ale autyk niby nie rozumie przeczy takich z podtekstem, prawda?
        a ten mały chuligan ucieka i a jak go wołam to się śmieje, jak słyszy mnie to się śmieje, z zamykaniem drzwi to samo, trzaska mi drzwiami przed nosem, jak pukam i go wołam to się chichra z drugiej strony drzwi, a jak nic nie robie to sie zajmuje czymś tam co mu pasuje
        generalnie reaguje radoscia na moja irytacje, i prowokuje takie sytuacje, tak? no to skoro ma autyzm to nie powinien tego kumać (ma niespełna 4 lata)
        drązę i pytam bo chce go zrozumiec, wtedy będzie nam łatwiej sie porozumieć
        • yula Re: wszystkie dzieci psocą 21.02.11, 15:51
          mój też tak robi, bo jemu wydaje sie zabawne, bo ktoś sie uśmiechnął jak to zrobił, bo dostaje uwagę której mu ciągle za mało? Może wszystko po trochu, ale u mnie 8-latek nijak nie łapie że niektóre zachowania są niedopuszczalne, albo że to że za pierwszym razem jest śmieszne, to za drugim i n-tym wcale śmieszne nie jest :/ Więc wniosek taki że psoci tylko nie wie kiedy przestać :/
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Czy Wasze dzieci psocą? 21.02.11, 15:57
      Mój nie psoci - w sensie, że robi coś zakazanego, śmiesznego dla nas, w odniesieniu do kogokolwiek. Robi to co lubi, co mu się podoba, niezależnie od zakazów, z którymi zawsze dyskutuje - ma 1000 logicznych uzasadnień swojego zachowania.
    • plethora Re: Czy Wasze dzieci psocą? 21.02.11, 20:07
      Moj psoci, smieje sie z dowcipow (przesadnie glosno ale sie smieje), bywa, ze sam zart jakis wymysli, bawi sie "na niby" oraz posiada diagnoze ZA. Kiedys tez wydawalo mi sie, ze skoro potrafi zart zrobic to nie moze miec spektrum. Niestety, spektrum jest jak moze glebokie i szerokie i nawet takie zachowania moga sie w nim zmiescic.
      Nic Cie tak nie upewni w tym co jest Twojemu dziecku oraz nie da pomyslu na to jak mu pomoc jak rzetelna diagnoza. Jezeli faktycznie nie ma nic z autyzmu, to dostaniesz taka informacje, jezeli jednak cos jest, to warto potwierdzic to u specjalistow bo tu na forum rozbieznosci jest masa.
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Czy Wasze dzieci psocą? 21.02.11, 21:46
        Moj 5-letni (ZA) zawsze malo psocil, zeby nie powiedziec w ogole (jesli cos sie przytrafialo, to przypadkiem np. cos sie wysypalo, wylalo...), dlugo czekalam na malunki na scianach i ani widu, ani slychu ;-) - doczekalam sie dopiero niedawno, za kanapa (ale za to dlugopisem), wielkie skomplikowane malowidlo ale tak namalowane, ze jak sie kanape dosunie do sciany, to nic nie widac ;-).

        Zarty za to uwielbia - slowne mam na mysli - sam zartuje i zarty innych odbiera, w bajkach tez rozumie. Schody zaczynaja sie wtedy, kiedy zart bazuje na jakims jego leku - wtedy sie gubi i nie do konca wie, co o tym myslec, nawet jak sprawa jest ewidentna, ale tu tez wraz z wiekiem obserwuje zmniejszanie sie calkowitej naiwnosci.
    • rauxa Re: Czy Wasze dzieci psocą? 22.02.11, 10:37
      mój psoci - ba - nawet obmyśla oszustwa.. i co? jest diagnoza i będzie, bo ma zaburzenia we wszystkich 3 polach,

      na początku szukałam takich pocieszeń ze to jednak nie to - a teraz jest mi to o wiele bardziej obojętne, bo to czy zmienię diagnozę nie zmieni tego ze dzieciak nie mówi jak powinien prawda?
      tylko praca i praca i praca.. i tak dzień w dzień..

      a mały psoci i psocił - np. ochlapuje nas woda w kąpieli, śmieje się, patrzy prosto w oczy i rzuca jakąś zabawka żeby nas ochlapać jeszcze bardziej,
      udaje ze nie zna jakieś odpowiedzi w grach komputerowych i podaje błędna śmiejąc się przy tym i tez patrząc prosto w oczy - szukając zrozumienia swojego żartu..

      zabawy takie jak kosi kosi, idzie rak, siała baba mak, łaskotki etc - bierze i brał czynny udział, gilgocze innych, wie ze coś sprawa innym przyjemność, zadowolenie, wie jak kogoś oszukać i sprawić mu przyjemność..
      zawsze tez miał ciągotki do popisywania się przed innymi, lubi być chwalony i powtarza jeszcze raz to za co został pochwalony dla czystej przyjemności bycia uznanym - co dość długo mnie zastanawiało, ale teraz dałam mu już spokój - to są bardzo pozytywne i dobre znaki, ze w kwestii społecznej będzie dobrze i lepiej, a nie oznaki mylnej diagnozy,

      ale za to nie oszukuje jak jego siostra - nie udaje ze się uderzył żeby dorosły zwrócił na niego uwagę, nie zwala winy na innego, nie zależy mu na oszukaniu dorosłego ze to nie on coś zbroił.. nie ukrywa dowodów "zbrodni", nie udaje super grzecznego żeby coś osiągnąć..
      • czarna_ida Re: Czy Wasze dzieci psocą? 22.02.11, 23:41
        psoty, zlosliwe owszem, cos czego nie wolno mu robic, cieszy sie przesadnie..
        Ale ostatnio mnie to meczy bardzo...
        Moze dlatego ze jestem nie w formie..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja