Córka 11 miesięcy

27.10.11, 09:10
Witajcie!
Pisałam tu o moim 5 letnim synku z ZA. Jestem też mamą 11 miesięcznej dziewczynki. I zaczynają nam się chyba problemy:-( Może jest tutaj ktoś, kto ma dziecko w podobnym wieku i wyrazi swoją opinię. Z jednej strony być może jestem ,,przewrażliwiona'', ale też nie chciałabym niczego bagatelizować.
Córka z ciąży o prawidłowym przebiegu, poród ekspresowy, bezproblemowy. Zawsze pogodna, uśmiechnięta, grzeczna. Byliśmy z mężem we wrześniu na wczasach, córka została z dziadkami. Mam mówiła, że odpoczywała przy niej. W ciągu dnia bawiła się, wszystko jadła,spała cała noc.
Od miesiąca coś się zmieniło. Zrobiła się krzykliwa, ,,skrzeczy'', jest głośna. Budzi się z płaczem. Gdy ostatnio zostawiłam ją na dwie godziny u mamy, powiedziała, że to nie to samo dziecko. Cały czas na rękach, bo płakała.
Fizycznie rozwija się dobrze. Stoi sama, zrobi samodzielnie parę kroków, raczkuje.
Zwraca na nas uwagę, głowa kręci jej się na wszystkie strony za bratem, śmieje się, nawiązuje kontakt wzrokowy, płacze i wstydzi się obcych ( ucieka do nas). Co mnie niepokoi: zaczęła machać rączkami przed sobą, siedzi i sobie macha, kilkakrotnie w ciągu dnia. Nie ma gestu wskazywania palcem, ale patrzy na przedmioty. jest ogólnie mało ,,kumata''. Nie chce wrzucać klocków do pudełka, nie potrafi pokazać gdzie mama a gdzie tata, czy gdzie np miś ma oko. Czasem pokazuje gdzie mam nos, ale całą rączką. Nie wiem jak jest z rozumieniem. Na pewno rozumie zakazy ( nie wolno), np gdy bije mnie po twarzy, gdy ją skarcę, chowa się. Reaguje na swoje imię.
Wiem, że dzieci w jej wieku są już bardziej do przodu, pokazują różne rzeczy w książeczkach, wskazują na obrazki, pokażą gdzie auto, gdzie kot itp. Ją to nie interesuje. Robi kosi kosi, brawo, papa. Ale nie zawsze. Naśladuje klaskanie, robienie puk puk, ale również nie zawsze i nie na żądanie.

Nie wiem sama co mam myśleć, może trzeba zacząć już działać, póki jest mała....

Proszę o wszelkie rady.
    • wszystko-wiedzaca Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 10:46
      Mam podobna sytuacje synek 5 lat z zaburzeniami, cora 1,5 roku i mocno przewrazliwiona mama. U mojej kolo roku tez pojawilo sie machanie raczkami, ale w sytuacji gdy byla wyraznie zdenerwowana, zniecierpliwiona - przeszlo od dluzszego czasu tego nie obserwuje. Wspominalam o tym kiedy bylam na testach z synem i dosc szczegolowo o Mala sie wypytywali ale stwierdzili ze mnostwo dzieci tak robi i nie ma sie czym martwic.
      W wieku 11 miesiecy hmm pa pa chyba robila ale nie zawsze, kosi kosi raczej nie, pokazywala paluszkiem co chciala, ale nie pokazywala nic w ksiazeczkach (natomiast teraz pieknie pokazuje).
      Do sortera cos tam wrzucala ale to jak jej sie pokazalo, a najchetniej tylko koleczko, z reszta do tej pory bez rewelacji. Mowila juz kilka slowek i ogolnie szybko byla komunikatywna, duzo szybciej niz jej brat.
      Czy Twoja mowi cokolwiek, nawet w swoim jezyku? Ogolnie wydaje mi sie ze jest ok. Moze zeby jej ida ze zrobila sie placzliwa, moze to jakis skok rozwojowy, wydaje mi sie ze dzieci w tym wieku moga byc marudne i domagac sie uwagi.
      Daj Malej troche czasu, obserwuj bacznie, powinna w ciagu najblizszych miesiecy zaczac pokazywac paluszkiem. Zacznij juz stymulacje, ucz wrzucania klockow, pokazuj puzzle dla maluszkow i zachecaj do pokazywanie palcem. Na poczatku to ja pokazywalam Mlodej np wode i pytalam czy chce pic i dopiero wtedy dawalam. Takie "zabawy" zadnemu dziecku nie zaszkodza
      • annamar83 Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 10:56
        Dziękuję za odpowiedź. Co do machania moja córka również macha najczęściej gdy jest zniecierpliwiona np widzi, że robię jej mleko:-) Mam nadzieje, że to również przejdzie, syn nigdy nie machał, ale od razu skojarzyłam, że to może być zły objaw.
        Martwię się tym, że nie pokazuje palcem, czasem kciukiem lub całą rączką, ale wskazującym palcem nie.
        Córka ,, mówi'' w swoim języku, babababa, mamamama, tatata, lalalala, dadaaaa i takie tam podobne. Generalnie cały czas ją słychać. Naśladuje trochę dźwięki, prowadzimy ,, rozmowy'', oczywiście w jej języku. Potrafi powiedzieć ,, daj'', gdy czegoś chce, najczęściej jeść:-)
        Ale myślę, że nie kojarzy np, że to ja jestem mama ,a tata to tata. Nie potrafi pokazać gdzie brat, gdzie mama itp. Tak jakby mało tego rozumienia.
        Ćwiczenia w domu już zaczeęiśmy, uczę ją wrzucania klocków do pudełka ( opornie idzie,mała chce uciekać), pokazuję jej różne rzeczy, oglądamy książeczki, szukamy przedmiotu, który nagle zniknął z pola widzenia. Tylko widzę, że ciężko o jakieś postępy, to mnie martwi:-(
        • agawa62 Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 11:22
          A czy szczepiłas ja ostatnio ??? Z cała pewnioscią dopóki sytuacja sie nie wyjasni - nie poddawaj dziecka dalszym szczepieniom. Takich historii jest w tej chwili ogrom, trzeba trzymac "reke na pulsie" - maksymalnie uwazac i pracowac szczegolnie nad polem wspólnej uwagi i kontaktem.

          pozdr.
          • annamar83 Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 11:56
            Córka nie była jeszcze szczepiona. Ile ja się nasłuchałam od lekarzy w szpitalu....
            W wieku 3 miesięcy przechodziła obustronne zapalenie płuc. Konieczny był antybiotyk, czego również woleliśmy uniknąć. Ale w sytuacji zagrożenia życia u dziecka wyjścia nie było.

            Umówiłam nas na wizytę do profesor Cieszyńskiej.
            • legenda3 Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 13:21
              AnnaMar83, a po co zapisalas 11 miesieczne dziecko do prof. Cieszynskiej? Czy nie lepiej bylby skonsuktowac mala u dobrego psychologa, psychiatry czy neurologa dzieciecego znajacego sie na problemach rozwojowych?
              • annamar83 Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 13:49
                Zapisałam córkę, ponieważ syn jest prowadzony przez profesor Cieszyńską. Przy okazji wizyty z synem, pomyślałam, że dobrze byłoby, gdyby pani Cieszyńska zobaczyła córkę.
                Wybierzemy się też do Prodeste w Opolu, coby nie było , że bazujemy na opinii jednej osoby.
                A do tego czasu zamierzam ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Niestety, córka nie podziela tego entuzjazmu...
                • madziulec Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 14:01
                  A co wlasciwie chcesz cwiczyc??

                  Zostawilas dziekco, pojechalas na wczasy. To MALUSZEK, wiec nic dziwnego, ze odreagowuje to wszystko.
                  Potrzebuje czasu, by znow zrozumiec, ze mama jest, ze nigdzie nie wyjechala i nie zostawila.
                  • annamar83 Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 20:18
                    Dziękuję za wszystkie opinie i wskazówki.
                    Tak, pojechałam na wczasy i tak, zostawiłam córkę z dziadkami. Nie uważam jednak, że stało jej się przez to coś złego i nie wiążę z tą sytuacją faktu, że dziecko ma trudności ze zrobieniem papa czy wskazywaniem palcem. Chyba, że się mylę....Uważam, że nam rodzicom też należy się odpoczynek, a mnie on był bardzo potrzebny, aby naładować się na cały rok i mieć energię, aby ćwiczyć z synem. Ale, oczywiście, każdy może mieć swoje zdanie w tym temacie.
                    • czarna_ida Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 20:59
                      po pierwsze dziewczynki rzadziej maja tego typu zaburzenia, ale '' mozna trafic'' na parę rodzenstwa dwu plciowego i oboje maja zaburzenia..
                      Ja rozumiem, gdyby dziecię było zupelnie zamkniete, bez kontaktu.
                      Ja rozumiem tez ze mozesz byc przewrazliwiona, po swoich doswiadczeniach ze starszym dzieckiem.
                      Kolejne, kto powiedzial ze wszystkie dzieci maja w pewnym wieku pokazywac wszystko ??
                      Poza tym jesli dzieci ucza sie przez nasladownictwo, widzi ze brat tak robi, to ona tez..
                      Moze na tym polega problem ?
        • wszystko-wiedzaca Re: Córka 11 miesięcy 27.10.11, 12:58
          Ćwiczenia w domu już zaczeęiśmy, uczę ją wrzucania klocków do pudełka ( opornie
          > idzie,mała chce uciekać), pokazuję jej różne rzeczy, oglądamy książeczki, szuk
          > amy przedmiotu, który nagle zniknął z pola widzenia. Tylko widzę, że ciężko o j
          > akieś postępy, to mnie martwi:-(
          Podobnie bylo u mojego synka i jezeli faktycznie uwazasz ze nie robi postepow tak jak powinna to jedyni mozna cwiczyc, cwiczyc i cwiczyc. Ja zaluje ze wiecej z synem nie siedzialam, ze nie zachecalam. Probuj roznych zabawek, jak nie sorter, to moze puzzle takie najprosztsze dla maluszkow. Niech biega niech sie wspina, niech tata robi aku ku itd. To wcale nie musi swiadzczyc o zaburzeniach, ale jak juz napisalam zdrowemu dziecku takie zabawy tez sa potrzebne. Poczekaj na wizyte u pani doktor i badz dobrej mysli, ja tez ciagle sie czyms martwie w rozwoju mojej corki, a ona zachwile zaskakuje i wszystko jest pieknie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja