Candida - oświećcie mnie proszę...

22.07.11, 13:12
Jakie badania powinnam zrobić córce, żeby się dowiedzieć, czy musi być na diecie bm, bg, bc oraz leczona farmakologicznie?
Standardowo robi się posiew kału ale wiem, że wynik rzadko jest miarodajny bo nie zawsze trafi się na potrzebną fazę rozwojową grzyba, która byłaby widoczna pod mikroskopem.

Znalazłam 2 labolatoria w W-wie, w których można zrobić panel na obecność 6 lub 3 rodzajów grzybów ale z KRWI (100% pewny wynik):

Test wielogatunkowy na 6 gatunków Candida
Multitest genetyczny identyfikuje w jednym badaniu aż 6 gatunków grzybów Candida i Aspergilus. Sš one najczęstszymi patogenami powodujšcymi drożdżycę. Test ma charakter kompleksowy, a więc umozliwiajšcy jednoznacznie wykluczyć lub potwierdzić drożdżyce. Badanie obejmuje identyfikacje 6 gatunków: Candida albicans, Candida glabrata, Candida krusei, Candida parapsilosis, Candida tropicalis, Aspergillus fumigatus. Obecnie dostępny jedynie w nielicznych laboratoriach:

www.nadzieja.com.pl
www.cbdna.pl

Metody badania:

Test PCR
Badanie genetyczne, pozwalające na identyfikacji materiału genetycznego (DNA) grzyba. Jest to metoda bezpośrednia identyfikująca bezpośrednią obecność drożdży w badanym materiale (krew, wymaz z błon śluzowych itp.). Metoda PCR pozwala na identyfikacje pojedynczych komórek drożdży w badanym materiale, a więc bardzo wczesą fazę zakażenia. Polega ona na powieleniu określonego fragmentu DNA grzyba do ilości wystarczającej do tego aby stał się on widoczny w świetle UV.
Metoda pozwala na identyfikacje zakażenia w ciagu kilkunastu godzin od pobrania próbki. Oprócz dużej czułości (identyfikacja kilku komórek grzyba w badanym materiale), charakteryzuje się 100% specyficznością (brak reakcji krzyzowych z innymi patogenami). Testy genetyczne typu PCR oferują obecnie najczulsze metody diagnostyczne.

Test Real-Time PCR
Obecnie najczulsza metoda diagnostyczne. Badanie genetyczne, pozwalające na identyfikacji materiału genetycznego (DNA) grzyba. Jest to metoda bezpośrednia identyfikująca bezpośrednią obecność drożdży w badanym materiale (krew, wymaz z błon śluzowych itp.). Metoda Real-Time PCR jest 100x czulcza od zwykłego testu PCR - pozwala na identyfikacje pojedynczych komórek drożdży w badanym materiale, a więc bardzo wczesą fazę zakażenia. Polega ona na powieleniu określonego fragmentu DNA grzyba wraz ze specyficznymi sondami znakowanymi fluorescencyjnie.
Metoda pozwala na identyfikacje zakażenia w ciagu kilkunastu godzin od pobrania próbki.
Obecnie jedynie jedno z laboratoriów (CB DNA) w Polsce stosuje tš metodę diagnostycznš.

I tutaj moje pytanie: jeżeli wynik będzie pozytywny czy to będzie oznaczać, że Maja ma candidę również w jelitach?
Czy może być tak, że inny jest poziom zainfekowania ogólnoustrojowego a inny jelit?

Te badania są dosyć drogie i nie chciałabym niepotrzebnie wydawać pieniędzy ale z drugiej strony jeśli w końcu dowiedziałabym się czy jest konieczność wprowadzenia diet i leczenia to nie byłoby mi szkoda.
Bardzo proszę o radę...
    • korusiar Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 13:42
      Aha, jeszcze jedno...
      Pewnie wyjdę na przysłowiową blondynkę ale już zupełnie się pogubiłam w temacie diet...

      Często spotykam się z opinią, że autyści z założenia powinni być na diecie bm, bg i bc bo nawet jeśli nie są alergikami pokarmowymi, to na pewno takie diety im nie zaszkodzą a może nawet pomogą w codziennym funkcjonowaniu.
      I my na początku naszej drogi z autyzmem wprowadziliśmy wszystkie 3 ale ja jakoś nie widziałam różnic w zachowaniu córki (ani negatywnych ani pozytywnych).
      M.in. dlatego z nich zrezygnowaliśmy (teraz jestem uważana za wyrodną matkę, która szkodzi własnemu dziecku podając "normalne" jedzenie).

      No więc ile w tym prawdy?

      Od jakiś kilku m-cy Maja gorzej się zachowuje: źle śpi, jest nerwowa, popada w skrajne emocje - raz się cieszy, skacze, macha rączkami a za chwilę krzyczy, płacze i rzuca czym popadnie, zrobiła się również agresywna - szczypie i ciągnie za włosy.
      Zasugerowano, że może mieć przerost candidy, stąd moje pytanie o badania i diety.

      Rozumiem, że jeśli badania potwierdzą grzybicę, to diety nas nie ominą?

      I jeszcze jedno pytanie: skąd się biorą te tzw. dziurawe jelita, czy autyści mają je takie od urodzenia a zdrowe dzieci nie? Co na to wpływa? I czy te diety mogą jakoś pomóc je wyleczyć?
      • annafelczerek Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 14:14
        korusiar napisała:

        > Często spotykam się z opinią, że autyści z założenia powinni być na diecie bm,
        > bg i bc bo nawet jeśli nie są alergikami pokarmowymi, to na pewno takie diety i
        > m nie zaszkodzą a może nawet pomogą w codziennym funkcjonowaniu.
        > I my na początku naszej drogi z autyzmem wprowadziliśmy wszystkie 3 ale ja jako
        > ś nie widziałam różnic w zachowaniu córki (ani negatywnych ani pozytywnych).
        > M.in. dlatego z nich zrezygnowaliśmy (teraz jestem uważana za wyrodną matkę, kt
        > óra szkodzi własnemu dziecku podając "normalne" jedzenie).

        Świetnie Cię rozumiem. Ja też karmie synka normalnie. I też mi się zdarza słyszeć takie opinie.
        Pewnie mnie tu zaraz dziewczyny zlinczują, bo ja o grzybicy wiem tyle:
        W jelitach może się pojawić u zdrowych nawet dzieci jako konsekwencja antybiotykoterapii, biegunki, lub innych czynników zaburzających równowagę flory bakteryjnej. Zdarza się, że grzybica infekuje również inne części układu pokarmowego (np. przełyk). Nie zdarza się - z wyjądkiem AIDS i innych ciężkich przypadków upośledzenia odporności - żeby przenikała do krwii (sepsa) lub innych narządów (grzybica układowa?).
        Eryk miał robione badania kału na grzyby i bakterie. Robiliśmy je ponieważ robił takie brzydkie"strzępiaste" kupy. Wyszły mu drożdżaki. Po przeleczeniu nystatyną kupy się poprawiły. Paradoksalnie synek też stał się spokojniejszy i grzeczniejszy.

        Teraz je wszystko co chce.

        Pozdrawiam
        Anna Felczerek
        • legenda3 Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 15:39
          annafelczerek napisała:

          > Po przeleczeniu nystat
          > yną kupy się poprawiły. Paradoksalnie synek też stał się spokojniejszy i grzecz
          > niejszy.
          >
          > Teraz je wszystko co chce.
          >

          Chyba nie paradoksalnie a w wyniku leczenia :).
          Przerost drożdżaków ponad normę nie służy nikomu, nie tylko dzieciom autystycznym. Tak samo może spowodować złe samopoczucie np. po antybioterapii. Lekarze dają nam antybiotyki, mało który zaleca do tego probiotyki a tylko raz spotkałam sie, że lekarka zapisała mi lek przeciwgrzybiczy po kuracji antybiotykowej. Nie zastanawiamy się zwykle dlaczego czasem po chorobie i antybiotykoterapii wciąz czujemy się osłabieni, mamy problemy jelitowe, bóle głowy itp. Może to też być przerost candidy, z którym sprawnie działający system immunologiczny sam sobie poradzi.
          • annafelczerek Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 17:02
            legenda3 napisała:

            > annafelczerek napisała:

            > Chyba nie paradoksalnie a w wyniku leczenia :).

            Paradoksalnie, ponieważ moje dziecko nie sprawiało wrażenia, że czuje się źle. Nie sygnalizowało bólu brzucha, mdłości, swędzenia pupy. Jedynym objawem były te nieładne stolce. Gorsze zachowanie wydawało się więc nie mieć związku z problemem.

            Myślę, że u nas przyczyną takiego obrazu klinicznego jest podwrażliwość czucia głębokiego, w tym również podwyższony próg bólu. Po ludzku - Eryk nie rozumie swojego ciała, nie potrafi dokładnie interpretować i nazywać tych sygnałów które od ciała dostaje. Czuł się dyskomfortowo, nie potrafił tego nazwać ani zasygnalizować, więc jak zawsze u niego przełożyło się to na "niegrzeczne" zachowanie.
        • gomado Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 16:10
          Generalnie dzieciaki ze spektrum mają zaburzoną równowagę metaboliczną organizmu- najczęściej przerost candidy, obciążenie metalami ciężkimi, bakteriami, pasożytami, osłabiony układ immunologiczny, enzymy nie działają jak należy i białka takich właśnie produktów jak mleko czy gluten są nietrawione a cukier karmi grzyba. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, wiem tyle co przeczytałam i dowiedziałam się od mądrzejszych ode mnie. Tutaj jest to lepiej wyjaśnione:
          www.dzieci.bci.pl/strony/autism/wywiadMc.htm
          Po lekturze tej książki nawet bałabym się wracać do normalnego jedzenia, a że mały ma się coraz lepiej to widzę sens moich działań. Właśnie zniknęły bóle brzucha, nieprzespane noce, histerie, problemy ze stolcem i co za tym idzie inne anomalie jak np. walenie głową w ścianę.
          • annafelczerek Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 16:18
            gomado napisała:

            > Generalnie dzieciaki ze spektrum mają zaburzoną równowagę metaboliczną organizm
            > u- najczęściej przerost candidy, obciążenie metalami ciężkimi, bakteriami, paso
            > żytami, osłabiony układ immunologiczny, enzymy nie działają jak należy i białka
            > takich właśnie produktów jak mleko czy gluten są nietrawione a cukier karmi gr
            > zyba. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, wiem tyle co przeczytałam i dowi
            > edziałam się od mądrzejszych ode mnie. Tutaj jest to lepiej wyjaśnione:
            > www.dzieci.bci.pl/strony/autism/wywiadMc.htm
            > Po lekturze tej książki nawet bałabym się wracać do normalnego jedzenia, a że m
            > ały ma się coraz lepiej to widzę sens moich działań. Właśnie zniknęły bóle brzu
            > cha, nieprzespane noce, histerie, problemy ze stolcem i co za tym idzie inne an
            > omalie jak np. walenie głową w ścianę.

            Cieszę się, że są efekty diety w Twoim wypadku. Natomiast sorki, ale informacje w tym wywiadzie to bzdury. Madziulec w którymś z wcześniejszych wątków podawała linki do konkretnych, rzetelnych wyników badań. Koncepcja pokarmowego pochodzenia autyzmu + związek ze szczepieniami zostały obalone. "Naukowiec" który udowadniał wcześniej te rzeczy okazał się oszustem.

            Pozdrawiam
            Anna Felczerek
            • legenda3 Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 17:05
              Aniu, proszę nie wrzucaj wszystkich teorii pochodzenia autyzmu do jednego worka a Madziulec nie jest wyrocznią w tej sprawie, o ile wiem nie jest lekarzem a dr. McCandless jest, w dodatku z kilkudziesięcioletnią praktyką. W necie można znaleźć informacje/ badania/ teorie na poparcie i podważenie każdej w zasadzie tezy.

              Zauważyłam, że częste jest tutaj wypowiadanie się w tonie: nie próbowałam, ale uważam, że to bzdura, bo koleżanka Iksińska, tak powiedziała.
              Może byłoby znacznie lepiej, żeby każdy opisał swoje doświadczenia lub podlinkował teorie, które stoją za jego opiniami w danej sprawie. Wtedy nowe osoby bez żadnej wiedzy na temat autyzmu, lub stykające się tylko z obiegowymi opiniami jak np. "dieta bm/mg musi być stosowana", bedą mogły sobie wyrobić swoje zdanie na dany temat.

