kłopoty z nazywaniem kolorów

08.09.11, 22:37
Moje dziecię ma problem z kolorami. Niby barwy odróżnia bo jak pokaże mu np. zielony klocek i każe pokazać taki sam to zrobi to bezbłędnie. Ale jak już pytam jaki kolor ma klocek to strzela ze żółty, czerwony. Jak mu podpowiem że zielony i pytam ponownie o kolor tego samego klocka to znowu strzela i odpowiada źle. Czy Wasze dzieci też tak mają? Kilka osób sugerowało mi daltonizm ale nie sądzę, tylko nie wiem w czym problem?
    • marika012 Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 09.09.11, 07:58
      Mój nie miał problemów. Znał kilkanaście kolorów i bezbłędnie nazywał przed drugimi urodzinami. Za to kuzynka młodego (zdrowa, aktualnie dobra uczennica) miała straszne problemy z zapamiętaniem nazw kolorów. Załapała dopiero po skończeniu 4 lat.

      Daltonizm to chyba nie jest skoro dziecko potrafi pokazać taki sam kolor. Tylko nazwy nie wchodzą do główki ;)
      A ile ma lat?
    • brzanka7 Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 09.09.11, 08:24
      Mój kolory zapamiętał. Zapamiętuje mnóstwo różnych głupot (np. angielskie nazwy roślinek w ulubionej grze). Ale w ogóle nie wchodzi mu do głowy informacja ile ma lat. Powtarzam mu to 2, 3 razy dziennie a i tak jak tylko jakiś dzieciak go zapyta o wiek, leci do mnie po podpowiedź.

      Pozdrawiam
      Ania
    • tijgertje Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 09.09.11, 09:20
      Mojemu mlodemu dosc dlugo zajelo zapamietanie nazw kolorow. Odcieni nadal i roznych warjacji nadal nie zna, czesto tez sie myli, jesli kolory sa do siebie podobne (np brazowy i czarny, pomaranczowy i czerwony). Zapamietanie nazw kolorow dla kogos, kto mysli obrazami wcale nie jest takie proste, jakby sie moglo wydawac. Kolor to pojecie w sumie bardzo abstrakcyjne, nie da sie go polaczyc z konkretnym obrazem czy forma. Mysle, ze jedynym skutecznym sposobem nauczenia nazywania kolorow jest wytworzenie pewnych schematow myslowych zmuszajacych do polaczenia koloru z konkretnym obrazem. Umiejetnosc sortowania kolorow swiadczy o tym,z e dziecko je rozroznia. Utrwalajac nazwy, warto okreslac kolor bardzoej szczegolowo, np: podaj klocek zielony jak trawa, bialy jak snieg, zolty jak banan, czerwony jak truskawka, brazowy jak czekolada" itp Moj mlody nauczyl sie kolorow na grze z Dora: najpierw po angielsku;)
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 09.09.11, 09:57
        No wlasnie to kojarzenie kolorow - moj syn sam sobie wymyslil taktyke przyswajania i nazywania kolorow. Mial 2 lata i nie bardzo mowil po ludzku jeszcze, ale nazewnictwo kolorow sam wynalazl (rozpoznawac nauczyl sie bardzo szybko, na jakiejs prostej ksiazeczce z kolorami) - laczyl kolory z rzeczami, ktore mu sie jednoznacznie z danym kolorem kojarzyly i tak np. zielony - to bylo "kum-kum", zolty - "jajo", czerwony - "gla-gla czyli galaretka owocowa, ktora jadl z fascynacja a miala bardzo intensywny czerwony kolor ;-)". Obawialam sie swego czasu, ze sie nie przestawi na prawdziwe nazwy, ale jak osiagnal umiejetnosc wymawiania, przestawil sie natychmiast.
      • iluvia Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 10.09.11, 20:38
        Spróbowałam wg rady, mówię Młodemu, twoja bluza jest niebieska jak niebo, więc załapał że kosz na śmiecie w bajce też jest takiego samego koloru jak jego bluza. Tylko teraz że jak widzi tą bajkę to mówi że kosz jest żółty jak bluza :) Więc ręce opadają. A dodam że dziecię skończyło już 5 lat.
        • ojciec.karmiacy Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 10.09.11, 21:02
          może troszkę uspokoję...
          my nie uczyliśmy się kolorów inaczej niż poprzez to, że ja je nazywałem np na spacerach. Niebieski samochód, czerwony samochód itd. Aby wzbudzić komunikację pracowaliśmy tak, że wszystko było poza zasięgiem dziecka - w tym ileś tam kubeczków z ciastoliną, każda w innym kolorze, każda z innym kształtem na wieczku. Kiedy mały coś chciał musiał to zasygnalizować, najpierw wskazując, później jakoś nazywając, coraz bardziej precyzyjnie. Kiedyś poprosił mnie o auto wskazując ciastolinę. Nie wiedziałem o co chodzi więc podałem pierwszą z brzegu ciastolinę, a on powiedział: "Nie dom, auto" i wtedy zauważyłem, że ciastolina, którą mu podaję ma na wieczku dom... a on chciał tą z autem. Więc musiałem poszukać który kolor ma auto, a on doskonale wiedział od początku. Ale zostawiłem to dodając jedynie: "Acha, chcesz czerwoną ciastolinę z autem na wieczku"... niedaleko później opanował kolory. Teraz już wymiata, bo w Montessori jest pomoc z kolorami - różne kolory w różnych odcieniach, które dzieci stopniują, pewnie radzi sobie lepiej niż ja... Ale nie robiliśmy niczego specjalnego... Zwyczajnie sami opisując podkreślaliśmy kolor i zaskoczyło. Zwłaszcza tam gdzie zainteresowania nam sprzyjały (bajko o lokomotywie Tomku - Tomek jest niebieski, itd). Będzie dobrze, pozdrawiam.
          • mysia2000 Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 24.09.11, 21:38
            Dodam ze moj zdrowy synek jako jedyny 3.5 latek nie lapal kolorów. Kupiłam wiec roznorakie gry gdzie kolor był kluczowy np spadajace malpki.(a znacie Tęczę firmy Granna?) A ze kocha wygrywac to nauzcyl sie w mig. Tak samo byl z liczeniem - tylko gry:) Teraz ma 5 lat i lecimy dodawanie na grze o czarodziejach.
            • mysia2000 Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 24.09.11, 21:39
              jako jedyny w swojej grupie w przedszkolu miało byc:)
              • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 25.09.11, 18:47
                Mysia, daj linka do tej gry o czarodziejach.
                • mysia2000 Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 25.09.11, 19:07
                  www.orchardtoys.pl/product.php?id_product=24
                  ja kupiłam na ebay uzywana z Anglii i z presyłka wyszlo mnie ok 42 zl. orchard toys to popularna marka w Anglii i na ebayu mozna ułowic za funciaka lub dwa gre


                  "The good thing about being out of fashion is that you're never in fashion either, so you can never be last year's model" M.Atwood
            • iluvia Re: kłopoty z nazywaniem kolorów 25.09.11, 19:11
              U nas fajne są tylko gry komputerowe, ale niestety tez nie wszystkie. Dziecię kochane bo bardzo się stara z tymi kolorami ale mu nie wychodzi. Kilka dni temu wymyślił że chce taką żółtą czapkę jak ten czerwony klocek :D (bawiliśmy się lego).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja