Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklepy)

13.07.11, 21:59
oczywiście mam tu na myśli strach, hałas, inne bodźce, które powodują u dzieci reakcję krzyku, pisków, wyrywań się oraz mamy, które mają z tym ogromny problem, a jednak muszą te zakupy zrobić w obecności dziecka.

Jak sobie z tym radzicie?


    • eps Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 13.07.11, 22:17
      mój w miejscach takich jak np. supermarket jest jakis taki podekscytowany i po około pół godzinie zaczyna odstawiac głupawki. Tak wiec pomimo ze ma 5 lat to ściągam mu buty i pakuję do wózka (do środka). jego zajęcie to produkty które wrzucam układa w sobie tylko znane konstelacje np. dzem na jajkach itd. to go tak absorbuje ze sie wyłącza i nie zwraca uwagi na otoczenie. przy kasie gazem wykładam, płace i wychodze. ale i tak zakupy nie trwają dłuzej niź 30-45 minut, w tym czasie gazen oblatuje sklep i wrzucam to co mi potrzebne.
      • halogen75 Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 13.07.11, 22:59
        No ja też przeszłam różne próby choćby zminimalizowania wrzasków:

        1- najpierw zauważyłam, że jak młody ma coś w ręku (zabawka, picie, ciastko) to w miarę usiedzi w wózku ale niestety na krótko
        2- potem przestałam go zabierać ale niemożliwością stało się po jakimś czasie organizowanie opieki tylko po to żeby coś kupić
        3- nie najgorszą metodą było zabieranie do sklepu drugiej osoby, jedna pilnowała młodego przed sklepem, druga kupowała, no ale oczywiście nie zawsze było możliwe wykorzystanie tych 2 osób
        3- potem nauczyłam się chwytać zakupy w locie i w kosmicznie krótkim czasie ale groziło to zawałem i nerwicą moją więc uznałam pomysł za nie najlepszy
        4- próbowałam nie zwracać na to uwagi ale skala wrzasków uniemożliwiała ten proceder
        5- obrałam ostatnio taktykę rutynowego robienia zakupów, czyli zawsze ten sam sklep (2 sklepy, duży i mały). W małym zawsze stawiam młodego w wózku w tym samym kąciku tak żeby mógł mnie widzieć, a nawet złapać w razie chęci. W dużym objeżdżamy teren zawsze w ten sam sposób, tymi samymi alejkami po kolei. Czasami przez tą metodę mam wrażenie, że to ja mam fiksację, ale o dziwno coś drgnęło, bo ta metoda pozwala mi zrobić te zakupy, a nawet ostatnio wydłuża się czas i nie słyszę sprzeciwów

        Pomysł z wkładaniem młodego do środka wózka marketowego też przerobiłam ale u mnie zamiast zainteresować się produktami wkładanymi do wózka młody wywalał na zewnątrz każdą włożoną rzecz więc zupełnie nie wypaliło. No i odpadały tym samym zakupy w małym sklepie, bo tam już wózków nie ma.
      • andevi Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 13.07.11, 23:07
        Robie zakupy rano, kiedy supermarkety sa puste, panie przy kasie maja wiecej czasu i sa jeszcze niezmeczone. Nie ma tlumu, maly nikomu nie przeszkadza tym, ze biega miedzy stelazami, dobiera sie do kasy, przy ktorej nie ma kasjerki (upomniany przez obca osobe peszy sie i daje kasie spokoj), wciska guziki w windzie itp.. Dzieciak ma frajde jak w lunaparku, a ja spokoj.
        W Albert Hein maja takie wozki sklepowe w ksztalcie autek, pakuje dziecia do autka i moge sobie ogladac, wybierac i przebierac, a malec cieszy sie, ze autkiem jedzie.No ale AH nalezy do raczej tych drozszych marketow i nieczesto robie tam zakupy.
    • an_7 Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 14.07.11, 09:10
      Synek uwielbia zakupy, ale chciałby rządzić i decydować, co wkładam do koszyka. Jeśli siedzi w koszu, wyrzuca z niego niechciane produkty. Jeśli chodzi po sklepie, ciągle coś chce i sam bierze to z półki.
      U nas skutkuje podanie Młodemu czegoś do picia lub do jedzenia na początku zakupów - wtedy jest zajęty.
      Nie chodzimy do marketów, kiedy jest tłok. Łatwiej jest zrobić zakupy w sklepie, gdzie towar podaje sprzedawczyni. Wtedy Synek tylko jeździ paluszkami po szybie i pokazuje, co by chciał.
      U nas rytuałem jest wchodzenie do tego samego sklepu po spacerze. Jeśli wiszą kłódki, bo zamknięte - jest rozpacz.
    • dasia_23 Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 14.07.11, 09:15
      Ja wysyłam męża z listą, i mam szczęście, że TESCO czynne 24 jest niedaleko, albo jade sama około 24. Sen staram się wyeliminować z zycia ;)
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 15.07.11, 12:45
      Robię zakupy przez internet:)
      Mój młody (6 lat) nie wejdzie do miejsca gdzie jest więcej niż kilkoro ludzi, czyli kościół, market, kino, muzeum i inne odpadają.
      • jan.kran Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 15.07.11, 14:36
        Moje Aspie ma 21 lat. Podchodze spokojnie do sprawy. Ostatnio bylismy w sklepie , Liliowy znalazl ekstra spodnie , przymierzyl ale byly numer za duze wiec dostal mniejsze.
        Ja i Pan Sprzedawca czekalismy cierpliwie przy kasie na Juniora wraz ze spodniami - Pojawil sie tylko Junior.
        Okazalo sie ze wymarzone i pasujace spodnie zostaly w garderobie gdzie sie przebieral...
        Usmiechnelam sie przepraszajaco do Pana Sprzedawcy , znalazlam spodnie , zaplacilam i wyszlam.
        I tak jest ciagle i ciagle z Tygryskiem ale juz sie przyzwyczailam ze mam syna z zaburzeniem autystycznym:)))
        Kran
        • jan.kran Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 15.07.11, 14:40
          Dodam ze mieszkam w spokojnym kraju gdzie ataki wrzaskow i histerii doroslego Aspie nikogo specjalnie nie ruszaja , najwyzej sie usmiecham przepraszajaco ...
          Poaz tym pracuje wieczorami i weekendy wiec moge z zalatwiac zakupy z rana.
          Tygrys ma problemy sensoryczne wiec unikam jak moge tlumu , halasu i innych bodzcow....
          • legenda3 Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 15.07.11, 17:36
            Ja tak, jak Gepardzica, głównie przez internet. Co się nie da to załatwiam jak młody jest na terapiach. U nas nie ma problemu z hałasem/ światłami, ale w nowym miejscu musi wszystko obejrzeć, wetknąć nos oraz sprawdzić czy kasa dobrze działa :). W związku z tym czasem coś zrzuci albo zniszczy przez nieuwagę, no i starsze panie mają duzo do powiedzenia na temat jego wychowania.
            • aga_sama Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 15.07.11, 17:44
              Przed wejściem do sklepu ustalamy, co kupujemy jemu. Jak bedzie grzeczny.
              Młodego sadzamy z przodu wózka, nie w środku.
              Mąż wozi syna i zbierają większe/ cięższe produkty, ja z mniejszym wózkiem biegam pomiędzy regałami. Wyrabiamy się w 20 minut, bywa że przy kasie są cyrki.
          • halogen75 Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 15.07.11, 19:59
            jan.kran napisała:

            > Dodam ze mieszkam w spokojnym kraju gdzie ataki wrzaskow i histerii doroslego
            > Aspie nikogo specjalnie nie ruszaja

            No to się przeprowadzam;)
    • 9-x-2 Re: Dzieci, z którymi trudno zrobić zakupy (sklep 15.07.11, 20:22
      Psycholog mi dał radę na to - nie kupować w supermarketach z dzieckiem :)
      Reakcji jego się nie wyeliminuje. Sama również baaaardzo się męczę w supermarketach i galeriach handlowych - chodzi o światło i dźwięki więc staram się jeździć rzadko i w godzinach, gdy ludzie być nie powinno...
      Kupuję przez internet, oraz na bazarku osiedlowym - z małym dzieckiem jeżdżącym w wózku również to się uda. Niby jest cały czas na powietrzu, bez nawału wrażeń, bez kolejek. Nic że wszystko drożej o złotówkę na kilogramie, za to bez szarpaniny i napięć :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja