samodzielnosc naszych dzieci - na wesolo:)

15.08.11, 22:18
Moj starszak z klasycznym autyzmem zaskakuje nas ostatnio niesamowitymi pomyslami. Skonczyl wlasnie 5 lat, i czuje sie taaaaaaaki duzy, samodzielny.Juz nie bedzie prosil mamy o picie, sam sobie naleje.Na przyklad. Po takim wyczynie mama pierze wszystkie scierki i reczniki z...oleju! Jako ze dziecie zrozumialo, ze ta duza butelka na blacie to napoj. No i posprzatalo po sobie wylany plyn:)
O roslinki w ogrodku tez dbac kazali.Christian ma swoja skrzynke. Podlewa co piec sekund, nawet, jak na dworze ulewa za ulewa. Zabronilismy mu bawic sie kranem, wiec... wybral do dna wode z oczka! Rybki oszczedzil, tylko dlatego, ze dalej juz nie mogl siegnac:(
No, dostal ochrzan za zniszczenie domku rybkom. Z buzia w podkowke pyta sie wiec, skad ma brac wode dla roslinek....no masz babo placek. Trzeba kran udostepnic.
Starszy brat edukuje tez mlodszego, poltorarocznego.
- David, nie mowi sie aba aba, to jest mleko!
Boki mozna zrywac :)
    • mruwa9 Re: samodzielnosc naszych dzieci - na wesolo:) 16.08.11, 00:00
      Taa..u nas taka proba nalania sobie soku (rzepakowego ;-) skonczylo sie czyszczeniem dywanu i tapetowaniem...
    • tijgertje Re: samodzielnosc naszych dzieci - na wesolo:) 16.08.11, 00:51
      Dobre;) Moj mlody tez miewa zapedy do samodzielnosci, zwaszcza ostatnio. Po ygodniuw Polsce ulubionymi (i niemal jedynymi slowami po polsku) sa:
      Prosze sok porzeczkowy
      gdzie jest toaleta?
      i : mozemy zapalacic? :)
      Dzisiaj koniecznie chcial isc sam do toalety na innym pietrze, za ktora musial zaplacic. Dostal od taty 2 zlote, mial zaplacic 1, zrobic kupe, umyc rece i wrocic. Po jakims czasie wrocil i zaraz poszedl jeszcze raz. Byl tak przejety, ze nie zrozumial o co chodzi z tymi monetami. Dal pani 2 zlote, dostal zlotowke reszty, poszedl do toalety i wychodzac byl przekonany, ze ta zlotowke musi oddac, wiec polozyl na talerzyku . Po powrocie okazalo sie, ze zrobil prawie wszysko jak nalezy. Ubral wszystko jak trzeba, umyl porzadnie rece, tylko... zapomnial wytrzec tylka;) Jako, ze zaplacil podwojnie tym razem bez pieniedzy wyslalismy go do poprawki;) Wszystko poszlo jak z platka i mlody straaasznie byl z siebie dumny (skoro mama i tata byli, to on tez). Od jakiegos czasu mlody bardzo lubi samodzielnie robic zakupy. Za pierwszym razem, gdy dostal pieniadze w garc i mial kupic w supermarkecie 3 produkty tak sie przejal, ze gdy pani z pelnym wozkiem przepuscila go przy kasie zupelnie zglupial, a po wyjsciu urzadzil placze, bo nie pamietal, czy jej podziekowal:) Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, ze w koooncu nauczyl sie zakladac wszystkie skarpety i buty, choc kalosze zaklada czasem jeszcze na niewlasciwe nogi. Na pkyn do kapieli tez poszedl majatek, bo dziecko sobie ubzduralo, ze jest dorosly i sam sie bedzie kapal, wylewajac cala butelke plynu czy szamponu do szorowania calej kabiny z wyjatkiem wlasnego ciala;) na to tez znalazl sie sposob, szampon bezposrednio na glowe, dobra myjka z wydzielonym plynem i okreslona kolejnosc szorowania czesci ciala;)
      • mruwa9 Re: samodzielnosc naszych dzieci - na wesolo:) 16.08.11, 18:09
        chwilowo mi wcale nie jest do smiechu - przed chwila moje dziecko tak grzmotnelo miseczka koktajlu truskawkowego, ze zachlapalo swiezo wytapetowana (ledwie miesiac temu) kuchnie, jadalnie- sciany, lodowke, okna, sufit, szuflady, meble, no dokladnie wszystko.
        Ja w swojej naiwnosci mialam nadzieje, ze po tapetowaniu bedziemy miec w miare czysto chocby miesiac- dwa. Zalamka.
    • an_7 Re: samodzielnosc naszych dzieci - na wesolo:) 17.08.11, 14:36
      Mój Synek (3,5 roku) niestety ma duży spryt do urządzeń mechanicznych. Potrafi sobie włączyć telewizor, ustawić kanał, zmienić głośność. Muszę wyłączać telewizor z kontaktu, inaczej oglądałby cały czas. Umie też włączyć rzeczy typu radio, odtwarzacz CD.
      Potrafi sam otworzyć lodówkę i wybrać sobie jedzenie. Uwielbia też wybierać produkty w czasie zakupów. Wchodzi do sklepu, staje przed wędliną i z miną znawcy pokazuje "to".
      Samodzielnie je łyżką. Jeśli jedzenie mu ucieka, najpierw rączką kładzie je na łyżce, a później do buzi.
    • czarna_ida Re: samodzielnosc naszych dzieci - na wesolo:) 17.08.11, 20:50
      dobra, skojarzenia .. mamusiu czy woda toaletowa, to jest do mycia dupki ?
      Tekst wybitnie samodzielny ; do psa ch...ju gdzieś wlazł ?
      Tudzież wymiar religijny ; imię ojca, syna, i ...yyyy ku... mać zapomnialem co dalej, a ducha.. amen..

      Nie gonię ale przeklenstwa, sa reglamentowane, w zabor rzeczy pożądanych i jest lepiej..
    • wszystko-wiedzaca Re: samodzielnosc naszych dzieci - na wesolo:) 18.08.11, 09:42
      Moj byl juz kilka razy sam na urodzinach, potrafi w supermarkecie podejsc do stoiska z garmazerka i kupic swoje ulubione placki rybne, ale jak chce nalac mleko z lodowki to rozlewa cale ile jest w kartonie do kazdej szklanki ktora jest w jego zasiegu, potrafi pol tubki pasty wywalic na szczoteczke i myc glowe kilka razy dziennie dla zabawy bo ma truskawkowy szampon do wlosow ktory lubi. Ma prawie 5 lat, zaburzenia jeszcze nie zdiagnozowane.
    • iska2009 Re: samodzielnosc naszych dzieci - na wesolo:) 22.08.11, 18:11
      Moj sobie kanapki z miodem robil na wakacyjnej stolowce sam. Podchodzil do stolu, bral sobie wszystkie potrzebne akcesoria, czyli talerzyk, chleb i podchodzil do miseczki z miodem, jak zrobil juz kanapke, to sie rozgladal czy nikt nie patrzy i oblizywal lyzeczke.
      Jak go raz przyuwazylam, to juz potem chodzilismy te kanapki robic razem ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja