halogen75 12.12.11, 23:08 Jak i kiedy narodził się w Was pomysł o prowadzeniu własnego bloga? Ktoś Was namawiał? Samo przyszło? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Blogi 13.12.11, 01:01 U mnie nigdy sie nie zrodzil i niech tak zostanie. Odpowiedz Link
halogen75 Re: Blogi 13.12.11, 10:17 calosciowezaburzeniarozwojowe napisała: > U mnie nigdy sie nie zrodzil i niech tak zostanie. legenda3 napisała: > :)), popieram przedmówczynię. A ja chętnie właśnie Was bym poczytała:P Odpowiedz Link
ojciec.karmiacy Re: Blogi 13.12.11, 21:47 Witam:) pomysł narodził się... kiedy urodziło się dziecko, piszę na co dzień, to nie jest zawód więc nie powiem - zawodowo. chciałem być ojcem karmiącym, byłem i pisałem o tym. Fragmenty pierwszego bloga opublikował miesięcznik Dziecko. Potem była diagnoza i pomyślałem sobie, że zbiorę trochę spostrzeżeń dla nas i terapeutów. Zostawiłem to w formie otwartej, każdy może zajrzeć. I to chyba tyle. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
ojciec.karmiacy Re: Blogi 13.12.11, 22:42 przypomniało mi się: ale moja wizja przyjaznego świata nie przystaje do konsekwentnej wizji tego forum:) dziękuję za czas i miejsce, idę w swoje wsiowe kąty:) pozdrawiam:) p.s. żartuję oczywiście, jesteście fantastyczni. bardzo wszystkim dziękuję za każdy post. I życzę szczęścia. Odpowiedz Link
halogen75 Re: Blogi 14.12.11, 11:05 ojciec.karmiacy napisał: > ale moja wizja przyjaznego świata nie przystaje do konsekwentnej wizji tego for > um:) > dziękuję za czas i miejsce, idę w swoje wsiowe kąty:) :D jak to się mówi, za oficyną też ludzie mieszkają więc nawet we wsiowych kątach można napotkać kogoś;) > p.s. > żartuję oczywiście, jesteście fantastyczni. bardzo wszystkim dziękuję za każdy > post. I życzę szczęścia. Tak myślałam;) Odpowiedz Link
szironna Re: Blogi 13.12.11, 06:16 ja nie prowadzę, pewnie nigdy nie będę. myślę że tu trzeba mieć i chęci (nie każdy czuje potrzebę dzielenia się swoim życiem z połową kuli ziemskiej ;)), jak i czas (by usiąść i codziennie napisać sensowny w miarę wywód). niektóre blogi są b.ciekawe, inne to po prostu pisanie odkryte (jak ja to nazywam). takie czasy, że żeby istnieć trzeba być w sieci. zastanawiasz się nad pisaniem swojego? Odpowiedz Link
halogen75 Re: Blogi 13.12.11, 10:27 szironna napisała: > zastanawiasz się nad pisaniem swojego? Raczej nie:) Wydaje mi się, że na to potrzeba mnóstwa czasu wolnego ale może się mylę. Jak udaje mi się ten czas wygospodarować to przeważnie z kolei głowa słabo pracuje;) Niektóre blogi bardzo mi się podobają, bo bardzo realnie przenoszą nas w świat autora. Oczywiście nie wszystkie jestem w stanie prześledzić. Nie czytam ich też regularnie ale lubię zajrzeć. Myślę sobie, że fajnie, że ktoś je pisze, bo po pierwsze autor robi to co lubi i w czym czuje się dobrze, a więc zachowuje tym samym pewną cząstkę siebie na co dzień (a pro po pasji), a czytający ma możliwość zachowania poczucia, że nie jest sam z pewnymi kwestiami. Odpowiedz Link
andevi Re: Blogi 13.12.11, 08:19 Chodzi o blogi o naszych dzieciach i autyzmie? No, pisze takowy. Ale nie tylko. Pierwszy pomysl publikowania w sieci zrodzil sie po tym, jak wogole zaczelam pisac. Stwierdzilam, ze robie to dobrze, i talent warto rozwijac. Zaczelam pisac o zyciu w Holandii, tak ogolnie. Wiekszosc komentarzy, jakie dostalam, bylo jednak bardzo krytycznych, i wtedy postanowilam zmienic ksztalt, tematyke, zawartosc blogga. Powstal wiec pamietnik, bo pisalam po prostu o nas, naszym zyciu na obczyznie. Nie jest to blog o autystycznym dziecku, ale o naszej codziennosci rodzinnej. A ze temt ASS to nasze zycie, wiec jest o autystach:) Od niedawna zaczelam zarabiac w sieci, wiec zalozylam blogga o emigracji, dla potrzeb komercji. To moje pierwsze kroki w marketingu sieciowym. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Odpowiedz Link
tijgertje Re: Blogi 13.12.11, 08:50 Samo nie przyszlo, bo przed blogiem bronilam sie rencami i nogami, ale bylam systematycznie namawiana, wiec dla swietego spokoju zaczelam pisac, mialam zastoje, ale w sumie jak widze, ile osob czyta tego mojego bloga, jak czytam niektore maile, to dochodze do wniosku, ze jesli w ten sposob moge pomoc choc jednej osobie, to warto. czasu na bloga nei poswiecam duzo, staram sie choc raz w tygodniu cos sklecic, czasem zaczynam kilkanascie razy, zanim w koncu posta skoncze i opublikuje . wiele detali z naszego zycia pomijam, liczac sie,z e jest to blog otwarty, a nie zamykam go tylko i wylacznie dlatego, ze nie ma byc jedynie sprawozdaniem z mojego zycia. spotykam sie nie tylko z pozytywnymi reakcjami, ale jesli kiedys uznam,z e szkodze wiecej, niz pomagam, to go zlikwiduje. na razie sie nie zanosi, a i dodatkowa klapa na wyrzucenie z siebie czasem paru rzeczy tez sie przydaje, choc staram sie nie zapominac, ze negatywne emocje trwaja tylko jakis czas, a na blogu zostana na dlugo. Bylam rowniez namawiana do prowadzenia bloga o swoich zapedach ozdobkowych, ale to nie dla mnie. Nie mam w tym temacie wystarczajaco do powiedzenia, a taki blog to jednak pewna odpowiedzialnosc w stosunku do czytelnikow a ja nie mam ani ambicji w tym kierunku, ani wystarczzajacej wiary w swoje mozliwosci, zeby w tej formie chwialic sie przed calym swiatem;) Odpowiedz Link
mama.smoka przydatny 20.12.11, 22:05 Leżałam w zagrożonej ciąży i mąż mi powiedział, że ludzie blogi piszą. To był rok 2005. Zaczęłam i ja. Pisałam o wszystkim, ale generalnie o Smoku w brzuchu. Blog był otwarty. Potem zamknięty. Potem znowu otwarty. Teraz jest i w innym miejscu, i zamknięty. I dobrze mi z nim, i ze stałymi czytelnikami. Czasem mnie nęci, żeby pisać otwarcie o terapii, że może komuś pomogę, ale tyle osób pisze i ma większą wiedzę i doświadczenie, że odpadam. Siedzę sobie cichutko w kąciku i skrobię. A podczas diagnozy lekarze wybałuszali oczy na moje poematy o dziecku - co i kiedy, często z dokładną datą co do dnia. :) Blog się przydał. I nadal się przydaje, bo daty zaśmiecają mi mózg, ale wiem gdzie je znaleźć. Odpowiedz Link