annamar83
27.10.11, 09:10
Witajcie!
Pisałam tu o moim 5 letnim synku z ZA. Jestem też mamą 11 miesięcznej dziewczynki. I zaczynają nam się chyba problemy:-( Może jest tutaj ktoś, kto ma dziecko w podobnym wieku i wyrazi swoją opinię. Z jednej strony być może jestem ,,przewrażliwiona'', ale też nie chciałabym niczego bagatelizować.
Córka z ciąży o prawidłowym przebiegu, poród ekspresowy, bezproblemowy. Zawsze pogodna, uśmiechnięta, grzeczna. Byliśmy z mężem we wrześniu na wczasach, córka została z dziadkami. Mam mówiła, że odpoczywała przy niej. W ciągu dnia bawiła się, wszystko jadła,spała cała noc.
Od miesiąca coś się zmieniło. Zrobiła się krzykliwa, ,,skrzeczy'', jest głośna. Budzi się z płaczem. Gdy ostatnio zostawiłam ją na dwie godziny u mamy, powiedziała, że to nie to samo dziecko. Cały czas na rękach, bo płakała.
Fizycznie rozwija się dobrze. Stoi sama, zrobi samodzielnie parę kroków, raczkuje.
Zwraca na nas uwagę, głowa kręci jej się na wszystkie strony za bratem, śmieje się, nawiązuje kontakt wzrokowy, płacze i wstydzi się obcych ( ucieka do nas). Co mnie niepokoi: zaczęła machać rączkami przed sobą, siedzi i sobie macha, kilkakrotnie w ciągu dnia. Nie ma gestu wskazywania palcem, ale patrzy na przedmioty. jest ogólnie mało ,,kumata''. Nie chce wrzucać klocków do pudełka, nie potrafi pokazać gdzie mama a gdzie tata, czy gdzie np miś ma oko. Czasem pokazuje gdzie mam nos, ale całą rączką. Nie wiem jak jest z rozumieniem. Na pewno rozumie zakazy ( nie wolno), np gdy bije mnie po twarzy, gdy ją skarcę, chowa się. Reaguje na swoje imię.
Wiem, że dzieci w jej wieku są już bardziej do przodu, pokazują różne rzeczy w książeczkach, wskazują na obrazki, pokażą gdzie auto, gdzie kot itp. Ją to nie interesuje. Robi kosi kosi, brawo, papa. Ale nie zawsze. Naśladuje klaskanie, robienie puk puk, ale również nie zawsze i nie na żądanie.
Nie wiem sama co mam myśleć, może trzeba zacząć już działać, póki jest mała....
Proszę o wszelkie rady.