Bunt 5 latka czy zwrot "akcji"?

02.08.11, 08:29
Kurcze, niedawno pisałam, że mój syn ładnie wychodzi na prostą (o ile można to tak nazwać) i od jakiegoś tygodnia jest po prostu straszny!!
No nerwy już mam jak postronki, w przedszkolu tragedia przez duże T, jest agresywny, złośliwy i robi wszystko po swojemu. nic nie jest go w stanie przekonać do zdania wychowawcy, cały czas kontra. W domu podbnie, co prawda umiarkowanie słucha, ale chodzi taki ciągle nabuzowany, jakby mu dusza wyskoczyć chciała. Nie może usiedzieć. Wczoraj z bezsilności dałam mu tabletkę "relamaksu" i zrobił się spokojniejszy a wieczorem ładnie udało mu się zasnąć. a dziś od rana znów go nosi po ścianach.
Czy to jakaś faza rozwojowa która w połączeniu z CZR jest mieszanką wybuchową?
    • tijgertje Re: Bunt 5 latka czy zwrot "akcji"? 02.08.11, 08:49
      ja twierdze, ze dziecko autystyczne nie robi absolutnie niczego bez powodu. Tym bardziej jesli tak ogromna zmiana nastapila dosc nagle, to glowe moge dac, ze cos jednak sie wydarzylo.
      Jak jest w przedskolu? sa wakacje, moze jest inna pani, jakies inne dzieci, maja zmieniony plan zajec? pogadalabym z wychowawca, bo jesli takie buntownicze zachowania sa przede wszystkim w kierunku pani, to smiem przypuszczac, ze mogla zrobic cos, moze nawet zupelnie nieswiadomie, co sprawilo,z e mlody sie w ten sposob "zacial". Nie przymusila go do czegos mimo protestow? Sproboj zachowac stoicki spokoj, zebyscie sie nawzajem nie nakrecali. Jesli oglada telewizje, zrobilabym mu szlaban, w zamian przegonila nieco na swiezym powietrzu, chocby wychodzac wczesniej do przedszkola, zeby mial okazje sie nieco zmeczyc. Fazy dzieci rozne maja, po okresach wybuchowych czesto nastepuje progres, ale choc dziecko moze byc okresowo rozdraznione, to zrodel bardzo silnych i gwaltownych zmian naprawde upatrywalabym gdzies indziej.
    • anaj75 Re: Bunt 5 latka czy zwrot "akcji"? 02.08.11, 08:58
      Mojego syna z zasady nie zapisuję na dyżury wakacyjne, ponieważ skończyłoby się to tragicznie.
      W ciągu roku jak nastąpiła zmiana (na jakiś czas zachorowała jego nauczycielka i też był przymuszony do udziału w pewnych zajęciach przez innego nauczyciela) przypłacił to objawami mutyzmu, więc wszelkie wakacyjne zmiany, mieszanie grup itp. prawdopodobnie miałoby jeszcze gorsze skutki.
      Może u Twojego też tak jest?
    • szironna Re: Bunt 5 latka czy zwrot "akcji"? 02.08.11, 09:13
      Podpisuję się pod dziewczynami - na pewno jakiś powód takiego zachowania jest. Zmiana przedszkola na wakacje lub nowe dzieci/pani w grupie? jakieś zmiany w domu (chociażby remont)? chodzicie na terapię? - może terapeutka coś zmienia, wprowadza nowe rzeczy? a może wyjątkowo aktywny weekend i syn odreagowuje?
      • iska2009 Re: Bunt 5 latka czy zwrot "akcji"? 02.08.11, 09:49
        A moze jest po prostu zmeczony? U nas czerwiec byl tragiczny, co prawda powod byl dosc konkretny, ale mysle, ze doszlo tez do tego zmeczenie materialu. W wakacje dziecie odtajalo. Nie chodzi na zadne zajecia, ani do przedszkola. Totalny luz i jest o wiele lepiej.
    • myszewa Re: Bunt 5 latka czy zwrot "akcji"? 02.08.11, 10:43
      Podpisuję się pod dziewczynami - my w lipcu przechodziliśmy z naszym 4 latkiem coś podobnego. Mały był nakręcony, pojawiły się zachowania agresywne (w stosunku do mnie, pań, dzieci), wokalizacje makabryczne, zachowania buntownicze, uciekanie, wykłucanie i protesty. Może jakiś to postęp też był, wcześniej był "grzeczny" - ale taki bierny, a teraz zaczyna pokazywać, że coś mu nie pasuje, że czegoś nie chce - ja uważam, że to plus. Ale było nam bardzo trudno wytrzymać, ja to powiązałam właśnie ze zmianami w przedszkolu - łączone grupy, dzieci z innego przedszkola, inne panie (któregoś dnia poszłam i nie było ani jednej jego pani), większy poziom hałasu i bodźców. Ostatecznie do przedszkola chodził w wakacje ponad tydzień i zrobiłam mu wolne (mogę sobie pozwolić, bo nie pracuję) - wyciszył się, zachowania agresywne pojawiają się sporadycznie i pracujemy nad nimi, wokalizacje niestety nadal - bardzo męczące dla całego otoczenia, mamy czas na robienie rzeczy dla których normalnie brakuje często czasu. Myślę, że bardzo ważne kiedy pojawiają się trudne zachowania ustalić wspólny front postępowania z paniami w przedszkolu i ew. innymi osobami które spędzają czas z dzieckiem, niechcący ktoś może wzmacniać zachowania dziecka swoją reakcję (u nas było tak, że dzieci szczypane piszczały a pani wołała "ała" - co bardzo mu się podobało), trzeba reagować zawsze bardzo szybko kiedy tylko pojawiają się trudne zachowania zanim nie dojdzie do ich utrwalenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja