halogen75
19.09.11, 09:50
Posiadamy świeżutką, szczegółowo opisaną diagnozę syna posiadającą wraz z obszernie wypisaną opinią psychologiczną i psychiatryczną. Całość zajmuje 3 strony formatu A4. Diagnozę robiliśmy w "Promitisie".
Przy załatwianiu wielu spraw np w sprawie WWR Łódź chce jednak wyrobić własną opinię, a więc po raz kolejny przejdziemy przez kilka spotkań i powielimy tym samym pewne czynności. Czy to ma sens? Czy mam rozumieć, że ta warszawska opinia jest zła i trzeba w ciągu 2 tygodniowego czasu zrobić nową? Nie można po prostu wzorcować się na tej pierwszej skoro niczego jej nie brakuje? Kolejny absurd czy po prostu takie są wymogi?