gostki2ija
25.11.11, 10:44
Sprawa dotyczy mojej koleżanki, a raczej jej dziecka ( ZA, duże problemy ze niedowidzeniem i jeszcze inne problemy zdrowotne), które codziennie spędza w sumie 3 godziny w busie..., rano bus przyjeżdża najpierw po córcię koleżanki i przez 1.5 godziny zbiera z całego miasta pozostałe dzieci, po południu dziecko, jako ostatnie zostaje odwiezione do domu po 1,5 godzinnym odwożeniu pozostałych dzieci. Dziecko wcale nie mieszka bardzo daleko od przedszkola, nie mieszka też na jakiś obrzeżach miasta, ale w jego centrum- trasę z centrum do przedszkola autobusami miejskimi można maksymalnie przebyć w 20- 25 minut.
Dziewczyny, doradzicie coś?
Dziewczyna rozmawiała z przewoźnikiem, z dyrektorką przedszkola- bezskutecznie, gdzie, do kogo powinna pójść, z jakimi argumentami, papierami...?
Sprawa jest beznadziejna, czy da się coś zmienić w tej sytuacji? może doświadczyłyście podobnych sytuacji?
Z góry dzięki za każdą radę!