kingahana.1
05.02.12, 13:19
witam
Jestem mamą do niedawna" spokojnego"dziesięciolatka z ZA.Od jakiegos pół roku pojawiły sie u nas poważne problemy z zachowaniami agresywnymi.Syn stał sie nagle bardzo agresywny.Potrafi na każdą złą uwage lub prośbe (o coś co mu nie pasuje ,najczęściej sa to lekcje)zareagować bardzo agresywnie.Potrafi w nie przewidzianym momencie wyzwać kogoś lub podejść i go uderzyć ,potrafi nagle zdemolować cały pokój bo mu akurat zabawki sie dziś nie podobały.Nauczycielki boją sie do niego chodzić(ma indywidualne)bo na lekcjii w furii były juz incydenty ,że chciał je pobić.Nie wiem już co robić bo gdzie sie udam po pomoc(psycholog szkolny,panie z treningu zachowań uspołeczniających,psycholog,psychiatra itd..)to mówią mi "ze to normalne","trzeba sie przyzwyczajić"(Zgodziłam sie nawet na pobyt syna w szpitalu psychiatrycznym ale tam na ataki agresji i histerii dawali mu mieszankę leków uspakajających i całe dnie tylko spał,a mi napisali w wypisie że autyzm sobie wymyślam a on jest rozwydrzony itd -ale takie opinie pewno znacie na co dzień z autopsji)
Moje pytanie brzmi z Waszego doświadzczenia czy takie nagłe wystąpienie takich agresywnych zachowań jest naprawdę normalne ?Jak sobie radzić gdy cały dzień to walka z dzieckiem o wszystko ,awantury?Mój syn już nie mówi tylko krzyczy a po atakach szału zazwyczaj śpi:(Doszło do tego ,że boje sie gdziekolwiek z nim iść bo boje się czy nie zrobi komuś krzywdy (a były juz takie sytuacje bardzo blisko)Czy zdecydować sie na to ,aby znowu poszedł do szpitala i odbył "tradycyjne"leczenie?Jestem już u kresu sił...
pozdrawiam
kingahana