vittoria25
29.04.11, 13:05
Drodzy rodzice, jestescie bardziej doswiadczeni, duzo juz za Wami. My dopiero na poczatku drogi. Mieszkamy w Londynie. Nasz synek prawie 3 latek ma zdiagnozowany autyzm. Nie mowi jeszcze nic, nie powtarza. Od kiedy skonczyl 2 latka wylaczylismy prawie totalnie angielski jako ze w domu mowimy po polsku, wiec ma minimalny kontakt z angielskim. Do przedszkola nie chodzi. Musimy zaczac jakas terapie, ale jestem w kropce. To, co tutaj maja do zaoferowania to terapia behavioralna ale tylko pod warunkiem, ze dziecko jest w przedszkolu. JEsli nie jest, nie ma mozliwosci terapii. Przedszkola sa specjalne dla dzieci autystycznych albo integracyjne. JEsli dziecko raz trafi na droge edukacji specjalnej, nie ma raczej mozliwosci wskoczenia na droge normalnej edukacji. Dla PAtryka polecaja droge specjalna, ale my sami musimy zdecydowac. Powiedziano nam, ze jesli trafi do normalnego przedszkola to bedzie mu ciezko. Mozna ubiegac sie o specjalna osobe tylko dla niego do pomocy w normalnym przedszkolu, ale to decyzja indywidualna czy kogos takiego mu przyznaja czy nie. Nie ma jakiejs konkretnej terapii logopedycznej, tylko wsparcie. To wszystko oczywiscie jest po angielsku. I mam wrazenie, ze jestesmy z tym sami. Czytalam wiele o metodzie krakowskiej, ktora jest skuteczna. Zamowilam plyty i pomoce, probujemy sami w domu, synek slucha, ja powtarzam, ale on nie. Czytalam, ze sami rodzice moga prowadzic dziecko ta metoda,sa ksiazki, ale czy to wystarczy? Wiem, ze dopoki dziecko nie zacznie mowic w ojczystym jezyku nie powinno sie wprowadzac drugiego. I tak strasznie sie boje, ze jesli zaczniemy cos po ang, ktorego on nie rozumie to malemu jeszcze bardziej w glowie zamotamy. A teraz przynajmniej rozumie duzo po polsku. Czytalam o metodzie RDI, gdzie rodzice sami przejmuja inicjatywe. Mamy tu kilku konsultantow w poblizu, ale jeszcze sie z nimi nie kontaktowalam. PAnstwowo jest dostepna tylko terapia behavioralna. Dodam, ze moj maly to straszny buntownik, niezalezny i bardzo trudno zmusic go to pracy przy stoliku. Narazie udalo nam sie wypracowac 2 razy dziennie po 10 minut z ksiazeczka w skupieniu. I co mam robic? Wiem, ze usze dzialac szybko, ale nie chce pogorszyc sprawy. Prosze, doradzcie co myslicie.