jak nauczyc sie uczyc?

10.02.12, 08:43
mam w zasadzie pytanie do mam starszakow-tzn dzieci z 4 klasy i powyzej.
pomimo tego ze kajtek ma NI-co prawda dopiero od poltora m-ca (z czego jestem mega zadowolona), ale jednak cos tam musi sie w domu pouczyc. nie ukrywam, ze nie jestem w stanie siedziec z nim kolkiem przy lekcjach nawet i dwie godz dziennie, bo mam drugie male dziecko, ktore tez wymaga opieki-i w dodatku nie mozna jej na chwile z oka spuscic.
sumujac: mam problem z ogarnieciem lekcji kajtka (mam poprostu dosc!!!), spraw domowych, czyli: opieki nad mala, gotowania, sprzatania itp... a gdzie moj chocby odpoczynek?
kajtek sam za nic nie ruszy lekcji-leje lzy jak z fontanny i po nauce. wczoraju sie zawzielam i zostawialm go samego historia i poleceniem od nauczyciela "opisz wyglad czlowieka pierwotnego na podst rysunku". rysunek prawie na cala kartke w ksiazce, a on siedzi ponad dwie godz i ryczy!!! skapitulowalam i po kolejnej godz siedzenia z nim i probach sklecenia czegos, poprostu podyktowalam mu. w tym czasie wyszlam z siebie z dziesiec razy i stanelam doslownie obok, mialam chec rzucic kajtkiem o wszystkie sciany dookola, sama wyjsc i nie wrocic i rozne tego typu pomysly.
potem kolejny etap: nauka na kolejna lekcje. no ale jak skoro on nie rozumie co czyta? no wlasnie. jak wy to rozwiazujecie? bo nawet streszczenie na kilka zdan nie wchodzi w rachube, bo na pamiec tez nie potrafi wykuc, bo ostatnio mam problemy z pamiecia. dzis sie nauczy a jutro i tak nic nie wie.
czy wy tez tak przesiadujecie z dziecmi przy lekcjach cale popoludnia? przeciez ja mam nie tylko jego na glowie i moj swiat nie moze krecic sie tylko wokol niego! a moze on to perfidnie wykorzystuje?
ja juz naprawde mam dosc tego ciaglego pamietania o wszystkim. on nie ma zadnego poczucia obowiazku, nie zalezy mu na stopniach, na schludnym wygladzie. ja musze pamietac o tym co ma wziac do szkoly, ze ma sie umyc, ze ma ostrugac kredki, ze ma obciac paznokcie, no i przede wszystkim ze ma odrobic lekcje. a jak mam sie rozwoic kiedy mala w tym czasie chce sie ze mna bawic i nie rozumie ze kajtek ma lekcje? no niestety, ona sama 2-3 godz sama nie posiedzi bo jest za mala (1,4 lata).
juz mam czasami chec oddac kajtka do ojca, bo poprostu nie mam sily na ogarniecie tego wszystkiego:(.
dajcie jakies rady
    • ania-pat1 Re: jak nauczyc sie uczyc? 10.02.12, 11:23
      Z 5 --łatką siedzę około dwie godziny dziennie odkąd skończyła 2 lata. Jest do tego przyzwyczajona. Na odpoczynek nie mam czasu pracuję na pełny etat. Teraz mała chora więc siedzimy w domu i robimy więcej. Mamy też opanowane opcje - ona czyta (na głos) ja prasuję, potem zadaję pytania do tekstu. Potem ona pisze odpowiedzi. (Met Cieszyńskiej). Może znajdź (spróbuj) wolontariusza, który z nim posiedzi. Z tego co piszesz Kajtkowi przydałyby się ćwiczenia pamięci symultanicznej, analizy i syntezy + linearne przetwarzanie (to składa się na czytanie ze zrozumieniem) - też proste opowiadania. Przy sprzątaniu da się omawiać pewne kwestie - np z historii, czy biologi - jako zwyczajna rozmowa - potem będzie wiedział co czyta. potem niech (werbalnie) układa treśc w punktach. Np. zaczynając opis obrazka od głowy - Pt. pierwszy głowa człowieka pierwotnego:taka/a taka, różnice z czlowiekiem obecnym (i tu dajesz mu np. jego zdjęcie - mówisz znajdź różnice) i tak do stóp. Potem można o każdym puncie coś opowiedzieć i spróbować sklecić opis (z punktów) i zastanowić się dlaczego pierwotny tak wyglądał (do tego nie trzeba siedzieć przy stole -można gadać przy kolacji) - potem spróbować zadać pytania. Na tym etapie powinien już zapamiętać co nieco. po paru miesiącach powinien zacząć sam tak się uczyć - ale kolejność opracowania materiału musisz podac zawsze (czyli co ma z zadaniem zrobić).
    • el-loco Re: jak nauczyc sie uczyc? 10.02.12, 11:35
      .Trochę póżno jak na naukę nauki,ale lepiej póżno niż póżniej ;D
      Przede wszystkim niestety będziesz musiała z nim posiedzieć.Jak rozpoczniecie odrabianie lekcji to trzeba już to doprowadzić do końca.Niestety ale będziesz musiała poświęcić ten czas tylko dla niego.Przypuszczam,że on sam nie wie po prostu od czego zacząć.Jeśli ma zrobić np opis tego nieszczęsnego neandertalczyka to najpierw spróbuj z nim opisać ilustrację (zadaj mu pytania i niech na nie odpowiada) potem niech to próbuje spisać. Odrabiajcie zawsze lekcje na bieżąco (nie na zasadzie,że jutro nie ma przyrody to się nie uczę-wystarczy,że tylko przeczyta lekcje)Moja córa ma kłopoty z pamięcią krótkotrwałą i jak się czegoś uczy to lepiej to pamięta nie na drugi ale na trzeci dzień.Poza tym musi być systematyczny czyli nie odpuszczamy lekcji (na dłuższą metę daje to świetne rezultaty).
      Jeśli jak piszesz nie rozumie tego co czyta to może jest za dużo informacji a on nie wie co jest ważne.Spróbuj wypisywać najważniejsze wiadomości na kartkach i przypinać je do korkowej tablicy Takie kolorowe fiszki jeśli powiszą kilka dni to może zapamięta.Wiem to trochę pracy ale efekty są.Jeśli nie wie jaka jest praca domowa to poproś nauczycielki,żeby go kontrolowały czy wszystko zapisał (nie notowały za niego,ale sprawdzały).
      U nas te metody zdawały rezultaty a w podstawówce odrabianie lekcji nie trwało więcej niż 1godz.
      • monisia900 Re: jak nauczyc sie uczyc? 10.02.12, 11:56
        tzn troche moze zle opisalam problem.
        bo problem byl od zerowki i jest do teraz. z tym ze wczesniej dalo sie nad tym zapanowac, bo bylo mniej materialu do opanowania.
        te metody ktore podajecie juz przerabialismy-w tym sek ze efektu nie widac.
        wolontariusz tez jest (przeszkolony do pracy z autysta) i tez niewiele moze zdzialac:(. praca domowa sama w sobie zawsze jest zanotowana i nawet podkreslona lub wzieta w ramke (u pani od polskiego). teraz ma dobrany supper zespol nauczycieli, ktorzy go bardzo motywuja, dostaje czesto dobre stopnie. najgorszy stopien jaki przyniosl to 3+ (choc zdaniem matematyka zdrowy uczen powinien dostac za to 0 z wykrzyknikiem)-ale to akurat go nie pobudzilo do dzialania.
    • marika012 Re: jak nauczyc sie uczyc? 10.02.12, 13:41
      Monia jeśli Kajtek czyta i nie rozumie to z samodzielnej nauki nic nie wyjdzie. Ma rewalidację? Może n-l na rewalidacji popracowałby z młodym nad tym czytaniem. Krótkie teksty i pytania do tego.
      A może problem jest gdzie indziej? Może czyta i rozumie a nie umie o tym opowiedzieć. Mój tak ma. Jak dorwie Karolka to zaśmiewa się do łez (czyli rozumie) ale kiedy poproszę żeby opowiedział to ma problem. Test by z tego zrobił na 6 ale ułożyć kilka zdań to już nie tak prosto.

      Trzeba zdiagnozować gdzie leży problem. Bo nie wierzę, że Ci dziecię na złość robi albo uwielbia godzinami z łzami w oczach siedzieć nad książkami.

      Jeszcze lekturę polecam.
      www.czarnaowca.pl/psychologia/nie_jest_zle_byc_slabym,p565449023
Inne wątki na temat:
Pełna wersja