co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej postrzeg

29.08.11, 16:04
postrzegane?
mój syn sam nie nawiazuje sensownych kontaktów z innymi dziećmi, zagląda im w oczy lub próbuje się przytulać, dzieci w przedszkolu go przytulają, inne sie peszą
ale chodzi mi o to że to czy dziecko jest zadbane, ładnie ubrane, ma fajne zabawki czy pieska, jak jest akurat u nas, ma duży wpływ na to czy kręcą sie wokół niego dzieci,
bo myslę że to bardzo ważne, takie nadrabianie braków innymi zaletami,
w sumie to takie oczywiste a dotarło do mnie jak zauważyłam ze dzieci przychodzą do syna na podwórko żeby pobawić sie z pieskiem,
wiem że pies nie załatwi mu kolegów, ale i mały oswaja sie z dzieciakami z ulicy a ja mogę im pomóc go zrozumuieć, małemu natomiast korygować zachowania, uczyc go bardziej naturalnych reakcji
ciekawa jestem czy zwracacie na to uwagę, może macie jakieś triki albo rady, jak braki zakrywać zaletami?
mój mały i tak ma jak na razie dużo szczescia, liczy jak szalony, czyta, to budzi podziw, ale mam swiadomosć że wszystko idzie do przodu i coś co skutkuje dziś jutro może okazać sie już przeterminowane;)
    • aga_sama Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 29.08.11, 18:52
      Ja jakoś specjalnie się nie wysilam. Dbam tylko o to, aby młody miał różne kręgi rówieśnicze. Jedne z przedszkola, inne z placu zabaw, ma też przyjaciół - dzieci naszych znajomych.
    • mruwa9 Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 29.08.11, 23:25
      Nie dbam o to, aby moje dziecko bylo lepiej postrzegane. Dbam o to, aby bylo szczesliwe, a do szczescia niekoniecznie potrzebuje ono towarzystwa rowiesnikow. Albo raczej-potrzebuje w bardzo ograniczonym zakresie i ja to akceptuje.
      Ja sie po prostu nie wstydze mojego dziecka, jestem z niego dumna, z kazdego malego sukcesu i kroku do przodu. Strojenie? Jak kazde z moich pozostalych dzieci, ma prawo do ladnych i schludnych, a przedwe wszystkim wygodnych ubran.
      Ciesze sie, ze moje dziecko jest szczesliwym czlowiekiem (to widac, to sie czuje). Nie musi robic za malpe w zoo, ani wszystkim sie podobac. Mnie sie podoba, mojemu mezowi takoz, dziadkowie uwielbiaja wnuczke, czego wiecej chciec?
    • zurael Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 00:32
      Myślę, że żeby pomóc dziecku to trzeba w niego uwierzyć i zaufać, że jest częścią Boga. Wszystko jest tak jak być powinno i nic nie dzieje się bez powodu. Ważne żeby uświadomić sobie, że jest w tej sytuacji i w was doskonałość. Życie ma dwie strony: materialną i duchową. Nie wiem czy nie zapomniałaś o duchowej... ?
      Pozory normalności nie spowodują że będzie szczęśliwszy, a ty będziesz traciła niepotrzebnie energię na stwarzanie iluzji. Na tej drodze czekają cię same rozczarowania i niepowodzenia.
      Czy jest sens ? Wiem, że presja społeczna jest duża i brak tolerancji jest dość powszechnym zjawiskiem, jednak proponuję, żebyś zastanowiła się co dla Ciebie i twojego dziecka jest najważniejsze i spróbowała odkryć duchową stronę waszego życia.
    • ania-pat1 Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 10:07
      A ja myślę podobnie do Kenijki.... Staram się o fajny wygląd mojego dziecka (wśród dziewczynek na to zwraca się uwagę), ubieram tak, żeby ewentualne braki w samoobsłudze (typu krzywo podciągnięte spodnie, czy czapka na bakier, wystające nad linię spodni rajstopy) nie burzyły wizerunku (np. ubiór trochę "skejtowski"), lubiane znaczki (nieszczęsne "Hello Kitty") - bo to powoduje, że jest łatwiej zaliczana do grupy (dzieci same podchodzą i zapraszają ją do zabawy) - może to niemoralne, ale trudno - dzięki temu ćwiczy kompetencje społeczne (ma z kim). Zabawki - podobnie (nie jakieś drogie, ale takie w stylu innych dzieci np. kucyki - to zwiększa szansę na wspólną zabawę) - nawet panie w przedszkolu prosiły, żeby dzieko przyniosło od czasu do czasu jakąś zabawkę, bo to ułatwia wejście w grupę (każdemu dziecku). Tu nie widzę różnic - dzieciom bez problemów w identyczny sposób ułatwia się życie społeczne. Uczę córkę co jest jej atutem _ np. świetnie się wspina, doskonale huśta (muszę czasem odwracać głowę, żeby nie dostać zawału) - czyli kiedy inni biegają - może odwrócić "bieg" zabawy wchodząc wysoko na drabinkę (tym punktuje). Po prostu - tam gdzie ona nie wyczuwa grupy robię to za nią (wołam np. po wafelka i tłumaczę co zrobić, żeby nie odpaść z zabawy - potem ona wraca do dzieci i..... coraz częściej się udaje). Z innych bajerek - na hipoterapię mówimy w towarzystwie szkółka jazdy konnej, na SI ćwiczenia (hitem było jak pokazywała w przedszkolu zdjęcia z zajęć - szczególnie ekstremalne - "helikopter" w szelkach z trafianiem woreczkami do celu, inne dzieci też chciały chodzić na takie zajęcia, na ćwiczenia "stolikowe" (np. szeregi, sekwencje, opowiadania) mówimy "zagadki" - i tu też inne dzieci chcą je rozwiązywać (na plaży miałam 4 obcych dzieci na kocu które robiły zadania na punkty na zmianę z moim dzieckiem - dodam, że dzieci bez zaburzeń (chyba)). Czyli staram się nawet problem pokazać jako atut. Potem dzieci już ją traktują jak koleżankę i gdy mówią do niej "cześć" cztery razy to dodają - co ogłuchłaś ? - i ciągną do zabawy ( a nie przechodzą dalej wzruszając ramionami jak dawniej). Nie wiem na ile da radę bez moich zabiegów - ale im więcej kontaktów tym więcej doświadczeń. Podobnie z czytaniem - tym też da się punktować. A co "trików" to polecam fajne zdjęcia z hipoterapii (jeśli macie) - takie jeździeckie, czy z si na podwieszanych elementach. I jeszcze recytowanie i śpiewanie - tu też dobrze jej idzie - więc bierze udział w konkursach (pomaga zarówno slaby kontakt wzrokowy, bo nie peszy jej publiczność, jak i to, że teksty zapamiętuje frazami) - dodatkowy atut, daje jej to poczucie wygranej ( i rozpoznawania jako tej dziewczynki co tak ładnie śpiewała, a nie tej dziewczynki co odpowiada nie na temat). Myślę, że niektóre z was pomyślą teraz o mnie źle - ale w moim odczuciu ten "lans" przyniósł wiele dobrego. I pokazał mojemu dziecku, że ma się czym pochwalić.
      • mikkoevi Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 11:50
        To zależy od własnego podejścia do życia. Jak komuś dobrze z lansem, potrafi się lansować i swoje dziecko to chyba oki. Mnie jakoś nigdy to nie pociągało. A więc teraz też raczej wyszłoby to troszkę sztucznie i pewnie nikogo na takie sztuczki bym nie złowiła;))
        Lans jest teraz wszechobecny i społecznie coraz bardziej akceptowany.
        Ale powiem Ci że jako dziecko (a sama mam trochę cech autystycznych) takie znajomości na kasę, ciuchy mnie nie obchodziły. Na krótką metę to może działa (np. pokazanie mechanizmów), ale jakiś prawdziwych przyjaźni z tego nie będzie. A takie dzieciaki które myślą materialistycznie potrafią być szczególnie okrutne.

        • ania-pat1 Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 12:41
          Tu nie szło o kasę i ciuchy - styl ubrania, a metka to dwie różne sprawy. Mówiąc o "lansie" miałam na myśli zaakcentowanie mocnych stron i umiejętność pokazania się z lepszej strony pomimo pewnej inności (pisałam głównie o umiejętnościach). A bez tego nawet na "kastingach" szkolnych trudno. Chodzi mi o podejście: jestem inna (np.5X powiem cześć i dwa razy spytam co robisz, chociaż widzę, że jesz lody) - ale dużo wnoszę do waszej grupy (zagadki - gry słowne, konie, narty, wspinanie, wierszyki, czytanie ) (ale najpierw w tej grupie trzeba się usadowić). Dziecko musi znać mocne strony i umieć je pokazać (samo moje chwalenie nie pomoże) a wygrana w memory typu "zapamiętaj kolejność 15 obrazków układanych na podstawie historyjki" - tak. A jak się "lansować" , kiedy ciągle słyszy się o własnych niedociągnięciach (np. musisz lepić, nawlekać, ćwiczyć rączkę, itd - ale super Ci idzie, mnie samej trudno uwierzyć w takie zapewnienia) - wolę pokazać że to nie ćwiczenia tylko zabawa, której inni mogą zazdrościć (zapraszam na koc i robimy z koleżanką biżuterię dla lalek z fajnych elementów, albo losujemy karteczki z wyrazami do czytania i gramy na punkty...), urządzamy przedstawienia i wchodzimy w role - to działa
          • mikkoevi Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 01.09.11, 08:28
            Wiecie co myślę dziewczyny, problemem w tym przypadku nie jest sam temat, tylko sposób rozpoczęcia dyskusji, dobór słów. Bardziej forma niż treść. Dlatego taki galimatias się zrobił;))


          • brzanka7 Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 02.09.11, 13:10
            Ja robię dokładnie to samo :) Może niekoniecznie co do ciuchów i zabawek. Eryk ma tutaj własne preferencje, które rzadko idą w parze w preferencjami innych dzieci w jego wieku.
            Za to niesamowitą atrakcją jest rodzic bawiący się z dzieckiem w ciekawe gry. Inne dzieci przyłączają się chętnie do zabawy, a mój synek czuje się częścią grupy.
            Ważne, żeby dziecko mające problemy w przedszkolu miało jakieś (jakiekolwiek) pozytywne doświadczenia w kontakcie z innymi dziećmi. Mówcie co chcecie, ale ja uważam, że sama miłość i akceptacja rodziców nie wystarczą.

            Pozdrawiam
            ania
      • kenijka Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 12:24
        nie mam czasu na dłuższe wypowiedzi teraz ale bardzo podszedł mi Twój post,
        wcale nie uważam ze takie postępowanie jest niemoralne, każdy z nas chce być doceniony, moje dziecko chce i potrzebuje kontaktu z dziećmi (piszę że chce nie dlatego że ja chcę tylko on, biega za dziecmi, naśladuje je ale nie umie się z nimi skomunikować)
        i to chyba nie jest łapanie na kasę, moze troche popisy, ale nie kłamstwa, tak? jedno dziecko jest atrakcyjne bo ma błyskotliwe pomysły, dziewczynki łapią na piekne loczki czy oczka, a skoro mój ma inne atuty bo nie boi sie konia i na nim jeździ to w sumie dlaczego mam to ukrywać,
        dzięki za rady i pomysły, jak cos jeszcze przyjdzie Ci do głowy to pisz proszę:)
    • wszystko-wiedzaca Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 12:29
      Ladne ubranka z Zygzakiem, Toy Story i Spidermanem, zabawki tez, no a teraz planuje wypasione urodziny w krainie zabaw na ktore zaprosimy polowe grupy z przedszkola. Niestety syn nie ma wielu kontaktow z dziecmi poza przedszkolem, (w okolicy tylko starsze szkolne dzieciaki) ale ile mozemy to spotykamy sie ze znajomymi ktorzy maja dzieci, chodzimy na dodatkowe zajecia, na festyny. Syn jest pod opieka pedagoga, ktory pomaga mu sie zaadaptowac w grupie. Ja mu przed kazda znana sytuacja tlumacze jak ma sie zachowac np byl zaproszony na urodziny, wiec tlumaczylam ze ma zlozyc zyczenia i dac prezent. Syn ma na razie 5 lat, mam nadzieje ze jak pojdzie za rok do szkoly to znajdzie sobie kolegow, ktorzy beda mieszkac niedaleko, bo w przedszkolu ma kilku ale mieszkaja 15 minut jazdy autem.
      • wszystko-wiedzaca Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 12:30
        i jeszcze mamy trampoline jedyni na ulicy wiec to tez zacheca czasem dzieciaki do odwiedzin.
    • myszewa Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 15:25
      Nie rozumiem niektórych komentarzy - przecież to, że autorka dba o to by dziecko było dobrze postrzegane przez rówieśników nie wyklucza u niej, czy kogokolwiek innego braku zainteresowań duchową sferą życia jak ktoś to ujął. Niestety, jak nas widzą tak nas piszą, tak było zawsze i tego nie zmienimy. na rozmowę w sprawie pracy warto przyjść w makijażu i stosownym ubraniu, nie zastąpi to wprawdzie braku kompetencji, ale dla pierwszego wrażenia ma to znaczenie. Może nam się to podobać lub nie, ale nawet mocniej zaburzone dziecko, ale ładne i schludnie ubrane będzie lepiej postrzegane w społeczeństwie i to nie tylko przez rówieśników. Gdzieś tu na forum była kiedyś mama, autorka strony "autystopowicz" fajnie pisała o tym bogata osobowość może kompensować pewne braki naszych dzieci - oni jeździli na rajdy rowerowe, zdobywali koronę gór polskich, w pewnym wieku wśród chłopców możliwość pochwalenia się uczestnictwem w takich eskapadach napewno plusuje. Do autorki - nie wiem w jakim wieku jest Twój syn i jak funkcjonuje społecznie, myślę, że można spróbować zorganizować jakieś przyjęcie z atrakcjami dla grupy dzieci w jego wieku, jakieś piżama-party czy coś w tym stylu, gdzie dzieciaki miałyby jakieś niecodzienne atrakcje, wymagałoby to pewnie dużo inicjatywy z Twojej strony, ale mogłoby przynieść sporo korzyści. Możesz też wtedy zaplanować takie atrakcje, które byłyby atrakcyjne dla innych a pozwoliły pokazać dobre strony synka. Dobre jest też zabieranie zaprzyjaźnionego dziecka na różne rodzinne wyprawy - do zoo, na wycieczki, ognisko itp.
      • myszewa Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 15:28
        Acha, i dodam jeszcze, że nie chodzi o "kupowanie" tym sposobem sympatii dla swojego dziecka, tylko jest to świetna okazja do ćwiczenia kompetencji społecznych u dziecka pod okiem rodzica, potem można z dzieckiem rozmawiać (jeśli juz jest na tym etapie) o różnych sytuacjach na takim wspólnym wyjeździe.
        • kenijka Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 15:48
          hehe juz myślałam ze z ksieżyca spadłam;)
          mój syn ma 4 lata, ciagnie do dzieci ale nie umie sie z nimi bawić, w przedszkolu jest z boku, lubi zabawy w kółku ze śpiewaniem, teraz będzie w grupie integracyjnej, może będzie lepiej, tym bardziej że w czasie wakacji nabył wiele umiejętności które moga mu pomóc
          i też myśle że to nie kupowanie znajomosci,
          a na swoja obronę że duchowo nie jestem aż tak bardzo pusta dodam ze do takich wniosków doszłam po czwatrych urodzinach syna, wcześniej w ogóle próbowałam odnaleźć się wsród naszych problemów;) no ale w paru zdaniach trudno zaprezentować się w całej krasie;)
          wcześniej żyłam w przekonaniu że właśnie intelekt i takie tam;) są najważniejsze, ale to co wydawało mi się ważne u mojego dziecka kuleje i żeby mógł się odnaleźć i lepiej poczuć w grupie po prostu chcę mu pomóc
          a jeszcze komentując to ze mój mały jest częścią Boga, jestem głęboko wierząca i sie z tym zgadzam, ale kazdy z nas dostał talenty i nakaz że mamy je rozwijać, tak? no to skoro on ma talenty inne niż wszyscy to nie będę ich chować tylko w myśl Słowa Bożego je rozwijać, przynajmniej ja to tak postrzegam, choć jestem otwarta na dyskusje:)
          • kenijka Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 30.08.11, 16:06
            aha i ja wiem że moje dziecko jest WARTOŚCIĄ samą w sobie, ale to że ja tak uważam nie znaczy że tak myśli cały otaczajacy nas świat, a ten świat jest dla mnie i dla niego też ważny, bo albo zaakceptujemy go takim jakim jest i spróbujemy sie w nim odnaleźć albo wyladujemy na społecznej pustyni z pretensjami do świata że jesteśmy nieakceptowani i z innymi pochodnymi problemami
            oczywiście zachowanie wartości, kręgosłupa moralnego to rzecz konieczna, ale to nie koliduje z próbą przystosowania się do świata, tym bardziej jeśli syn garnie do dzieci to pomogę mu w dążeniu do szczęscia ułatwiajac mu i organizując kontakty społeczne a nie tłumacząc że jest wyjatkowy i dlatego nikt nie chce sie z nim bawic
            a skoro jest wyjatkowy to właśnie te wyjatkowosć trzeba przekuc w sukces, tak? czyli wracamy dotych talentów, rządca pochwalił tych którzy je powielili a przepedził tego który zakopał
            • triss21 Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 31.08.11, 18:57
              Zgadzam się z autorką wątku. To nie chodzi o imponowanie ciuchami, czy gadżetami, tylko o (w przypadku mojego 7-latka):
              1. "Kierunkowanie" zainteresowań, żeby była część wspólna z dziećmi - star wars, indiana jones, transformersy itd. Oglądanie filmów, gry komputerowe, PSP itd.
              2. Sporty i inwestowanie w zainteresowanie w tym obszarze (a co za tym idzie też sprzęt) - narty, rolki, rower, konie,
              3. Co do ubrań czy innych tego typu spraw (fajny plecak, piórnik, buty itd) chodzi raczej o nie tworzenie dodatkowych barier i dawanie pretekstu do nabijania się przez rówieśników.
              Zdecydowanie wydarzenia w postaci fajnych urodzin, czy fajnych zabawek w domu, albo w ogrodzie też pomagają w zapraszaniu gości i życiu towarzyskim.
              Zresztą my też przebudowaliśmy naszą bazę znajomych, z którymi wyjeżdżamy na wakacje nie wg tego z kim chcieliby spędzać czas rodzice, ale kto ma fajne dzieci w odpowiednim wieku...
    • czarna_ida Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 01.09.11, 21:31
      Co dane od Boga ? Nóż mi sie w kieszeni otwiera, jak slyszę takie coś.. a jak uslyszysz tekst od tych ''wierzących'' ze masz takie dziecko bo to kara za grzechy ?? Ze mamusia i tatus, nagrzeszyli, to mają karę ? Nie przemawia do mnie to ani to ze Bog kocha wszystkich, a tych co giną na wojnach, w wypadkach bo pijany kierowca jechał ? taK ich wszystkich umiłował? Ze pozwala zeby zginęli czy gineli? Czy Ci wszyscy księza pedofile, lub Ci co maja dzieci i maja w czterech literach celibat to tacy bardziej czy mniej namaszczeni? Mnie jest przykro ze niektorzy głeboko wierzacy czy wrecz sludzy bozy pietnuja wszystkich niepelnosprawnych i ich rodziny..
      Bo mnie to przypomina, jedną datę 1.09.1939r, i jeden człowiek co tez dbał o ''czystość'' rasy. I gdzie był wtedy Bóg? na urlopie chyba..
      Przepraszam tych co dotknęłam tym postem..
      • kenijka Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 01.09.11, 22:00
        ja nie uważam ze choroba mojego syna to kara od Boga, nie dorabiam ideologii, nie mam takiej potrzeby, chociaż w wierze szukam siły, bo bardzo jej potrzebuję,
        z resztą dyskusja na temat Boga, sensu cierpienia itd to na inny wątek co najmniej jeśli nie na inne okoliczności
        masz prawo być zniesmaczona tym co dzieje sie wśrod kleru, chociaż nie możesz zaprzeczyc że są i duchowni uczciwi, z prawdziwym powołaniem którzy naprawdę potrafia pomóc, ale to tez temat osobny
        ALE myslę że tak samo jak ty możesz mieć swoje poglądy i zle zdanie na temat KK tak inni mogą doszukiwać się nauce tegoż Koscioła sił, wsparcia, otuchy, bo wszystkim nam jest mniej lub bardziej ciężko z problemem jakim jest choroba dziecka i mamy prawo ratować sie jak umiemy, chcemy, potrzebujemy
        i tak jak szanuję poglądy wszystkich tak nie podoba mi sie podejscie, że poglądy wierzących są gorsze niż sceptyków
    • tijgertje Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 02.09.11, 09:21
      Co robie, zeby moj mlody byl lepiej postrzegany? Hmmm... Musze przyznac, ze troche zrobilismy. W sumie dziecia sprzedalismy;) Mlodego bardzo ciagnie do dzieci, ale niestety tylko w jedna strone. Na urodziny zaprosilby najchetniej wszystkich znajomych. Rok temu bylo u niego 9 dzieci, teraz "tylko" 7. urodziny mial super wypasione, ale okazalo sie,z e dzieciaki, jesli maja ogranczenie, ze zapraszaja maksymalnie 4-5 dzieci, to zawsze maja lepszych kolegow. W tym roku mlody byl 2 razy na urodzinach u innych dzieci, z czego jedna dziewczynka na wycieczce powiedziala do meza cos takiego, ze wyszlo, ze mama kazala jej sie zrewanzowac i mlodego zaprosic, bo widziala, ze nikt inny go nie zarasza. Zabolalo, ale mlody nie zdawal sobie z tego sprawy i na urodzinach bawil sie doskonale. Male dzieci sa przekupne i szczerze mowiac na to liczyl moj maz. Normalnie na prezenty urodzinowe rodzice wydaja 7-10€ , mysmy kolegom mlodego kupowali prezenty w okolicach 25€ . Rodzice byli zaskoczeni, dzieci szczesliwe, ale wbrew oczekiwaniom meza mlody nie zostal zapraszany przez inne dzieci obecne na imrezie, zeby dostac wypasiony prezent. Podobnie z ogrodem. mielismy przepiekny, "tajemniczy ogrod" tetniacy zyciem. W srodku osiedla, otoczony wysokim na 6-8m zywoplotem, z ogromnymi drzewami z jednej strony, duzym stawem i mnostwem roslin. Latem ciagle cos latalo, naliczylam kilkanascie rodzajow wazek, mnostwo trzmieli, pszczol i innego robactwa. Byly zaby rozne, ropuchy, salamandry, nietoperze, jez i mnostwo ptactwa, kiedys w ziemie nawet nas zimorodek odwiedzal. Staw zlikwidowalismy, caly ogrod stal sie trawnikiem z placem zabaw. Zalozenie bylo, ze dzieciaki beda chcialy przychodzic sie bawic i mlody bedzie sie przy okazji platac pomiedzy. Dziala na niewielka grupke i trzeba dzieciaki zapraszac pojedynczo, bo juz 2 bawi sie samo, a mlody stoi z boku:/
      Jedyne, co rzeczywiscie przynioslo jakis skutek, to zadbanie o proste, wygodne ubranie, zmiana guzikow w spodniach na haczyki, wykogodnekolorowe koszulki, latwo zapinane kurtki itp. Efekt jest tylko taki, ze mlody wyglada czysto i schludnie, nie chodzi z rozpietymi spodniami i dzieciaki juz sie z niego nie smieja.
      Zrobilam jeszcze jedno. Mlody ma sporo roznych gier, ktore w zasadzie dla jego rowiesnikow sa duzo za trudne. Kupuje czasem cos, co dla niego nie jest szczegolnie trafione, ale dzieki temu dzieci, ktore przyjda moga sie z nim wspolnie pobawic. Staram sie nie podkreslac szczegolnych zalet i wyjatkowych umiejetnosci mlodego, bo to tylko zwieksza dystans. Staram sie ukrywac niekorzystne dla niego roznice i ak organizowac zabawe, zeby nikt nie czul sie lepszy czy gorszy. Nie podkreslam roznic, tylko probuje pokazac, ze mimo calej swojej wyjatkowosci mlody jest w sumie takim samym dzieckiem. Z tego m.in. powodu zdecydowalismy przeniesc mlodego do szkoly specjalnej .Dotychczasowa byla super, ale na kazdym kroku podkreslalismy, ze mlody jest inny. Teraz polaczyli 2 klasy, a 30 dzieci w klasie mlody nie jest w stanie udzwignac:/ Od 2 tygodni chodzi do szkoly dla dzieci z autyzmem i zaburzeniami lekowymi. 13 dzieci w klasie (w sumie i tak jedno powyzej dopuszczalnego limitu). To, co do tej pory robilismy,z eby mu pomoc, wyrozniajac przy tym z tlumu, w tej szkole jest standardem i "norma". Kazde dziecko ma indywidualne, osloniete miejsce do pracy z wlasnym stolikiem i regalem z uporzadkowanymi optycznie materialami. Kazda czynnosc w ciagu dnia oznaczona piktogramami, zarowno wspolne, jak i indywidualne zajecia. Trening spoleczny, o ktory przez rok bezskutecznie walczylam i w ciagu roku 20 godzin grupowej logopedii (polegajacej na uczeniu prowadzenia rozmowy, uzycia wlasciwej intonacji i tembru glosu w roznych sytuacjach, wszysto przez zabawe), gimnastyka ze specjalista, skierowana na prace w zespole i wyrownywanie indywidualnych brakow w motoryce i koordynacji dzieci. Jesli mlody nauczy sie lepiej funkcjonowac w grupie, nabierze pewnosci siebie i bedzie samodzielniej pracowac, wroci do dotychczasowej szkoly, w zwiazku z czym z dziecmi nadal bedziemy utrzymywac kontakt.
      markowych ciuchow, koszulek z obrazkami itp nie kupuje. Kupowalam jedynie skarpetki z obrazkami, po tym, jak pare lat temu chlopak z klasy mlodego na powitanie w nowej grupie wysmial, ze ma jednobarwne skarpetki;)
      • wszystko-wiedzaca Re: co robicie żeby Wasze dziecko było lepiej pos 02.09.11, 13:42
        Nam w tym roku wyszlo 12cioro dzieci + Mlody + siostra, dwoje to dzieci znajomych wiec Mlody tez bywa u nich na urodzinach, reszta to dzieciaki z grupy przedszkolnej, kilkoro to dzieci z ktorymi syn sie duzo bawi a poniewaz bawi sie z dziecmi rok mlodszymi postanowilismy tez zaprowsic chlopcow w jego wieku. Mam nadzieje z chociaz kilkoro z nich zrewanzuje sie zaproszeniami na ich urodziny. To taki nasz plan zobaczymy co z niego wyjdzie, ale uwazam ze takie urodziny to swietny pretekst do integracji z rowiesnikami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja