rohatyna
22.01.12, 01:37
Moje dziecko urodziło się piękne i doskonałe. Było mądrzejsze od większości dzieci w jego wieku.
Patrzyło na mnie mnie poważnym
Okiem .
Interesowało się sprawami ponad Jego wiek.
Czytało, pisało ze zrozumieniem nie mając nawet 3 lat.
Kiedy miało pięć lat powiedziało przytomnie - wpędzając otoczenie w osłupienie " Istota Wszech Świata jest zadziwiająca - bo nikt nie może sobie wyobrazić , że coś nie ma początku ani końca"
Moje dziecko zadziwia mnie co dzień, i martwi mnie co dzień, moje dziecko jest po prostu Inne.
Moje dziecko nie rozumie " mowy ciała" a ja nie rozumiem po chińsku.
Moje dziecko nie lubi dotyku - a ja nie lubię kalafiora.
Moje dziecko ma natręctwa - bez przerwy gasi i zapala światło.
Ja mam podobną przypadłość , bez przerwy coś jem i podgryzam.
Czemu czepiam się mojego dziecka ??
Bo chcę , żeby moje dziecko było szczęśliwe, ale być może chcę tego na swoją modłę ???
Panie Boże ! Jakie to wszystko trudne ! Czemu nikt nas nie uczy jak być RODZICAMI ?
Czemu ciągle mam wrażenie , że nie robię wszystkiego co powinnam ??
Moje dziecko nie ma autyzmu. Nikt nie ma autyzmu. Autyzm nie istnieje.
Myśmy Go wymyślili i nazwali - żeby jakoś określać tych , których nie rozumiemy.
Ja nie rozumiem - staram się ,
ale nie rozumiem.
Przepraszam.