iluvia
15.06.11, 18:22
Nie chce zapeszać, ale kilka dni temu wróciliśmy z tygodniowego pobytu nad morzem i tak jak byśmy inne dziecko przywieźli. Słucha co się do niego mówi, nie awanturuje się już tak jak kiedyś. Zaczął odpowiadać na proste pytania. Stał się bardziej samodzielny, rozgadał się troszkę jakby bardziej. Taka jestem szczęśliwa mimo iż nie rozumiem skąd ten wielki skok w rozwoju tak prawie z dnia na dzień.