A co taki 8 latek powinien robić już sam?

19.12.11, 10:51
Czytałam ostatnio artykuł o tym jaką dużą krzywdę można zrobić dziecku przez nadopiekuńczość i tak się zaczęłam zastanawiać nad swoim postępowaniem - czy nie jestem dla syna (lat 8,5) zbyt "wyręczająca". Co Waszym zdaniem powinien robić już sam taki chłopak (Asperger - głównie problemy z funkcjonowaniem w grupie - więc na "domowe obowiązki" nie ma to aż takiego wpływu)...Czy powinien sobie już sam robić kanapki? Czy powinien zmywać naczynia? Zaczęłam się sobie przyglądać i tak:

- rano zawsze miał gotowe ubranie - dzisiaj przyszedł i mówi - nie mam ubrania - mówię masz - w tej szufladzie majtki i skarpetki a w tej spodnie i bluzki. Wyjął pierwsze z brzegu i się ubrał. Chyba go wyręczałam bo do koloru dobierałam bluzki, spodnie i skarpety, żeby czasem czerwonej bluzki nie założył do zielonych skarpet itp. Ale postanowiłam, że od dzisiaj będzie sam sobie szykował ubranie.

- pakowanie plecaka do szkoły - sam się spakował - ale w jakim stanie były książki i zeszyty...pozaginane itd. Trudno - ma się sam pakować. Będę tylko patrzeć czy niczego nie zapomniał, bo na edukację wczesnoszkolną składa się 2 książki, 2 zeszyty i słownik a czasem zeszyt do dyktand...

- po zjedzeniu sam odnosi talerz do zlewu, ale może by tak sam sobie obiad z kuchni nosił? I sztućce?Nie umiem go oduczyć pomagania sobie rękoma przy jedzeniu - zapomina się co chwila i je rękoma w efekcie jak kończy ma ręce umazane w jedzeniu. Wiecie jak z tym walczyć?

- zęby myje sam - ale prysznic robię mu ja - kurde, chyba sam powinen się już myć...może ewentualnie głowę mu pomóc umyć?

- a może mu dać poodkurzać? tak pobieżnie...chyba miałby z tego frajdę....

- na jego prośbę mamy kota - czytałam, że to źle ze rodzice wyręczają dziecko przy pupilu...no ale kuwety przecież nie będę mu kazała sprzątać (co chwila oblizuje ręce i boję się, że by się czymś zaraził). No ale wody i karmę mógłby mu dać.

- może kanapki mógłby sam sobie robić? płatki z mlekiem?

- ubieram go jak wychodzimy - buty zakłada sam, ale polar - nie poprawi kołnierza cały ma poskręcany, szalik tak że szyja goła...kurde powinen to sam robić a ja się nie mogę powstrzymać przed poprawianiem...

Podpowiedzcie co jeszcze? Co Wasze dzieciaki robią same już w tym wieku?
Powiem tylko, że moja mam mnie we wszystkim wyręczała i poprawiała po mnie. I przy pupilach, i przy sprzątaniu, nigdy nie gotowałam w domu obiadu, mało sprzątałam...
    • ania-pat1 Re: A co taki 8 latek powinien robić już sam? 19.12.11, 13:23
      Córka lat 5 ZA (kłopoty również głownie w grupie + problemy z "uciekaniem uwagi"). To co piszę to to nad czym pracujemy - (podam opanowane/nieopanowane) i co chciałabym, żeby robiła jak pójdzie do 1 klasy (jako siedmiolatka):

      Kuchnia:
      _ odnosi po sobie talerze/sztućce/kubki do zlewu (nie mamy zmywarki) - opanowane całkiem, w lecie po sobie zmywa (talerze, kubki) - lubi to, ale sucha potem nie jest...
      - pomaga nakrywać do stołu (rozkłada talerze, szklanki, nóż, widelec, łyżeczkę)
      - nalewa sobie picie, robi wodę z sokiem, wyjmuje mleko z lodówki, robi kakao (nie daję jej wrzątku)
      - potrafi zrobić kanapki (jeśli ma pokrojony chleb i miękkie "smarowidło") - jak jest czas (weekendy) robi sama śniadanie (sobie i nam, proste, z minimalną pomocą)

      Pranie/prasowanie/porządki:
      - odnosi brudne ubrania (własne) do "brudnika" (czasem pomagam w segregowaniu)
      -potrafi puścić prosty program z praniem np. posegregować białe, nalać płyn i włączyć (proszę o włączenie i udaję, że nie kontroluję...)
      - chowa własne rzeczy do szafy (czyste wyprasowane)
      - składa wyprasowane ubrania (pomagam)
      - sprząta po sobie zabawki/kredki/ubrania - (dozoruję, bo się zawiesza)
      - pomaga w odkurzaniu i ścieraniu kurzy (myślę, że za rok w swoim pokoju będzie to robic sama)
      -przeciera blaty (z okruszyn, rozlanych napojów, farby...)
      - wyciera podłogę (jeśli wejdzie w mokrych butach) - kontroluję, żeby to zauważała
      zwierzak (kot):
      - wymienia suchą karmę
      - - zmienia wodę
      - kontroluje czy dostał "saszetkę" (nakładam ja)

      ubieranie:
      w domu sama wybiera ubranie
      do przedszkola wybieram ja i układam na łóżku
      ubiera się sama, a potem poprawiam (szalik, czapkę - kokardki nie są opanowane, "gazetę")

      toaleta:
      sama myje zęby, ręce, w wannie pomagam ... pomagam w wycieraniu po kąpieli (ale teraz przyszło mi do głowy, że powinnam przestać - bo raczej da radę)
      sama rozczesuje włosy, ja ja czeszę
      • mika2 Re: A co taki 8 latek powinien robić już sam? 20.12.11, 09:36
        Na to że syn nie robi nic w kuchni miało wpływ to, że się poparzył jak miał 2 lata. Potem długo bał się wody. Nawet letnia woda, zupa itd. była dla niego za gorąca. Miał zaburzenia SI (teraz po intensywnej terapii jest już lepiej) - wszystko mu się przewracało w wylewało, upadało, sam na prostej drodze się potykał, robił wszystko w biegu, szedł do przodu a patrzył do tyłu - pilnowałam wręcz, żeby nie nosił kredki, widelca czy noża. Od roku dzięki różnym intensywnym terapiom bardzo się zmienił. I chyba nadszedł czas na wdrażanie w domowe obowiązki. Ale niestety z powodu tego, że sama jako dziecko tych obowiązków miałam bardzo mało nie bardzo wiedziałam na co mu pozwalać a na co nie....Z tego co pamiętam jak byłam młodsza to tylko jedna koleżanka zostawała w domu sama na całe dnie i od małego miała zmywać, sprzątać - chodziłam jej pomagać - sprzątanie zamieniałyśmy w zabawę:) Reszta - jak ja - robiła w domu niewiele - tzn. ogarnęłam swój pokój, wyrzuciłam śmieci, poszłam na zakupy ale pranie czy gotowanie nie. Teraz mam już pewien pogląd - chodziło mi o to, żeby nie nałożyć na syna za dużo:) Widzę, że jest chętny.
        • madziulec Re: A co taki 8 latek powinien robić już sam? 20.12.11, 10:03
          Misiek został też poparzony dość silne w ręke też mniej więcej jak mial dwa lata (codzienne opatrunki wewnętrznej strony dłoni).

          Powiem Ci szczerze, ze my jako rodzice nie wierzymy w nasze dzieci i czesto jest nam wygodniej wiele rzeczy za nie zrobic.
          Problem, by nie doszlo do paradoksu, ktory znam osobiscie: 35-letni facet i wuj 70-letni myjacy mu kibel i reszt arodziny sprzatajaca mu mieszkanie bo "on sie jeszcze w zyciu napracuje".
          • mika2 Re: A co taki 8 latek powinien robić już sam? 20.12.11, 10:57
            On po tym poparzeniu panicznie bał się wody - nie chciał się myć, jeść, pić. Od nowa musiałam go przyzwyczajać - pamiętam jak sama w kostiumie siadałam do wanny do bardzo letniej wody i pomału delikatnie siadał mi na kolanach a i tak nie raz mówił, że woda za gorąca....Miał poparzoną całą klatkę piersiową - chwycił na blacie za kubek, do którego akurat ktoś nalewał wrzątku bo zalewał herbatę - szczęście w nieszczęściu, że na twarz nie poleciało. Ja w tym czasie byłam w innym mieście - myślałam, że oszaleję jak do mnie zadzwonili i nie mogłam dojechać na oparzeniówkę natychmiast bo były korki.

            Syn ostatnio przed snem mówi do mnie: "myślę, że przyszłość będzie dla mnie bardzo trudna". Pytam "Dlaczego?". Odpowiada: "Bo nie będę miał prądu..". Ja na to "Jak to?". A on: "Bo pewnie zapomnę za niego zapłacić...".:) I nie mógł zasnąć z tego powodu, więc mu mówię "No, ale mówiłeś że chcesz zawsze ze mną mieszkać, to Ci przypomnę". Zasnął:)
            O kota pyta codziennie "dałaś jej jeść?" Sam nie daje bo karma stoi wysoko. Ale czas to zmienić:) Ostatnio zapytał o to w drodze do szkoły. Jak powiedziałam, że tata jej dał to stwierdził "to dobrze, bo musielibyśmy się wrócić i bym się spóźnił na lekcje". Jak kiedyś nocował u babci to dostałam instrukcje "daj jej jeść, pić i nie zapomnij jej pogłaskać i się z nią pobawić":)

            A tak na marginesie - dużo wynosi się z rodzinnego domu - ja cały czas słyszę czy to od mojej mamy czy teściowej jak nas odwiedzą i mąż wróci z pracy - "Daj mu obiad". Stale odpowiadam - "Jest w garnku/na patelni/w mikrofali. Sam sobie weźmie". I one uważają, że jestem dla niego "nie dobra". Bo np. teść do tej pory siada przed TV i mówi do żony "zrób mi kanapki, zrób mi herbatę". Ja się usamodzielniłam jak się wyprowadziłam z domu jako 18-latka. Wzięłam zeszyt i mama dosłownie podyktowała mi około 30 przepisów na obiady:) Poszłam do pracy, na studia - trzeba było robić wszystko samemu. Jak mieliśmy jedno dziecko i wynajmowaliśmy mieszkanie na lodówce wisiała kartka z podziałem obowiązków na mnie i na męża. A jak teściu mnie odwiedził niespodziewanie rano i patrzył na cały zlew zmywania to powiedziałam" zmywarka mi się popsuła". On "przecież nie macie zmywarki...?" A ja "Jeszcze śpi (o mężu)".
    • madziulec Re: A co taki 8 latek powinien robić już sam? 19.12.11, 14:30
      Misiek lat 7,5:

      - myje sie calkowicie sam (jesli ma sie kapac, ja napuszczam wode), wyciera sie calkowicie sam
      - sniadanie robie ja, bo szybciej, przy czym ktoregos dnia bardzo zle sie czulam - sam wlal mleko, wzial platki, jest tez w stanie zrobic sobie kanapke, zrobic sok ...
      - ubrania nie szykuje, on zreszta ma zawsze ubranie dodatkowo do schowania jak zdejmuje z suszarki
      - plecak pakuje sam, torebke z jedzeniem ustawiam mu celowo kolo plecaka, jego sprawa jak zapomni
      - po jedzeniu zawsze odstawia wszystko po sobie (nie wstawia do zmywarki, ale kwestia bardziej mojej organizacji), czesto nakrywa do stolu
      - umie odkurzac pokoj, robi sam porzadek w zabawkach, umie zetrzec podloge o ile go o to poprosze
      - wyrzuca smieci (jesli nei sa zbyt ciezkie), zawsze wyrzuca smieci po kocie (zwirek) i nalewa kotu wode do miseczki, daje kotu slodycze
      - sam sie ubiera, umie dobrac kurtke, czapke itp.
    • marika012 Re: A co taki 8 latek powinien robić już sam? 20.12.11, 20:18
      Mój ma 9 lat ale już od kilku (3-4) myje się całkowicie sam, łącznie z głową. Aktywnie pomaga przygotowywać posiłki bo to uwielbia. Umie oddzielić białko od żółtka, zrobić samodzielnie gofry, pokroić składniki na sałatkę, rozbić mięso na kotlety, przyprawić je, zrobić panierkę, robi nam herbatę. Odkurza w swoim pokoju ale niechętnie, rozładowuje zmywarkę, lubi myć okna i łazienki.
      Od kilku tygodni wraca 2-3 razy w tygodniu sam ze szkoły. Ma ok 1,5 km drogi.
      Niestety ja pakuję mu plecak i muszę mu ubrania układać w komodzie bo wrzuca wszystko jak leci. Sprzątam też klatkę chomika. Za to lubi z psem wychodzić, niestety nie może samodzielnie bo bydlę wielkie i go dziecię nie utrzyma. Z ogromną przyjemnością karmi naszego psa i koty babci.
      W nowym roku czas na zmiany więc pomyślimy o dalszym usamodzielnianiu ;)
Pełna wersja