cień w przedszkolu

14.09.11, 08:38
moje dziecko 4-letnie z autzmem wysoko funkcjonującym poszło do przedszkola, jest w grupie integracyjnej, do dzieci integracyjnych (czworo) jest jedna dodatkowa pani i wspiera ją pani woźna..... (przy ogarnieciu ich) dzieci mają przed obiadem zajęcia ale w grupie, znaczy ta czwórka
wiec moim zdaniem tu już zajecia tracą sens bo dzieci sie buntują itd itp
chcę młodemu wprowadzic osobę która by mu pomagała i na tych zajęciach i w grupie, zeby uczyła go kontaktów społecznych,
rozpoczełam poszukiwnia, ale mam dylemat bo to by było 5 godzin dziennie x 5 w tygodniu wiec kasa kasa...
zastanawiam sie czy szukac osoby z doświadczeniem a wiec zapewne droższej czy moze studentk/ta pedagogiki, oligofreno lub czegos pokrewnego,
macie jakieś doświadczenia którymi moglibyście sie ze mna podzelić w tej kwestii?
    • kenijka Re: cień w przedszkolu 14.09.11, 08:44
      aha dodam że przedszkole właściwie ma pomóc mu rozwijać kontakty społeczne, bo poza przedszkolem ma codziennie 2 godziny zegarowe zajec ze specjalistami
    • tijgertje Re: cień w przedszkolu 14.09.11, 09:13
      Czekaj, zajecia dla 4 dzieci nie maja wedlug ciebie sensu? Jak dla mnie to wlasnie taka grupa jest najlepsza, zeby kroczek po kroczku uczyc sie funkcjonowania w grupie i zachowan spolecznych. a ze dzieci sie buntuja? no coz, bywa. wez pod uwage fakt, ze dopiero co poszly do przedszkola, zanim sie przyzwyczaja i wdroza w caly system, to potrzebuja na pewno ok. miesiaca. rozmawialas z osoba prowadzaca te zajecia? Skarzy sie, nie radzi sobie z nimi? Ile jest wszystkich dzieci w tej grupie integracyjnej? Jak sa problemy w tak malej grupie, to wdaje mi sie, ze prowadzacy po prostu nie wie, jak si ie z dziecmi poradzic. tyle, ze jak wyzej wspomnialam, taie podejrzenia mialabym pod koniec pazdziernika czy w listopadzie, nie teraz. U nas dzieci chodza do szkoly juz od 22 sierpnia. Mlody poszedl teraz do szkoly specjalnej, w klasie jest 12-13 dzieci autystycznych, jeden nauczyciel i jeden asystent we wszystkich rocznikach od 4-latkow. Teraz jeszcze czesc dzieci sie buntuje i rozrabia, krzyczy itp. I nie jest to jakis przejaw agresji, a fakt, ze dzieci z autyzmem potrzebuja duuuzo wiecej czasu, zeby zaakceptowac i przyswoic zmiany. Jak sobie dziecko w grupie poza tymi osobnymi zajeciami radzi, to nie widze powodu do zatrudniania cienia, jeszcze nie, ale porozmawiaj z prowadzacym te zajecia, jesli wsrod dzieci integracyjnych maja problemy np z agresja, to wydaje mi sie, ze dyrekcja powinna pomyslec za jakims nawet tymczaowym rozwiazaniem, dopoki sytuacja sie nie unormuje.
      • kenijka Re: cień w przedszkolu 14.09.11, 09:37
        wiecej szczegółów:
        po pierwsze chyba najbardziej w tym wszystkim zagubiona jest pani która ma sie dziećmi integracyjnymi zajmować, tak mi sie wydaje, z resztą ona sama mówi że jest jej cieżko, wiem że te dzieci zachowuja sie inaczej i trzeba czasu zeby pani je poznała (chcąc jej pomóc poprosiłam naszą terapeutkę żeby sie z nią spotkała, cos tam pogadały, ale chyba nie wiele pani z przedszkola to dało, moze wiecej rozmowa nt. drugiego dziecka z grupy które nasza terapeutka zna z osrodka rehabilitacyjnego)
        pani nie ma programu, no fakt musi wiedzieć z jakim problemami dokładnie ma doczynienia żeby jakikolwiek program ułożyć
        w przedszkolu nie ma pomocy, jak usłyszałam ze pani chce za własne pieniądze coś kupić zaraz zaczełam szperać w naszych pomocach, co już przerobione, niepotrzebne, oddałam do przedszkola
        ALE
        z synem w grupie jest drugi chłopczyk autystyczny, nie chce współpracować i jest agresywny ale podobno intelektualnie na podobnym poziomie jak mój syn,
        drugi z opóźnieniem rozwojowym, bardzo mało mówi
        doszedł ostatnio jeszcze jeden, ale nie wiem z jakimi zaburzeniami
        i to jest grupa w której dzieci mają zajęcia
        naprawdę myślisz że w takiej grupie mozna cos wypracować?
        no bo na pewno pierwsze tygodnie to uczenie siedzenia przy stole i próby wykonywania poleceń (mój syn już to umie)
        w grupie jest 25 dzieci
        młody przedszkole akceptuje, lubi, chetnie chodzi
        "Jak sobie dziecko w grupie poza tymi osobnymi
        zajeciami radzi, to nie widze powodu do zatrudniania cienia"
        a co masz na mysli pisząc ze sobie radzi?
        mój syn siedzi z boku, nie wychodzi do kontaktu
        czasem na placu zabaw zagląda dzieciom w oczy, a one się peszą,
        chciałabym zeby cień korygował takie zachowania i pokazywał jak powinien sie zachowywać, tak żeby dzieci sie nie peszyły
        a na zajeciach indywidualnych wspierał go, uczył jak nowych umiejetnosci (głównie o prace manualne mi chodzi)
    • mamano Re: cień w przedszkolu 14.09.11, 14:24
      A myślałaś o specjalistycznych usługach opiekuńczych? Terapeuta w ramach przyznanych godzin spędza czas z dzieckiem w grupie lub na osobności w przedszkolu oczywiście. Mój synek korzysta z tej formy pomocy. Godziny przyznaje MOPS. Pozdrawiam
    • dasia_23 Re: cień w przedszkolu 14.09.11, 15:27
      Ja twój problem widzę tak:
      1.jest czworo dzieci integracyjnych i pozostała trójka w Twojej ocenie funkcjonuje słabiej niż Twój synek
      2. synek mimo, że jest "lepszy" niż pozostali nie umie nawiązać kontaktu z dziećmi NT
      3. Twoim zdaniem te zajecia grupowe to strata czasu dla Twojego synka
      4. Czy Pani uważa że udział Twojego synka ma sens czy bierze go tylko dlatego, że tak macie napisane w orzeczeniu?

      Moja propozycja:
      Czy według Ciebie cień rozwiązałby problem? Bo ja bym się bała, że wspierałby za mocno i Twój synek dalej samodzielnie nie pracowałby nad relacjami z dziećmi. Znaleźć super cienia chyba nie jest łatwo.
      Ja na razie (we wrześniu) ustaliłabym z Panią plan dla Twojego synka i poczekałabym do października z zajeciami grupowymi. Synkowi rozrysowałabym plan dnia w przedszkolu i poczekałabym na wnioski Pani: gdzie Twój synek najbardziej sie gubi a gdzie kontakt z dziećmi jest.
      Ew. porozmawiałbym z Panią aby namawiała inne dzieci do wciągania Twojego synka w zabawę.
      Poczatek przedszkola jest trudny dla naszych dzieci i trudny dla rodzica. Poczekaj z decyzjami chociaż do października. I Panie i Ty będziecie mogły podzielić się swoimi wnioskami i podjąć decyzję najlepszą dla Twojego synka. A jeśli decyzja o cieniu będzie najkorzystniejsza, to może przedszkole poleci kogoś sprawdzonego.
      • kenijka Re: cień w przedszkolu 14.09.11, 15:52
        może macie racje, moze za szybko...
        ale to zeby zaangażowac cienia to propozycja naszej poradni a nie mój pomysł
        fajnie poczytać czyjeś opinie, rozszerza sie horyzont;)
        • aga_sama Re: cień w przedszkolu 14.09.11, 18:25
          Ja będę probowała załatwić asystenta dla dziecka w przedszkolu masowym. Odpuściłam kwestie wolontariusza, prywatnie też nie mam z czego placić, nastawiam się na walkę o pieniądze z subwencji oświatowej.
          • eps Re: cień w przedszkolu 14.09.11, 20:53
            u nas mieliśmy zatrudnionego cienia i to była totalna klapa, wydaliśmy kasy i nic z tego nie wyszło.
            Ale to moze prblem samego cienia, dzieci ze spectrum są czasem bardzo specyficzne i trzeba czasu żeby je poznać i "rozpracować". U nas sie nie udało bo pomimo że cień to osoba wykształcona nie znalazła sposobu na mojego syna.
    • tes-a Re: cień w przedszkolu 16.09.11, 14:13
      Mamy przyznaną terapeutkę w ramach specjalistycznych usług opiekuńczych,synek ma 3 latka ,jesteśmy w trakcie diagnozy pod kątem autyzmu.Chciałam właśnie posłać synka do przedszkola z terapeutką,ale pani z MOPS nie zgodziła się na to,zasłaniając się przepisami,terapeutka ma pracować tylko w domu z dzieckiem.Czy ma do tego prawo,jakie są przepisy?Może jakaś mama jest zorientowana w temacie.
      • aga_sama Re: cień w przedszkolu 16.09.11, 16:34
        Nie, nie ma przepisu, który nakazywałby pracę terapeuty wyłącznie w domu podopiecznego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja