myszewa
05.12.11, 15:49
mody - 4,5, autyzm- nie interesuje się niczym, jest to potwornie frustrujące, bo każdąwolną chwilę , w sensie niezagospodarowaną przeze mnie spędza na stymulacjach. Nie kręci go nic, malowania, lepienia wyklejanie nie lubi, bajek nie ogląda żadnych, książki szybko go nudzą, klocki też nie, zabawkami się nie bawi ani tematycznymi ani konstrukcyjnymi, żadne dinozaury, strażacy, puzzle, piraci, pociągi- nic. Ma sporo zajęć w przedszkolu i poza, ale nie zauważyam by coś go szczególnie z tego interesowalo, na jednych wspópracuje chętniej lub mniej chętnie w zależności od dnia, czasem odmawia w ogóle wspópracy, raczej nie jest dzieckiem latwym w terapii i wyniki też mamy takie sobie, lubi elementy powtarzalne, chętnie śpiewa, lubi też place zabaw...ale nie na prośbę. Nie bardzo wiem jaką przybrać strategię, bombardować propozycjami i mieć nadzieję, że coś sobie upodoba, wakować coś duższy czas wychodząc z zaożenia, że skoro lubi powtarzalność - tak udao nam się z laufradem, po kilku miesiącach targania go ze sobą na spacerach i namawianiu by choć usiadl pewnego dnia mlody wsiadl i pojechal... a moze w ogole olac temat i czekac az jakis proces sam zajdzie i ruszy samo... fajnie byloby miec jakis punkt zaczepny, cos co on lubi i sprawia mu przyjemnosc, mozna by wtedy podciagnąc nielubiane czynnosci np malowanie pod to, np. malujemy dinozaura... tylko jak to zrobic...