annw5
09.02.12, 21:17
Witam i proszę o poradę.
Mój syn Kamil, rocznik 2005, chodzi obecnie do 3 grupy do masowego przedszkola. Gdy otrzymaliśmy diagnozę za późno było o staranie się w integracyjnym na obecny rok szkolny.
W przedszkolu są spore problmemy, wychowawczynie ewidentnie sobie nie radzą i sugerują przedszkole integracyjne. Kamil mówi otwarcie, że ma dość tego hałasu i tej ilości dzieci... z reszta do przedszkola chodzi niechętnie, wraca zawsze bardzo pobudzony.
Mamy orzeczenie z Narbuta i chcialabym aby od września Kamila posłac do integracyjnej zerówki w innym przedszkolu. Po pierwsze, może tam będzie sie lepiej czuł, a po drugie w tym przedszkolu, w którym jest obecnie nie ma pewności że zbierze się grupa zerówkowa (mało chętnych).
No więc poszłam dziś do wybranego przez nas przedszkola integracyjnego i rozmawiałam z dyrektorką. A ona na to, że owszem ma miejce dla dziecka z orzeczeniem, ale wolałaby nie przyjmować nowego dziecka do grupy w której już dzieci się znają, bo z doświadczenia wie, że nie jest to dobre. Najlepiej załatwić indywidulane nauczanie (a to z punktu widzenia terapeuty byłoby zgubne dla Kamila, który musi nauczyć się relacji społecznych).
Co prawda zlitowała się nade mną i mam do niej dzwonić końcem lutego to wtedy zaprosi mnie z Kamilem zeby go sobie zobaczyć.
Dodam, że jest to jedyne przedszkole integracyjne w naszej dzielnicy. Czy dyrektorka może odmówić przyjęcia dziecka z ZA, które ma orzeczenie o kształceniu specjalnym mimo posiadania miejsc??? Zbiła mnie z tropu szczerze mówiąc i załamałam się.
Prosze o opninie i porady. Pozdrawiam.