Brak zainteresowania zabawkami i zabawą

16.07.11, 17:20
Mój Synek nie bawi się zabawkami. Jego aktywności: oglądanie bajek, oglądanie książek i atlasów ze zwierzakami, patrzenie na zwierzaki, słuchanie piosenek i wierszyków dla dzieci. Czasem da się namówić na kolorowanie książek. Zapełniamy mu czas spacerami i chodzeniem na plac zabaw.
Synek nie szereguje przedmiotów, nie stuka, nie kręci w kółko, kiedyś układał puzzle, ale teraz robi to rzadko. Czasem obejrzy od niechcenia swoją kolekcję plastikowych zwierząt (podobno ogląda w typowy, autystyczny sposób, przesuwając przedmioty przy oczach). Czasem (rzadko) odtwarza prace domowe, np. odkurzanie, gotowanie. Pluszaki, klocki, auta mogłyby dla niego nie istnieć.
    • an_7 Re: Brak zainteresowania zabawkami i zabawą 17.07.11, 13:06
      Czy Wasze dzieci też sięnie bawią? Jak zachęcić do zabawy?
      • yula Re: Brak zainteresowania zabawkami i zabawą 17.07.11, 13:57
        dla mojego zabawki właściwie są po to by je mieć :) Spontaniczna zabawa praktycznie nie istnieje, jak ja coś zacznę i wciągam do zabawy to czasem łaskawie się przyłączył. Od kiedy ma siostrę to jest trochę lepiej, bo ona go wciąga :)
      • legenda3 Re: Brak zainteresowania zabawkami i zabawą 17.07.11, 14:01
        Nie wiem ile lat ma twój synek, zakładam, ze 2-3. Kiedy mój syn miał 3 lata zachowywal sie podobnie, ale już miałam diagnozę i jako takie pojęcie dlaczego tak jest. Po pierwsze dołączałam sie do jego aktywnosci próbując w miarę mozliwości "przemycić" wlaściwe elementy. Raz się to udawało, a raz nie, czasem tylko mu towarzyszyłam komentując rózne rzeczy, nazywając przedmioty, czynności itp., czasem bawiłam sie sama obok we właściwy sposób. Najważniejsze było żeby nie zostawiać go samego z mało rozwijającą aktywnością. U nas dodatkowo był problem ze słabym rozumieniem mowy, bardzo krótkim okresem koncentracji, nadpobudliwością i przerzutnością uwagi. Tutaj pomagałam sobie zabieraniem syna w miejsce, gdzie było minimum bodźców (u nas to sypialnia), z wyniesieniem wszystkich rzeczy, które mozna było, zasłonięciem okien i wtedy proponowałam rózne aktywności. Syn interesował się ale na krótko, robiłam wiele przerw na tarzanie się w pościeli, rózne masaże i uciski (syn jest podwrażliwy czuciowo).
        Napisz więcej o twoim synku, ile ma lat, czy mówi, na czym najbardziej się fiksuje? Czy masz jakąś diagnozę?
        • an_7 Do legenda3 17.07.11, 17:18
          Synek ma 3,5r. wcześniak z czr. Fiksuje się na kurach, zwierzakach, książkach, telewizji. Ma spore zaburzenia SI. Najchętniej obserwuje:TV, zwierzaki,ludzi, kiedyś też lubił patrzeć na jadące auta. Cały dzień chce być ze mną, jak tylko zniknę z pola widzenia, zaraz jest krzyk, wołanie mama i szukanie. Synek mówi pojedyncze słowa, sporo niewryraźnie.
          • legenda3 Re: Do legenda3 17.07.11, 18:06
            Ja bym zaczęła od zakupienia gier opartych na obrazkach ze zwierzętami, np. memo i wykorzystałabym do wspólnej zabawy np. losowanie naprzemienne kolejnych kartoników i mówienie co na nich jest. Czyli najpierw synek losuje i mówi np. kura, nastepnie ty losujesz i mówisz np. kot. itd. Możesz to wzmocnić nagrodą jak się chwilę z tobą zabawi, np. odkryjecie razem 10 kartoników.
            Inna zabawa to wykorzystanie zwierząt z lego duplo, możesz kupić pojedyncze zwierzęta na allegro i tu co uda ci się wymyśleć. Od losowania z jakiegoś pudełka, do chowania zwierzątka i szukania po domu (możesz włączyć zabawę ciepło-zimno, jesli synek rozumie zasadę), po budowanie zagrody dla zwierząt, zoo, cyrku itp.
            Dobrze jest przy zabawie wykorzystać timer (taki do jajek) i obiecać mu nagrodę albo pobawienie się tak jak on chce, jeśli będziecie się bawić dopóki nie zadzwoni timer. Na początek nastawiaj bardzo krótko np. 3-5 minut, chwila jego zabawy i znów nastawiasz na wspólną zabawę.
