eps
02.08.11, 08:29
Kurcze, niedawno pisałam, że mój syn ładnie wychodzi na prostą (o ile można to tak nazwać) i od jakiegoś tygodnia jest po prostu straszny!!
No nerwy już mam jak postronki, w przedszkolu tragedia przez duże T, jest agresywny, złośliwy i robi wszystko po swojemu. nic nie jest go w stanie przekonać do zdania wychowawcy, cały czas kontra. W domu podbnie, co prawda umiarkowanie słucha, ale chodzi taki ciągle nabuzowany, jakby mu dusza wyskoczyć chciała. Nie może usiedzieć. Wczoraj z bezsilności dałam mu tabletkę "relamaksu" i zrobił się spokojniejszy a wieczorem ładnie udało mu się zasnąć. a dziś od rana znów go nosi po ścianach.
Czy to jakaś faza rozwojowa która w połączeniu z CZR jest mieszanką wybuchową?