kenijka
29.08.11, 16:04
postrzegane?
mój syn sam nie nawiazuje sensownych kontaktów z innymi dziećmi, zagląda im w oczy lub próbuje się przytulać, dzieci w przedszkolu go przytulają, inne sie peszą
ale chodzi mi o to że to czy dziecko jest zadbane, ładnie ubrane, ma fajne zabawki czy pieska, jak jest akurat u nas, ma duży wpływ na to czy kręcą sie wokół niego dzieci,
bo myslę że to bardzo ważne, takie nadrabianie braków innymi zaletami,
w sumie to takie oczywiste a dotarło do mnie jak zauważyłam ze dzieci przychodzą do syna na podwórko żeby pobawić sie z pieskiem,
wiem że pies nie załatwi mu kolegów, ale i mały oswaja sie z dzieciakami z ulicy a ja mogę im pomóc go zrozumuieć, małemu natomiast korygować zachowania, uczyc go bardziej naturalnych reakcji
ciekawa jestem czy zwracacie na to uwagę, może macie jakieś triki albo rady, jak braki zakrywać zaletami?
mój mały i tak ma jak na razie dużo szczescia, liczy jak szalony, czyta, to budzi podziw, ale mam swiadomosć że wszystko idzie do przodu i coś co skutkuje dziś jutro może okazać sie już przeterminowane;)