            Dla twojego synka zabawa, w jaką powinien się bawić to też nauka i powinna się odbywać w sposób jak najbardziej dla niego komfortowy. Na siłę nic nie wskórasz, mały będzie zniechęcony i uprzedzony do nastepnych prób. Obserwuj go uważnie, jak zauważysz, że coś go interesuje, spróbuj się włączyć w tę aktywność i nie zniechęcaj się, że za chwilę ją porzuci. Wróć do niej np. za godzinę.

            • andevi Re: Do legenda3 17.07.11, 20:43
              Moj synek dostawal bardzo duzo zabawek, glownie od babci z Polski, ktora wyszukiwala naprawde fajne edukacyjne cacka. Nie bawil sie nimi NIGDY. Dla niego zabawki byly po to, by je wysypywac z pudel i robic przy tym taki fajny chalas (o, mama na pewno zareaguje i jest ubaw).
              Uzywal klockow do budowania baaaaaaardzo wysokich, niemalze 2-metrowych wiez. Autek do budowania szeregow. Drewnianego pociagu do krecenia go po kole zbudowanym z drewnianych torow. Gdy mial 4 latka dostal tor przeszkod dla kulek. Ta zabawka mogl sie godzinami bawic, obserwowac kulki.
              Jest bardzo zywym, ruchowo sprawnym dzieckiem, wiec ile sie da, spedzamy czas na dworze. Od niedawna odkryl komputer (w szkole pracuja na komputerach). Uwielbia gry polegajace na zapamietywaniu - ma swietna pamiec. Brytyjska stacja BabyTV ma tez strone internetowa z grami, korzystamy bardzo czesto. Gry edukacyjne, na roznym poziomie. Polecam! Niestety, po angielsku, albo holendersku:)
              • czarna_ida Re: Do legenda3 17.07.11, 21:34
                no wlasnie dla posiadania .. Mamy setki roznych autek, siku, brudery, i inne.. klocki, byly fajne fisher price, super pluszaki, ktore byl czas ze spał z nimi, czasami spi..
                Zrobilismy 3 lata temu probę z kolejką, taka fajną, nie Tomki czy stacyjkowo, te co się spotyka w muzeum..
                I moje dziecko je zniszczylo, część, nie da sie naprawić.. :-(
                chcial duze znaki drogowe, to stoją w pokoju, tak samo hujanoga, chcial i dostał a ona sobie stoi..
                • halogen75 Re: Do legenda3 17.07.11, 22:45
                  U mnie w zasadzie podobnie. Tak jak pisałam w osobnym wątku zabawa to szeregowanie i układanie w rzędy. Bywają chwile (chwile w dosłownym znaczeniu) kiedy w grę wchodzi krótka zabawa polegająca na naśladownictwie - nalewanie do kubeczków herbaty, używanie małych łyżeczek, cukierniczki ale ostatnio zanika. Krótkie książki staramy się czytać wieczorem kiedy leży w łóżeczku. Słucha, nie słucha, czytamy, nie denerwuje się przy tym. Czytanie czy pokazywanie co znajduje się na obrazkach w książkach kończy się irytacją i wyrwaniem książki. Przegląda ją wówczas po swojemu, przerzucając kartki często do góry nogami. Dziś zainteresował się zabawką typu wózek marketowy. Pchał go i wkładał do niego różne przedmioty choć nie robił tego od dość dawna. Bajki bardzo wybiórczo. Jest obojętny na muzykę, ma dokładnie swój jeden typ, przy którym ogromnie się cieszy. Bardzo lubił wchodzić do basenu z piłkami. Ostatnio jedynie rozrzuca piłki. Nie bawi się już również w pozycji siedzącej. Przeważnie leży na podłodze. Ma samochód z przyczepką. Do przyczepki bawiąc się z nim wkładałam gumowy klocek w postaci człowieka i pieska. Wkurzał się i je wywalał więc odpuściłam. Od 3 dni nagle sam wkłada te klocki jednak bardzo irytuje się kiedy mu wylecą lub kiedy M wsadził nie po kolei czyli najpierw psa, a potem człowieka. Czasami coś mu pokażę i nie zyskuje to aprobaty. Za kilka dni łapię go na tym, że robi to co pokazałam ale sam i nie lubi kiedy mu się w tym przeszkadza. Rozumiem jednak tym samym, że coś zapamiętuje. Puzzle bardzo wybiórczo. Najchętniej z pojazdami. Zwierzęta ujdą w tłoku. Inne postacie lub przedmioty nie. Przejawia się również wręcz fiksacyjne chowanie przedmiotów w dziury, szpary. W tej samej dziurze zawsze jest ten sam przedmiot. Okazuje się, że większość dziur znam ale zdarzają się niespodzianki typu, że coś odnajduję dopiero po 2 tygodniach przypadkiem. Zabawa z siostrą kompletnie nie wchodzi w grę. Kiedyś mały traktował siostrę niemal jak guru. Piszczał na jej widok, łaził za nią jak mały piesek. Dziś praktycznie dla niego nie istnieje. Zauważałam spore zdolności w rysowaniu ale ostatnio również to powoli zanika.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja