Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp

26.04.11, 14:09
Młody od września chodzi do szkoły. Zwyczajnej i nieintegracyjnej. Teraz jest ogólnie taki tręd nauczania włączającego- to po pierwsze, po drugie tak mi było wygodniej, a po trzecie nie było takiej konieczności- a przynajmniej jescze w tamtym roku wydawało się że nie będzie konieczności posyłania go do szkoły integracyjnej która jest od nas dość daleko i "niepodrodze".
A jak jest? Jest źle. Non stop słyszę o tym, żeby go przenieść do integracyjnej, jego zachowanie się pogarsza z dnia na dzień, on nie lubi szkoły, pani nie lubi go. Teraz klasa jedzie na wycieczkę ale pani nie chce go wziąć. Dodam może że mój synek nie jest agresywny, nie bije innych dzieci- jest raczej typem ofiary. Ale jak coś mu nie leży to zatyka uszy i mówi blablabla - co jest nowe bo w przedszkolu tak nie było. Mało tego w przedszkolu w ogóle nie było ŻADNYCH problemów oprócz kontaktów z rówieśnikami. Są naciski na nauczanie indywidualne albo przeniesienie go do innej szkoły.
CO ja na to? Nie chcę indywidualnego!!! Ja sama uczę w szkole i wiem co to oznacza. A poza tym co ja mam z nim zrobić przez resztę dnia? A on sobie dobrze radzi w nauce- same 4 i 5 więc nie chcę. Przenieść bym go przeniosła ale on nie chce. Wreszcie ma jakiegośtam kumpla a tu od nowa...
A poza tym moja kolezanka mówi ze w szkole integracyjnej w Katowicach prawie wszystkie dzieci z AZ mają indywidualne. TO jaki sens? to już wolę w obecnej. Powiedzcie jak to jest z waszymi dziećmi. Jak sobie ten system z nimi radzi? Może macie jakieś podobne doświadczenia? Jak myślę o wycieczce to mi się normalnie chce wyć.

    • yula Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 26.04.11, 15:55
      Ja o swoim pisałam już kilka razy, ale może powtórzę. Mój też chodzi do zwykłej szkoły, problemy były od początku, i razem z klasą cały dzień wytrzymali ze 2 mies., potem padła propozycja nauczania indywidualnego, ale od razu od szkoły wyszło że to nauczanie będzie na terenie szkoły włączające do klasy. To włączanie nie idzie najlepiej, tzn. nie chcę słuchać nauczycielki, wymaga jednak więcej uwagi niż jest w stanie poświęcić jedna nauczycielka na 17 uczniów. U nas od pon. do czw. idzie z rana na indywidualne na 2-godziny, na resztę godzin idzie do klasy. Na wycieczki od samego początku było powiedziane że on jeździ tylko z 1-dnym z nas, samego go nie wezmą. Tak że w ciągu tych 2-lat byłam 2-3 razy w teatrze, ze 2 razy w kinie, raz w ogrodzie botanicznym. Czasem muszę dopłacić za siebię, ale często idę jako opiekun. U nas niestety komunikacja z dziećmi jest bardzo słaba i ja jednak mam nadzieję że zrobią klasę integracyjną i będzie dodatkowy nauczyciel. Bo taki układ jak teraz sprawdza sie w nauczaniu wczesnoszkolnym, ale raczej nie sprawdzi sie od 4-tej klasy, a jakoś nie zapowiada sie by mój synuś miał zamiar zacząć słuchać sie na lekcjach i samodzielnie pracować.
    • gorawka Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 26.04.11, 15:58
      Lidqa, ja może trochę od czapy strony (mój mały ma dopiero 4 lata, więc Ci o szkole nic nie powiem), ale kwestia wycieczki - nie możesz zaproponować nauczycielce, że pojedziesz jako opiekun dodatkowy? Zajmiesz się synkiem (ona powinna być z tego powodu szczęśliwa), mały nie będzie czuł się wykluczony z grupy, a Tobie nie będzie się chciało wyć - mi też by się chciało, więc się wczuwam... Co Ty na taki pomysł?
    • tijgertje Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 26.04.11, 16:15
      A co on takiego pani zrobil, ze go nie lubi? Jak ktos nie lubi dzieci, to sie do szkoly nie nadaje. Pogadalabym z dyrekcja i innymi rodzicami, moze tu nie jest problemem twoje dziecko, tylko nauczyciel? Moj mlody chodzi do zwyklej publicznej szkoly, kameralnej, ale jak widze ile pani kombinuje, zeby mlodemu i kilkorgu innym dzieciom pomoc (bo na 18 dzieciakow ma przynajmniej 5-6 z roznymi zaburzeniami, 3 na pewno z autyzmem, jeden chlopak z ADHD i jeszcze pare innych "kfiatkow" ), to czasem naprawde mam ochote ja wysciskac. I w naszym przypadku to ja jestem strona, ktora mlodego nie puszcza na wycieczke czy do teatru albo zada osobnego opiekuna, bo szkola (nauczyciel i dyrekcja) uwazaja, ze zabraniajac dziecku wyjsc zwiekszam dystans miedzy nim a klasa, tyle, ze ja wiem, na co stac moje dziecko w takich sytuacjach. Zaczelabym od nauczyciela i dyrekcji, jesli nauczyciel nie lubi dziecka, to nigdy dobrze nie bedzie i dziecko bym przeniosla, chocby do rownoleglej klasy w tej samej szkole z bardziej zaangazowanym nauczycielem.
      • lidqa Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 26.04.11, 22:08
        Ale mój młody bez problemu chodził na wszystkie wyjścia z przedszkola. On generalnie jest obliczalny i dość grzeczny- a w zasadzie był. Ja zaproponowalam ze na wycieczkę pojedzie też tata, ale pani powiedziała że nie ma miejsca w autokarze.

        Nie widzę za bardzo sensu w nauczaniu indywidualnym bo on bez problemu realizuje program. Problem jest w tym jak sie zachowuje w klasie - z tym że nie cały czas. Wydaje mi sie ze to jest coś z czym mogłaby pani sobie poradzić ale nie umie się wczuć w sytuację. Nie wiem, moze ją surowo oceniam...

    • czarna_ida Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 26.04.11, 22:21
      a zmiana klasy ? Bo z tego co piszesz to raczej problem wychowawczyni czy nauczycielki , bardziej ...
      Niż Twojego dziecka..
      Nasz jednak od wrzesnia idzie o pierwszej klasy ale integracyjnej.. I nie powtarzamy zerówki, jakoś tak wyszło, mniejsze ''zło''.
      Tyle ze poza rejonem..
      Ale w rejonie, bylo mowione ze na dzien dobry, indywidualne w domu..

    • rohatyna Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 26.04.11, 23:09

      Witam


      Klasa integracyjna - tak. Nauczanie indywidualne - nie.

      W klasie integracyjnej dziecko z CZR ma wsparcie ( jeśli ma ) nauczyciela wspomagającego, jest prowadzone bardziej indywidualnie z uwzględnieniem jego możliwości i potrzeb. Jest bardziej chronione przed agresją rówieśników, prowadzi się go w kierunku socjalizacji i pomaga rozumieć oczekiwania otoczenia. ( wszystko to pod warunkiem , że nauczyciel wspomagający jest przeszkolony w temacie CZR i lubi swoją pracę , bo różnie to bywa ).
      Nauczanie indywidualne , mimo chlubnych założeń, jest de facto zepchnięciem dziecka poza margines społeczności klasowej.. i wcale nie prowadzi do większych sukcesów szkolnych. Mówię to w oparciu o moje osobiste doświadczenia z synem ZA. Prawda jest taka , że dla dziecka z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, dużo ważniejsze jest przebywanie z rówieśnikami, uczenie się prawidłowych zachowań społecznych , niż matematyka czy biologia, czy jeszcze tam coś innego. Tylko , że takie dzieci są trudne, nauczyciele sobie nie radzą , rodzice i inne dzieci się skarżą, najłatwiej jest zepchnąć młodego na indywidualne - wszyscy mają spokój. Tylko gdzie On ma się nauczyć norm społecznych, języka rówieśników, gdzie ma poznać przyjaciół , dziewczynę ??? nikogo to tak naprawdę nie obchodzi. Mami się rodziców , że lepiej będzie przyswajał wiedzę itd a to guzik prawda. Mój Michał dopiero teraz ( ma 18 lat chodzi do liceum integracyjnego ) powiedział mi ,że jak w gimnazjum miał indywidualne to panie - nie wszystkie oczywiście , gadały z nim o wakacjach, zakupach, lub przez telefon załatwiały swoje sprawy. takie to byly indywidualne zajęcia. Tak , że z moich doświadczeń - nie polecam.

      pozdrawiam
      • monisia900 Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 27.04.11, 06:43
        wiesz,nie wiem czy jest sens zmieniac mlodemu szkole np na intergacyjna bo nie daj boze trafi na taki typ szkoly jak moj kajtek (a klasa przeciez integr) to jeszzce bardziej sie pograzysz i ty, i on. on-bo zmiana otoczenie (budynek), kolegow, nauczycieli, a ty-bo znowu bedzie nie daj boze walka i to w miejscu gdzie by sie wydawalo powinno byc choc z tym spokoj.
        skoro radzi sobie z nauka, to wg mnie zostaw go w tej szkole a juz niech pani opracuje jakis plan jak okielznac jego zachowanie.
        • dorsie Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 27.04.11, 07:57
          kurcze z tego co piszecie to naprawde nie wyglada fajnie w tych szkołach
          my naszego Matiego zapisalismy do szkoły społecznej niepublicznej - małej
          "normalnej" klasy tyle tylko ze szkoła jest mała (podstawówka + gimnazjum), ma po jednej klasie a w klasie do 20 uczniow
          bo szkoła z oddziałami integracyjnymi u nas to moloch - ktorego sie strasznie boje - podstawowka, gimnazjum + liceum czyli łacznie ponad 1000 uczniow a z tego z mowila psychiatra na przekazaniu diagnozy na dzieciaki z ZA w wielkim skrocie lepiej rozłozyc parasol ochronny w szerym zakresie niz na dzieciaki bez spektrum
          a czy dobrze robimy sama nie wiem ...........
          • lidqa Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 27.04.11, 15:04
            I się nie dowiesz. Mi wychodzi że kurde nic się nie da zrobić jak się nie trafi na nauczyciela który wie jak i co. Ja sobie sama wybrałam tą panią, bo jej klasy są zawsze bardzo dobre i ona dobrze uczy. Dobrze uczy ale typowe dzieci. A okazało się że jak moje jest nietypowe to się nie da. A on naprawdę ze mną to wszystko robi w tej chwili przez 15 minut czego w szkole nie zrobił przez 5 godzin. Ja się nie dziwię że ona się wpienia że on nie robi, chociaż by mógł. Ale ja nie jestem w stanie wpłynąć na jego zachowanie w klasie! On się nie koncentruje, nie ma podzielnosci uwagi, przeszkadza mu hałas- same wiecie. A poza tym jak cos go wpienia to krzyczy.

            Dla mnie szkoła jak na razie to porażka.
            • journalist Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 27.04.11, 22:57
              Lidqa, ta nauczycielka to kleska nauczycielska - tak sie akurat rymuje. Jej zachowanie podpada niestety pod dyskryminacje - nie ma tak, ze na wycieczke jada tylko dzieci zdrowe, a dziecko z ZA nie. Udalabym sie od razu bezstresowo do kuratora. A najpewniej do dyrekcji szkoly (ta: wiadomo - obstawi zdanie nauczycielki, to standard, wiec i tak pozostaje wycieczka do kuratora).
              Pociesze Cie, ze wychowawczyni mojego syna nie chciala w ogole pojechac na zielona szkole, bo klasa zachowuje sie do tego stopnia skandalicznie, ze nie dalaby sobie rady. I powiedziala to jasno. A tylko moj syn ma diagnoze. Kiedy pomysle o polskim systemie edukacyjnym to chce mi sie mowiac brzydko rzygac, bo swoje przeszlismy i wciaz przechodzimy w pewnym sensie. Ale jeszcze gorzej mysle o rodzicach tych "zdrowych" dzieciakow, ktorym absolutnie "nic nie jest" i one nie musza byc ani terapeutyzowane ani wychowywane. Wiec bicie w tym systemie jest z dwoch stron, zalezy na ktora trafisz. Jak nie zareagujesz teraz - tylko Ci tyle powiem - to juz niebawem wypchna Ci dzieciaka na indywidualne (jesli sobie pozwolisz) i bedzie robil dwa do przodu trzy do tylu. Ale na nic sobie nie pozwol, nie ma takiego prawa, ktore nakazuje dzieciom z AS chodzic do szkol integracyjnych i stac na marginesie zycia. Trzymam za Ciebie kciuki. j.
              • marika012 Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 27.04.11, 23:06
                , nie ma takiego prawa, ktore nakazuje dzieciom z AS chodzic do szkol integracy
                > jnych i stac na marginesie zycia

                Szkoła integracyjna to "margines życia" ?
                • lidqa Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 28.04.11, 21:16
                  Myslę ze to był skrót myslowy. Ja myslę ze szkoły są rozne, integracyjne też są rózne. Ale ja sama uczę i wiem jak to jest. I też mam indywidualne. Dzieci w klasie mają po 4 godziny matmy, a na indywidualnych 2. Poza tym jest faktem ze dzieci się uczą od siebie nawzajem. Indywidualne wg mnie to porażka na całej linii. Powinna być jakaś inna metoda i na bank się nie zgodze na taką formę. Albo teraz tak mówię...

                  Nasłałąm na nią tatę młodego. Zgodziła się żeby on jechał z nim. O zielonej szkole nie chcę myśleć nawet...
    • gemmavera Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 29.04.11, 16:09
      Czytam to i mi wychodzi, że nauczycielka nie rokuje dobrze, niestety.
      Nie liczyłabym na to, że pod wpływem Twoich rozmów z nią czy też z dyrekcją cokolwiek się zmieni. Kobieta się nie nadaje dla dziecka z problemami i koniec.
      Mówiąc szczerze chyba przeniosłabym syna do integracyjnej (btw to nieprawda, że w Katowicach wszystkie dzieci z ZA mają nauczanie indywidualne :)).
      Jeśli zostawisz syna w tej klasie, będzie coraz gorzej, jestem przekonana. A on przez pierwsze trzy bardzo ważne lata szkoły będzie chłonął przekaz, że się nie nadaje, że nie potrafi, że nie można go nawet zabrać na wycieczkę, bo jest dziwny.
      Szkoda dziecka.
    • renita1 Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 29.04.11, 21:54
      sama jestem nauczycielką, więc wiem o czym piszesz :). Jeśli pracujesz w tej samej szkole, może spróbuj porozmawiać sam na sam z tą nauczycielką? Jeśli ona go nie polubi, to faktycznie przeniosłabym go do innej klasy. Małe dzieci są dobrymi obserwatorami, od razu wyłapują wszelkie sympatie i antypatie pani. Mały jest " dziwny" , pani go nie lubi, to dlaczego ja mam go lubieć? - to myślenie dziecka. My mieliśmy podobną sytuację w przedszkolu: dopóki nie zmieniła się nauczycielka, dziecko było nieakceptowane przez grupę: nie miało kolegów, nie lubiło przedszkola, ciągle słyszałam od pani że "się nie nadaje". Zmieniła się pani, zmieniło się wszystko: dzieci akceptują Kacpra, ma coraz więcej kolegów, polubił przedszkole, pani wychwytuje jego mocne strony. Nie powiem, żeby nie było żadnych problemów, ale na pewno są dużo mniejsze niż jeszcze rok temu. Porozmawiaj z tą nauczycielką i wybadaj, czy ona wogóle jest w stanie zaakceptować i polubić twoje dziecko. Jeśli nie, to faktycznie, może lepiej zmienić klasę. .... A tak przy okazji: w mojej szkole, w 1 klasie, jest chłopiec, który w orzeczeniu ma autyzm wczesnodziecięcy, choć mi się widzi, że to bardziej będzie ZA... Mimo swej dziwności, jest akceptowany przez wszystkie dzieci , bawią się z nim, pomagają, nikt się z niego nie śmieje (choć na początku roku szkolnego były takie sytuacje). Ale to, że dzieci niepełnosprawne są akceptowane przez innych, to jest praca całego grona pedagogicznego, wszystkich klas: odpowiednie reagowanie w danych sytuacjach, rozmowy o inności, o niepełnosprawności na godzinach wychowawczych... Ale efekt jest naprawdę zadowalający. Trzymam kciuki, że będzie dobrze
      • alanis11 Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 30.04.11, 10:43
        Ja też mam pierwszaka. Juz w pierwszych dniach wrzesnia sugerowano mi nauczanie indywidualne absolutnie sie nie zgodziłam bo to by oznaczało izolację dla mojego dziecka. Zatrudniłam opiekuna cienia który przebwa z dzieckiem na lekcjach , nauczycielki sa zadowolone twierdzą ze jest duzo lepiej, chwalą go. Natomiast u nas jest ewidentny problem edukacyny , moje dziecko leży grafomotorycznie. nauczycielki jeszcze jakis czas temu były przeciw zatrzymywaniu go w tej samej klasie kolejny rok , mimo wszystkich trudności , zapewne czeka mnie z nimi jeszcze rozmowa.
        • yula Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 30.04.11, 21:11
          mój cały czas ma problemy z grafomotoryką, ale jak poszedł do pierwszej klasy jego umiejętności były poniżej zera. Dzięki ciężkiej pracy pani pedagog na zajęciach indywidualnych sa duże postępy i jest szansa że jednak będzie mógł robić notatki ręcznie. Po pierwszych mieś. pierwszej klasy mówiła by uczyć go pisania na komputerze bo pewnie nie da rady pisać ręcznie. Ale u nas problemy z posłuszeństwem tzn. wykonywaniem poleceń w klasie, o ile jeden na jeden z nauczycielem jest w miarę dobrze, o tyle w klasie robi co chce. U nas ratunkiem by był "cień", ale szkoła oczywiście nie ma pieniędzy, a nas na to nie stać :/ I zaczynam sie martwic 4-tą klasą, bo tam na indywidualne sie nie zgodzę, a na zwykłym 1 nauczycielka nie da rady jak tak będzie dalej :/
          • lidqa Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 01.05.11, 00:22
            U mnie graficznie to samo, chociać młody w tej chwili w zasadzie pisze. Tylko że Pani przesadza i te ilości są ciut chore. Pomimo orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego nie dotarło że on ma robić mniej. Musiałam dodatkowe pismo przynieśc o zwolnieniu z części ćwiczen graficznych. Bo młody przy tej ilości po prostu zupełnie wymiękał.
            W zasadzie to jedyny problem to posluszeństwo, a dokładniej reakcja na krytykę i zbyt dużo bodźców. On zatyka uszy i mowi blebleble i pani ... Ja to nawet rozumiem, ale uważam że pisaniem uwag ona tego nie zmieni.
            A na kompie nikt się nie chce zgodzić. A on na kompie pisze bez problemów i mógłby. Ale na razie nie musi więc niech tak zostanie. Nie lubię szkoły.
            • yula Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 01.05.11, 10:15
              U nas pani od indywidualnego można beatyfikować na świętą :) Nie przesadza z ćwiczeniami, doskonale rozumie że w czwartki jeździmy na ćwiczenia i wracamy późno więc prace domowe mogą nie być odrobione. Ja więcej mu zadaje niż ona :) W zasadzie prace domowe ma wtedy gdy odmawia pracy w szkole i czasem trochę na ćwiczenie pisania. Co do pisania na komputerze, niestety ma "drewniane" palce i mimo że od komputera nie można go oderwać, pisanie na nimi nie idzie najlepiej. Właśnie spokojem, konsekwencją i anielską cierpliwością ona osiągnęła to że syn JEJ słucha, bo wie że przy niej na nic wybryki, fochy itp. I to osiągnęła nie podnosząc głosu. Na początku histerie i próby rządzenia były na początku dziennym, obecnie zdarza sie raz na jakiś czas sprawdzenie czy aby nie popuści.
              • gostki2ija Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 01.05.11, 18:21
                wtrącę się..., niedługo stanę przed wyborem szkoły dla mojego prawie 5 latka z CZR , niedługo będę Was prosić o pomoc jak przygotować się do rekonesansu szkół, do rozmowy z dyrekcją ,nauczycielami potencjalnych szkół itp, ale to innym razem i może w osobnym wątku.
                A teraz chciałam Wam powiedzieć( chyba mogę w tym wątku?), że najprawdopodobniej w Zespole Szkół ( dawniej Specjalnych) nr 11 w Katowicach na Gliwickiej ma zostać utworzona klasa terapeutyczna dla autystów. W takiej klasie ma być maksymalnie 4 uczniów autystycznych z normą intelektualną. Każdy nauczyciel ma być też pedagogiem specjalnym. Uczniowie będą objęci też terapiami dostępnym na miejscu.
                Z inicjatywą utworzenia takiej klasy wyszyli rodzicie dzieci autystycznych ( w tym nauczycielka w szkole) z naszego przedszkola. Dyrektorka szkoły jest bardzo pozytywnie nastawiona na ten projekt- to szansa dla szkoły na przetrwanie, jeśli projekt się uda i będą tworzone kolejne klasy...
                Czy to jest jakieś sensowne rozwiązanie spraw, problemów szkolnych dla naszych dzieci i dla nas??? co sądzicie???
                Wg. mnie wielkim minusem takiego rozwiązania jest to, że do szkoły tej ( podstawówka i gimnazjum) uczęszczają dzieci z różnymi niepełnosprawnościami- także dzieci lżej upośledzone umysłowo. Patrząc na to przez pryzmat mojego syna ( tak z nim w miarę ok, poza sferą społeczno- emocjonalną- tu zupełna klęska:( ) wydaję mi się ,że to nie najlepsze rozwiązanie, bo jednak dzieci te będą miały ograniczony, raczej całkowity brak w szkole kontaktu ze zdrowymi rówieśnikami..., nie jest to też takie "zamknięcie" dzieci??? a z drugiej strony wydaję się że będą pod takim dużym parasolem ochronnym..., który zapewniłby synowi bezpieczeństwo, ciszę i spokój , a i mnie świadomość i spokój , że moje dziecko jest bezpieczne....
                Kochane, macie już jakieś doświadczenia ze szkołami więc liczę, że się wypowiecie:)
                • gostki2ija Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 01.05.11, 18:34
                  sprostowanie- chodzą tam dzieci z różnym niepełnosprawnościami, także o różnym stopniu upośledzenia umysłowego

                  www.dzieciom.pl/13973
    • pirania211 Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 03.05.11, 13:26
      To widzę że ja naprawdę miałam szczęście jeśli chodzi o szkołę. Było ciężko ją załatwić gdyż w mojej gminie nie ma klas integracyjnych chociaż są 4 szkoły podstawowe. Musiałam przemeldować syna i dopiero udało się go zapisać do klasy integracyjnej. Jest pierwszakiem, nie mówię że jest łatwo bo nie jest. Syn bardzo inteligentny ale z dostosowaniem się do reguł panujących w szkole koszmarny problem.
      Ale szkoła nastawiona na ucznia i jego potrzeby. Oczywiście wszystkie zajęcia zapisane w orzeczeniu ma realizowane w szkole i ustawione tak aby nie musiał na nie czekać tylko przed lub od razu po lekcjach. Był duży problem z zajęciami WF prowadzonymi przez panią od WF na których nie było jego pań, to ok, tak ustawili że Kuba na te zajęcia nie chodzi tylko ma w tym czasie logopedię. Wypracowaliśmy z Paniami system (po konsultacji z terapeutą) i Kuba ma po każdej lekcji w specjalnym zeszycie przyznawaną kropkę w odpowiednim kolorze za zachowanie. System jest dla Kuby motywujący bardzo. Gdy ma gorsze okresy to zdarza mi się jeździć i siedzieć z nim na lekcjach. Był duży problem z uczestnictwem Kuby w pasowaniu na ucznia to Panie pogadały z dyrektorka i ja ubrana na galowo stałam razem z dzieckiem i jego klasą. Na wycieczki do tej pory jeździłam z nimi ale teraz Panie chcą spróbować żeby Kuba pojechał beze mnie. Kontakt ze szkoła mam z zasadzie ciągły.
      To wszystko daje super efekty, Kuba coraz lepiej funkcjonuje w klasie. Oczywiście zdarzają się też koszmarne dni gdy trudno nad Nim zapanować ale zdarzają się coraz rzadziej.
      • marzena123marzena Re: Szkoła, problemy, nauczanie indywidualne itp 19.05.11, 17:02
        Witam, możecie napisać jak jest w waszych szkołach na indywidualnym? Czy macie zajęcia rewalidacyjne.W naszej szkole w klasach 1-3 6 godz. indywidualnego,żadnej rewalidacji-to baaardzo malutko. Przepisy sobie a rzeczywistość sobie. Co jeśli dziecko słabo funkcjonuje w grupie?
Pełna wersja