iwusiak
06.10.11, 12:23
witam
nieraz już pisałam na forum o problemach w szkole, ale z początkiem roku szkolnego problem wrócił znowu
M oja córka Natalia ma 10 lat, jest w IV klasie szkoły integracyjnej i ma ZA.
Szkoła integracyjna więc powinna być przyjazna takiemu dziecku...,. powinna ale niestety nie jest.
Już parę dni po rozxpoczęciu roku wychowawczyni poprosiła abym przyszła do szkoły wcześniej przed zebraniem klasowym bo chce ze mną porozmawiać.
Okazało się ze zorganizowała mi rozmowę z pedagogiem szkołnym i silną sugestię abym zabrała dziecko ze szkoły bo N atalia nie ogarnia programu, męczy sie itp.
Ja oczywiście mocno wkurzona powiedziałm, że nie po to posłałam dziecko do szkoły integracyjnej aby je zabierać, bo szkoła chce sie pozbyć problemu.
Atmosfera zrobiła się kiepska, w dzienniczkach zaczęły pojawiać się uwagi, że dziecko nie współpracuje na lekcji, ńie opanowuje programu.Wczoraj po kolejnej uwadze wkurzyłam sie i poszłam do dyrektorki na rozmowę, która rowniez starała się mnie mocno przekonać, że powinnam Natalię zabrać ze szkoły, poszukać innej.
Ja z uporem maniaka mowię, że przweciez ma orzeczenie i że ich zas........ obowiązkiem jest dostosować program nauczania do jej mozliwości, ona mi na to, że szkoła to nie przechowałnia.
Mocno sie wkurzyłam i zastanawiam sie nad tym , aby pojsc na rozmowę do burmistrza.
Poradzcie mi co mam zrobić.
załamana mama dziecka z ZA>