Pierwsze kroki autysty w przedszkolu

10.01.12, 22:43
Jak Wasze dzieciaki radziły sobie na początku w przedszkolu? Jak te początki wyglądały. Co było dla nich i dla Was najtrudniejsze? Co lubiły a czego nie? Jakie napotykaliście problemy, a co było z kolei optymistyczne? Na co się przygotować w tej pierwszej fazie? Na co zwrócić szczególną uwagę? O czym nie zapomnieć?

Opowiedzcie proszę choć trochę o tych początkach i przybliżcie tym samym temat.
    • pinkdot Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 11.01.12, 00:18
      U nas w grudniu byl debiut. Nasza terapeutka zasugerowala by stworzyc taki album ze zdjeciami z przedszkola (obfotografowac droge do przedszkola, budynek, sale, szatnie itp.), i ogladac z maluchem opowiadajac mu, ze tu jest sala, w ktorej bawia sie dzieci, tu sa toalety gdzie robie siku itp.itd. Albumu w sumie nie zdazylam zrobic (choc pomysl wydal mi sie calkiem sensowny), ogladalismy za to sporo fotek w internecie i Cyceronowi bardzo sie to przedszkole spodobalo, byl przygotowany na to jak bedzie ono wygladac.
      Pierwszego dnia plakal...jak przyszlam po niego i musial isc do domu. Poza tym jednym incydentem, placzow nie ma - przedszkole lubi, panie nauczycielki rowniez. Grupa jest mala (5-7 dzieci) i mieszana wiekowo 2-4lata. Wiem, ze Jacon nie chce uczestniczyc w zabawach w koleczku, bawi sie tez przewaznie osobno albo z nauczycielka, ale bardzo chetnie bierze udzial w zajeciach plastycznych. Dla mnie wazne jest to, ze ma juz za soba ten etap kiedy bal sie w ogole zblizac do rowiesnikow i wskakiwal mi na rece jak tylko jakies dziecko zblizylo sie na metr. Jakos tak mu sie ostatnio odmienilo i lubi miec dzieci w poblizu, cieszy sie jak je widzi. Mam nadzieje, ze i na zabawe z rowiesnikami nabierze w przedszkolu ochoty.
      • halogen75 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 12.01.12, 00:13
        Pinkdot, dziękuję:) U nas mały zna już przedszkole w sensie miejsca, bo jeździmy tam z nim na zajęcia WWR. Zna już też panią psycholog, logopedę, pedagoga. Od czasu do czasu panie umawiają na jedną godzinę 2,3 dzieci jednocześnie. W ten sposób dzieci powolutku przyzwyczajają się do swojej obecności. Mam więc nadzieję, że we wrześniu unikniemy większej histerii z tego powodu. Mały nie boi się nowych miejsc. Nowi ludzie raczej go nie przerażają ale zostaje w stosunku do nich zupełnie obojętny. Cieszę się, że przedszkole wychodzi już wcześniej z takimi metodami, by dziecko stopniowo wchodziło w grupę rówieśników.
    • czarna_ida Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 11.01.12, 08:41
      Warto kupic, kapcie na rzepy, lub takie bez sznurowadel, jesli nie umie, uzywać suwaków, i guzików to spodnie w gumkę.
      Na pewno rzeczy na zmianę, w razie wpadki.
      • an_7 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 11.01.12, 13:20
        Warto podpisać rzeczy, np. kurtkę, buty, worek z rzeczami na zmianę. Ułatwi to pracę paniom. Mój do tej pory nie kojarzy, która kurtka jest jego.
        W niektórych przedszkolach chcą ręcznik, szczoteczkę do zębów. Jeśli to grupa 4-5 godzinna, pewnie samemu trzeba przynosić przekąskę na podwieczorek i picie. Wtedy przyda się mały plecaczek. Oprócz tego pampersy i chusteczki jeśli Mały potrzebuje.

        Synek chodził do dwóch przedszkoli. Znacznie lepiej czuł się w małej grupie specjalnej niż w dużej, integracyjnej. Bardzo lubi zajęcia muzyczne. Pierwszego dnia byłam razem z nim na sali, drugiego - czekałam w szatni, później już zostawał sam.
        Dla nas największym problemem od rozpoczęcia przedszkola są częste choroby.
        • halogen75 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 12.01.12, 00:27
          Jeśli to grupa 4
          > -5 godzinna, pewnie samemu trzeba przynosić przekąskę na podwieczorek i picie.

          Prawdopodobnie będę musiała w ogóle wyposażyć przedszkolną kuchnię ( i lodówkę) w produkty dla małego. Jest na szerokiej diecie. Rozmawiałam z panią dyrektor, zgodziła się na donoszenie jedzenia, tudzież przyniesienie niektórych stałych produktów i pozostawienie ich w kuchni. Zastanawiam się tylko czy cały obiad mam przynosić? Mięsko doniosę, surówkę powiedzmy też ale ziemniaki to chyba mu dadzą, nie? Widziałam, że na korytarzu wisi jadłospis na cały tydzień. Mogłabym więc weryfikować co przynieść, a co ewentualnie może zjeść stamtąd. No i zastanawiam się jak wówczas będzie wyglądało płacenie za posiłki.

          Znacznie lepiej czuł się w małej grupie spe
          > cjalnej niż w dużej, integracyjnej.

          Mój idzie do grupy specjalnej- 5 dzieci, 3 panie. Mamy jednak w każdej chwili możliwość (gdyby zrobił ogromne postępy w trakcie) przeniesienia go do grupy integracyjnej. Mogliśmy też zrobić odwrotnie. Zacząć od integracyjnej z możliwością przeniesienia do specjalnej ale wolałam 1 opcję.

          > Dla nas największym problemem od rozpoczęcia przedszkola są częste choroby.

          No tak. To zmora wieku przedszkolnego.
      • halogen75 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 12.01.12, 00:17
        czarna_ida napisała:

        > Warto kupic, kapcie na rzepy, lub takie bez sznurowadel, jesli nie umie, uzywać
        > suwaków, i guzików to spodnie w gumkę.
        > Na pewno rzeczy na zmianę, w razie wpadki.

        O widzisz, to faktycznie ważne. Mieliśmy taką małą wstępną rozmowę i wiem, że panie będą chciały powolutku i stopniowo wprowadzać przy naszym udziale trening czystości (mamy zapis w orzeczeniu WWR, by postawić na to nacisk). Pomysł bardzo mi się spodobał.
    • yula Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 11.01.12, 13:31
      najważniejsze są ludzie, reszta jest na drugim miejscu. Mój syn chodził do przedszkole integracyjnego, niestety trafił na taką wychowawczynię że szkoda gadać. Dowiedz sie jak w wybranym przedszkolu organizowana jest praca? Bo właśnie wczoraj sie dowiedziałam że w jednym z przedszkoli to dzieciaki jak tabun bydła za przeproszeniem 3 razy dziennie przepędzane z sali do sali i do tego mieszane są wszystkie roczniki, dla naszych dzieci to nie do zaakceptowania. Jeśli śpi w dzień to czy jest taka możliwość i czy naprawdę to robią ( też z rozmowy wczoraj, kupiony materacyk, kocyk itp, a panie nie raczą położyć dziecko, które potem jest nieprzytomne.) Reszta to co dziewczyny mówią.
      • halogen75 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 12.01.12, 00:33
        > Dowiedz sie jak w wybranym przedszkolu organizowana jest praca?

        Już co nieco wiem, bo uczęszczamy do tego przedszkola na zajęcia WWR. Grupa specjalna- 5 dzieci, 3 panie. Dzieci w wieku 3-4 lata. Połowa czasu spędzonego w przedszkolu to czas dla dzieci na zabawę, na edukację, na posiłki. Druga połowa to indywidualna terapia z każdym dzieckiem (WWR), od czasu do czasu terapia dzieci grupowa (dzieci dobierane są w pary). Na terenie przedszkola prowadzona również dogoterapia oraz różne konsultacje, niestety płatne z własnej kieszeni. Dzieci sypiające w dzień mają specjalnie przygotowane pomieszczenie z łóżeczkami do spania. Mój ostatnio już w dzień prawie nie sypia. Jeśli pada to ok 17 ale wtedy już nie będzie w przedszkolu.
    • nefret_ete Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 11.01.12, 14:48
      Nasz syn poszedł do przedszkola we wrześniu, 3 mce był chory bez przerwy. dopiero od grudnia chodzi cały czas. On tam bardzo chciał iść, ale na początku płakał, bo inne dzieci były odbierane wcześniej i tak na prawie 9h to zostawał tylko on. (Proszę mnie za to nie krytykować, nie miałam wyjścia, wielu jest takich co mówią, ze to bezduszne itp , ale jakoś nikt nie pomógł nam). A wracając do wątku, wszystko tak jak forumowicze mówią- rzeczy podpisać, najlepiej żeby nie było chodzenia z sali do sali. U nas grupa beznadziejnie duża- 20 dzieci , ale najgorsze chyba to, że jest 2 trzylatków( w tym mój syn) a reszta 4-5 lat. Jest to przedszkole integracyjne. Acha, z tym spaniem ważna sprawa. Panie były zaskoczone, że mój syn musiał spać w dzień, a jak nie spał to o13 zaczynał płakać ze zmęczenia. Jak go kładły spać- problem z płaczem znikł. Dieta- jeśli musi ją mieć, też ważna sprawa żeby pogadać z paniami, kucharką, najlepiej dać listę co może, czego nie. U nas ogromny problem z emocjami. W przedszkolu mu się bardzo podoba, ale nie opowiada o niczym, nie zna chyba nawet imion dzieci. Dlatego emocje się nawarstwiają i kumulują, po powrocie do domu- agresja, krzyk i bieganie. Siadam wtedy w cichym pokoju, przytulam i pytam cicho, tak do ucha:stało się coś w przedszkolu, że się źle czujesz? najczęściej odpowiada płaczem, albo potokiem słów, czasem nic z tego nie rozumiem, ale najważniejsze, że się wygada , odreaguje. Z kilkutygodniowym czasem opóźnieniem opowiada jakieś strzępki wydarzeń- tylko suche fakty- "autobus przyjechał, wsiedliśmy wszyscy i pojechał"... ale z kim gdzie i po co to juz nie wiadomo. Super, że Twój Syn idzie do przedszkola!
      • halogen75 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 12.01.12, 00:39
        On tam bardzo chciał iść, ale na początku płaka
        > ł, bo inne dzieci były odbierane wcześniej i tak na prawie 9h to zostawał tylko
        > on. (Proszę mnie za to nie krytykować, nie miałam wyjścia, wielu jest takich c
        > o mówią, ze to bezduszne itp , ale jakoś nikt nie pomógł nam).

        Nie krytykuję, ponieważ mój również będzie zostawał dłużej niż 3-4 godziny.

        Nefret_ete, dziękuję za szeroki opis aspektów psychologicznych. O nie właśnie najbardziej się martwię. Martwię się o to, że mały nachalnie zaczepiony przez rówieśnika, nie daj Boże popchnięty, kopnięty, uderzony, może otrzymać w odwecie cios siły tornada (mały ma przerażającą siłę fizyczną).
        • halogen75 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 12.01.12, 01:42
          Martwię się o to, że mały nachalnie zaczepiony przez ró
          > wieśnika, nie daj Boże popchnięty, kopnięty, uderzony, może otrzymać w odwecie
          > cios siły tornada (mały ma przerażającą siłę fizyczną).

          Sorki, nie otrzymać, a oddać miało być, chyba czas spać, a nie pisać;)
      • aga_sama Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 12.01.12, 00:42
        Halogen, wszystko standardowo :)
        ubranie na zmianę - ze 2 komplety, jeżeli ma się rozpocząć trening czystości
        buty - mój biega 3 rok w crocsach
        ręcznik, chusteczki, pościel, kredki, co tam panie chcą

        dieta - jeżeli jest silnym alergikiem, to niestety ale czeka Cię noszenie wszystkiego. Po prostu. W ziemniaczkach jest masełko, w zupce śmietana i może jakieś polepszacze, surówka jest słodzona... Niektorym ekstremalnym alergikom może zaszkodzić położenie kanapki z pieczywem bezglutenowym na tej ze zwykłego chleba, nie możesz oczekiwać, że panie zawsze będą pamiętać aby używać osobnych łyżek do mieszania potraw...
        Jeżeli dieta jest tylko ze względów zaburzen ze spektrum, to chyba możesz korzystać z przedszkolnego jadłospisu i tylko donosić zamienniki. Za każdy posiłek będziesz musiała jednak płacić :( nawet jeżeli z obiadu zje tylko makaron.
        Ja donosiłam na początku mleko ryżowe, panie poprosiły, żeby było w jednorazowych opakowaniach (0,2 l).
        nie da sie z nimi pogadać, żeby mu osobno gotowały? W masowym przedszkolu mojego dziecka jest kilkoro alergików i panie gotują, nawet bezglutenowo się chyba wyuczyły...

        • halogen75 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 12.01.12, 01:01
          >W ziemniaczkach jest masełko

          Kurczę, no fakt;)

          Niektorym ekstremalnym alergikom może za
          > szkodzić położenie kanapki z pieczywem bezglutenowym na tej ze zwykłego chleba,
          > nie możesz oczekiwać, że panie zawsze będą pamiętać aby używać osobnych łyżek
          > do mieszania potraw...

          Tutaj mnie już trochę uświadomiła Madziulec w jakimś wcześniejszym wątku o diecie i przedszkolu. Szczerze mówiąc to bardzo ważne informacje są, zupełnie o nich nie myślałam. Dzięki:)

          Za każdy posiłek b
          > ędziesz musiała jednak płacić :( nawet jeżeli z obiadu zje tylko makaron.

          Rozumiem.

          > nie da sie z nimi pogadać, żeby mu osobno gotowały?

          Nie rozmawiałam jeszcze z kucharkami ale oczywiście mam to w zanadrzu;) Rozmawiałam bardzo wstępnie z panią dyrektor, bo chciałam wiedzieć do jakiej diety przedszkole jest w stanie się dostosować tym bardziej, że wisi wielkie ogłoszenie- "przedszkole przygotowuje specjalne menu dla dzieci alergicznych". Nasza dieta jednak okazała się zbyt mocno okrojona i póki co jesteśmy umówieni na donoszenie jedzenia. Mam jednak nadzieję, że jeszcze ten temat dokładnie opracujemy zbiorowo.

          W masowym przedszkolu mojeg
          > o dziecka jest kilkoro alergików i panie gotują, nawet bezglutenowo się chyba w
          > yuczyły...

          Kiedy rozmawiałam wstępnie okazało się, że największym problemem będzie bezcukier. Troszkę mnie to zdziwiło, bo spodziewałam się, że właśnie ten bezgluten.
          • marika012 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 12.01.12, 08:07
            Mojemu młodemu w przedszkolu kucharki odlewały zupę przed zaprawieniem śmietaną, masło przynosiłam swoje i z nim robiły mu kanapki. Tylko że on był tylko na diecie bez mlecznej więc lajtowo.
    • halogen75 WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 00:42
      Co z tym czesnym za przedszkole? Faktycznie do 5 godzin się nie płaci, a za więcej już tak????? I jak to wygląda? Jeśli będzie 6 godzin, to muszę zapłacić tylko za tą dodatkową godzinę czy normalnie za całość? Bo nie wiem jakiej wersji się trzymać.
      • legenda3 Re: WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 00:47
        U mnie w przedszkolu jest tak, ze nieplatne jest 5 godzin od 8 do 13. Ja przyprowadzam dziecko po sniadaniu na 9. Jesli przyjde pozniej niz o 13 to place za czas po 13.00.
        • halogen75 Re: WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 00:50
          Dzięki Legenda:)
        • legenda3 Re: WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 00:51
          Halogen, ziemniaki moze mu dadza, ale co jest w tych ziemniakach? Czasem oprocz masla dodaja tez mleko, musisz sie zorientowac.
          • halogen75 Re: WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 01:02
            legenda3 napisała:

            > Halogen, ziemniaki moze mu dadza, ale co jest w tych ziemniakach? Czasem oprocz
            > masla dodaja tez mleko, musisz sie zorientowac.

            Tak i właśnie się zreflektowałam;)
      • nefret_ete Re: WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 12:07
        Halogen75 jeśli masz orzeczenie o niepełnosprawności to czesnego nie płacisz w ogóle(za posiłki płacisz), nieważne jak długo dziecko jest w przedszkolu. Nam z tego tytułu zostaje 180zł/m-cznie. Zawsze to 3 h terapii..
        • halogen75 Re: WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 12:12
          Nefret_ete, też tak myślałam, bo w sytuacji córki nie płaciłam czesnego ale to było kilka lat temu. Ktoś tu ostatnio pisał, że obecnie przepisy określają to w ten sposób, że nie płacimy czesnego tylko w przypadku pozostawiania dziecka na max 5 godzin w przedszkolu. Za większą ilość godzin już płacimy, stąd moje pytanie.

          To w końcu jest to jest naprawdę? Mając orzeczenie płacimy czy nie płacimy?;)
          • nefret_ete Re: WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 12:54
            Ja mam orzeczenie i nie płacę. Za 5 godzin nie płacą także rodzice zdrowych dzieci, płacą za godziny powyżej 5h. Rodzice dzieci z orzeczeniem nie płacą. W przedszkolu na pewno to potwierdzą.
            • mit-och Re: WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 13:11
              Zależy od gminy... W Gdyni płacę za nadwyżkowe 4 godziny 100% odpłatności - mimo orzeczenia. Najlepiej zapytać w urzędzie miasta.
              • halogen75 Re: WAŻNE PYTANIE 12.01.12, 22:55
                Ok. Dzięki.
    • myszewa Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 13.01.12, 17:14
      Rozpoczeliśmy przedszkole w marcu (synek mial 4 lata) i w międzyczasie zmieniliśmy na inne. Oba przedszkola prywatne integracyjne, z pierwszego odeszliśmy bo nadużyto naszego zaufania (w skrócie, bo moglabym dlugo - emocje wciąż buzują mimo uplywu czasu - nie wywiązywali się z warunków umowy - w ofercie cuda na kiju, w praktyce sporo gorzej..., przez większość czasu maly byl zostawiony sam sobie, mocno nasiliy się u niego stereotypie, pojawily zachowania trudne, pedagog specjalny który mial być przez caly czas pobytu syna w przedszkolu w praktyce byl 1/4 tego czasu). z obecnego przedszkola jestem zadowolona, maly robi postępy, panie bardzo zaangażowane, no i oferta terapeutyczna bardzo bogata, ale najważniejsze moja wizja przedszkola pokrywa się z wizją osób tam pracujących. W poprzednim przedszkolu np. panowala zasada, że profesjonalny pedagog nie powinien przytulać dziecka, tu panie to takie mamki, mlody często siedzi u nich na kolanach kiedy po niego przychodzę, przytula się, czuje bezpieczny, szybko nawiązal kontakt emocjonalny, patrzy w oczy, syn jest traktowany przede wszystkim jak dziecko, a nie jak autysta z tekstami - taaa, autyści tak mają. A więc ważne jest by wasze wizje, sposoby wychowawcze mniej więcej się pokrywaly. Ważny jest proces adaptacji (tu pewnie indywidualnie od dziecka zależy, u nas wyglądalo to tak, że pierwszy tydzień chodziliśmy popoludniami, tak ok.16-17 kiedy bylo malo dzieci, aby syn móg oswoić się z miejscem. przez drugi tydzień chodzialm z synkiem na 2-3 godziny, synek oswajal się i mial poczucie bezpieczeństwa, ja moglam poznac metody pracy przedszkola i poszczególnych terapeutów, oni poznawali go w tym czasie, nie traktowali mnie wtedy jak intruza, ale jak najlepsze źródlo informacji o dziecku. Trzeci tydzień synek chodzil już sam, ale tylko na 2,3 godziny, od czwartego tygodnia na cay etat. ) dla synka początkowo ilość bodźców może być za duża (nawet jeśli to tak mala grupa) - trzeba obserwować czy ilość czasu spędzanego w przedszkolu nie jest za duża dla niego, czy nie jest przebodźcowany. Ważna jest wspolpraca z rodzicem, przeplyw informacji, to tyle z grubsza, jak mi coś się przypomni to dopiszę.
      • halogen75 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 14.01.12, 15:27
        Myszewa, dziękuję, masa naprawdę ważnych info:)
        • myszewa Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 14.01.12, 17:14
          dodam jeszcze, choć was to nie dotyczy, ale gdyby ktoś myslal o przedszkolu niepublicznym to odradzam miejsca gdzie istnieje system tzw. karnetów, jest duża rotacja dzieci, które przychodzą o różnych porach na 2-3 godz, trwa nieustanny proces adaptacyjny z placzem i krzykami, nie ma poczucia stalości. Również ważna jest ilość maluchów w grupie, jeśli proporcje nie są zachowane z przedszkola robi się żobek, a panie zamiast prowadzić zajęcia zajmują się ciągymi zmianami pieluch.
          • an_7 Re: Pierwsze kroki autysty w przedszkolu 14.01.12, 22:57
            Myszewa, w pełni się z Tobą zgadzam. Mieliśmy podobne doświadczenia. Synka denerwowały krzyki maluchów z grupy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja