ZA a rodzeństwo

19.09.11, 15:23
Dziewczyny poradźcie coś bo mi już sił czasem brakuje. Mam synka o cechach ZA i niezaburzoną ale bardzo wrażliwą córeczkę. Jak jest dobrze (czasami) to się ładnie bawią. Na ogół niestety wygląda to tak, że młoda się cały czas drze, bo albo jej Eryk coś zabiera, albo psuje, albo spycha ją z łóżka. Zdarza jej się (na szczęście rzadko) włazić do namiotu lub pod stół i wrzeszczeć jak tylko jej brat zaczyna się zbliżać. Jak jest chora i zostaje ze mną z domu, często płacze mi, żeby zostawić Eryka w przedszkolu (nie odbierać go).
Sama już nie wiem co mam z tym zrobić. Pracuję nad Erykiem i są efekty, ale jednocześnie młoda jest coraz starsza i ma coraz większe oczekiwania względem brata, ewentualnie coraz lepiej potrafi opowiedzieć o tym co jej nie pasuje. Chcę, żeby się dogadywali. Jak mogę jej w tym pomóc?

Pozdrawiam
Ania
    • dasia_23 Re: ZA a rodzeństwo 20.09.11, 09:14
      Brzanka a jaką masz róznice wieku? Bo ja mam starszą dziewczynkę i młodszego aspergerowca i o ich zabawie mogę Co napisać :)
      • brzanka7 Re: ZA a rodzeństwo 20.09.11, 09:42
        Półtorej roku. Synek jest starszy, więc dysponuje przewagą siły i sprytu. Ale proszę napisz o swoich doświadczeniach. Może znajdę wśród nich coś co ja też będę mogła wykorzystać.

        Pozdrawiam
        Ania
    • szironna Re: ZA a rodzeństwo 20.09.11, 10:04
      może Cię pocieszę ;)
      moja koleżanka ma 2 dzieci - chłopiec 5 lat, dziewczyna 3 lata. Dzieci bez zaburzeń. I jest b.podobnie jak u Ciebie. Może to kwestia różnicy wieku/płci i dlatego są tarcia? Jako mama reagować musisz, wyjaśniać co to współpraca itp. Ale myślę, że kłótnie i nieporozumienia będą niestety. U Was o tyle trudniej że Eryk zaburzony, zatem gorzej sobie radzi społecznie - tzn. nie rozumie pewnych zachowań. Kup może małemu karty do nauki emocji? Dzięki temu powinno być mu łatwiej odbierać emocje innych dzieci. Ale to już tak pobocznie piszę.
      • nurich Re: ZA a rodzeństwo 20.09.11, 11:48
        moi się dogadali, bo starszy z zaburzeniami uwielbia o 3,5 roku i wykorzystuje młodszego brata w celach terapeutycznych (nie świadomie oczywiście). starszy prosi więc młodszego bardzo często: wejdź na mnie, połóż się na mnie, uduś mnie, tul mnie mocno, ugryź mnie itp.
        potrafią więc cały dzień przewalać się po podłodze, ganiać, włazić pod kołdrę, zawijać się w kołdrę, starszym jest koniem a młody na nim jeździ.
        starszy lubi mocny dotyk ale sam nie robi nikomu krzywdy i sami pokierowali w ten sposób swoimi zabawami.
        może spróbuj znaleźć właśnie coś takiego co ich zbliży, co sprawi starszemu przyjemność.
        pomyśl co on lubi i nakłoń do tego młodszą, to stworzy miedzy nimi więź.
        u nas starszy stał się dzięki temu bardzo opiekuńczy.

    • niki129 Re: ZA a rodzeństwo 20.09.11, 13:03
      U mnie podobnie jak u Nurich Chlopaki sie dogadują swietnie Mlodszy o 2 lata to mały terapeuta Toska Bawia sie podobnie , Tosiek dzieki Staskowi przelamuje swoje leki, zaczal sie bawic z innymi dziecmi Jak wracam do domu jest milo bo chloapki przepadaj w swoim pokoju. Jak byli mlodsi bywalo roznie bo Tosiek gryzl malego Staska i byl placz Teraz sie dogaduja i jak na nich patrze to bardzo chcialabym zeby tak zostalo i zaluje z enie mam wiecej dzieci bo nie chcialabym kiedys "zrzucic" na Staska odpowiedzialnosci za starszego brata ... Czasem ma dosc ale daje rade dzielnie I jak maz zawozi Toska do szkoly a my wychodzimy za 10min do windy mlody juz teskni
      Problem widze czasm jak bawia sie z innymi dziecmi nie jednym ale wieksza gromadka Stasiek nei bawi sie z Antkiem tylko z innymi ale w sumie sa ze soba cale dnie wiec moze tak musi byc...
      • nurich Re: ZA a rodzeństwo 20.09.11, 13:30
        mój młodszy ma 2,5 roku i od jakiegoś czasu to on wymyśla zabawy i prowokuje starszego, który nigdy nie wie co ze sobą zrobić. w zabawie młodszy prowokuje starszego do używania zwrotów grzecznościowych, do odgrywania ról i do zabaw symbolicznych - starszemu to nie wychodzi ale próbuje wejść jakoś do zabawy.
        i też niesamowicie za sobą tęsknią, takiej miłości braterskiej w życiu nie widziałam, straszy przy młodszym czuje się bezpieczniej i wiele się od niego uczy.

        skoro córka się chowa przed starszym i krzyczy żeby nie podchodził spróbuj to przerobić w zabawę - moi już od dawna bawią się w chowanego, albo starszy jest dinozaurem czy duchem, nawet go przebieram i chodzi straszyć młodszego, młody zwiewa, chowa się i udaje że się boi.
        bywało że się naprawdę dał nastraszyć ale teraz to super zabawa, a przy okazji starszy wyładowuje w sposób kontrolowany agresję :) (pokrzyczy, powarczy)
        • nurich Re: ZA a rodzeństwo 20.09.11, 13:33
          acha i podstawa to chyba nie nastawiać zdrowego przeciwko zaburzonemu, tzn traktować na równi.
          jeżeli mała nie chce aby on się blisko niej lub z nią bawił, powiedz zawsze że są rodzeństwem i trzeba się bawić razem, starszego nie krytykuj i nie karz przy młodszej o ile to możliwe, nie pozwól aby go odpychała mimo tego jaki jest, podkreślaj jego zalety i wychwalaj go, jak młoda odpędzi starszego od zabawy niech też poniesie za to karę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja