hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola.

27.05.11, 10:40
hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. Też ma zdiagnozowany zespół Aspergera ale to prywatne przedszkole i nie lubią niegrzecznych dzieci. Nadmieniam ze juz z jednego go wyrzucili, a do panstwowego sie nie dostal. Czy macie podobne problemy? jestem załamana, czekam na terapie.
    • szalicja Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 10:51
      My sami zrezygnowaliśmy z prywatnego, kiedy okazało się, jakie są problemy bo to była strata czasu, przechowalnia, dziecko w kącie, samo cały dzień bo nikt nie umiał fachowo (a może nie chciało się) zająć nim. Zabraliśmy w październiku, rok przekiblował w domu a potem poszedł do integracyjnego, państwowego.
      Czy macie orzeczenie o potrzebie kształcenia? My też obawialiśmy się, że będą trudności bo urzędnicy często rzucali nam kłody pod nogi. Trochę mój mąż podzwonił tu i tam (np. MEN, MZ, naczelnik edukacji w gminie). Pokazaliśmy, że znamy swoje prawa i ich obowiązki wocen takiego dziecka z "papierami". Nie wiem, czy tak musi być, ale jak nie zawalczysz, czasem jak nie wyjedziesz z grubej rury to nic nie osiągniesz. Nawet na Narbutta mówiła psycholog, że gdyby nas nie przyjęli należy się odwoływać do naczelnika bo to jest obowiązek gminy, aby takie dziecko było przyjęte do przedszkola i objęte W.W. w przedszkolu.
      Jak to u Was wygląda dokładnie? Czemu nie został przyjęty?
      • kalinka_net Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 14:06
        mój synek do państwowego przedszkola się nie dostał z braku miejsc. Do prawatnego go zapisałm bo to było jedyne wyjscie. Po tygodniu kazali mi zabrac dziecko, okreslajac go jako "rozpieszczonego dzieciaka z którym wychowawczyni sobie nie radzi i nie ma czasu sie nim zajmowac". Zabrałam dziecko od razu i przeniosłam do nowopowstałego przedszkola tez prywatnego. Z tamtad mnie skierowano do poradni, która na pismie zdjagnozowała 'nadpobudliwośc psychoruchowa" z elementami Aspergera. Na chiwile obecną czekam na terapie a w przedszkolu panuje niezdrowa atmosfera wokół mojege dziecka i nas jako rodziców. Mam sygnały ze Dyrektorka tylko zbiera haki aby dziecko usunac z przedszkola, bo pani przedszkolanka ma trudniej, prowadzac grupe. Grupa sklada sie z 13 osób, są 2 panie.
        Przedszkole jest prywatne ale dofinansowane z Urzedu Gminy, na kazde dziecko idzie z gminy niemala kwota. Podobno rodzice sie skarza ze ich dzieci boja sie chodzic do przedszkola ze wzgledu na moje dziecko, ale zadnych konkretow ani nazwisk. Od wrzesnia moj synek ma obowiazek zerowkowy ale co teraz? musimy chodzic do pracy a on potrzebuje grupy przedszkolnej aby pokonac swoje slabosci jakimi sa ograniczenia spoleczne. moim zdaniem to zadanie dla przedszla, bo w domu ja nie mam z nim problemow.
        • tijgertje Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 14:39
          Ktos cos powiedzial, podobno, chodza sluchy itd.
          Poproszilabym w przedszkolu o spotkanie z wychowawcami grupy (obiema!), dyrektorem i rada rodzicow, czy nawet rodzicami z grupy. I prosto z mostu powiedziec o co chodzi, co was niepokoi i takich samych odpowiedzi zadac od obecnych. Zarzadalabym tez wprowadzenia zwyczaju, ze jesli ktos ma z waszym dzieckiem problem, zglasza to do was pisemnie. Kazdy z rodzicow, jak mu cos nie pasi, jego dziecko PRZEZ WASZE boi sie chodzic do przedszkola, niech was o tym poinformuje pisemnie. Opierajac sie na plotkach i domyslach niczego nie jestescie w stanie zrobic, a tak bedziecie miec konretne uwagi, ktore mozna rozwazyc i dostajecie szanse, zeby zareagowac. zaczelabym od tego, bo uderzajac do naczelnika czy rzecznika niewiele zdzialacie, poza tym, ze przedszkole moze sie wszystkiego wyprzec, a na was sie wkurza, ze dzialacie im za plecami. Rozmawiaj z ludzmi wprost, zadaj deklaracji na pismie a rozmowy ustne prowadz w towarzystwie najlepiej meza albo osoby trzeciej i najlpiej pisz krotkie sprawozdanie, ktore obie strony musza podpisac. W ten sposob prowadza wszystkie rozmowy z rodzicami u nas w szkole. Troche papierologii, ale wszystko jest na papierze i nikt sie niczego wyprzec nie moze. Jesli macie oficjalna diagnoze, to moze warto sie postarac o troche papierokow. w watku doczepionym na gorze jest sporo informacji o tym co tobie, dziecku i placowkom oswiatowym mzoe dac diagnoza i odpowiednie swistki.
          • szalicja Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 15:05
            tijgertje napisała:

            >
            > bo uderzajac do naczelnika czy rzecznika niewiele zdzialacie, poza tym, ze przedszkole moze sie wszystkiego wyprzec, a na was sie wkurza, ze dzialacie im za plecami.

            Ja tu raczej miałam na myśli po to kontakt z tymi urzędami, aby dziecko miało miejsce w państwowym przedszkolu. Li i jedynie.
            Natomiast w przedszkolu prywatnym..hehe, te instytucje mogą im skoczyć, niestety. W prywatnym możesz zarządzić, że przyjmujesz tylko blondynów z kręconym włosami. Wolnoć Tomku w swoim domku. Myślę, że takie "ruchy" na piśmie mają moc tylko w państwowych placówkach.
    • yula Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 11:24
      no mi mojego po półroku kazali zabrać z przedszkola państwowego, i przez kilka tygodni chodził tylko na terapie (logopeda i ktoś tam jeszcze) a potem tylko do obiadu.
      • szalicja Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 11:33
        Wiesz Yula, a mi po PIERWSZYM (!!!) dniu powiedzieli, że dziecko TYLKO się do specjalnego nadaje...Pierwszy rok był trudny, ten - byłam tylko raz na rozmowie - pochwalnej, hehe. Nie ma co się oszukiwać, że dziecko wytrzyma 8 godzin w przedszkolu. Za dużo bodźców i tyle. Nasz ,w efekcie terapii, w tym roku chodzi trzy razy w tygodniu do przedszkola, wtorek po obiedzie wraca bo jest terapia i jedynie czwarte i piątek jest do ok. 15. W zeszłym roku też był do 15, czasem przychodził przed obiadem, bo rano miał zajęcia.
        Dla mnie przedszkole nie sprawdziło się, ale jest potrzebne bo dziecko ma kontakt z dziećmi, ma jakieś urozmaicenie. Nie sądzę, aby po za tym coś wyniósł z naszego "ą,ę" przedszkola, bo personel nie potrafi prowadzić terapii przynajmniej z moim dzieckiem. 90% postępu to efekt pracy naszych prywatnych terapeutów, zresztą to same babki w przedszkolu powiedziały mi na spotkaniu, że mają tego świadomość, że to nie jest efekt ich pracy...Przedszkole integracyjne, bla bla...
        • yula Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 22:43
          u mnie te pierwsze pół roku to była totalna porażka i zdołowali mi dzieciaka, mimo że na początku wydawało sie że jakoś się ułoży, i może by sie udało gdyby główna wychowawczyni była chętna do współpracy i miała odrobinę chęci, ale to była takie babsko że szkoda gadać. Potem było trochę lepiej, a jeszcze trochę lepiej na następny rok, kiedy przyszła nowa psycholog -starsza wiekiem, i przekonała najwyraźniej tego babsztyla że syn naprawdę ma problemy a nie jest rozwydrzonym bachorem :/, bo poprzednią fajną ale młodą najwyraźniej słuchać nie chciała .
    • fuerte123 Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 13:31
      Możesz skontaktować się z Rzecznikiem Uczniów Niepełnosprawnych: www.wszystkojasne.waw.pl/rzecznik-uczniow-niepelnosprawnych.html
      • kalinka_net Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 13:51
        dzięki za linka, napewno skorzystam.
        • szalicja Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 14:46
          Kalinka, czyli nie macie orzeczenia ani diagnozy...? Mimo to, jako 6-latek ma obowiązek i prawo do edukacji, więc chyba nie może być takiej opcji, że dziecko siedzi w domu bo nie ma miejsc. Skoro jest obowiązek zerówki, to muszą przyjąć do państwowej placówki. Jak nie do przedszkola to do szkoły i tyle. Powinnaś też się zgłosić do naczelnika wydziału edukacji w Twojej gminie. W każdej gminie jest ktoś odpowiedzialny też za integrację. Jeśli ppp wystawiło opinię czy też diagnozę, to może też wystawić taką specjalną opinię, dzięki której niby trochę łatwiej dostać się do przedszkola integracyjnego. No niestety znaczniej by było łatwiej, gdybyście już mieli orzeczenia ;-( Dlatego też nasz bombel kiblował, bo też wtedy nie mieliśmy papierów, dopiero zaczynaliśmy tą przygodę ;-P
          • aga_sama Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 27.05.11, 16:35
            Musisz sprawdzić statut placówki. Tam jest napisane, w jakich okolicznościach organ prowadzący może rozwiązać z Wami umowę. Na pewno zostawili sobie taką furtkę i wydaje mi się, że niewiele wskórasz rzecznikiem uczniów niepełnosprawnych. Możesz co najwyżej prosić, ale sytuacja przez Ciebie opisana sugeruje, że dyrektorka już podjęła decyzję o pozbyciu się Twojego dziecka z przedszkola.
            Jedyną dla mnie realną formą nacisku na dyrekcję jest droga przez gminę. To od nich przedszkole dostaje subwencję i to oni zostaną z problemem szukania miejsca dla Twojego syna.
            Szukajcie innej placówki. Jak najszybciej zacznij załatwiać opinię o specjalnych potrzebach edukacyjnych, jeżeli jej jeszcze nie masz.
            Dziecko musi mieć obowiązkowe roczne przygotowanie do szkoły. Gmina MUSI zapewnić mu miejsce w przedszkolu lub oddziale przedszkolnym przy szkole. Nie będzie łatwo, bo pewnie listy są zamknięte, możecie więc trafić do średniego miejsca, niekoniecznie najbliżej domu (zdaje się że "zerówki" nie podlegają rejonizacji).

            A ode mnie dziś nie wzięto karty do przedszkola dyżurnego. Wszystko było dobrze, dopóki nie pojawiły się słowa Zespół Aspergera.
            • miche-lina Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 28.05.11, 08:30
              Znam ten problem, mojego synka też podstępem usunięto z przedszkola prywatnego, więc wiem coś o tym. Dla mnie podstawowe pytanie, to czy Twój Synek lubi to przedszkole, do którego chodzi? Jeżeli nie lubi i źle się w nim czuje, to na pewno jego zachowanie nie polepszy się. Jeżeli lubi, to jest spora szansa na sukces, więc zaciśnij zęby i walcz. Na pewno nie warto spuszczać pokornie głowy i przytakiwać wszystkiemu, co mówią. Przedstaw w przedszkolu swoje sposoby wychowawcze, powiedz, w jaki sposób motywujesz Synka czy wyciągasz konsekwencje z Jego niewłaściwego zachowania, daj wszystko na piśmie. Niech widzą, że chcesz współpracować. Z przedszkola też wszelkie decyzje bierz na piśmie. Moje doświadczenie pokazuje, że przedszkole najchętniej załatwia sprawę ustnie, bez świadków i po cichu, prośby o wypowiedzi pisemne powodują, że często wycofują się z takich propozycji, bo nie chcą być posądzeni o selekcję czy unikanie problemów. Co do skarg rodziców - też to przeżyłam. Okazało się, że 2 lub 3 rodziców rozpętało burzę w tzw. "imieniu wszystkich rodziców", a pozostali rodzice byli w błogiej nieświadomości, że coś się w ogóle dzieje. Rodzice mają na ogół pretensje do przedszkola, a nie do Ciebie, więc nie daj sie zwieść podobnym argumentom.
              Przede wszystkim jednak nie pozwól, aby wiadomość o zaburzeniu Twojego Dziecka przedostała się do wiedzy innych rodziców.
              Na pocieszenie napiszę, że moje dzicko też w zeszłym roku miało spory problem z przedszkolem, do którego uwielbiało chodzić, coraz lepiej sobie w nim radziło, a przedszkole niestety bardzo go szykanowało. Musiałam przenieść go do innego - państwowego, ale naprawde dobrze trafiliśmy. Mały szybko się przyzwyczaił, zasymilował, ma kolegów i "narzeczoną":), osoby postronne i nie znające się na rzeczy nie widzą różnicy pomiędzy nim a rówieśnikami. Więc głowa do góry! I daj znać, jak się sprawy mają.
              • mykaris Re: hej a mi chcą wyrzucic synka z przedszkola. 28.05.11, 23:20
                Jest dużo takich przypadków, że nauczycielki nie radzą sobie z dziećmi, a co gorsza często się do tego nie przyznają. Tylko zamykają dziecko w sali gimnastycznej, aby sie wyciszyło i przestało być niegrzeczne. A dziecko jest autystyczne i trzeba umieć z nim postępować.Spróbuj w tym przedszkolu.
                www.przedszkolezameczek.pl
                Siedlce, ul. Grabianowska 50
Pełna wersja