              Jeszcze jedna moja uwaga, dzieci, które mają zaburzenia autystyczne w niedużym nasileniu, zwykle są zdrowsze fizycznie i nie potrzebują wielu zabiegów, diet, specjalnej suplementacji, żeby być w dobrej formie i nieźle funkcjonować. Natomiast te dzieci, u których autyzm jest mocno nasilony, mają wiecej problemów zdrowotnych i specjalistyczne leczenie jest u nich niezbędne. Problem w tym, że zaburzenia jednego układu np. nerwowego nakładają się z zaburzeniami innych układów, np. immunologicznego, gastycznnego, metabolicznego. Lekarze są wąsko wyspecjalizowani i interesują się swoją działką od.. do.., brakuje im wiedzy na temat autyzmu jako szczególnego rodzaju zaburzenia, są zamknięci wszystko co wykracza poza ich wiedzę akademicką i nie uważają rodziców za partnerów w rozmowie na temat dolegliwości dziecka (to akurat moje doświadczenia). Dlatego rodzice decydują się na płacenie horendalnych sum lekarzom DAN, którzy również nie zawsze są skuteczni, bo autyzm prawdopodobnie ma różne podłoże i nie wszystkie dzieci tak samo reagują na ten sam sposób leczenia.

              A tak wracając do pierwotnego pytania założycielki wątku. Nie wiem czy wymienione badania z krwi warto robić bo ich nie robiłam, ale ważne jest też czy masz lekarza, który potrafi zinterepretować te badania i zalecić odpowiednie leczenie/ postępowanie w zależności od wyniku.
              Jesli chodzi o dietę, nie wszystkie dzieci diety potrzebują. Jeśli dziecko je wszystkie czy większość potraw, które gotuje się w domu, je różnorodnie, przybiera na wadze i rośnie w sposób nie budzący zastrzeżeń, nie ma problemów z kupą, wysypkami i innymi objawami alergii, dobrze śpi, zachowuje się spokojnie, koncentruje na zabawie, to prawdopodobnie dieta nie jest potrzebna. Jeśli jednak chcemy wiedzieć to na pewno to można spróbowac takiej diety w sposób stopniowy, np. ususnąć mleko i przetwory na ok. 2 miesiące i zobaczyć czy są zmiany na lepsze. Później wyeliminowac gluten, ale tu jest potrzebny dłuższy czas, ok. 6 miesięcy. Ważne, żeby dieta była bez odstępstw i ukrytych źródeł potencjalnego alergenu (np. w zwykłym chlebie jest często mleko lub serwatka) - trzeba mieć orientacje i czytać etykiety. Jeśli ta próba diety nie wpływa na dziecko - to wszystko jasne, dziecku dieta jest niepotrzebna. Jesli ktoś nie chce sprawdzać potrzeby diety empirycznie, to niech zrobi IgE na mleko i gluten z krwi, z tym, że to badanie nie jest do końca miarodajne, chociaż moim zdaniem lepiej je zrobić niż dać się przekonać, że dieta jest niepotrzebna, bo dziecku Iksińskiej nie pomogła.
              • annafelczerek Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 17:41
                legenda3 napisała:

                > Aniu, proszę nie wrzucaj wszystkich teorii pochodzenia autyzmu do jednego worka
                > a

                Nie wrzucam. Kwestionuję tylko te zawarte w zamieszczonym wywiadzie,

                Madziulec nie jest wyrocznią w tej sprawie

                Nie musi być. To nie ona robiła badania do których linki zamieściła.

                o ile wiem nie jest lekarzem a d
                > r. McCandless jest, w dodatku z kilkudziesięcioletnią praktyką. W necie można z
                > naleźć informacje/ badania/ teorie na poparcie i podważenie każdej w zasadzie t
                > ezy.

                Tak. Aczkolwiek człowiek został po to obdarzony inteligencją, nie po to by każdą informację "łykać bezrefleksyjne".

