nadwrażliwość słuchowa - co z przerwami w szkole

09.12.11, 13:29
Młodemu znowu odezwała się nadwrażliwość słuchowa. Zbiegło się to z wprowadzeniem leku (medikinet). Młody nie chce wychodzić na przerwy na korytarz. Zdarzyło się że się popłakał na lekcji. Jak sobie z tym radzić? Jakieś słuchawki? Jakie? Inne pomysły.
    • tijgertje Re: nadwrażliwość słuchowa - co z przerwami w szk 09.12.11, 16:18
      sluchawki budowlane dobrze izoluja, ale najpiekniejsze nie sa. Jak sluchawki, to niestety musza byc duze, zadne male tak nie wyciszaja. Ewentualnie mozna sprobowac ze stoperami, tych przynajmniej nie widac. wiem, ze u nas mozna zrobic dzieciom dopasowane zatyczki do uszu do plywania, ponoc tez izoluja. tak czy siak pogadalabym z wychowawca albo dyrektorem, zeby umozliwili dziecku zostanie w klasie na przerwie, jak dziecko faktycznie nie wyrabia.
      • madziulec Re: nadwrażliwość słuchowa - co z przerwami w szk 09.12.11, 21:27
        Ja rozmawialam. Pytalam o mozliwosc udania sie do biblioteki, toalety, szatni...

        Nie. Dlaczego?? Przerwa jest za krotka.
        No i swietnie.

        Kolejna dyskusje zakonczylismy.
        • halogen75 Re: nadwrażliwość słuchowa - co z przerwami w szk 11.12.11, 00:35
          W szkole starszej córki mama chłopca z dużą nadwrażliwością słuchową zwróciła się o pomoc w tej sprawie, o której piszesz. Obok świetlicy było nieduże, zagospodarowane pomieszczenie, które po prośbie matki przekształcono na wyciszony pokój. Zajrzałam tam kiedyś z ciekawości. Czyściutko, pomalowane ściany i mięciutki dywan na podłodze. Matka tego chłopca była przeszczęśliwa. Mówiła, że chłopiec nie tylko odpoczywa sobie tam spokojnie podczas przerw ale też kiedy czeka na nią po lekcjach (zamiast w świetlicy). Pomieszczenie przygotowano mimo, że w tej szkole jest możliwość pozostawania w klasie na przerwie. Moja córka mimo wieku ma niekontrolowane upadki (popchnięta leci na prosto cała sztywna jak stoi, bez automatycznej asekuracji obronnej). Na przerwach więc zostaje po prostu w klasie. Zostaje również chłopiec z porażeniem mózgowym. Dogląda ich pani ze świetlicy. Czyli pewnie dużo można tylko potrzebne są chęci od strony kadry szkolnej.
          • madziulec Re: nadwrażliwość słuchowa - co z przerwami w szk 11.12.11, 12:13
            U nas w szkole takich pomieszczen nie ma.

            Co wiecej, ostatnio jakas durna wozna wywalila Miska z szatni podczas przerwy. On zwiewal przed halasaem
            • halogen75 Re: nadwrażliwość słuchowa - co z przerwami w szk 11.12.11, 13:54
              > Co wiecej, ostatnio jakas durna wozna wywalila Miska z szatni podczas przerwy.
              > On zwiewal przed halasaem

              Moją starszą córkę woźny wywalił z ubikacji dla niepełnosprawnych:/ Wszedł za nią i krzyczał, że ma wyjść, bo to nie dla niej tylko dla dzieci niepełnosprawnych. Moja córka jest niepełnosprawna. Tyle, że jak się na nią spojrzy przez minutę to tego nie widać. Być może dla woźnego powinna mieć orzeczenie naklejone na czole:/ Zresztą, nawet jakby dziecko zdrowe skorzystało z tej ubikacji no to co? Koniec świata by nastąpił? :/
              Czasem dochodzi do naprawdę absurdalnych sytuacji w szkole.
              Moja córka ma głęboką lordozę kręgosłupa. Jest więc wygięta do przodu, brzuszek wystaje jej w przodzie jak u kobitki w ciąży. Do szkoły przyjechał pan fotograf robić dzieciakom zdjęcia szkolne do jakiegoś kalendarza świątecznego. Córka ustawiła się do zdjęcia, a pan pruł się do niej przez pół godziny, że ma się wyprostować:/ Córka tłumaczyła, że nie może, że już taka jest więc nakazywał jej brzuch wciągnąć czego oczywiście również nie mogła zrobić. Po pół godziny pan machnął fotkę ale uznał, że córka swoimi fanaberiami popsuła dzieciom zdjęcie:/
              K...a, krew mi się gotuje jak coś takiego słyszę:/ Nie daruję tego temu facetowi. W poniedziałek zgłoszę to w szkole bez żadnych skrupułów i jak pragnę zdrowia znajdę tego faceta i powiem mu parę słów. Dzieciak oczywiście tak przeżył to psychicznie, że stwierdził, że za rok nie będzie brać udziału w zdjęciach klasowych, bo nie chce dzieciom psuć zdjęcia:/ Masakra jakaś.
              Albo apele szkolne. Kiedyś dostałam info ze szkoły, żeby córka w dni kiedy takie apele przychodziła na inne godziny czyli po apelu (nie wystoi na nogach pół godziny)...rozumiem, że tym samym ma być wyłączona w pewien sposób z życia szkolnego i pytam się dlaczego?
              Tak ciężko podstawić jej po prostu krzesło?????????
              Można by było książkę napisać. Na szczęście jest też sporo dobrych sytuacji jak te z tym pomieszczeniem.
              • madziulec Re: nadwrażliwość słuchowa - co z przerwami w szk 11.12.11, 15:15
                Tak naprawde to wiele zalezy po prostu od osob, ktore pracuja w danej szkole.
                Jedne pozwola byc w szatni, bo rozumiem, ze klasa powinna byc przewietrzona, inne powiedza, ze z szatni won!
                Jedne poszukaja nawet skladzika na szczotki i go tyle co odmaluja, by dziecko moglo w razie co sie zamknac i nic wiecej.. inni stwierdza, ze dziecko wspaniale funkcjonuje.
                Sa tacy co wylacza dzwonek, ktory znajduje sie najblizej klasy ucznia z nadwrazliwoscia sluchowa.

                Historie sa autentyczne. Jedne dzieja sie w normalnej szkole, nigdy nei majacej uczniow niepelnosprawnych. Drugie - w szkole z drugimi tradycjami integracyjnymi.
                Pozwole wam zgadywac ktore gdzie sie zdarzyly
                • czarna_ida Re: nadwrażliwość słuchowa - co z przerwami w szk 15.12.11, 08:28
                  Młody nie ma nadwrazliwosci ale przeszkadza mu dzwonek, tyle ze jest chyba przyciszony, i dzieci moga zostawac w klasie.
    • halogen75 Re: nadwrażliwość słuchowa - co z przerwami w szk 11.12.11, 00:48
      Jeśli chodzi o stopery do uszu.
      Nie wiem jak się nazywają fachowo i jakiej są firmy ale używałam kiedyś sama takich, które były na sznureczku (by ich nie zgubić) i ciepło wnętrza ucha powodowało, że się dopasowywały automatycznie do danej budowy anatomicznej ucha, a tym samym nie wylatywały. Były też miękkie i nie czuło się ich praktycznie w uszach. Zapominało się dość szybko, że w ogóle się je ma. Dość dobrze też tłumiły hałas. Może warto takich poszukać, choć niestety nie podpowiem, gdzie ich szukać. Będąc kiedyś w jednej z firm na szkoleniu otrzymaliśmy takie stopery, bo żeby dojść do sali konferencyjnej trzeba było przejść przez halę produkcyjną pełnej huku. To wszystko co wiem na ten temat;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja