Krzyki,piszczenie od urodzenia?

13.08.11, 15:59
Przypomnialam sobie moja rozmowe z pediatra,juz po tym jak mial moj syn zdiagnozowany autyzm.Pediatra mowila mi,ze powninnam byla wczesniej wychwycic (nie ona tylko ja!) fakt,ze mam dziecko z autyzmem.Ona uwaza,ze te dzieci od urodzenia piszcza .Tymczasem moj byl bardzo spokojny i nie "piszczal". Mial dobry kontakt wzrokowy,mowa sie dobrze rozwijala...

Czy Wasze Dzieciaki faktycznie tak piszczaly???
    • tijgertje Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 13.08.11, 17:53
      Moj nigdy nie piszczal. Zbyt duze uproszczenie. Jakby tak rzeczywiscie wszystkie dzieci z autyzmem od urodzenia piszczaly, to bardzo latwo daloby sie je wychwycic i zdiagnozowac. A z ciekawosci: co pediatra zrobila PRZED dagnoza, zeby wychwycic nieprawidlowosci w rozwoju dziecka? O co pytala, na co kazala zwracac uwage? Wyglada mi to na taki typ co po fakcie zawsze jest baaardzo madry;)
      • czarna_ida Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 13.08.11, 20:01
        ech, wiekszosc pediatrow uspokaja rodzicow :-((
        Nas tez.. Ze zdąży ze wszystkim, ze ma czas.. Ja myslę ze te wszystkie normy rozwojowe są dość luzne i szerokie.. Tylko ze czasami szkoda, ze rodzic pierwszego dziecka, nie wie wielu rzeczy, bo mimo ze poczyta poradniki to i tak zycie sobie..
        Powiem ze nasz synek nie piszczal i nie krzyczal..
        • halogen75 Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 14.08.11, 14:18
          Eeeeeeetam;) Mój też nie piszczał, nie krzyczał, nie wykazywał w 1 roku nic, do czego można by się było przyczepić. Poświęciłam nawet temu czas i przejrzałam dokładnie wszystkie filmiki, zdjęcia, by odpowiedzieć sobie na pytanie czy coś przeoczyłam. Filmów mam sporo więc można to dziś oglądając je wyłowić. Okazuje się, że nic nie przeoczyłam. Wszystko było w jak najlepszym porządku. Na filmach widać jak mały świetnie się rozwijał. Głużył, gaworzył, wypowiadał pierwsze słowa, powtarzał sylaby za mną, bawił się, nie machał rączkami jak ptaszek, wodził za nami wzrokiem, patrzył nam prosto w oczy, reagował na imię, odwracał głowę zaraz po zawołaniu, widać jego kontakty z siostrą, widać ich wspólną zabawę, widać normalną reakcję na obecność innych ludzi w domu, widać jak reaguje na psa, co z nim robi (karmi go, głaszcze) ect ect. Wszystko walnęło po 19 miesiącu i tu już z nagranych filmików powoli zaczyna być widać, że coś nie gra i nie jest już takie samo. W 20 nastąpiło u nas wręcz maksymalne skumulowanie się wszystkich nieprawidłowości i te filmiki z kolei nakręcaliśmy wiedząc, że będą potrzebne do pokazania fachowcowi.

          Kończąc dodam, że dziś mimo całego natłoku nieprawidłowych zachowań synek nie piszczy i nie krzyczy więc to raczej żaden standard w takich przypadkach.
          • liluchamucha Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 14.08.11, 14:41
            Halogen, a czy Ty wiesz dlaczego po tym 19mies to walnęło(jak to okreslilas)? czy to po prostu dzieje sie bez powodu?

            (mam nadzieje,ze moje pytanie nie ejst jakies nie na miejscu)
            • halogen75 Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 14.08.11, 15:00
              liluchamucha napisała:

              > Halogen, a czy Ty wiesz dlaczego po tym 19mies to walnęło(jak to okreslilas)? c
              > zy to po prostu dzieje sie bez powodu?
              >
              > (mam nadzieje,ze moje pytanie nie ejst jakies nie na miejscu)

              Lilu, myślę sobie, że zawsze jest jakiś powód. Być może mamy do czynienia z autyzmem wczesnodziecięcym, w którym często w pierwszym roku dzieci rozwijają się normalnie, a objawy występują w drugim roku. Szczerze mówiąc ku temu się skłaniam ale może jest inny powód, którego nie znam, a poznam, zobaczymy.
              • liluchamucha Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 14.08.11, 16:28
                Halogen, pytam,bo przypomniala mi sie sytuacja z moim obecnie 6letnim synem. on jako niemowle rozwijajl sie zdumiewajaco szybko, tzn raczkowal od 5mies, chodzil sam jak mial 9, ajak mial 6mies to juz wskazywal na osobe w odpowiedzi na pytanie "gdzie jest...". byl tez bardzo zywiolowy. jednak w podobnym czasie,jak Twoj synek, czyli okolo poltopra roku jego rozwoj jakby spowolnial-juz nie bylo takiego tempa rozwoju,a poza tym stal sie bojazliwy,niesmialy i tak gdzies do 3lat,choc intelektualnie zawsze byl do pzrodu.
                jednak on jakby z tej bojazliwosci wyrosł i jzu jako 4-5latek byl smielszy, natomiast obecnie,a zwlaszcza po urodzeniu siostry,jest bardzo otwarty,a nawet czasem zbyt smialy, towarzyski oraz wesoly,choc akurta te ostatnia ceche mial zawsze.

                zastanawia mnie popwod takiego zwolnienia tempa w rozwoju w tym okresie. u nas byla ciezka dla dziecka sytuacja wtedy,bo zostawil go ojciec,z ktorym byl silnie zwiazany(zniknal na pol roku), potem pojawil sie "wujek",a w dodatku ja musialam duzo pracowac,zebysmy mieli z czego zyc,weic zajmowala sie nim babcia.
    • liluchamucha Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 14.08.11, 14:37
      a moja corka,ktora ma aktualnie 9,5mies piszczala bardzo od 4 do 6mies, potem pluła nawet:) obecnie wydaje z siebie bardzo duzo dzwiekow typu baba mama papa czy da i ta,ale tez duzo pokrzykuje z radosci, czasem az zapiszczy. ogolnie typ gadatliwy.
      ponadto macha rekami, co swgo czasu mnie zaniepokoilo, bo obejrzalam filmik z machajacym 10mes dzieckiem,u ktorego zdiagnozowano autyzm
    • yula Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 14.08.11, 17:19
      sorki, ale niech popuka sie w głowę :/ A jak ma cię dołować takimi gadkami to lepiej ją zmień. Skąd matka szczególnie pierwszego dziecka ma coś wiedzieć? Mój ma diagnozę ZA, jego rozwój mieścił sie raczej w szeroko pojętych normach, chociaż gaworzenia było mało i krótko, a mówić zaczął dość późno. U niego nie było jakiegoś wyraźnego regresu, chociaż takie drobne zdarzają sie co jakiś czas.
      • an_7 Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 14.08.11, 22:38
        Mój też nie piszczał i nie krzyczał. Kiwał się przód-tył, ale uspokajali mnie, że Mały się dostymulowuje. Rozwój od początku był opóźniony i też lekarze mnie uspokajali, że wcześniak. Nie było nagłego zahamowania w rozwoju i mam wrażenie, że wręcz nadgonił w ostatnim roku.
        • mruwa9 Re: Krzyki,piszczenie od urodzenia? 14.08.11, 23:13
          Pediatra niepowazna, jedzie stereotypami w oparciu o zrodla "naukawe" w stylu Tina i Pani Domu.
          U nas tez, oczywiscie, zadnych piskow nie bylo, ale my praktycznie od poczatku wiedzielismy ( i widzielismy), ze rozwoj dziecka jest odmienny od sredniej krajowej, zwlaszcza po takim starcie w zycie, jaki dziecko mialo nieszczescie zaliczyc, i choc przez ponad rok dziecko miescilo sie w szerokiej normie, to od pewnego momentu nie mielismy zludzen, ze cos jest nie tak, z tym, ze podejrzewalismy "zwykle" opoznienie, uposledzenie rozwoju psychoruchowego, nie autyzm.
Pełna wersja