Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne

21.11.11, 13:05
Pytanie do rodziców dzieci autystycznych.
Czy Wasze dzieci rozumieją emocjonalnie akcję, która toczy się w bajce/filmie? Inaczej mówiąc czy przeżywają emocje, np. strach, obawy, ale także radość, ulgę, w sposób korespondujący z tym co się dzieje na ekranie? Czy reagują wybuchem płaczu i łzami gdy na ekranie dzieje się coś wzruszającego oraz odwrotnie - czy śmieją się i cieszą, kiedy wydarzy się coś wesołego?
    • ez-aw Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 21.11.11, 15:13
      Płacz odpada. Nie wzrusza go gdy ktoś płacze, mówi że boli itp. Obojętne czy bajka, czy życie codzienne. Kiedy mówię mu: zobacz dziecko jest smutne, boli go. Syn odpowiada: ale ja jestem wesoły.

      Cieszy się i śmieje, gdy jest coś wesołego. Lubi się śmiać, może dlatego. Czasem śmiech jest wywołany śmiechem na ekranie, a syn dołącza. Są też sytuacje, gdy śmieje bo zwyczajnie jest coś śmiesznego.
    • ojciec.karmiacy Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 21.11.11, 16:20
      sytuacja jest dynamiczna - kiedyś na widok płaczu zarykiwał się ze śmiechu, potem zaczął zasłaniać uszy odwracać się, prosi czasem żeby wyłączyć... A czasem widać,, że analizuje - kombinuje coś pod kopułą aż mu dym z uszu idzie. Nie jest to póki co nie wiadomo na jakim poziomie empatia, ale jak napisałem - to się zmienia. Pozdrawiam:)
    • marektatojakuba Dlaczego pytam... 21.11.11, 17:03
      Moja Natalka (niecałe 3,5 rż) zwróciła moją uwagę swoim zachowaniem jakiś miesiąc temu. Oglądała znaną pewnie niektórym z Was bajkę "Jak wytresować smoka" i mocno przeżywała końcową scenę. Dla tych co nie znają tego filmu streszczę krótko. Na wyspę zamieszkałą przez Wikingów ciągle napadają smoki, a Wikingowie toczą z nimi nieprzerwaną walkę. Nieoczekiwanie z najgroźniejszym smokiem zaprzyjaźnia się wioskowa niedorajda, syn wodza, chłopiec o imieniu Czkawka. Pod koniec filmu wydaje się, że Czkawka zginął. Końcowe sceny wzbudziły w mojej Natalce rosnący strach, wyraźnie emocjonalne napięcie, a pod koniec smutną podkówkę na buzi z niebezpiecznie drającymi kącikami ust i łzami w oczach. Kiedy się okazało, że chłopiec szczęśliwie zostaje uratowany przez smoka, Natalce wyraźnie ulżyło, ale widać było że była już na skraju wybuchu płaczu. Bardzo mnie tym zaskoczyła.
    • marektatojakuba Dlaczego pytam, ciąg dalszy... 21.11.11, 17:22
      Nie pytałbym Was o to, gdyby nie wczorajsze wydarzenie.

      Otóż wczoraj rodzinnie oglądaliśmy film "Przyjaciel świętego Mikołaja" i historia powtórzyła się w taki sposób, że wydaje mi się, że Natalka bardzo dobrze odczytywała emocje głównych bohaterów. Fakt, film był wzruszający nawet dla dorosłych, ale w żaden sposób nie "nakręcaliśmy" dziecka. Wprost przeciwnie - w smutnych momentach nawet staraliśmy się ją uspokajać, żeby się nie martwiła. Natalka była wyraźnie smutna gdy dziewczynce z domu dziecka zła wychowawczyni zabrała figurkę aniołka - pamiątkę po jej mamie. Do łez doprowadziła ją scena gdy ta sama wychowawczyni odebrał innemu dziecku ukochaną lalkę i wrzuciła ją do zsypu. Reagowała w sposób bardzo spójny z uczuciami dzieci z filmu, wyraźnie udzielały jej się umocje. NIe będę opisywał szczegółów, ale najbardziej dramatyczna scena filmu wywołała w niej stopniujące się napięcie i pomimo szczęśliwego finału wywołała w niej wybuch emocji. Byłem tak zaskoczony tymi reakcjami, że nawet chcieliśmy wyłączyć ten film, bo miałem wrażenie, że chyba jest dla niej nieodpowiedni, ale na wesołe, radosne sceny reagowała także adekwatnie do sytuacji - jak normalne dziecko smiejąc się na głos lub chociaż uśmiechając.
      Co o tym myślicie, bo ja jestem całkiem zdezorientowany? Nie sądziłem, że niespełna 3,5 letnia autystka tak dobrze będzie identyfikowała i przeżywała sceny emocjonalne. Myślałem wręcz, że to niemożliwe.
      • legenda3 Re: Dlaczego pytam, ciąg dalszy... 21.11.11, 20:00
        ... A ja mysle, ze to mozliwe :). Zwykle dostajac dla dziecka diagnoze autyzmu i czytajac o co w tym wszystkim chodzi przyjmujemy taki klasyczny kannerowski model zaburzen, ktore "powinno" miec dziecko. Pozniej okazuje sie, ze rozne dzieci maja w ramach tej autystycznej triady zaburzenia w roznych miejscach. Stad jedne dzieci potrafia sie wczesnie odnalezc w stanach emocjonalnych, innym bedziesz te sprawy tlumaczyl do doroslosci. To bardzo dobrze, ze twoja corcia w tym wieku tak adekwatnie reaguje, widocznie to miejsce w jej glowie odpowiedzialne za rozpoznawane cudzych emocji sa malo zaburzone. Jesli corka mowi, mozesz dla pewnosci zapytac ja co sie stalo w bajce, powinna tez co nieco wyjasnic zgodnie z tym co zobaczyla. Ja mysle, ze tez na nasze dzieci silnie dziala muzyka a podklad muzyczny w filmach tez "opowiada historie". A swoja droga jestem pod wrazeniem, ze taki maluch potrafi wysiedziec na dlugim filmie, mojemu synowi dotad sie to nie udalo a jest prawie 2 razy starszy :).
        • marektatojakuba legendo 21.11.11, 20:24
          Przeleżała z nami w małżeńskim łóżku w niedzielne popołudnie pełnometrażowy film, jakieś 90 minut. Z mamą, tatą i rok starszym braciszkiem. Myślę, że wiedziała co się działo w filmie, bo np. mówiła: "ojej! ona zabrała zuzię" (to o lalce). Dzisiaj zapytałem ją jakiego Mikołaj miał przyjaciela i odpowiedziała, że pieska. Pytam dalej - co się stało z pieskiem, odpowiedź "upiekł" (znaczy piesek się upiekł). Piesek (pluszowy oczywiście) co prawda się nie upiekł, bo przed wpadnięciem do ognia uratowała go dziewczynka, ale Natalka prawidłowo zidentyfikowała, że piesek był o mały włos wpadłby do ognia. Sądzę zatem, że Natalka dużo zrozumiała z fabuły.

          Najlepszy hicior dzisiaj wieczorem. Przyszedł do nas sąsiad Oliwier (4 lata) z mamą. Chciał dostać jakąś zabawkę, której nie zabrali ze sobą z domu no i wpadł w płacz oraz złość. Natalka stała blisko z boku i leci z tekstem: "ojej, trzeba powycierać łezki". Zrobiła smutną minę i chciała go nawet pogłaskać i przytulić (Oliwier raczej nie chciał). Byłem w lekkim szoku, bo nigdy jej tego nie uczyliśmy. Musiała to zaabsorbować gdzieć z codziennych naszych zachowań wobec niej lub braciszka. Nie nadążam za tym jej autyzmem.
          • tijgertje Re: legendo 21.11.11, 20:59
            hehe, zebys widzial na ilu ja filmach rycze;) Zawsze tak mialam. Z mlodym bardzo lubimy teratr i kino. Kreskowki sa duzo trudniejsze w odbiorze, zwlaszcza te mocno odrealnione, ale juz np film czy wspolczesna animacja komputerowa to cala kolekcja mimiki, gestow, slow, a wszystko wzmacniane odpowiedniem oswietleniem, zblizeniami, muzyka... autysci czuja i film czy spektakl teatralny wydaje mi sie duuuzo latwiejszy w odbiorze i interpretacji, niz sytuacja , w ktorej bezposrednio sie uczestniczy. Latwiej opowiedziec, co jest na obrazku, niz odegrac wlasciwa scenke;) Zupelnie inaczej patrzy sie na sytuacje z zewnatrz. Przyklad osobisty: jakis czas temu poproszono mnie, zeby rezyserowi filmu dla Synapsis wyjasnic jak ja sie czuje, co widze i jak odbieram otoczenie. Z rozmowy powstal filmik, ktory byl dla mnie szokiem. Z 2 powodow: rezyserowi swietnie udalo sie zalapac o czym mowilam, genialnie oddac natlok detali obrazowych i dzwiekow. to byl bardzo pozytywny szok, bo nieraz stojac na przystanku bylam tak pochlonieta detalami, ze najczesciej ktos musial mi wejsc brutalnie w pole widzenia, albo szturchnac czy klepnac w ramie, bo w ogole nie zdawalam sobie sprawy, ze ktos cos mowi DO MNIE. Slyszalam slowa, ale ich nie rozumialam. najwiekszym szokiem bylo zobaczenie tej sytuacji z zewnatrz. Pierwszy raz sie poryczalam, z takiej bezsilnosci, z zalu, z przerazenia. Opisujac swoj swiat nie mialam pojecia, jak wyglada dla postronnych osob. Stojac na przystanku wlasciwie nic mnie nie rusza, dopiero mozliwosc zobaczenia CALOSCI pozwolila mi dostrzec rzeczy, ktore zawsze byly, a ja patrzac nie widzialam. Film est tutaj:
            youtu.be/oMckntTDBRg
            Filmy z elementami znanymi dziecku nawet mimo autyzmu moga powodowac, ze dziecko utozsamia sie z ktoryms z bohaterow, chcialoby kontrolowac sytuacje i nie jest w stanie i faktycznie nawet maluch moze przezywac to bardzo emocjonalnie. Moze rozumiec tresc i nawet nie rozumiejac wszystkich relacji miedzy bohaterami potrafi wyciagac pewne wnioski, choc nie zawsze wlasciwe. jesli oczekujesz braku reakcji, to mozesz sie jej spodziewac przy filmie, ktory dziecko uzna tylko za nosnik informacji i nic wiecej, nawet gdyby byl to film bardzo drastyczny. Lazi za mna troche przemyslen i wnioskow na ten temat, ale gryze sie od paru miesiecy z tematem i nie jestem pewna, czy powinnam publicznie na blogu sie do wszystkiego przyznawac. Z jednej strony moze to pozwolic zobaczyc cos zupelnie z innej, nieznanej jak sadze strony, jednak opawiam sie, ze przez osoby czytajace powierzchownie zostalabym uznana za potwora. Jest to kwestia pewnego sposobu myslenia, ktory drugiej stronie trudno w ogole przyjac za mozliwy. Moze jeszcze do tego niedlugo wroce.
            Filmy fabularne, stanowiace pewna calosc i opowiadajace jakas historie to zupelnie cos innego. dziecko moze byc aktywnym obserwatorem i faktycznie ogladac z duzym zaangazowaniem.
            • eps Re: legendo 21.11.11, 21:24
              mój syn nie może oglądać filmów i bajek w których cos sie komuś dzieje.
              raz jak była bajka że dinozaur zjadł dinozaura to przeraźliwie płakał i krzyczał zeby wyłączyć.
              odnosze wrażenie że bardzo sie wczuwa w postać i przeżywa jakby to jego dotyczyło personalnie. przy wzruszających scenach też płacze i karze wyłączać. to tyle jeśli chodzi o filmy i bajki.
              w realu jak np. komuś sie dzieje krzywa potrafi śmiać sie głupkowato i wołać "Fajnie, fajnie".
      • wszystko-wiedzaca Re: Dlaczego pytam, ciąg dalszy... 22.11.11, 08:57
        Moj plakal zawsze na koncowce Gdzie jest Nemo i Kubusia i Hefalumpow, wlasnie jak mial jakies 3,5 roku potem mu przeszlo, ogolnie z empatia u niego kiepsko, choc ma czasem przeblyski, ostatnio np przytulil meza, po tym jak ten sie uderzyl, co wczesniej raczej sie nie zdarzalo.
    • yula Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 22.11.11, 08:10
      Mój na pewno reaguje emocjonalnie na bajki, filmy, programy, książki. Natomiast co do adekwatności tych reakcji to różnie bywa.
      • ez-aw Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 22.11.11, 09:00
        Legenda napisała, ze na nasze dzieci silnie działa muzyka. To samo jest z moim synem. Potrafił mi się rozpłakać w Kościele, bo pieśń była smutna. To samo jest z odbiorem piosenek, jeśli jakaś ma smutną linię melodyczną - wyłącza ją lub wychodzi.
        Wesołych może słuchać cały czas.
        • halogen75 Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 22.11.11, 10:22
          Bardzo miło się to wszystko czyta:)

          U nas młody nie ogląda jeszcze filmów, bo jest mały;) Z bajkami też różnie bywa. Obejrzy i skupi się na bajce bardzo krótkiej. Zdarzyło się parę razy, że śmiał się adekwatnie do jej treści czyli tam, gdzie każdy by się zaśmiał;) Smutnego sensu bajki młody nie odczytuje w sposób właściwy. Raczej albo w ogóle nie ma w nim emocji albo się śmieje. Jeśli chodzi o życie codzienne, w ogóle brakuje młodemu tych pośrednich zachowań emocjonalnych. On nigdy nie jest smutny czy uśmiechnięty, on albo "rechocze" do rozpuku albo się wkurza, że cały pion słyszy;)
          • ven.to Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 22.11.11, 12:48
            a ja trochę z innej bajki
            gratuluję wyboru rozrywki dla 3.5 letniego dziecka

            innymi słowy - wywalcie telewizory i zobaczcie jakie pozytywne zmiany zaobserwujecie u swoich dzieci.
            • tijgertje Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 22.11.11, 14:08
              ven.to, telewizja jest dla ludzi, tylko nie kazdy umie z niej korzystac;) Mniejsza krzywde zrobi dziecku ogladniety z reszta rodziny raz na jakis czas pelnometrazowy film niz brak telewizora i rodzice, ktorzy w ogole nie bawia sie z dzieckiem, zostawiajac je samemu sobie. Absolutnie nie jestem zwolennikiem parkowania dziecka przed telewizorem, bo u nas to wlasnie ja najchetniej bym grata wywalila, ale nie lubie ekstremalnych rozwiazan, bo malo komu wychodza na dobre.
              • rauxa Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 22.11.11, 14:57
                nasz 4,5 latek płacze gdy ktoś płacze, denerwuje się gdy ktoś jest widocznie obrażony wkurzony albo zdenerwowany.
                ogląda bajki i filmy, śledzi i rozumie w większości dziejącą się akcje ale nie podziela tego rozumienia z nami (bardzo komunikatywny w działaniu, słowa tylko pojedyncze ale sformułowane poprawnie i w poprawnych sytuacjach)

                Nie znosi zwłaszcza płaczu dzieci (nadwrażliwość słuchowa + olew na dzieci)

                Kiedyś myśleliśmy ze identyfikuje się z plączącą osoba ale teraz jesteśmy bardziej skłonni myśleć ze kopiuje zachowanie i denerwuje się bo nie wie co zrobić , jak zareagować.

                Widzimy ze się meczy w sytuacjach emocjonalnie społecznych- bardzo to wykorzystujemy do nauki - młody szuka instrukcji i jest dość instrumentalny - aplikuje podane rozwiązania do wszystkich trudnych dla niego sytuacji

                polecam sprawdzić zaawansowanie w teorii umysłu - znajdziesz w internecie opis, doświadczenia i testy - u nas teoria umysłu za murzynami:)
            • labuba Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 22.11.11, 15:57
              ven.to
              zadziwiające jest to, że zawsze znajdzie się ktoś taki, kto nie odpuści sobie okazji do krytykowania innych. Proponuję założyć wątek "jestem od Was mądrzejszy / a" i tam publikować, zamiast wsadzać szpilę bez sensu
              • ven.to Re: Autystyczne dziecko i reakcje emocjonalne 22.11.11, 20:01
                Labuba
                ok, rozumiem Cię ale wg mnie ta szpila nie jest bez sensu :)
                i w sumie to najlepiej przegadac temat z zaufanym terapeutą dziecka
                kończę publikację i już więcej się nie odzywam - obiecuję
                :)
            • marektatojakuba A co jest złego? 22.11.11, 16:39
              A co jest złego w tym, że rodzina wspólnie poogląda familijny film o świętym Mikołaju?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja