Zajęcia rewalidacyjne w szkole - ZA

04.09.11, 20:32
Jestem nauczycielem, w tym roku po raz pierwszy mam prowadzić zajęcia rewalidacyjne z dziewczynką z ZA. Oczywiście mam przygotowanie pedagogiczne, ale niestety jeszcze brak mi doświadczenia, a jak wiadomo teoria to tylko podstawa. Uczennica chodzi do I klasy LO, nie poznałam jej jeszcze osobiście, jednak chciałam zapytać doświadczonych rodziców co najlepiej ćwiczyć na tego rodzaju zajęciach z dorastającym już dzieckiem. Chcę po prostu, by nie były to godziny "zmarnowane" i bezproduktywne. Dziękuję za pomoc.
    • monisia900 Re: Zajęcia rewalidacyjne w szkole - ZA 05.09.11, 05:51
      nie poradze ci, ale zazdroszcze juz tej dziewczynce:). szkoda ze nauczycielka kajtka tak sie nie przyklada, bo ona na rewalidacji odrabia z nim lekcje i to nawet nie wybiurczo-czyli np z ktorych ma problemy-a po kolei wszystkie.
      oby bylo wiecej w naszycg szkolach takich nauczycieli:)
      zycze powodzenia.
    • ania-pat1 Re: Zajęcia rewalidacyjne w szkole - ZA 05.09.11, 09:20
      Nie znam dziewczynki - ale może się zdarzyć, że sama będzie wiedziała z czym ma kłopoty. Na początek problemy z adaptacją w nowym środowisku - "samoobronę"; fajnie, że dziewczynka będzie miała w szkole osobę, która stoi za nią i w razie kłopotów ją poprze (często ZA nie potrafią wytłumaczyć dlaczego coś im nie wyszło, albo mówią "nie wiem", żeby uniknąć konieczności wypowiedzi). Warto też porozmawiać z rodzicami o tym jaka to osóbka - lub np. z jej terapeutami (za jej zgodą, żeby nie miała wrażenia, że jest obmawiana). To może być już prawie dorosły człowiek lub bardzo dziecinna nastolatka. Przejrzyj forum dla dorosłych z ZA - oni tam piszą co musieli wyćwiczyć, żeby dopasować się do ogólnie przyjętego wzorca.
    • gemmavera Re: Zajęcia rewalidacyjne w szkole - ZA 05.09.11, 09:20
      Trudno powiedzieć, "co masz ćwiczyć", bo to zależy od tego, z czym dziewczyna ma największe problemy.
      Z doświadczenia wiem, że nauczyciele traktują rewalidację jako "pomoc w nauce", co wiąże się chyba z zawężeniem znaczenia terminu "rewalidacja".

      Gdybyś miała zajmować się moją córką, pewnie zasugerowałabym "przerabianie" sytuacji społecznych, zwłaszcza tych, które są obecne w treściach lekcji. Moje dziecko nie ma trudności w nauce (w sensie nie ma kłopotów z przyswajaniem i rozumieniem większości tematów), ale jeżeli w temacie lekcji pojawią się bardziej skomplikowane treści związane z funkcjonowaniem społecznym, wtedy bywa, że się gubi albo nie rozumie, czego od niej wymagają.
      Przykład najbanalniejszy, jaki mi przychodzi do głowy: w drugiej klasie córka miała ułożyć krótki dialog między tatą a synem, który wynikał z wcześniej opisanej sytuacji. Pechowo ;) sytuacja była opowiedziana z pewnym niedopowiedzeniem, którego moja córka nie wyłapała w ogóle. I nie miała pojęcia, co ma zrobić i dlaczego akurat tak.

      W ogóle tak sobie myślę, że gdybyś zapytała samej dziewczyny (w końcu to już nie jest małe dziecko), z czym ma największe problemy, mogłaby Ci coś podpowiedzieć. Chociaż może warto byłoby zapytać dopiero po kilku spotkaniach, żeby dać jej czas na oswojenie się z sytuacją i Tobą jako nową osobą w jej otoczeniu.

      Czy mogę niedyskretnie zapytać, jakie masz wykształcenie, że prowadzisz rewalidację z dzieckiem z ZA? Znaczy jaką pedagogikę skończyłaś?
      Pytanie nie należy do podchwytliwych;) - po prostu w tym roku zaczynam studia podyplomowe i praca taka jak Twoja jest moim marzeniem. :)
Pełna wersja