halogen75
28.12.11, 19:22
Tak troszkę w nawiązaniu do wątku Szironny, bo sporo tam o tym piszecie ale żeby nie podczepiać się ze swoim problemem, zapytam w osobnym:
Kto Was pokierował na drogę z wykorzystaniem obrazków? Ktoś Wam to zalecał, zlecał, pokazał jak to ma wyglądać? Skąd wiedzieliście jak zacząć i kiedy?
Piszecie sporo o układaniu dzięki obrazkom harmonogramu dnia dzięki czemu dziecko czuje się bezpieczniejsze, bo wie co będzie robiło. Piszecie o wykorzystaniu obrazków jako formy komunikacji. Temat mnie ostatnio bardzo mocno nurtuje, chciałabym spróbować. Czy 2,4 latek nie jest za mały? Na razie nie chce nawet spojrzeć na obrazek w książeczce. Jak mamy zacząć i od czego? Prowadził Was z tym jakiś terapeuta czy próbowaliście samodzielnie?
Pytam, bo uderzyliście w wątku Szironny w dość głęboki punkt związany z frustracją u dziecka kiedy brakuje komunikacji. U nas ta frustracja właśnie z tego powodu zaczyna mieć miejsce każdego dnia. Jak to zmienić?
Spróbujcie mi opowiedzieć jak to powinno wyglądać i czy dam radę sama wprowadzić to w domu bez udziału terapeuty? Będę bardzo wdzięczna.