psychopaci czy autysci??

04.10.11, 12:43
kim jest osoba patrzaca sie gadzim wzrokiem(mocno wpatrujaca sie), traktujaca ludzi instrumentalnie, przedmiotowo(do swoich celow),sprawiajaca wrazenie osoby pozbawionej wyzszych uczuc i emocji?
do niedawna takie osoby okreslalam mianem psychopaty,ale teraz mam watpliwosci,bo moglam ich mylic z autystami.

wiem,ze moge byc nieobiektywna,bo chodzi tutaj o ex mojego partnera.wydawala mi sie zwykla socjopatka,ale moze zbyt surowo ja ocenilam, mzoe jej zachowanie wynika jednak z czego innego.
jest to osoba nielubiana w swoim otoczeniu posiadajaca wyzej wymienione cechy(np traktowanie ludzi przedmiotowo, wpatrywanie sie, brak uczuc wyzszych). tyle,ze ona swietnie nawiazuje nowe znajomosci...wcelu wykorzystania danej osoby(prace po znajomosciach, kolejni partnerzy,ktorzy zostana mocno wykorzystani).

czy wiecie jak to odroznic? co by wskazywalo na autyzm w przypadku tego typu czlowieka? podobno psychocpaci to w duzym przypadku osobuy,u ktorych mozg jest uszkodzony lub stalo sie to w wyniku urazow okoloporodowych(podobnie jak w autyzmie)
    • szalicja Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 13:20
      O matko...
      Tylko na taki komentarz mnie stać, mnie, matkę przyszłego psychopaty, hehe
      • gepardzica_z_mlodymi Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 13:28
        A mnie takie pytanie nie dziwi.
        Czasem się zastanawiałam, czy mój syn, śmiejąc się z cudzego nieszczęścia, płaczu, w wyniku krzywdy jest bardziej autystyczny, czy psychopatyczny. Zwłaszcza, że świadomie to zachowanie, prowadzące do czyjejś krzywdy ponawiał i mówił nieraz, ze skoro on nie czuje, że kogoś coś boli, to znaczy, że nie boli.
        Psychopata (osoba z zaburzoną osobowością) ma teorię umysłu, wie, że ktoś inaczej postrzega i czuje i często ten fakt wykorzystuje do swoich celów. Autysta w ogóle się nad tym nie zastanawia albo przyjmuje, że cały świat widzi i wie to, co on sam - i stąd wynikają jego zachowania.
        Ale nieraz myślałam o osobach, które na przykład dokonywały jakiś ataków w szkole itp., czy to nie wynikało przypadkiem z zaburzeń komunikacji i społecznych.
        • brzanka7 Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 14:38
          gepardzica_z_mlodymi napisała:

          > A mnie takie pytanie nie dziwi.
          > Czasem się zastanawiałam, czy mój syn, śmiejąc się z cudzego nieszczęścia, płac
          > zu, w wyniku krzywdy jest bardziej autystyczny, czy psychopatyczny. Zwłaszcza,
          > że świadomie to zachowanie, prowadzące do czyjejś krzywdy ponawiał i mówił nier
          > az, ze skoro on nie czuje, że kogoś coś boli, to znaczy, że nie boli.
          > Psychopata (osoba z zaburzoną osobowością) ma teorię umysłu, wie, że ktoś inacz
          > ej postrzega i czuje i często ten fakt wykorzystuje do swoich celów.

          Ja mam podobne wątpliwości. Przy czym ja mam też pewność, że mój syn teorii umysłu się nauczy. Podobnie jak wielu innych aspi. Nie nauczy się w sposób "naturalny" tylko "tak jak np. Polak nauczy się chińskiego" (określenie pani psycholog, która badała Eryka). Młody jest inteligentny, już teraz próbuje nami manipulować. A z empatią nadal jest bardzo słabo. Czasem autentycznie boję się przyszłości.

          Ania
      • liluchamucha Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 13:29
        przepraszam,ale nie ja to wymyslilam :)
        to wikipedia:
        "Dodatkowo wielu ludzi z zespołem ma poważne problemy z ekspresją własnych uczuć i emocji w taki niewerbalny sposób, w jaki robią to zwykli ludzie i jaki jest przyjęty za normę. Tacy ludzie mają emocje równie silne jak wszyscy inni, lecz sytuacje, które generują odpowiedź emocjonalną, są u nich inne. Dlatego osoby z tym zespołem oceniane bywają jako pozbawione emocji lub uczuć wyższych; często przypadkowe osoby mogą widzieć w nich psychopatów. Występują też problemy z kontaktem wzrokowym, osoba taka może albo go unikać (może być nawet nieświadoma istnienia tej części komunikacji), albo wpatrywać się w twarz rozmówcy lub wykonywać inne nienaturalne ruchy, które rozpraszają drugą osobę podczas rozmowy. Tego rodzaju gesty mogą być nieadekwatne do sytuacji lub wręcz całkowicie wyolbrzymione"
        • liluchamucha Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 13:37
          dziecko jest łatwiej zdiagnozowac niz doroslego. ja na dzien szisiejszy nie umiem rozpoznac autysty doroslego tak na sto procent.
          tak jak piszesz, gepardzico,psychopaci maja teorie umyslu.laikowi jednak trudno to sprawdzic.
          • brzanka7 Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 14:40
            Tak jak pisałam wcześniej - osoby z ZA też mogą mieć teorię umysłu. Mogą się jej nauczyć. Więc tym bardziej trudno jest oceniać.
            • gepardzica_z_mlodymi Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 15:11
              Tylko, ze ta teoria jest wyuczona i obarczona dużym błędem w trakcie stosowania, bo ta umiejętność bywa mocno schematyczna (choć neurotypowi tez bezbłędni nie są ale swoje błędy zwykle, dzięki komunikacji i odczytywaniu sygnałów niewerbalnych, mogą w miarę szybko naprawić).
      • gemmavera Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 15:20
        Szalicja, ale Ty się nie denerwuj, ;) bo termin "psychopata" to jest normalna, funkcjonująca w psychologii, nazwa. Tak jak np. neurotyk. :)

        Do autorki wątku: a po co chcesz odróżniać autystę od psychopaty? Czy to naprawdę jest w stanie zmienić Twoją ocenę tamtej kobiety? Psychopata ma po prostu konstrukcję inną od konstrukcji przeciętnego człowieka. Tak samo jak autystyk. Zatem można go uznać za nie w pełni sprawnego, analogicznie jak autystyka.
        • szalicja Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 18:44
          Jak zwał tak zwał, natomiast okreslenie "osoba patrzaca sie gadzim wzrokiem(mocno wpatrujaca sie), traktujaca ludzi instrumentalnie, przedmiotowo(do swoich celow),sprawiajaca wrazenie osoby pozbawionej wyzszych uczuc i emocji? " nijak się ma do mojego osobistego "psychopaty". To stereotyp, bardzo silny zresztą. Albo moje dziecko nie ma autyzmu. Autysta jest bez uczuć, nie okazuje emocji - tak samo jak każdy Polak to pijak i złodziej, aczkolwiek nigdy nic nie ukradłam a co do alkoholu to piję wino bardzo okazjonalnie w niewielkich ilościach...
          A "psychopata" niestety większości kojarzy się np. z takim Hannibalem Lecterem.
          • mikkoevi Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 19:32
            A tak mi się przypomniało przy okazji ,że sam Asperger obserwowane w latach 40-stych dzieciaki nazwał "psychopatami autystycznymi".
            • czarna_ida Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 20:06
              Dla mnie osoba ktora, wykorzystuje innych bez zmruzenia oka do swoich celow jest wyrachowanym manipulatorem.
              • gemmavera Re: psychopaci czy autysci?? 04.10.11, 21:42
                czarna_ida napisała:

                > Dla mnie osoba ktora, wykorzystuje innych bez zmruzenia oka do swoich celow jes
                > t wyrachowanym manipulatorem.

                Klasyczny psychopata właśnie taki jest. I nie ma wyrzutów sumienia. :)
          • liluchamucha Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 07:34
            Szalicja, daleka jestem od oczerniania autystycznych dzieci i ich rodzicow,wiec prosze, nie odbieraj tego tak:) zalezy mi na zrozumieniu pewnych spraw i aby dojsc do prawdy nie moge zaprzeczac faktom,bo przeciez czesto osoba strzelajaca na oslep do przedszkolaków zaraz okazuje sie wyizolowanym malomownym samotnikiem i wtedy mam pytanie:kim jest taki szaleniec-nieleczonym autysta czy psychopata? kims,ktonie wie,co robi,czy osoba,ktora lubi,gdy inni umieraja i cierpia.
            Twoje zdenerwowanie na mnie(lub na tresc mojej wypowiedzi) swiadczy o tym,ze lepiej brzmi "byc autysta"niz "byc psychopata".a to dlatego,ze autyzm odbieramy jako chorobe, niepelnosprawnosc umysłu. tymczasem psychopatia jest rowniez uposledzeniem umyslowym,nieuleczalnym, z tym,ze wiekszosc ludzi o tym nie wie. psychopata to ktos zły,okrutny,podly, pan swiata, bez sumienia,moralnosci.autysta to czlowiek chory,nieszczesliwy,samotny. takie jest powszechne rozumienie.

            gadzie spojrzenie czy przedmiotowe traktowanie ludzi...to opis psychopaty i nie ma pasowac do Twojego dziecka:) jednak zpowodu nieumiejetnosci okazywania emocji przez autystow moga oni niekiedy sprawiac wrazenie psychopatow.

            mnie interesuje jedna rzecz-moralnosc,sumienie,uczucia wyzsze,takie jak np wstyd.tego nie maja psychopaci(mowie o ludziach doroslych juz), popelniaja zło, bo to im sprawia radosc. jesli autysta poopelni zlo,to wydaje mi sie,ze to wynika z jego zaburzen..nie wlasnie tego nie wiem do konca
            • gemmavera Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 10:54
              liluchamucha napisała:

              > psychopaci(mowie o ludziach doroslych juz), popelniaja zło, bo
              > to im sprawia radosc. jesli autysta poopelni zlo,to wydaje mi sie,ze to wynika
              > z jego zaburzen..nie wlasnie tego nie wiem do konca

              Lilucha, sądzę, że się mylisz. Radość ze zła? - to zdecydowanie zbyt duże uproszczenie, no chyba że mówisz o psychopatycznych mordercach, którym daje satysfakcję władza nad ludzkim życiem.

              Psychopata rozumie zasady i normy społeczne. Rozumie, ale ich "nie czuje" - tzn. jeśli je przekroczy czy zadziała wbrew nim, nie odczuwa wyrzutów sumienia. W związku z tym brakuje mu wzmocnienia "od środka", żeby mógł przyjąć te zasady jako własne, utożsamiać się z nimi.
              Ale fakt, że psychopata robiąc coś wbrew przyjętym normom nie czuje wyrzutów sumienia, nie oznacza jeszcze, że czerpie z tego radość. Jeżeli jest manipulatorem, to dlatego, że robi wszystko, żeby zaspokoić swoje potrzeby - ale to nie oznacza, że czerpie przyjemność z rzucania innym kłód pod nogi.
              • czarna_ida Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 11:29
                Lilucha sie naczytala Tess Geritsen :-)
                O psychopatycznych mordercach co czerpią radosć z zabijania i krzywdy..
                Ja mysle ze Twoje pytanie, ma raczej apekt moralny, nadajacy sie do pracy doktorskiej :-)
                Bo jesli ktoś w sensie klasycznym nie jest w stanie z jakiegoś powodu/ zaburzenia odczuwac pewnych, doznan ktore inni odczuwaja to czyni go gorszym? Jesli sie mozna wyuczyc tych zachować, to mysle daleko mu bedzie do szalenca, poza tym zalezy to tez od charakteru.
                Czy kazdy z nas torturowal zwierzęta ?
                Byc moze ze instrumentalne podchodzenie do osob i przedmiotow, boli rodzicow, w sensie, ze nie da się przytulic dziecka, uslyszec od niego kocham Cię mamusiu, bo ono tego nie potrzebuje.
                A brak empatii, kojarzy się z bezdusznoscia, Wydaje mi się zeby być szalencem czy psychopatą trzeba miec ku temu stworzone warunki, a nie to ze skoro jest takie czy inne zaburzenie ono jest podstawa do obłedu :-)
                • liluchamucha Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 11:52
                  Czarna Ida, to jest wszytsko bardzo skomplikowane(dla mnie) i troche przerazajace,bo ja, jesli juz,to widze siebie czy swoje dzieci jako ewentualne ofiary psychopatów czy innych szalencow i to wyobrazenie budzi we mnie strach.

                  uwazam,ze kazde dziecko z zaburzeniami zostawione samo sobie,bez pomocy, terapii,leczenia mzoe stac sie szalencem.moze tez przezyc zycie w ciaglej frustracji,ukrywajac swoje problemy przed najblizszymi i zyjac w niekonczeocej sie depresji(o tym akurat cos wiem).

                  • czarna_ida Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 15:20
                    Ale przeciez nie kazdy kto pije alkohol od razu na dzien dobry bedzie alkoholikiem !
                    Nas bardziej moze dotknac problem z poradzeniem sobie, z niepelnosprawnoscią dziecka czy najblizszej rodziny, bo tak naprawdę nie mozna sie pogodzic z tym ze wyczekane i upragnione dziecko jest 'inne''. Powiedzmy ze jezeli mimo zaburzenia da sobie radę w doroslym zyciu, to bedzie jego nasz sukces.. Ale jesli jest bardzo zaburzone to co dalej ? Poza tym mieszkajac w PL co by nie mowic integracja, ogolnie rzecz biorac jest tylko i wylacznie na papierze, i ludzie niepelnosprawni umyslowo czy fizycznie są niewidzialni. Spoleczentwo w dobie szczuplych, pieknych osob, nie chce widziec osob ulomnych, bo się ich boją, psuje estetyzm..
                    Na tym polega roznorodnosc gatunku ludzkiego ze jestesmy rozni, inni, ale jestesmy przed wszystkim istotami rozumnymi, i to nas odroznia od innych gatunkow..Mnie boli ze nie chcemy uczyc spoleczenstwa od najmlodszych lat tolerancji innosci czlowieka..
                    Nie mowie tutaj akurat o homo, bo to inny temat, ale wyznanie, kolor skory, czy bliska nam niepelnosprawnosc umyslowa czy ruchowa. Ludzie są pozostawieni sami sobie..
                    A taka walka z sytemem, z ludzmi, ktorzy powinni sprzyjać rozwojowi osob niepelnosprawnych stawiaja blokady, nuzy i męczy, robimy sie bezradni ...


                    • liluchamucha odnosnie tolerancji 05.10.11, 21:10
                      niedawno znajoma oswiadczyla ze nie zyczy sobie,aby jej trzyletnia corka musiala uczeszczac do szkoly z dziecmi zaburzonymi.....a ja od dawna sie glowie,jak nakierowac te kobiete na trop,ze jej dziecko ma wlasnie takowe zaburzenia...ale to chyba nie masensu,jest tak zaslepiona,ze uwaza,ze to nie jej corka bije wszytskie dzieci,tylko jest bita! dla mnie to szok nie widziec,ze trzylatka funkcjonuje na poziomie poltorarocznego dziecka.
                      • czarna_ida Re: odnosnie tolerancji 05.10.11, 22:45
                        NO TAK BO SIĘ DZIECKO ZARAZI.. Tymi zaburzeniami od innych niepelnosprawnych..
                        To niech ja w szkole uswiadomią, niz TY bo zostaniesz wrogiem..
                        Wiesz mam sasiadke, ktorej to dwaj synowie, na bank cos, maja, jeden na pewno adhd, i nic z tym nie robi, mimo ze diagnoze ma.. Mlodszy natomiast nie jest zdiagnozowany.
                        Ona wypiera wszystko..
                        Ja mam to w nosie..
              • liluchamucha Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 11:43
                quantumfuture.net/pl/psyhopath.html
                z powyzszego artykulu wynika,ze wyrzadzanie zła jest potrzeba psychopaty, wiec daje mu ono satysfakcje. psychopaci sa tu okresalani jako drapieznicy,ktorzy poluja na ofiare i musza ja zasymilowac za pomoca klamstw i stwarzania pozorów.

                dla mnie tez znamienna cecha tych ludzi jest dazenie do wladzy,panowania nad innymi, w skrajnych wypadkach nad ludzkim zyciem.
                natomiast osoby neurotyczne tez moga byc manipulantami,ale robia to dla zaspokojenia innych potrzeb-nie dla samego posiadania wladzy.
                • gemmavera Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 14:29
                  iluchamucha napisała:

                  > quantumfuture.net/pl/psyhopath.html
                  > z powyzszego artykulu wynika,ze wyrzadzanie zła jest potrzeba psychopaty, wiec
                  > daje mu ono satysfakcje.

                  Hmm, jakoś mnie ten "artykuł" nie przekonuje. Sama bym sobie mogła coś podobnego napisać, np. o autystykach. ;P
                  Wizja psychopaty z tego linku jakoś nie do końca pokrywa się z wizją kreowaną przez np. kryteria diagnostyczne.
                  Spójrzmy na kryteria wg ICD-10:
                  - nieliczenie się z uczuciami innych
                  - lekceważenie norm
                  - niemożność utrzymania związków
                  - niska tolerancja frustracji i próg wyzwalania agresji
                  - niezdolność przeżywania poczucia winy i uczenia się (kary)
                  - skłonność do obwiniania innych

                  Gdzie tu widzisz punkt "potrzeba wyrządzania zła"?
                  Owszem, przez specyfikę zaburzenia psychopata ma spore szanse na stanie się kimś, kto przez otoczenie będzie postrzegany jako bezwzględny drapieżnik.
                  Ale mówienie, że osobowość psychopatyczna równa się osobowość pragnąca zła, to jest spore nadużycie.
                  • gepardzica_z_mlodymi Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 16:03
                    O, właśnie zasiadłam, by coś podobnego popełnić co Gemmavera:)
                    Zresztą coś mi się kołacze w głowie, że zaburzenia osobowości (psychopatie, różnorodne, nie tylko osobowość aspołeczna) dotyczą ok. 15% populacji. I nie są to krwiożercze bestie, tylko ludzie niedostosowani do społeczeństwa. Pewnie nikły ich procent wchodzi w konflikt z prawem (zwykle są uciążliwi dla najbliższych), choć większość penitencjariuszy zakładów karnych ma nieprawidłowo ukształtowane osobowości.
                    Swego czasu miałam do czynienia z więźniami, i choć wielu podchodzi mi pod diagnozę psychopatii, to jakoś nie mogę sobie przypomnieć kogoś, kto pasowałby mi do ZA, czy autyzmu.
                    • liluchamucha Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 19:24
                      dzieki za odpowiedzi,gepardzica i gemmavera. ja wlasnie puytam dlatego,ze moja wiedza w tym temacie jest mała. mam problem z rozpoznaniem zarowno doroslej osoby autystycznej,jak i psychopatycznej...mimo Waszego opisu nadal nie umiem na stoprocent powiedziec,ze dana osoba jest psychopatyczna..

                      piszecie,ze osoby psychopatyczne to nie bestie,ale raczej osobnicy niedostosowani spolecznie. natomiast osoby,ktore ja odbieram jako psychopatyczne owszem ida po trupach bez skrupułow, czesto zaczynaja nowe zwiazki,zmieniaja prace,ale to wlasnie oni panuja nad innymi,prowadza zycie towarzyskie,nie boja sie zmian, zaczynania ciagle zycia od nowa,wydaja sie swietnie funkcjonowac....moze ja sie po prostu myle
                      • gemmavera Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 20:04
                        liluchamucha napisała:

                        > piszecie,ze osoby psychopatyczne to nie bestie,ale raczej osobnicy niedostosowa
                        > ni spolecznie. natomiast osoby,ktore ja odbieram jako psychopatyczne owszem ida
                        > po trupach bez skrupułow, czesto zaczynaja nowe zwiazki,zmieniaja prace,ale to
                        > wlasnie oni panuja nad innymi,prowadza zycie towarzyskie,nie boja sie zmian, z
                        > aczynania ciagle zycia od nowa,wydaja sie swietnie funkcjonowac....moze ja sie
                        > po prostu myle

                        Psychopata ma bardzo niski poziom lęku (w przeciwieństwie do neurotyka), dlatego rzeczywiście nie boi się zmian i wydaje się świetnie funkcjonować. Ksiązkowy psychopata nie ma wyrzutów sumienia - stąd łatwość przekraczania granic.

                        Psychopaci są nie tyle niedostosowani społecznie, ile antyspołeczni.
                        Mnie się to kojarzy z taką naturalistyczną koncepcją dotyczącą powstania społeczeństwa - opierającą się na zasadzie "homo homini lupus". Według tej teorii normy społeczne powstały nie dlatego, że wynika to z natury człowieka jako istoty społecznej, ale dlatego, żeby umożliwić względnie spokojne współistnienie wszystkim ludziom, dla których stanem naturalnym jest dbanie tylko i wyłącznie o swoje interesy (człowiek człowiekowi wilkiem).

                        I tak sobie myślę (chociaż nie wiem, bo psychopatą nie jestem ;)), że psychopata tak właśnie może postrzegać moralność i normy społeczne. I teraz: jeśli uzna sensowność takiego "rozwiązania", wcale nie musi wchodzić w konflikt z prawem i być jakąś wyjątkową szują.
                        Jeśli natomiast uzna, że zasady są dla słabeuszy, a na świecie liczą się silni, no to ma wszelkie podstawy, być stać się "drapieżnikiem", czyli wspomnianym powyżej wilkiem dla innych ludzi.
                        I tu chyba kluczowa jest rola wychowania i później terapii osoby, u której stwierdzono takie zaburzenie.

                        Nie wiem, dlaczego oczekujesz, że będziesz umiała odróżnić psychopatę od autystyka albo innej osoby z zaburzeniami. Zaburzenia rozwoju czy osobowości to nie jest coś, co człowiek ma wypisane na twarzy. Motywy postępowania innych ludzi także są dla nas zakryte, więc niby na jakiej podstawie masz wyciągać wnioski, nie będąc fachowcem?

                        A poza tym - i to pytanie jest dla mnie jakby kluczowe - po co chcesz umieć to odróżniać? :)
                        • liluchamucha Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 20:42
                          A poza tym - i to pytanie jest dla mnie jakby kluczowe - po co chcesz umieć to
                          > odróżniać? :)


                          1.silna potrzeba nazwania(zaklasyfikowania) zjawisk, osob,zachowan
                          2. typowy dla osoby neurotycznej wysoki poziom lęku-m.in przed psychopatami i stad potrzeba rozpoznawania takich osob.

                          poznajac kogos dlugo badam,czy ten ktos nie chce mnie wykorzystac...ciezko towyjasnic,ale ludzi bezinteresownych spotkalam w zyciu mzoe kilku,a tego jak byc interesownym ucze sie od innych, tych typowych ludzi
                        • agnieszkap17 Re: psychopaci czy autysci?? 21.11.11, 11:08
                          Witam,
                          Chciałabym nawiązać do pytania -psychopaci czy autyści?.Otóż, jestem żoną psychopaty,oczywiście jest to moja ocena, ponieważ tacy ludzie nie dopuszczają do siebie, takiej prawdy o sobie.Nasze małżeństwo trwa 18 lat.Kiedy zdałam sobie sprawę że żyję z takim człowiekiem?-wtedy gdy zaczęłam szukać pytań, dlaczego mój mąż jest taki-czyli narcystyczny, nieodpowiedzialny, egoistyczny,nie wykazujący uczuć wyższych,pedantyczny jeżeli chodzi o pracę,o niskim poziomie lęku itd.Mój mąż wykazuje również zachowania DDA-miał ojca alkoholika.Czy wie o tym, oczywiście że mu powiedziałam, czy się tym przejął, czy coś z tym robi-oczywiście że nie.
                          Uważam że psychopaci absolutnie nie są autystami-miałam kontakt z dziećmi i dorosłymi chorymi na autyzm,takie osoby posiadają uczucia wyższe są empatyczne i bardzo wdzięczne za okazywane uczucia które może w inny sposób ale wyrażają.
                          Uważam że zachowania psychopatyczne wynosi się przede wszystkim z dzieciństwa,szczególnie dzieci z rodzin alkoholików.Dzieci są mniej odporne na doznawane krzywdy i cierpienia z powodu alkoholizmu np.jednego z rodziców.Wtedy kształtuje się ich charakter-i to pozostaje na całe życie.
                          Mi nie udało się namówić męża na terapie, nawet na wizytę u psychologa.Czy z psychopatą można żyć-bez terapii nie.Z perspektywy 18 lat życia z takim człowiekiem mogłabym napisać grubą opowieść-o mojej walce, moim cierpieniu a także jaki to wywarło wpływ na naszego syna.Czy da się rozpoznać psychopatę, myślę że tak, jeżeli posiada się podstawową wiedzę.Czy odejść czy żyć z takim człowiekiem?- radziłabym odejść, i to jak najszybciej.Mi nie udało się zmienić mojego męża ani trochę,mało tego wydaje mi się że cechy psychopatyczne nasilają się niego z upływem lat.Czym dłużej pozostaje się w takim związku tym trudniej się wyrwać,odejść.Można się po prostu od takiego człowieka uzależnić, nie materialnie, ale psychicznie.I z czasem człowiek zapomina że ,najważniejsze jest jego dobro.Psychopaci nie są autystami,są świadomi tego co robią,lecz inaczej odbierają uczucia, ogólnie przyjęte normy itd.Nie maja poczucia winy,krzywdy,strachu.Ktoś napisał,że to może i dobrze , bo tacy ludzie osiągają wysoką pozycję społeczną są dobrymi fachowcami.Ale życie nie polega tylko na zarabianiu pieniędzy , czy osiąganiu wysokich pozycji społecznych-to jest tylko składowa.Psychopata potrafi krzywdzić najbliższych tak jak alkoholik.A zarabia i osiąga wysoka pozycję społeczna nie po to żeby zapewnić byt rodzinie, ale żeby zdobyć uznanie i poczuć że ma władzę.Nie mówię że od takich osób należy się odwracać, ale na pewno trzeba bardzo uważać.Psychopaci są śiwtnymi manipulatorami i bywają bardzo inteligętni.
                      • czarna_ida Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 20:48
                        Lilucha Tobie chyba chodzi bardziej o to ze osoby ze spektrum, mają dosc mocne władcze charaktery, jak to ktoras tutaj na forum kiedys okreslila nie upor osli tylko wynikajacy z zaburzenia, albo ze sposobu myslenia. Wiele z takich osob, potrafi zarzadzac innymi twarda reką.
                        I obcy im jest kompromis.
                        tak samo jak pasje, oddają się im w calosci calym sercem, a nie po łebkach.. Ja tak nie potrafie bo nudzę się za szybko :-)
                        Tak samo z nauką jesli cos interesuje potrafia sie szybko nauczyc rzeczy ich interesujace, a tych zbednych nie tykaja.
                        Powiem wiecej znam z opowiesci jednego doroslego ze spektrum bez diagnozy, ktory majac nawet dzieci, stawia siebie na pierwszym miejscu, dziecmi sie wogole nie interesuje, a przymuszony ma fochy. Nie ma znaczenia ze obiecal, a takze stosuje siłę jesli zabraknie sensownych argumentow slownych..
                        Czy o takich Ci ludzi chodzi ?

                        Nie piszesz wprost o co Ci chodzi, ja mysle ze wiecej psychopatow to osoby ze schizofreniami, wychowywani w trudnych warunkach, powiedzmy nieludzkich, ale czy np. Ci co brali udzial w wojnie i zabijali ludzi, bo mogli zostac zabici to takze psychopaci ? Czy potem zostali zabojcami, bo przedtem walczyli na wojnie ? Chyba nie..
                        • liluchamucha Re: psychopaci czy autysci?? 05.10.11, 21:03
                          tak, Czarna ida,niektorzy autysci sprawiaja wrazenie takich wlasnie bezdusznych,silnych i tu mozna by ich nawet pomylic z psychopatami
    • ulo-lek Re: psychopaci czy autysci?? 07.10.11, 12:53
      Mam na imię Ula i jestem studentką IV roku psychologii w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Tematem mojej pracy magisterskiej jest „ Poczucie wsparcia społecznego przez rodziców dzieci z autyzmem” dlatego chciałabym bardzo prosić Państwa o pomoc w uzyskaniu danych na ten temat i wypełnienie krótkiej, całkowicie anonimowej ankiety na ten temat. Uzyskane wyniki zostaną wykorzystane wyłącznie do celów naukowych.

      Poniżej znajduje się link do ankiety:
      www.ankietka.pl/ankieta/70656/poczucie-wsparcia-spolecznego-u-rodzicow-dzieci-z-autyzmem.html
      Za poświęcony mi czas z góry bardzo gorąco dziękuję:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja