marika012
22.09.11, 12:25
Mój kłamie bez mrugnięcia okiem. Zaczęło mu się to dość niedawno, chyba z rok temu. Z jednej strony kłamstwa nie pochwalam a z drugiej cieszy mnie, że potrafi wybrnąć z sytuacji przedstawiając prawdopodobną wersję zdarzeń. On w ogóle mało mówił i łatwo ktoś go wkręcał np. płakał gdy pradziadek mówił mu że mu rower zabierze (zachowania pradziadka nie będę komentować). Teraz rzadziej się nabiera a sam zaczął wkręcać innych.