Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyzm.

13.05.11, 09:41
Może ktoś mnie oświeci? Jak to jest, czy zaburzenia SI mogą występować oddzielnie od spektrum autyzmu? Do tej pory uważałam zaburzenia SI jako elemet nierozerwalnie związany z autyzmem... bo przecież mamy całe spektrum zaburzeń austystycznych i gdzieś wśród nich mniejsze lub większe natężenie zaburzeń SI.
Bo tak czytam Wasze wypowiedzi i widzę np, że u dziecka są zaburzenia SI a autyzm kategorycznie wykluczony, hmm... może to znowu kwestia definicji?
    • gorawka Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 12:52
      Wypowiadam się jako laik;) Kiedy chodzimy na zajęcia SI to spotykamy dzieci NT, bez jakichkolwiek oznak autyzmu (potwierdzone w rozmowach przez rodziców tych dzieci - nie że moje subiektywne odczucia).
      • kasia123m Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 15:34
        moj syn 4,5 latek ma wlasnie zaburzemnia SI bez cech autystycznych...autyzm i asperger wykluczony w wieku 1,5 a potem 3 lat....ja mu sie caly czas bacznie przygladam ...nie ma z nim wiekszych problemow oprocz tych ktore tlumaczone sa przez zaburzenia si..syn jest podwrazliwy bardzo...spolecznie troche w tył.. teraz sie rozkrecil troche..z 2 dzieci bawi sie ok...w przedszkolu widac ze jest w tył..obecnie szukam wlasnie jakiejs terapi grupowej zeby go szybciej rozkrecic.....nie widze na obcena chwilke nic co mogłoby wskazywac ze jest mu cos wiecej...tarza sie po dywanie bo szuka bodcow...tych stymulacji jest duzo...do dzieci lgnie...jak odbieralam teraz opinie z przedszkola do psyhologa to mialam okazje przez pol godziny byc na grupie i widzialam jak 3 razy podchodził do chłopcow i w rozny sposob probowal zainicjowac z nimi kontakt...pani mowila ze raz mu wyjdzie raz nie...mamy duze zaburzenia koncentracji i uwagi...syn jest niezgrabny leworeczny,skrzyzowana lateralizacja...podwrazliwy...ma klopoty z rownowaga..motoryka mała lezy...duza po roku SI poszła do przodu....spolecznie jak zaczal SI tez bardzo poszedl do przodu...kontakt wzrokowy jest czasami taki sobie z obcymi...ale to tez ponoc SI....zadaje 1000 pytan...rozmawia...slucha odpowiedzi i pyta dalej...drazy temat....
        znam jeszcze jedno dziecko z zaburzeniami si u ktorego tez wykluczono wszystko co zwiazane z autyzmem...wiec chyba same zaburzenia integracji sensorycznej tez wystepuja....
        choc nieukrywam ze sledze watki na tym formum od czasu do czasu...bo przeciez obserwowac niezaszkodzi
        • dasia_23 Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 16:58
          Może głupio pytam ale co według Ciebie jest cechą autystyczną?
          Bo mój jest taki sam (właśnie kończy 5 lat) i ma diagnozę ZA i ja się cieszę, że ma diagnozę bo za część terapi płaci system edukacji.
          Oczywiście że same zaburzenia SI występują berz autyzmu, moje starsze dziecko było nadwrażliwe do 5-tego roku życia - wyszło z tego bez terapii a u młodszego terapia SI była i jest bardzo potrzebna. I ten czynnik jest dla mnie takim wyznacznikiem, że jak terapia jest konieczna to raczej coś z tego spectrum jest. "Zdrowy" mózg sam sobie daje radę z kazdym zadaniem - może opinia kontrowersyjna ale każdy ma prawo do własnego zdania.
          • kasia123m Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 19:43
            nie wiem...dla mnie zaburzenia SI to zaburzenia w odbieraniu bodzcow z zewnatrz..jak jest ich niewiele dziecko sobie radzi...jak jest ich duzo jak w przedszkolu to juz ma problem...kiedys np problem był z wyodrebnieniem polecenia skierowanego własnie do niego sposrod mnustwa innych dzwiekow...albo ze kiedys nadmiar bodzcow go przytłaczał...teraz ponoc pobudza...ja w wieku 3 lat dlatego pokazywałam go specjalistom bo mi Pani prof cieszynska z krakowa przez neta zasugerowała aspergera ze wzgledu na mylenie zaimkow....
            zespol ktory go diagnozował wymienił 3 rzeczy dlaczego w 100% wykluczaja asperger...niepamietam...to były nerwy....wiem ze dali mu nowa zabawke...autko a potem odrazu narzucili cos nudnego...i sie dostosował....nie mamy zadnych fiksacji..rytuałow..terapeuci z ktorymi sie spotykamy..psyholodzy..ostatnio neurologopeda uwazaja ze jemu nic nie jest....no a w przedszkolu widac to SI...kiedys bardziej..teraz duzo mniej....jeszcze we wrzesniu po wakacjach musial co jakis czas isc na bok..schowac sie i posiedziec sam..po chwili wracał do zabawy....czytam o SI bo mało wiem....wiem ze sie wierci i kreci bo potrzebuje ruchu..tak ma w diagnozie....ze sie ociera bo ma zaburzenia czucia głebokiego....zaburzenia rownowagi....tomografie mial robiona...nic nie wyszło....doskonale wyłapuje aluzje..zarty..nawet jak niezmienie tonu wypowiedzi...stosuje przenosnie i powiedzenia...nie wiem...jest cos..sposob ktorym moge to sprawdzic?jak jest to chetnie chce go znac...mowa nadal nie jest zakonczona...czy jak to sie mowi..jak opowiada to ciezko mu idzie..np ksiazke...czy to co sie działo w przedszkolu....ale moze to wynika ze skupienia...terapeutka od SI mowila mi ze kazde dziecko z zaburzeniami SI ktore do niej trafia najpierw przechodzi przez poradnie autystyczne....
            tak jak napisalam wczesniej obserwuje....moze kiedys wyjda jeszcze jakies inne problemy i wtedy te dwie pierwsze diagnozy zostana zanegowane....tego nie wiem....narazie staram sie wspierac rozwoj syna bo idzie to wszystko nieharmonijnie....
            • kasia123m Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 20:41
              ja dzis u psyhologa prosilam o wczesne wspomaganie..bo jest w krakowie centrum rehabilitacji n kasztanowej w ktorym mialby i si i lopopede i ta terpaie grupowa zeby go rozkrecic....i mi psyholog godzine tlumaczyla ze mu nie dadza bo na SI nie daja....dala mi tylko kilka adresow poradni ktore obdzwonilam i nigdzie nie ma zajec dla przedszkolakow.....a patrzyla na mnie jak na glupka ktory znow wymysla dziecku problemy....mamy isc za dwa tyg znow do niej...ona miedzuczasie ma sie skonsultowac z terpaeutka od SI....nie dam sie zbyc bo widze ze na grupie przedszkolnej jak jest wiecej niz 14 dzieci to odstaje....znalazlam pordnie psyhologiczna ktora zajmuje sie tylko przedszkolakami..oni pisza zezajmuja sie problemmi adaptacyjnymi i spolecznymi wsrod przedszkolakow ale dzwonilam i zajecia nie sa w grupie tylko indywidualnie z pedagogiem i psyhologiem...to chyba glupi pomysł? jak myslicie...on 1/1 z dzieckiem czy dorosłym funkcjonuje idealnie...z 2 dzieci tez sie bawi...z 3 juz nie...
              oj zdenerwowalam sie bo łaze juz po tych specjalistach od 2 lat....i co...SI sobie wywalczyłam na sile...teraz mi sie burza o to wczesne wspomaganie....wariactwo...ale na ta kasztanowa tez dzwonilam..jak mi nie wypisza nic to moge sama uderzyc....wziasc skierowanie do psyhologa i isc niby tam do psyhologa do nich i ta prosic o terapie grupowa....a potem jak ona stwierdzi ze sie nada na wczesne wspomaganie to z jej pomoca sie starac....
              do dasi23.....dzieki za kazda sugestie....bo tak jak pisalam caly czas obserwuje...tylko wkurze sie kiedys strasznie jak tak rzeczywiscie ktos kiedys wystawi diagnoze ZA a nie tylko SI i sie okaze ze moglismy zrobic wiecej niz robimy....
              • marychna31 Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 20:45

                Kasiu, czytam co piszesz i niezbyt rozumiem... piszesz, że dziecko ma zaburzenia Si i to wszystko. Skąd w takim razie problemy społeczne? One nie mają żadnego związku z SI. Skąd tez pomysł na logopedę, czyzby były tez problemy z komunikacją?

                Na Twoim miejscu poszukałabym naprawdę znającego autyzm psychiatrę dziecięcego i jemu pokazała dziecko bo wszystko wygląda niepokojąco a adekwatnej pomocy dla dziecka, jak sama piszesz, dostać nie możesz.
        • wszystko-wiedzaca Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 20:33
          Nie miałam pojęcia że problemy społeczne i z kontaktem wzrokowym mogą być powodowane przez zaburzenia SI, jak czytam o Twoim synku to tak jakbym czytała o moim. Autyzm nie za bardzo pasuje bo ani fiksacji nie ma, ani echolalii, ani rutyny, rozwój mowy w normie, kontaktowy, zadaje dużo pytań, psycholog stwierdziła może autyzm, może adhd a w ogóle to ona nie wie, psychiatra dzięcięcy do którego nas skierowała się poddała od razu i teraz czekamy na testy w specjalistycznej klinice z całym zespołem łącznie z neurologiem, ale przyznam szczerze że dałaś mi nadzieję, że może jednak nie jest tak źle.
          Wracając do odpowiedzi na pytanie to z tego co ja wiem to można mieć SI bez autyzmu, ale chyba nie zdarza się autyzm bez zaburzeń SI (ale tego nie wiem, tak przypuszczam na podstawie tego co wyczytałam)
          • kasia123m Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 20:50
            taki artykuł kiedys znalazlam...
            dziecisawazne.pl/objawy-zaburzen-integracji-sensorycznej-u-przedszkolaka/
            ja sie czepialam tego kontaktu bo moj na przedszkolanki sie niepatrzyl w pierwszym roku..dla mnie to był szok....i dlatego czesto podpuszczalam nowych psyhologow...terapeutow ze moze to asperger...jakos nawet w centrum leczenia atyzmu gdzie był zespol diagnozujacy to nawet tam na nich nie zrobiło to wrazenia...choc widzieli go dwa razy..raz jak mial 1,5 roku a potem prawie 3...i mało tego drugi raz mi powiedzieli zebym juz wiecej tam nieprzychodziła....a zachowywal sie wedlug mnie najgorzej jak mogl..niepatrzyl na nich..byl zmeczonny drazliwy...znudzony....to byl pierwszy tydzien przedszkola...wiec przebodzcowany..mowilam ze jak wylazi z przedszkola to przez pierwsze pol godziny jakis dziwny i dopiero potem wraca do normy...wogole cala adaptacja przechodzila starsznie...3 miesiace placzu....starsznie tesknil za mna...na drugim roku tez ma w opini ze ciagle pyta o mame na poczatku....aczal sie moczyc...potem psyholog przedszkolna mowila ze nie byl gotowy emocjonalnie...ale to juz inna historia..po przejsciach zdrowotnych...sepsie jak byl malutki....ledwo odratowany..tona lekow,antybiotykow..niedotleniony przy poirodzie..i jeszcze cytomegalie wykryli...psyholog przedszkolna tlumaczyla ze ta energie co zdrowe dziecko przeznacza na rozowj on w czesci musial przeznaczyc na walke z chorobami i trzeba dac mu spokoj....ale spokoj spokojem a czujnosci niezaszkodzi...
          • aga1_978 Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 04.08.11, 10:29
            Zaburzenia Si moga występować przy chorobach neurologicznych ale równiez oddzielnie, nie swiadcza o autyzmie, moja córka korzysta z Si bo ma problemy motoryczne spowodowane chorobą nerwowo-mięśniową, ma nadwrażliwość dotykową i problemy z wymową, ale niektóre slowa wymagają przećwiczenia i jest dobrze. Też doszukiwałam sie autyzmu lub zespołu aspergera, bo się nieznałam, wiem ze sporo zachowań u dziecko można pod te chorob podciągnać ale to jest doszukiwanie się tak naprawdę. Pani profesor Tylki -Szymańska po 10 min widzenia dziecka stwierdziła ze ma cechy autystyczne, bo dziecko zaczęło robić kupe w pieluche nie mówiąc o tym, miała niecałe 2 lata i jeszcze byla obudzona i zaspana więc nie kontaktowa za bardzo.A będąc na oddziale nerologicznych wszystkich lekarzy swoim entuzjazem i pytaniami rozbawiała i mieli o niej opinie, ze jest bardzo bystra i inteligentna jak na swój wiek, i nikt nie pomyslał o autyzmie. Wiec te opinie lekarzy nie zawsze sa spójne i błedne.
    • marychna31 Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 15:41
      Zaburzenia Si a autyzm to dwa różne problemy. Można mieć zaburzenia SI bez autyzmu jak i autyzm bez zaburzeń Si (choć zdecydowana większość autystów takie zaburzenia posiada).
      • mit-och Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 21:49
        Dzięki :)
        Zastanawia mnie jedno - skoro dzieci NT z zaburzeniami SI same prędzej czy później z tych zaburzeń wyrastają to po co im terapia? Czy to nie jest kolejny "chwyt marketingowy"...przychodzi rodzic z dzieckiem NT, następuje stwierdzenie zaburzeń SI i po jakimś czasie - "cudowne wyleczenie"?
        A u dzieci ze spektrum - czy faktycznie zalecone i wykonywane ćwiczenia eliminują zaburzenia SI, czy tylko je tłumią? Np. Dyspraktyk pozostanie dyspraktykiem do końca życia. Chyba, że się mylę?
        Jeśli chodzi o mojego synka to ja nie widzę u niego prawie żadnych zaburzeń SI (prawie - jest niezdarny ) a ZA jest za to w rozkwicie :)
        • kasia123m Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 21:54
          Jeśli chodzi o mojego synka to ja nie widzę u niego prawie żadnych zaburzeń SI
          > (prawie - jest niezdarny ) a ZA jest za to w rozkwicie :)

          mozesz napisac cos wiecej...moze jest cos co ja tez widze a nawet nie wiem ze to moze na ZA wskazywac..
          • mit-och Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 22:04
            U synka występują:
            - stereotypie: podskakiwanie i machanie rękami - ale już mocno zredukowane (najbardziej między 2 a 4 rokiem życia)
            - fiksacje: klasyczne :) pociągi, mapy, i nietypowe (trochę pisałam w innych wątkach)
            - dobrze rozwinięta od pocżątku mowa, ale strasznie niegramatyczna
            - początkowo brak kontaktów społecznych z dziecmi (najgorzej wspominam I rok przedszkola) teraz kontakty są całkiem niezłe. To te cechy najważniejsze.
            Co do zaburzeń SI - ja ich nie widzę, ani ja, ani psychologowie czy terapeuci. Śpi od 8:30 do 6:30, je wszystko (prawie), nie przeszkadza mu głośna muzyka czy światło... ale nie lubi metek przy ubraniu, nie lubi jeździć na rowerze.
            • kasia123m Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 22:36
              no to dalas mi troche do myslenia...jakbym sie miala czepiac tego mojego dziecka to jak sie bardzo ekscytuje zwlaszcza wsrod dzieci w przedszkolu to potrafi podskoczyc i machnac rekami ze dw razy....ale terapeutka od SI tlumaczyla to niepanowaniem nad emocjami i nadpobudliwoscia bo pamietam ze ja sie tego kiedys uczepilam....fiksacji nie ma....mowaniegramatyczna byla....sorki za bledy...pisze po ciemku na komputerze.....tak jak gdzies pisalam...zamiast MAMO POPATRZ..bylo MAMO TU PTASZEK i pokazal palcem....wskoczyla gramatyka w miesaiac po rozpoczeciu Si....wogole po rozpoczeciu Si nagle wszystko ruszylo .....gramatyka,kontakty z dziecmi...on wczesniej sie ich troche bal...jak podbiegały wycuagal rece w obronie...jak zaszybko ktos za nim zjechal na zjezdalni..ale to ponoc z tego powodu ze zle ocenial odleglosc i sie bal ze na niego to dziecko wpadnie(si).
              jezeli chodzi o kontakty z dziecmi...jedynak..wrodzinie zero dzieci...na pierwszym roku od stycznia obserwowany przez psyholg przedszkolna..uwazala ze w kontakty z dziecmi wchodzi na poziomie zlobkowicza...wyrywa zabawki...zaczepia tracajac zabawkami...i nic niepokojacego w tym niewidziala....w zabawach grupowych uczestniczyl od poczatku choc przeszkadzalo mu moim zdaniem chwytanie dzieci za rece...ale to moim zdaniem....o zaczepial je jeszcze pokladajac sie na nie jak siedzieli w koleczku...takie moim zdaniem to niedojrzale bylo ale niby najmlodszy z grupy bo z listopada...
              nie wiem co o tym myslec...moze sprobuje znow sie dostac do tych maltanczykow..tam by mial wiecej i regularnie...ja mam wrazenieze ta poradnia autystyczna w krakjowie to takie goru....nikt nigdy niepodwazyl mi tej ich opini i wszyscy mowili oooo i byl wielki szacunek..ze tam sie znaja najlepeij....ale wiadomo nie ma ludzi nieomylnych...komisji pewnie tez...
              a jeszcze ostatnie oytanko..ile lat ma Twoj syn..jesli moge spytac...
              • mit-och Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 22:50
                Mój synek ma 5 lat. Od zawsze był inny. Ja długo nie łączyłam faktów. Dopiero echolalie dały mi do myślenia. Echolalie + wszystkie pozostałe symptomy dały diagnozę ZA. O moich niepokojach pisałam na innym forum, daję namiary: forum.adhd.org.pl/viewtopic.php?f=59&t=4976&sid=c49688351134fa8605135ded4988fc76.
                Jeśli w renomowanym ośrodku mówią Ci, że to nie spektrum autyzmu to ja bym wierzyła, zawsze można ponownie diagnozować....
        • marychna31 Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 22:05
          Znam naprawde rózne szkoły:) Natomiast opinii, że NT z zaburzeniami SI nie wymaga terapii a autyk z zaburzeniami SI wymaga to słyszę po raz pierwszy. Ostatnio coraz częściej spotykam się z opinią specjalistów jak i rodziców, że w wielu przypadkach dzieci same wyrastają z zaburzeń SI wyrastają, a te które nie wyrastają to terapia i tak im nie pomaga (a często szkodzi, nasilając zachowania autostymulacyjne). W Ośrodku, w którym jest mój syn (specjalizujący się w autystach) od lat monitorują autostymulacje u dzieci w terapii SI i bez terapii SI i mówią, że efekt jest dokładnie taki sam.
          • mit-och Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 22:14
            "Natomiast opinii, że NT z zaburzeniami SI nie wymaga terapii a autyk z zaburzeniami SI wymaga to słyszę po raz pierwszy."
            To ja sama wydedukowałam z powyższych postów :)
            Ale to co napisałaś o ośrodku monitorującycm autostymulacje - czy to oznacza, że terapia SI autystykom niewiele pomaga? Redukuje chociaż nadwrazliwość? Bo skoro może wzmagać autostymulacje...
            • marychna31 Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 22:47
              > Ale to co napisałaś o ośrodku monitorującycm autostymulacje - czy to oznacza, ż
              > e terapia SI autystykom niewiele pomaga? Redukuje chociaż nadwrazliwość? Bo sko
              > ro może wzmagać autostymulacje...

              To nie jest "ośrodek do monitorowania autostymulacji" :) To Oddział dla dzieci z Autyzmem w Ośrodku Szkolno Wychowawczym. Pracują tam z dziećmi jeden na jeden (w pierwszej fazie) a potem w odpowiednio rozszerzanych grupach 5h dziennie+ wizyty domowe+stały, codzienny konatkt z rodzicami. Chce przez to napisać, że doskonale znają dzieci, które mają pod opieką-wnikliwie je obserwują przez wiele godzin dziennie+ codziennie na ich temat rozmawiają z ich opiekunami i pozostałymi terapeutami z ośrodka. I oni po wieloletnich obserwacjach i analizach doszli do przekonania, ze dzieci w terapii si nie różnią sie pod tym względem niczym od dzieci bez takiej terapii. Tzn. te dzieci ani mniej się nie stymuluja, a ni szybciej z tego nie wyrastają ani lepiej się nie rozwijają.

              • iwpal Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 09:48
                >>marychna31 napisała:
                I oni po wieloletnich obserwacjach i analizach doszli do przekonania, ze dzieci w terapii si nie różnią sie pod tym względem niczym od dzieci bez takiej terapii. Tzn. te dzieci ani mniej się nie stymuluja, a ni szybciej z tego nie wyrastają ani lepiej się nie rozwijają.<<

                Zwłaszcza ze zdecydowana większośc dzieci z Osrodka (jest ich w końcu dość niewielka liczba) chodzi regularnie chodzi na SI, pojedyncze sztuki nie chodzą, a niektóre dzieci chodzily krótko bądź nieregularnie i zaprzestały - z różnych powodów - i tu rzeczywiście nie miało prawa być ZADNYCH efektów, a nawet mogły być pogorszenia, jezeli chodzi sie co 3-4 tygodnie i pewne rodzaje aktywnosci nie zostaną sensownie rozwinięte i zakończone.
                Az sie prosi o wieloosrodkowe badania, a nie "dojscie do przekonania". Bo akurat moje i wielu rodziców "przekonanie" pokazuje zgoła cos innego (np.poprawę napiecia mieśniowego, koordynacji, praksji, zmniejszenie nadwrażliwości, poprawę czucia ciała, poprawę umiejetności manualnych - czyli fundamenty, które bardzo poprawiają korzystanie z terapii głównej). A ja w końcu jestem "stroną" w tej sprawie ;-)
            • iwpal Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 09:35
              >>>mit-och napisała:
              czy to oznacza, że terapia SI autystykom niewiele pomaga? Redukuje chociaż nadwrazliwość? Bo skoro może wzmagać autostymulacje...<<<

              Autostymulacje to problem złożony, czesto wzmagany zaburzeniami somatycznymi w organizmie dziecka lub uszkodzeniem OUN, więc trudno liczyć, ze cokolwiek i to w krótkim czasie je "wygasi". Nie spotkałam sie z sytuacją, aby terapia SI wzmagala autostymulacje, ale bywają sytuacje takie, ze dziecko chodzi na różne rodzaje terapii (niektore teoretycznie wzajemnie sie wykluczają bądź wzmagaja swoje działanie) - nie zawsze o tym informując, więc nie zawsze mamy mozliwośc wpływania na przebieg terapii.
              Terapia SI ma w wypadku dzieci autystycznych na celu przede wszystkim unormowanie odbioru bodźców, poprawe odczuwania ciała, poprawę koordynacji i praksji (dzieci autyzmem to najczęsciej dyspraktycy).
          • iwpal Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 10:03
            >>marychna31 napisała:
            Ostatnio> coraz częściej spotykam się z opinią specjalistów jak i rodziców, że w wielu
            > przypadkach dzieci same wyrastają z zaburzeń SI wyrastają, a te które nie wyras
            > tają to terapia i tak im nie pomaga (a często szkodzi, nasilając zachowania autostymulacyjne). <<

            Co specjalista - to inna opinia, zwłaszcza, gdy jest z gruntu źle nastawiony.
            Niektórzy specjaliści nie mają ochoty przeczytac podstawej literatury, nawet tej przetłumaczonej.
            Literatura dot. SI jak i wyniki badan prezentowane na konferencjach poświęconych tematowi - ostatnia duża międzynarodowa, wielospecjalistyczna w Bostonie bodaj 3 lata temu - mówią coś zupełnie innego. W tej chwili do mierzenia efektów zaprzęga sie sprzęt typu fMRI aby monitorować zmiany funkcjonalne w mózgu przed terapia i pojakimś czasie.
            POza tym zarówno u dzieci NT jak i z HFA czy ZA (powyzej 4.r.ż) zwykle przeprowadza sie testy SI (z punktacją, odnoszoną do wieku), przeprowadza sie równiez na zakonczenie terapii - i sprawdza czy i jak wyniki róznią sie od norm wiekowych.
            Moje osobiste doświadczenia sa takie (na te 6 lat pracy jako terapeuta SI), że gdy dziecko przychodzi z zaburzeniami SI w wieku lat 4-ech - i odbiega od norm wiekowych, to bez terapii, wracając po kilku latach - tez odbiega w ten sam sposób od norm wiekowych, tylko jest mu trudniej bo dołączyły sie objawy wtórne (np.problemy społeczne, emocjonalne, szkolne).
            Jezlei dziekco nie czyni ŻADNYCH postępów mimo regularnej terapii, to znaczy, ze jest coś poważniejszego niż tylko deficyty w odbiorze i przetwarzaniu bodźców sensorycznych (np. jakaś nie zdiagnozowana choroba neurodegeneracyjna - i tu własnie brak efektóe terapii jest wskaźnikiem do dalszego procesu diagnostycznego); zdarzaja sie dzieci z poważnymi zaburzeniami rozwojowymi, gdzie terapia (tak jak i każda inna forma rehabilitacji) nie bedzie nastawiona na poprawę, ale na zahamowanie regresu w funkcjonowaniu.
            • kasia123m Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 10:20
              cyt:"Moje osobiste doświadczenia sa takie (na te 6 lat pracy jako terapeuta SI), że gdy dziecko przychodzi z zaburzeniami SI w wieku lat 4-ech - i odbiega od norm wiekowych, to bez terapii, wracając po kilku latach - tez odbiega w ten sam sposób od norm wiekowych, tylko jest mu trudniej bo dołączyły sie objawy wtórne (np.problemy społeczne, emocjonalne, szkolne).
              Jezlei dziekco nie czyni ŻADNYCH postępów mimo regularnej terapii, to znaczy, ze jest coś poważniejszego niż tylko deficyty w odbiorze i przetwarzaniu bodźców sensorycznych (np. jakaś nie zdiagnozowana choroba neurodegeneracyjna - i tu własnie brak efektóe terapii jest wskaźnikiem do dalszego procesu diagnostycznego); zdarzaja sie dzieci z poważnymi zaburzeniami rozwojowymi, gdzie terapia (tak jak i każda inna forma rehabilitacji) nie bedzie nastawiona na poprawę, ale na zahamowanie regresu w funkcjonowaniu. "

              czyli ze co....dobrze rozumie..jesli zaczelismy rok temu terpaie SI i w ciagu miesiaca jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki nagle zaczal sie z dziecmi bawic....gramatyka wskoczyła..przestal juz ostateznie mylic zaimki...i motoryka duza przez rok poprawiła nam sie diametralnie..to moze jest szansa ze spece sie nie myla i ze mamy tylko zaburzenia SI....
              u nas SI jak bylo na poczatku 2razy w tyg..teraz niestety tylko raz...z przerwa w ziemie 3 miesieczna bo szpital zastepstwa niezalatwil...to SI daje ogromne postepy caluy czas....ja jak poszlam na rozmowe do przedszkolanek teraz....to one wychwalaly wychwalaly..tylko ja dociekliwa wypytywalam o szczegoly relacji z dziecmi....i wtedy na pytanie czy odbiega powiedziala ze tak...ale dodala ze od wrzesnia to nie to samo dzicko..a amy tylko SI...
              teraz nam wrocilo po zimie troche tarzanie sie po dywanie ale terapeutka mowi ze to efekt noszenia lzejszych ubran...w zimie mial wiekszy docisk na skore....podwrazliwe to moje dziecko jest bardzo..ta skora jakas niedoczlona choc pamietam po szczotkowaniu rok temu byla duza poprawa...musze jej zapytac czy by moze tego szczotkowania z dociskami niepowtorzyc...
              noi jeszcze ten nasz niedokonczony niby rozowj mowy..takich zwrotow najbardziej bezposrednich mu brakowalo...zostaw,oddaj,nieruszaj,,,przestan...jak zaczelismy si to nagle koncentracja sie poprawila..mowa..wskoczyly takie zwroty i wtdy kontakt z dziecmi ruszyl...
              u nas nie bylo i nie ma innych terpai..tylko SI...wiec na 100% to zasluga SI
              • iwpal Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 10:27
                >>>kasia123m napisała:
                czyli ze co....dobrze rozumie..jesli zaczelismy rok temu terpaie SI i w ciagu m
                > iesiaca jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki nagle zaczal sie z dziecmi b
                > awic....gramatyka wskoczyła..przestal juz ostateznie mylic zaimki...i motoryka
                > duza przez rok poprawiła nam sie diametralnie..to moze jest szansa ze spece sie
                > nie myla i ze mamy tylko zaburzenia SI....<<<

                Nie wierzę w różczki, kulki i szybkie terapie.
                Jest szansa na to, ze to tylko SI, ale tez jest szansa na to, ze gdy zmniejszą sie deficyty SI, to dziecko bedzie bardziej klarowne diagnostycznie.
                • kasia123m Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 10:41
                  moze to sie zbiegło z czyms innym...mial wtedy 3 lata 3 miesiace...wczesniej z dziecmi w przedszkolu sie nie adaptowal bo chodzil po 6 dni w miesiacu bo reszte chory..wiecznie plakal za mama..to tez moze mialo wpyw..jak sie wreszcie poczul pewniej to moze to ruszyło...ale tak czy siak na placu zabaw nie..ale na tle grupy w przedszkolu mom zdaniem odstaje..mam wrazenie ze tam zachowuje sie czasami niedojrzale..tak jak juz gdzies pisalam...inne dziecko w przedszkolu a inne poza...no nic...szukam terapi grupowej...znow sama...zaburzen si tez nikt u niego niewidzial...nawet spece od ayuzmu..zadnych...a jednak ma...co am byc to bedzie...narazie staram sie wylapywac deficyty i mu pomagac...w koncu po to jestem
            • iwpal Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 10:24
              a tu jeszcze linka do broszurki z ub.roku - czyli nad czym sie aktualnie pracuje
              www.otawatertown.com/pdfs/Boston%20Symposium%20Brochure%20-%207%20-%20web.pdf
        • yula Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 22:41
          Zaburzenia SI to między innymi też problemy z koordynacją, tu ćwiczenia na 1000% pomagają, u nas jest jeszcze podwrażliwość dotykowa, póki nie chodził na SI to był jeden wielki siniak, wieczne przewracanie sie, obijanie sie o meble itp i to specjalne, nie tylko z niezdarności. Jak zaczął SI, nie powiem że cudownie wyzdrowiał, ale znacznie zmniejszyło sie natężenie tego. Może byłoby jeszcze lepiej gdyby ćwiczenia były częściej niż raz w tyg, ale na fundusz o tym można tylko pomarzyć a na prywatnie nas nie stać. Wiem że to od ćwiczeń, bo w okresie przerwy w ćwiczeniach (latem) powracało intensywniejsze obijanie sie. Obecnie po kilku latach posiniaczone ma tylko nogi. W domu stosujemy kołdrę obciążeniową i dociskanie.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 22:53
      Oczywiście, że dzieci NT miewają zaburzenia SI - nieprawidłową modulację (nadwrażliwości/podwrażliwości) poszczególnych układów, problemy z koordynacją, napięciem posturalnym. Szczególnie te ostatnie problemy udaje się dzięki terapii SI zmniejszyć i to stosunkowo szybko.
    • ojciec.karmiacy Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 13.05.11, 22:55
      Kiedyś na turnusie terapeutycznym terapeutka SI porobiła diagnozy wszystkim terapeutom. Każdy miał jakieś wskazania do terapii. Autystów wśród nich nie było. Oczywiście nie zaczęli terapii, bo w tym wieku to już raczej tak nie przeszkadza...
      • roggalique Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 12:59
        ojciec.karmiacy napisał:

        > Kiedyś na turnusie terapeutycznym terapeutka SI porobiła diagnozy wszystkim ter
        > apeutom. Każdy miał jakieś wskazania do terapii. Autystów wśród nich nie było.
        > Oczywiście nie zaczęli terapii, bo w tym wieku to już raczej tak nie przeszkadz
        > a...

        Otóż to jest właśnie różnica - z tym przeszkadzaniem. Jak sobie wypełnisz test na alkoholika, który pewnie znajdziesz na stronach PARPy - to pewnie wyjdzie Ci, że nim jesteś;)

        Myślę, że wszyscy ludzie na świecie doznają w mniejszym lub większym stopniu zaburzeń sensorycznych. Natomiast czasem są one tak nasilone, że główna aktywność osobnika jest nastawiona na autostymulację, autoregulację.

        Parę razy "miałem" dzieci tak zaburzone, że nie było żadnego (sic!) kontaktu i żadnej pracy dopóki nie poprawiło się funkcjonowania sensorycznego.

        Szczerze mówiąc - mam w nosie różne opinie i badania, czy też pseuedobadania, wrażenia i odczucia.
        Nie wyobrażam sobie pracy bez wsparcia procesów zmysłowych, po prostu komfort sensoryczny dziecka zwiększa efektywność jego uczenia się. W wielu przypadkach poprawa sensoryki w ogóle umożliwia dziecku zafunkcjonowanie w otoczeniu społecznym. Kropka.

        pz
        r.
    • tijgertje Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 19:51
      Oczywiscie, ze zaburzenia SI nie zawsze musza oznaczac autyzm! Moj mlody chodzil na terapie SI zanim zostal zdiagnozowoany i arapeutka wrecz uprzedzila nas, ze w zaleznoswci od tego, czy dziecko ma zaburzenia w spektrum czy nie bedzie osiagac inne rezultaty. U dzieci NT latwiej mozna wszystko "wyprostowac" u dzieci autystycznych czesc zaburzen sie pokrywa utrudniajac osiagniecie zamierzonych efektow.
      • mit-och Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 21:56
        Dziękuję wszystkim za oświecenie. :)
        Ale mimo wszystkich argumentów przemawiających za tym (w tym zdania specjalisty), że SI i autyzm nie muszą iść w parze, coś mi się kołacze po głowie, że osoby z zaburzeniami SI są choćby muśnięte autyzmem :)
        Oceniając choćby ...siebie :). Uważam się za NT, ale wg testów CHAT "idę" w kierunku autyzmu. Mam trochę nadwrażliwości, jestem równie niezdarna jak mój syn, nie czuję niektórych smaków i zapachów. Zawsze tak miałam i przez lata nic się nie zmieniło, ale prawdą jest, że jak byłam dzieckiem nikt nie słyszał o zaburzeniach SI i żadnych terapii nie przechodziłam. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że jestem pewnie wyjątkiem potwierdzającycm regułę :).
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 14.05.11, 21:59
      Dodam jeszcze, że pierwotnie terapia SI została zastosowana w pomocy dzieciom z trudnościami w uczeniu się. Potem okazało się, że pomaga też dzieciom ze spektrum A., z nadpobudliwością, Zespołem Downa, MPD. Jako wspomagająca, hamująca postęp choroby, zalecana jest też u dzieci z rdzeniowym zanikiem mięśni. Pewnie jest jeszcze więcej grup osób, którym może pomóc.
    • maadzik3 Re: Może ktoś mnie oświeci? Zaburzenia SI a autyz 22.04.13, 11:23
      Zaburzenia SI nie musza isc w parze ze spektrum, ale nalezy wziac pod uwage ze czesto wykrywa sie je jako pierwsze. W przypadkach zdecydowanego autyzmu oczywiscie szybko widac ze na zaburzeniach SI sie nie konczy, ale u dzieci z wysokofunkcjonujacym autyzmem lub zespolem aspergera czesto w wieku 3-4-5 nawet lat to co widac to zaburzenia SI, a reszta wychodzi troche pozniej (a przynajmniej pozniej jest diagnozowana). NT 3-latek z zaburzniami SI i aspergeryk z zaburzeniami SI nie roznia sie od siebie prawie wcale lub wcale, pare lat pozniej wychodza rowniez pewne inne rzeczy, wiec to sprawa plynna. Nie mowiac o tym ze dzecko kazde jest indywidualne a plakietek zaledwie kilka :) i niektorych nikt nie lubi przymierzac do 3-4 latkow.
      Terapie SI zaczelismy gdy syn mial 4 lata, ostateczna diagnoza aspergera padla jak mial 8 lat choc nie byla zaskoczeniem. Syn ma bardzo lagodna postac aspergera ale im jest starszy tym wyrazniej widac pewne rzeczy (bo u mlodszych dzieci wiecej sie dopuszcza z komentarzem "wyrosnie", u doroslych mowi "ekscentryk" a u dzieci wczesnoszkolnych juz nie pierwsze jeszcze nie drugie i to zwykle prowokuje diagnoze u wysokofunkcjonujacych dzieci ze spektrum)
Pełna wersja