norra.a
28.07.11, 01:04
Mój 4,5 miesięczny syn jest chyba zbyt grzeczny :-(
Gdy jestem z nim sama potrafi się sobą niemal cały dzień zająć. Włączę mu karuzelę - gapi się na nią myślę, że nawet i godzinę, choć w międzyczasie zmienia swoją pozycję, kręci się wokół swojej osi itp. Gdy położę go na macie czy leżaczku, to bawi się zabawkami naprawdę długo, na diody z radia potrafi się zagapić na długie minuty. Czy takie długie skupianie uwagi na jednej rzeczy w tym wieku nie jest dziwne?
Na tym forum przeczytałam, że w tym wieku dziecko powinno się domagać uwagi mamy. A on robi się marudny w zasadzie tylko gdy robi się głodny, lub chce spać. Czasem podczas zabawy wołam go po imieniu, reaguje na mój głos, szczerzy się w uśmiechu i po chwili wraca do zabawy. Ale jeśli wezmę go na ręce, jest bardzo szczęśliwy, uwielbia gdy tańczymy do muzyki, albo gdy mu czytam czy śpiewam. Tak jakby lubił moje towarzystwo, ale sam się nie chciał narzucać :)
Nie wiem czy powinnam się cieszyć, że jest taki mało absorbujący i grzeczny, czy może być to coś niepokojącego...
Może trochę schizuję, ale w najbliższej rodzinie mamy chłopaka z ciężkim autyzmem i ogólnie głębokim upośledzeniem i od zawsze bałam się, że coś podobnego mogłoby się nam przydarzyć.