                > Zauważyłam, że częste jest tutaj wypowiadanie się w tonie: nie próbowałam, ale
                > uważam, że to bzdura, bo koleżanka Iksińska, tak powiedziała.

                Nie "nie próbowałam, bo ktoś mi powiedział". Nie próbowałam, bo na podstawie wiedzy jaką posiadam wprowadzenie specjalnej diety dla mojego syna jest nie tylko bez sensu ale może być szkodliwe. I sorki, ale kilkunastu lekarzy z równie długim stażem jak lekarka o której piszemy, potwierdzi moją decyzję.

                > Może byłoby znacznie lepiej, żeby każdy opisał swoje doświadczenia lub podlinko
                > wał teorie, które stoją za jego opiniami w danej sprawie. Wtedy nowe osoby bez
                > żadnej wiedzy na temat autyzmu, lub stykające się tylko z obiegowymi opiniami j
                > ak np. "dieta bm/mg musi być stosowana", bedą mogły sobie wyrobić swoje zdanie
                > na dany temat.

                No to wyrażam swoją opinię. Natomiast wydźwięk tego artykułu jest taki, że zawsze i w każdym przypadku dieta pomoże dziecku autystycznemu. Krok dalej to już jest "nie stosujesz, jesteś wyrodna matka".

                >Dlatego rodzice decydują się na płacenie horendalnych sum lekarzom DAN, którzy również nie zawsze
                > są skuteczni, bo autyzm prawdopodobnie ma różne podłoże i nie wszystkie dzieci
                > tak samo reagują na ten sam sposób leczenia.

                No właśnie. Czasem dieta bywa pomocna. Z tym nie będę dyskutować. Ale nie zawsze. I sorki, ale niezależnie od tego, w tym artykule są informacje, które są nieprawdziwe. Długi staż pracy jak widać nie chroni przed popełnianiem błędów.

                > Jesli chodzi o dietę, nie wszystkie dzieci diety potrzebują. Jeśli dziecko je w
                > szystkie czy większość potraw, które gotuje się w domu, je różnorodnie, przybie
                > ra na wadze i rośnie w sposób nie budzący zastrzeżeń, nie ma problemów z kupą,
                > wysypkami i innymi objawami alergii, dobrze śpi, zachowuje się spokojnie, konce
                > ntruje na zabawie, to prawdopodobnie dieta nie jest potrzebna. Jeśli jednak chc
                > emy wiedzieć to na pewno to można spróbowac takiej diety w sposób stopniowy, np
                > . ususnąć mleko i przetwory na ok. 2 miesiące i zobaczyć czy są zmiany na lepsz
                > e. Później wyeliminowac gluten, ale tu jest potrzebny dłuższy czas, ok. 6 miesi
                > ęcy.

                No i tu się również zgadzam. Ale nie samemu tylko pod okiem alergologa lub dietetyka.

                pozdrawiam
                Anka
                • tijgertje Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 18:09
                  moge sie tylko podpisac pod poprzedniczka.

                  Nie neguje znacznia diety w leczeniu dziecka, ktore tego leczenia POTRzebuje, jednak mam wystarczajaco duzo szarych komowrek, zeby moc stwierdzic, ze ktos, kto fanatycznie wyznaje jedyna prawde, jak w zacytowanym artykule, na pewno nie jest dla mnie wiarygodnym autorytetem. Szczerze, czy ktokolwiek z was wierzy, ze gdyby autyzm byl wywolywany przez rtec zawarta w szczepiopnkach i byl uleczajny, jak pisza na samym poczatku artykulu to do tego czasu nikt by sie tym na szersza skale nie zajal? To, ze jeden czy nawet kilku lekarzy twierdzi podobnie nie znaczy, ze tysiace innych sie myla!
                  Z wlasnego doswiadczenia moge stwierdzic na pewno 2 rzeczy: mam nadwrazliwosc na bol i kazda zmiana w organizmie odbija sie na moim samopoczuciu i potrafie o tym powiedziec, wiec co? nie mam autyzmu? Mam na pewno zrababy przewod pokarmowy. Czy dlatego,z e mam autyzm? Nie! Tylko i wylacznie dlatego, ze przez 25 lat nikt nie liczyl sie z moimi uczuciami, nikt NIE WIERZYL w to, co mowilam, bo na pewno zmyslalam, ze cos mi jest. Moj zoladek jest odbiciem wszystkich stresow wynikajacych z niezrozumienia mnie przez otoczenie i zmuszania do bycia kims, kim nie jestem. Autyzm nie ma tu nic do rzeczy. Mozliwe, ze jestem bardziej podatna na infekcje przewodu pokarmowego, ale akurat dieta miala najmniejszy wplyw na moje problemy zdrowotne. Moj maz jest gotow w ogole zabronic mi kontaktow z rodzina. Tylko i wylacznie dlatego, ze widzi zwiazek miedzy nimi a moim zdrowiem. Nawet mu nic mowic nie musze;)
                • jasiatata Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 09.09.14, 17:55
                  Z alergologami bym uważał, mój młodszy synek miał stwierdzone AZS, ŁZS i alergię pokarmową. Ścisła dieta. Alergolog uważany za większość osób za wyśmienitego. Okazało się przypadkiem, że przez rok niepotrzebnie męczył mojego synka dietą.
                  Dietetyk przy diecie zawsze się przyda bo wie chociażby jak suplementować.

                  Co do diety bezmlecznej lub becukrowej to raczej powinno dotyczyć całej populacji ludzkiej a nie tylko dzieci z autyzmem. Mleko krowie jest dla krów, kosie dla kóz a kocie dla kotów. Mleko ludzkie jest dla ludzi a nikt go nie produkuje. Co więcej to zwierzęta piją mleko tylko do pewnego czasu. Później zaprzestają i szukają wapnia i witamin tam gdzie powinny. Ludzie sami się trują i żrą co popadnie w tym i ja ale dziecku już mleka nie daję nie tylko przez to że ma spektrum ale również dlatego że to mleko o którym mówimy już dawno nie istnieje. Krowy są faszerowane różnym dziadostwem w tym hormonami i antybiotykami żeby produkcję maksymalizować. Znam wielu rolników i dziwnym trafem każdy z nich ma mućkę która robi mleko dla nich a reszta stada do skupu. Tak samo jest z mięsem. Dlatego od mleka odstąpiłem, oczywiście nie szukam go na siłę ale w miarę możliwości odstawione.

                  Co do cukru to się nie wypowiem bo sprawa jest oczywista. Zastępuję ksylitolem i dodatkowo mam przeciwbakteryjne działanie.
      • halogen75 Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 19:21

        > Często spotykam się z opinią, że autyści z założenia powinni być na diecie bm,
        > bg i bc bo nawet jeśli nie są alergikami pokarmowymi, to na pewno takie diety i
        > m nie zaszkodzą a może nawet pomogą w codziennym funkcjonowaniu.

        Ja też się często spotykam i jestem wciąż głęboko w temacie. Póki co jednak wzięłam się za pozbycie się dziada jakim jest candida. Dalsze kroki podejmę, po jej wyleczeniu oraz po kolejnych licznych konsultacjach z lekarzami, z którymi jestem poumawiana na wizyty.


        >(teraz jestem uważana za wyrodną matkę, kt
        > óra szkodzi własnemu dziecku podając "normalne" jedzenie).

        Nie, no, przestań, połowa z nas tu była, jest lub będzie wyrodna w związku z tym;););)

        > Rozumiem, że jeśli badania potwierdzą grzybicę, to diety nas nie ominą?

        Nie wiem jaki lekarz Was kieruje w tym wszystkim ale pewnie coś podpowie. Mój nie podpowiedział nic albo powiedzmy niewiele. Drugi, coś zasugerował ale nie na podstawie candidy. Weszłam w dietę póki co na razie na czas pozbycia się jej. Idzie dobrze. Widzę pewne miłe znaki poprawy ogólnej więc czuję się zmotywowana;) Dietę nieco okroiłam i dobrałam do dziecka biorąc pod uwagę jego wiek, jego upodobania, jego fiksacje jedzeniowe, jego alergie oraz to czym żywi się i w czym uwielbia pławić się sama candida.




    • halogen75 Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 19:09
      > Standardowo robi się posiew kału ale wiem, że wynik rzadko jest miarodajny bo n
      > ie zawsze trafi się na potrzebną fazę rozwojową grzyba, która byłaby widoczna p
      > od mikroskopem.

      Sporo się w tym temacie dowiadywałam zanim przystąpiłam do zbadania kału na grzyby. Wiem, że bardzo dobrze jest się zorientować przez ile czasu dane laboratorium hoduje poszukiwane grzyby, bo jeśli wyniki podają już na drugi lub trzeci dzień to istnieje spore prawdopodobieństwo, że wynik nie będzie miarodajny. Słyszałam o standardowym czasie 10 dni, chyba, że przyrost grzybów jest na tyle duży, że nie trzeba czekać aż tyle czasu, bo już po tych 3, 4 można określić ich przyrost jako obfity. Dobrze jest również dowiedzieć się jak w danym laboratorium wygląda taki wynik pod kątem jego czytelności. Dlaczego? Bo czasem wynik napisany słowami - "z próbki wyhodowano candidę" jest mało konkretny i nie wiadomo co z tym dalej począć. Ja zrobiłam badania w 2 miejscach. Państwowo i prywatnie. W prywatnej placówce czekałam na wynik ok tygodnia, w państwowej 10 dni. W prywatnej pani wiedziała bardzo dużo na temat candidy, sporo mi wyjaśniła, widziałam od razu, że jest mocno w temacie, bo nawet po odbierze wyników wspominała nie tylko o leczeniu farmakologicznym ale też o diecie. W państwowej oczywiście odbyło się bez żadnej rozmowy. Wyniki z prywatnej placówki posiadały konkretny opis co wykryto, z czego nie wykryto. Opisany był również poziom wzrostu candidy (w naszym przypadku +++ czyli bardzo obfity). Dodatkowo sporządzony był tzw. mycogram w formie tabeli, na jakie leki dany typ candidy jest wrażliwy, a na jaki oporny. To też bardzo ważne, bo przynajmniej wiadomo jak z tym cholerstwem walczyć. Wcześniej młody otrzymywał doraźnie "Flumycon" , który jak się okazało kompletnie na tą candidę nie działał. Wyniki z placówki państwowej otrzymałam nieco później. Były bardzo skąpe w swym opisie i szczerze mówiąc niewiele wnosiły. Po prostu napisano, że wyhodowano candidę. Koniec. Nie było nic więcej. Nie było informacji jaki był przyrost, a przecież to jest główny klucz do stworzenia systemu leczenia, nie było mycogramu, na co grzyb reaguje i w jakim stopniu. Podejrzewam, że gdybym zrobiła badania tylko w tej placówce pewnie młody znów wylądowałby na Flumyconie, no i błędne kółeczko.
      Za badanie prywatne z mycogramem zapłaciłam 40 zł.

      Słyszałam bardzo dobre opinie na temat laboratorium "Felix" jeśli chodzi o Warszawę.

      W badania krwi póki co nie wchodziłam choć wiedziałam o nich i miałam w zanadrzu. Uznałam, że zacznę od badania kału.


      > I tutaj moje pytanie: jeżeli wynik będzie pozytywny czy to będzie oznaczać, że
      > Maja ma candidę również w jelitach?
      > Czy może być tak, że inny jest poziom zainfekowania ogólnoustrojowego a inny je
      > lit?

      Słyszałam, że jeśli posiew na candidę wychodzi w wyniku jako bardzo obfity to nieważne czy wyszedł z kału, czy z wydzieliny z gardła, nosa czy z krwi możemy mówić o ogólnym zainfekowaniu organizmu grzybami candida. Candida nawet jeśli pasożytuje w jelitach lubi się przemieszczać i krąży w krwiobiegu, a zatem może dotyczyć wielu narządów.

      > Te badania są dosyć drogie i nie chciałabym niepotrzebnie wydawać pieniędzy ale
      > z drugiej strony jeśli w końcu dowiedziałabym się czy jest konieczność wprowad
      > zenia diet i leczenia to nie byłoby mi szkoda.

      Ja skupiłabym się jednak na wynikach w kale. Ale to ja. I przynajmniej na początek. Gdyby nic nie wyszło, a objawy wskazywałyby na jej obecność i istniałoby duże prawdopodobieństwo, że jednak jest (np długotrwała kuracja antybiotykami itp) posunęłabym się pewnie dalej w swych poszukiwaniach.

    • rosen.rot Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 22.07.11, 23:16
      > I tutaj moje pytanie: jeżeli wynik będzie pozytywny czy to będzie oznaczać, że
      > Maja ma candidę również w jelitach?
      > Czy może być tak, że inny jest poziom zainfekowania ogólnoustrojowego a inny je
      > lit?

      Candida we krwi występuje w ciężkich zaburzeniach odporności i poważnych chorobach typu sepsa i inne, które już wcześniej w wątku były wymienione. To badanie pewnie się w Waszej sytuacji nie przyda. Poza tym tego typu badania (PCR) wykazują obecność materiału genetycznego drobnoustrojów, ale nie mówią o tym, czy te drobnoustroje są żywe, czy nie, bądź czy wykryto tylko fragmenty drobnoustrojów...

      Jak już dziewczyny pisały, obecność drożdżaków Candida w jelitach ocenia badanie mykologicznego kału (czyli posiewu ukierunkowanego na te grzyby). Warto poszukać badania ilościowego. Znam lab. które podaje wynik w ilości wyhodowanych kolonii drożdżaków i jest to bardziej precyzyjne niż wynik w postaci ilości plusów. Ale lepsze badanie "na plusy" niż test, który tylko ocenia, czy wykryto drożdżaki. Na pewno w W-wie są dostępne takie badania i na pewno są tańsze niż PCR.

      Stadium rozwojowe ma znaczenie w diagnostyce chorób pasożytniczych, raczej nie w kandydozie - więc nie ma co się obawiać posiewu kału na drożdżaki. Ważna też jest ocena wrażliwości grzyba na leki, ale o tym też już tu dziewczyny pisały.

      > teraz jestem uważana za wyrodną matkę, która szkodzi własnemu dziecku podając "normalne" jedzenie

      No chyba miało być: "rozsądną", a nie wyrodną :-)
      Jak zrozumiałam, efektów diety nie było...
    • czarna_ida Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 24.07.11, 21:43
      A moze tak isc najpierw do poradni metabolicznej ?
      Czy faktycznie sa te dziurawe jelita ?
      Ja tak czytam te watki o tych dietach i oczom swoim nie wierzę...
      Czy tez tak rygorystycznie się odchudzacie? I trwacie w tym swoim postanowieniu ze w ciagu pol roku np. 20 kg ?
      Bo ja bym tak chciała, mam sporo nadwagi, i dieta tez byłaby wskazana..
      Ostatnio czytałam fajną ksiązkę o alergiach i dietach, i jak ktoras chce to wrzucę jej autora i tytuł..Są tam fajne tez przepisy..
      • korusiar Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 25.07.11, 18:43
        Na koniec sierpnia mamy wyznaczoną wizytę w Poradni Przemian Metabolicznych i Poradni Gastroenterologicznej w CZD.
        Mam nadzieję, że lekarze poważnie potraktują moje prośby o wykonanie dokładnych badań pod kątem jelitek (ewentualna: celiakia, nietolerancja glutenu i kazeiny, candida, pasożyty itp.)

        Chciałabym również zapisać córkę do Poradni Chorób i Transplantacji Wątroby (dr Cubała-Kucharska twierdzi, że Maja ma uszkodzoną wątrobę, chcę to sprawdzić) oraz do Poradni Żywieniowej (w celu ustalenia ewentualnej diety).

        Byłyśmy już w Poradni Alergologicznej, Maja miała zrobiony panel pokarmowy, nie wyszły żadne alergie.
        • dawo11 Re: Candida - oświećcie mnie proszę... 27.08.14, 18:44
          Witam.
          Korusiar i jak badania w CZD? Potraktowali poważnie candidę? Wiem, że już trochę czasu minęło, ale jeśli zaglądasz tu jeszcze, to proszę napisz. Mam podobny problem.
          A może ktoś jeszcze się wypowie - jak jest, czy w poradni metabolicznej interesują się candidą??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja