kasia_de
04.07.11, 01:25
Zrobiłam wczoraj głupotę stulecia i mam ochotę sama sobie krzywdę zrobić. Byliśmy na wycieczce w parku dinozaurów, ale że pogoda była fatalna, co ograniczyło dostęp do atrakcji prawie do zera, zabrałam Jacka na film o dinozaurach. To był film 5d - nie dość że trójwymiarowy, to jeszcze efekty specjalne, trząsanie fotelem itp.
Jacek się przestraszył, po 2 minutach wyszliśmy, ale wszystko wyglądało ok, nie wydawał się jakoś przejęty.
Ale jednak jest. Właście się obudził z krzykiem. Przerażony. W życiu go w takim stanie nie widziałam :-( po kilku minutach tulenia zasnął, ale po godzinie powtórka :-( teraz śpi, ale boją się że nie na długo...
Boże, co się robi w takich wypadkach? porozmawiać z nim rano? powiedzcie że to mu minie...