Usunięty wątek - jakby co, to ja

10.02.12, 20:53
Moim zdaniem wcześniej nie było potrzeby usuwania, bo oprócz jednego wulgarnego wyzwiska nic tam nie kwalifikowało się do wywalenia - aż do teraz.
Można było natomiast sporo się dowiedzieć o poszczególnych użytkownikach naszego forum. ;)


1. W necie każdemu wolno pisać, nawet trollom. I każdemu wolno twierdzić, co mu się podoba - nawet że był porwany przez kosmitów. Można z nim dyskutować, można go próbować wyprowadzać z błędu, ale nie powinno się go usuwać z powodu "niepasujących" przekonań - oczywiście do momentu, kiedy nie będzie nam próbował sprzedać biletu na Marsa albo magicznych marsjańskich pastylek na potencję.
To pierwszy powód, dla którego nie chciałam usuwać.

2. Nawet fakt, że wątek był biciem piany, nie jest dla mnie argumentem przeważającym szalę. O ile dobrze rozumiem ideę tego forum, ma to być nie tylko miejsce, gdzie przerzucamy się suchą wiedzą na temat ZA, ale także miejsce, gdzie można się wyżalić, podzielić radością, pośmiać, nawet powygłupiać. Dla mnie od momentu, kiedy matylda przestała się odzywać, wątek przerodził się w całkiem zabawne i sympatyczne przegadywanki z rogalikiem w rajtuzach w roli głównej. ;P
To drugi powód, żeby nie usuwać.

3. Dopiero po poście jolanty zrobiło się nieprzyjemnie - wyzwisko, podejrzenia o trollowanie itd. Po pojawieniu się wpisu magic1024 (btw magic na naszym forum kiedyś się pojawił) zrobiło się gorzej - nieprzyjemnie i już totalnie bez klasy.
I teraz widzę, że trzymanie tego wątku nie ma sensu. I dlatego kasuję.


Piszę to wszystko nie po to, żeby zaczynać nowe przepychanki w miejsce starych, które wraz z usuniętym wątkiem idą w niebyt, ale po to, żebyście dokładnie wiedzieli, co mną kieruje i skąd taka, a nie inna decyzja. Nie mam i nie chcę mieć tu na forum "władzy", która pozwalałaby mi działać wg własnego widzimisię, ale czymś się muszę kierować. I kieruję się własnym osądem - czyli właśnie tym wszytskim, o czym napisałam powyżej.

Jak mówię, nie chciałabym, żeby tu był ciąg dalszy tamtej "dyskusji". Zapraszam natomiast do dyskusji na temat charakteru forum, bo już drugi raz w krótkim czasie pojawia się sugestia, żeby usunąć jakiś wątek, który nie narusza ani regulaminu forum gazety, ani netykiety (z wyjątkiem postu z wyzwiskiem, ale ten usunęłam wcześniej).

Pytam Was więc - co Waszym zdaniem nadaje się do usuwania (oprócz reklam i spamu, rzecz jasna)?
Bardzo jestem ciekawa Waszych odpowiedzi.
    • rohatyna Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 10.02.12, 21:59
      No to gdzie teraz będziemy się wyżywać , linczować, przeganiać , dokopywać , odżegnywać od czci i wiary ?????
      Ciężko. -:)-:)-:)
      • madziulec Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 10.02.12, 22:44
        Nie chce tu jakos udawac "alfy i omegi", ale moze napisze czego ja bym oczekiwala po takim forum. Mysle, ze moge to z cala odpowiedzialnoscia pisac, bo mam mniej wiecej swiadomosc prowadzenia jakiegos tam forum wsparciowego dla rodzicow dzieci chorych od prawie 8 lat. Roznica jednak taka, ze tamte dzieci zdrowieja, stad rodzice nie wracaja na forum, bo nie maja takiej potrzeby.
        Po pierwsze: nie oczekuje, by forum mialo scisle "merytoryczny" charakter. Staloby sie to za chwilke nudne i ludzie mieliby tego dosc, bo nie kazdy poszukuje akademickich dyskusji.
        Z drugiej jednak strony - nie moze byc to tylko forum "poklepmy sie po plecach i bedzie swietnie", bo sami wiemy, ze pomaga to bardzo krotkoterminowo, a dalej jest beznadziejnie.
        Ze swej strony uwazam wiec, ze dobrze jest poczytac zarowno o wzlotach jak i o upadkach. Ale... gdy ktos pisze tylko o upadkach to tez starajmy sie to jakos stonowac, bo wreszcie forum bedzie stanowic miejsce zbiorowego placzu. No albo druga skrajnosc: miejsce umieszczania skeczy z zycia rodzinnego, ktore niekoniecznie wszystkich smiesza.

        Ok. To tyle po pierwsze.

        Po drugie: forum jest dla rodzicow dzieci z ZA i pogranicza autyzmu. Trzymajmy sie tego. Nie dlatego, ze mamy sie kisic wwe wlasnym sosie. Absolutnie. Problem jednak polega na tym, ze my znamy swoje problemy dosc dobrze, wiemy z czym sie borykamy na codzien. Ktos inny nie. I nasze uzasadnione zadania (oczekiwania) wobec szkoly, gminy itp. moze uznac za "odbilo ci, masz roszczeniowa postawe" (vide moj watek o szkole i zalozeniu przez kogos jednorazowego nicka...). Tu pragne po raz kolejny podkreslic, ze nie oczekuje glaskania mnie po glowce, a jedynie rzetelnych odpowiedzi, co ktos w podobnej sytuacji, z podobnym dzieckiem by zrobil. A nie wylewania na mnie wiadra z pomyjami. To kazdy z nas ma na codzien. Ma na ulicy, w szkole, przedszkolu, czasem i w rodzinie. Miejmy jedno miejsce, gdzie tego nie bedzie, gdzie w jakis sposob jesli ktos sie wypowie spoza grona to nie po to, by znow uslyszec "wymaga pani za duzo", "asystent spowoduje, ze dziecko stanie sie mniej samodzielne" czy inne tego typu slowa.

        Co do samego trollowania polecam: pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie: "O ile istnieje taka możliwość, administratorzy lub moderatorzy powinni blokować możliwość publikowania wiadomości, które można uznać za trollowanie i odpowiadania na nie. Kasowanie wiadomości już opublikowanych zwykle roznieca kłótnię, gdyż dostarcza zarzutu cenzurowania wypowiedzi jako dodatkowego argumentu."

        To tyle z mojej strony
    • magic1024 Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 05:30
      Tamten wątek budził we mnie obrzydzenie, ale gdyby dano mi możliwość głosu, to rękami i nogami głosowałbym za pozostawieniem go na miejscu. Jestem pełen szacunku dla pani moderator, jednak nie uważam, aby właściwym sposobem rozwiązywania trudnych problemów było zamiatanie ich pod dywan i udawanie, że nie istnieją. Tu właśnie mieliśmy trudny problem - stosunek grupy do "odmieńca". O ironio, była to grupa rodziców autystycznych dzieci, którym właśnie ten problem przysporzy (lub już przysparza) wiele łez. Bardzo mi przykro, że zburzyłem Wasze przegadywanki, ale jakkolwiek były one dla Was zabawne, odbywały się kosztem innej osoby. Jeśli nie chcecie dyskutować na trudne tematy, to - proszę - umieśćcie na stronie forum podtytuł "Inny Świat - kółko wzajemnej adoracji. Na trudne tematy nie dyskutujemy." Wtedy wszystko będzie jasne.

      Dziękuję.
      • labuba Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 07:56
        Niestety / stety nie kojarze tego usuniętego wątku. Mam jednak problem z nawiedzonymi obrońcami świętych krów - nauczycieli, pedagogów i innych specjalistów. Mam dośc wysłuchiwania bzdur w codziennym życiu - ciągle się stykam z paniami nauczycielkami, którym dziecko przeszkadza (przy nim nawet kawy nie można się napić spokojnie - proszę zabrać do placówki specjalnej), z głupimi urzędnikami - (wygląda pani na zbyt operatywną, żeby pani pomóc) i specjalistami od wczesnego wspomagania, którym 4 miesiące zajmuje zaplanowanie zajęć, które potem przepadają bo panie się urlopują.
        Kiedy pytam o pomoc w jakiejś sprawie, albo wypowiadam się gdy ktoś inny pyta, to oczekuję pomocy a nie kolejnego wykładu pt "milcz roszczeniowa matko, ciesz się że w ogóle tolerujemy w tym przedszkolu, poradni itd ciebie i twoje chore dziecko". Nie chodzi o klepanie się po pleckach ale o wsparcie. Nawet jeśli przeczyta się kilka szorstkich słów, albo wejdzie w spór z innym forumowiczem to jest ok. pod warunkiem, że dana osoba wie o czym pisze i też najważniejsze dla niej jest dobro dziecka, a nie wygoda leniwej nauczycielki. Dlatego nie rozumiem czego na tym forum szuka szalonarzepa i podobni - nie wygląda na to by sami mieli chore dziecko ani by chcieli pomóc. jestem przeciwna cenzurze jako takiej, ale źle się czuję z tym, że jest to kolejne miejsce, gdzie wkrada się całkowite niezrozumienie problemu autyzmu
        • ven.to Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 08:05
          jestem za tym aby usuwane były tylko wątki łamiące netykietę.

          wszystko inne to już cenzura i próba kształtowania forum na modłę tylko części forumowiczów.

          niech będą skrajności - one jak w realu, mają to do siebie że współgrają ze sobą, zmuszają do myślenia a koniec końców w głowach odbiorców tworzy się miły środek.
          :)
          • madziulec Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 09:08
            No i tym prostym sposobem mielismy na calkiem spamowaty watek tyle odpowiedzi, jak na zaden watek, ktory tak naprawde powinien dotyczyc wiekszosci z nas (typu uczenie czy szkola).

            No ale moze rzeczywiscie, gadanie o niebieskich leggingsach pana R. jest bardziej odmmozdzajace i pozwalajace sie oderwac od rzeczywistosci niz o raz setny walkowanie w wirtualu, podobnie jak realu tych samych problemow.
            • ven.to Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 09:12
              wiesz, niezależnie od odmóżdżenia, czuję że chętnie przeczytałabym jakiś wątek o niebieskich leginsach :)

              na ten usunięty nie załapałam się; nawet nie wiem który to jest. Był.
        • marrapog Wieści o śmierci wątku są mocno przesadzone. 19.02.12, 16:25
          Mam niejasne wrażenie że szanowna administratorka trafiła myszą w jakiś inny, niczemu nie winny wątek a ten inkryminowany znajduje się w niezłym zdrowiu tu:
          forum.gazeta.pl/forum/w,10034,133062254,133062254,wyznania_nastolatki_fragment_mojej_ksiazki.html
          • gemmavera Re: Wieści o śmierci wątku są mocno przesadzone. 20.02.12, 11:27
            marrapog napisał:

            > Mam niejasne wrażenie że szanowna administratorka trafiła myszą w jakiś inny, n
            > iczemu nie winny wątek a ten inkryminowany znajduje się w niezłym zdrowiu tu:

            Przeczytaj ten wątek, w którym się dopisujesz, jeszcze raz, tym razem cały i dokładnie.
            Szanowna, jak raczysz pisać, ;) administratorka trafiła myszą w odpowiedni wątek, niemniej jednak potem przyszła druga szanowna administratorka-założycielka forum i go przywróciła.
      • madziulec Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 19:07
        Wzruszam sie nieodmiennie od paru dni czytajac Twoje posty Magic.
        Wybacz.

        Ale jak dla mnie nie sa one jakos specjalnie przekonywujace, a bycie glosem sumienia tez Ci jakos niespecjalnie wychodzi.
        Nie wiem co chcesz osiagnac.
        Pisanie o "trudnych tematach", ktore rzekomo sie zamiata pod dywan.. Heh. Problem, ze to nie byl jakis trudny temat. Ot ktos, kto ewidentnie byl trollem, pozowal na kogos. A ze nie rozumielismy i nie pochylilismy, nie poklepalismy po pleckach??? No wlasnie. Nie jestesmy pierwsi naiwni, ktorzy na sam tekst "mam ałtyzm" lecą i leja (krokodyle najczęściej) łzy. Nie zauwazyles checi pomocy, nie zauwazyles prob skierowania osoby do wlasciwych terapeutow / specjalistow.
        Sorki moj drogi. Teraz przestan w nas wywolywac wyrzuty sumienia. Ja w kazdym razie sie nie dam. Nie uda Ci sie.
        Przykro mi.
        • magic1024 Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 22:07
          > Wzruszam sie nieodmiennie od paru dni czytajac Twoje posty Magic.
          Bardzo mi przyjemnie.

          > Teraz przestan w nas wywolywac wyrzuty sumienia.
          Ta sprawa wykracza daleko poza sumienie. Ja Was oskarżam o mobbing. Z pełną świadomością, że to jest poważne oskarżenie.

          I nie mam nic więcej do dodania.
          • madziulec Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 22:18
            Radzilabym od razu co najamniej do Trybunalu Europejskiego, naglosnic w mediach, gazety....

            A potem pluton egzekucyjny i towarzysttwo cale (w koncu lacznie ze mna) rozstrzelac. I tyle.
            • tijgertje Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 12.02.12, 07:44
              magic i madziulec, dobraliscie sioe w korcu maku:)
    • roggalique zbiorczo 11.02.12, 10:01
      gemmavera napisała:

      > Pytam Was więc - co Waszym zdaniem nadaje się do usuwania (oprócz reklam i spam
      > u, rzecz jasna)?

      Ustalanie jakiejkolwiek "zasady" co do treści wątków byłoby głupie i niebezpieczne. W przypadku człowieka i w ogóle natury próby konstruowania jakichkolwiek rozbudowanych ram prowadzi do totalitaryzmu. Nie da się wszystkiego przewidzieć, ale goni się za tym, goni się za uregulowaniem wszystkiego, każdego aspektu rzeczywistości. Robi to nasze państwo produkując setki ustaw i rozporządzeń, robi to Unia Europejska z jej rozmaitymi regulacjami.
      I tylko wolność człowieka się zmniejsza.

      Po to mamy mózgi, żeby reagować JEDNOSTKOWO, każdy przypadek rozsądzać indywidualnie. Nie potrzebne nam rozległe, szczegółowe "przepisy" i "zasady". Zasadą naczelną jest: moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się Twoja wolność. W kontekście tej zasady zarówno spam, jak i epatowanie reklamami narusza wolność użytkowników tego forum, bo nie wszyscy sobie życzą to czytać. Dlatego jest osobny dział - i gra gitara.

      Ale to moje zdanie jako skrajnego anarchisty:))))

      magic1024 napisał:
      > jednak nie uważam, aby właściwym sposobem rozwiązywania
      > trudnych problemów było zamiatanie ich pod dywan i udawanie, że nie istnieją

      Wg mnie nikt niczego nie zamiata pod dywan. Problem "Matyldy" został przerobiony wieloaspektowo. Były konstruktywne propozycje pomocy, były żarty, a w końcu były i wyzwiska, sarkazm i szydera.
      Wątek wyrodził się tak jak wyradza się przykładowo wiejski festyn w remizie, który - zacząwszy się sympatycznie - kończy się praniem po gębach.
      I w tym momencie ludzie rozsądni powinni zareagować. Koniec imprezy, zanim ktoś naprawdę zrobi sobie krzywdę.
      Wg mnie nie ma to nic wspólnego z cenzurą. Cenzura jest zabiegiem "profilaktycznym" (uzależnionym w dodatku od widzimisię tego, kto ma władzę), tutaj tak nie było. Tu było gaszenie tlącej się podściółki.

      > Po drugie: forum jest dla rodzicow dzieci z ZA i pogranicza autyzmu. Trzymajmy
      > sie tego.

      Oj, no trudno. Nikt mnie nie lubi... ;)

      pozdrawiam
      r.

      • ven.to Re: zbiorczo 11.02.12, 10:58
        rogalik - ja się podpisuję pod tym co napisałaś obiema rękami.
        moja myśl o "cenzurze" nie dotyczyła tego konkretnego usuniętego wątku (nawet go nie czytałam) tylko w ogóle cięcia wątków nie łamiących netykiety.
        Cięcia ich dlatego że ktoś ma inne zdanie niż ktoś inny, niż jakaś odgórna "idea forumowa", albo dlatego że ktoś sobie otwarcie smęci albo otwarcie płacze ze śmiechu.
        Albo nawet cięcia wypowiedzi i banowania kogoś kto jest trollem (w znaczeniu nierealnego bytu internetowego) ale nie łamiącego netykiety, którego wypowiedzi nie są tylko pustą prowokacją.
        taką "cenzurę" miałam na myśli
      • magic1024 Re: zbiorczo 11.02.12, 14:33
        > Wątek wyrodził się tak jak wyradza się przykładowo wiejski festyn w
        > remizie, który - zacząwszy się sympatycznie - kończy się praniem po
        > gębach.

        Roggalique, proszę nie zacieraj odpowiedzialności. Ty nie byłeś prany po gębie. Ty prałeś. Cała grupa prała jedną osobę (a na koniec też drugą, która stanęła w obronie tej pierwszej). To nie była bójka.
        • backwoodsman Re: zbiorczo 11.02.12, 16:05
          albo ja czegos nie rozumiem, albo nie umiem czytać ze zrozumieniem, albo nie wiem co jeszcze.
          gemmavera napisała wyraźnie:
          "...Jak mówię, nie chciałabym, żeby tu był ciąg dalszy tamtej "dyskusji"..."
          Jak widać wszyscy komentujacy post gemmavery zastosowali się do tej prosby, z wyjątkiem magica, który w moim odczuciu nadal ma ochotę usuniety wątek ciągnąć, co polecam uwadze moderatorów.
          Cytat z roggaliqua jest zdaniem pozbawionym kontekstu, przez co majacym inny wydźwiek od założonego przez autora. Nie ciągnie on (roggalique) tamtego usuniętego wątku, a jedynie odnosi sie do postu gemmavery,o czym świadczy następne zdanie:
          "I w tym momencie ludzie rozsądni powinni zareagować. Koniec imprezy, zanim ktoś naprawdę zrobi sobie krzywdę.
          Wg mnie nie ma to nic wspólnego z cenzurą". Była prośba gemmavery o nie wracanie do wątku Matyldy, więc nie wracajmy i nie dajmy sie w tamten wątek na powrót wciągać
    • backwoodsman Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 13:28
      Po primo, przez nikogo nie przymuszany, mam potrzebę wyrażenia skruchy, za użycie w stosunku do jolanty404 określenia obraźliwego. Tłumaczyłem w jednym z postów skierowanych do rohatyny przyczynę tego nadużycia. Mam bardzo emocjonalny stosunek do autyzmu i choć to niczego nie usprawiedliwia, to wiele wyjaśnia. Będę trwał uparcie przy opinii, że nikt, kto bezpośrednio nie odczuł czym jest autyzm u jednej z najbliższych sobie osób, kogo nie dotknęly bezpośrednio wszystkie problemy, które autyzm niesie ze sobą, kto nie został dotknięty i naznaczony cierpieniem które autyzm niesie w formie bonusu dla rodzica, nie jest w stanie zrozumieć do końca mojej i naszej postawy. Nie usiłuję nikogo pozbawić możliwości dyskusji o autyźmie i różnych jego aspektach, każdy ma do tego prawo. Prosilbym jednak o nie wyrażanie zdziwienia, bądź zaskoczenia, że niektóre poglądy czy stwierdzenia osób "przyglądających się z boku" temu forum, czy je podczytujących są przez część, czy większość aktywnych forumowiczów identyfikujących się z tym forum odrzucane.
      gemmavera pisze:
      "(btw magic na naszym forum kiedyś się pojawił)"
      chcę powiedzieć, że opieralem się na wiedzy jaką zdobyć można przy pomocy wyszukiwarki. Nie wskazała mi ona ani jednego postu, wspomnianego magica 1024, być może moderator ma większe możliwości wyszukiwania pewnych plików. Dla zweryfikowania wpisywałem do wyszukiwarki inne nicki i bez trudu otrzymywałem linki do postów popełnionych przez inne osoby. Być może jest to uwarunkowane ramami czasowymi. Nie mam wiedzy odnośnie tych szczegółów. Nie było jednak tak, że pisalem cokolwiek bez żadnej, choćby pobieżnej próby zweryfikowania podstawowych faktów. EOT dotyczącego "Matyldy"

      Jestem przekonany i w dużej mierze zgadzam się i z madziulcem i z innymi przedmówcami, że to miejsce nie powinno być przeznaczone jedynie na wątki merytorycznie związane z autyzmem, byłoby to dla nas zabójcze. Musi być miejsce podobnie jak w życiu i na śmiech i na łzy i na dzielenie się własnymi przeżyciami i na pogaduchy o pierdołach przy kawie i na wszystko co nas dotyczy. Nie uważam, że usunięcie wątku "Matyldy" jest cenzurą, bądź zamiataniem czegokolwiek pod dywan. Rozumiem i powody jakimi kirowała się gemmavera. Rozumiem bo niezasłużenie przyciągał uwagę i nawet próby skierowania go na inne tory spełzały na niczym. Jestem natomiast za usuwaniem wątków jedynie z powodu naruszania netykiety, bo nawet nasze gorące i emocjonalne dyskusje czy spory, o ile nie przekraczają uznanych zasad, nie powinny podlegać ingerencji moderatorów, bo są odbiciem nas, naszych poglądów i naszych emocji. Są w jakiejś mierze nami i pozwalają nam się i lepiej poznać i zbliżyć
      • golfstrom Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 13.02.12, 22:38
        > Będę trwał uparcie przy opinii, że nikt, kto bezpośrednio nie odczuł czym jest autyzm u jednej > z najbliższych sobie osób, kogo nie dotknęly bezpośrednio wszystkie problemy, które autyzm
        > niesie ze sobą, kto nie został dotknięty i naznaczony cierpieniem które autyzm niesie w formie > bonusu dla rodzica, nie jest w stanie zrozumieć do końca mojej i naszej postawy.

        Jako osoba przygladajaca sie temu forum z boku, nie dotknieta autyzmem i nie doswiadczajaca autyzmu poprzez bliskich czlonkow rodziny, oraz obdarzona dosc spora empatia i zawodowo pozostajaca w kontakcie z rodzicami dzieci z autyzmem, podzielam te opinie w 100%. Mimo ze bardzo chcialabym wierzyc, ze jest inaczej.

        To tylko jako glos w dyskusji nad natura forum, bo nie czytalam usunietego watku.
    • tijgertje Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 16:06
      1. Zaluje, ze watek zostal usuniety, choc bylabym za usunieciem kilku postow
      2. Nie zapominajmy, ze jest to forum otwarte i dlatego mi sie podoba, a co za tym idzie, jestem za tym, zeby usuwac tylko i wylacznie posty lamiace netykiete.
      3. proponuje w opisie forum dopisac "i dla wszystkich zainteresowanych problematyka zaburzen autystycznych". dlaczego? Dlatego, ze argument "bo nie masz dziecka z ZA" uwazam za zupelnie bezsensowny. Patrzymy z innych perspektyw i warto sie nauczyc:
      a. czytania ze zrozumieniem
      b. rzeczowej dyskusji bez nadmiernych emocji
      c. jednoznacznego formulowania odpowiedzi, a w razie watpliwosci pytanie wprost o co chodzi (jak to np zrobila katja w usunietym watku).
      4. Do przemyslenia i rachunku sumienia: czy jako grupa rodzicow dzieci z autyzmem (czy wlasnym autyzmem) jestesmy faktycznie tak izolowani od otoczenia jak nam sie wydaje? Czy to nie jest tak, ze majac wspolnego "wroga" sami sie izolujemy???
      Osobiscie dopiero na kursie dla doroslych autystow zdalam sobie sprawe, ze to nie spoleczenstwo odsuwa mnie od siebie, a najczesciej jest to moj wlasny mniej lub bnardziej swiadomy wybor, znacznie altwiej jednak bylo mi zwlaic wine na innych. Dlatego jestem jak najhbardziej za tym, zeby utrzymac forum w formie otwartej, jesli ktos chce sie kisic we wlasnym sosie i zakladac klub wzajemnej adoracji, zawsze mozna zalozyc rownolegle forum ukryte, na ktorym mozna wyrazic najwieksze bole i frustracje nie bedac narazonym na to, ze ktos z zewnatrz cokolwiek przeczyta. Tyle tylko, ze warto nie zapominac, ze tego typu fora, zwlaszcza z mala iloscia czlonkow maja zazwyczaj dosc ograniczony zywot.

      5. Jestem jak najbardziej za tym, zeby forum nieco ozywic pogaduchami o wszystkim i niczym. Mozemy pic poranna kawe i gadac chocby o pogodzie, wieczorkiem powylewac lzy nad kieliszkiem czy posmiac sie przy planowaniu randki w pelerynach;) Jesli forum bedzie tylko informacyjne, to wczesniej czy pozniej malo kto sie bedzie odzywac, bo przeciez niemal o wszystkim juz bylo, wiec komu chce sie pisac po 20 razy to samo? Usuniety watek mimo, ze nie do konca wszystko do mnie zdazylo dotrzec, wprowadzil tu troche zycia. Czy to zle? Przeciez nikomu nikt nie kaze czytac kazdego watku i kazdego postu? Jak mnie temat nie interesuje, albo nie mam nic mardego (albo tak mi sie wydaje) do powiedzenia, to nie czytam, albo sie nie odzywam. Nie ma przymusu do niczego. Obawiam sie jednak, ze jesli zbyt duzo regulek bedziemy chcieli okreslic co i jak wolno na forum, to za jakis czas stanie sie ono miejscem ani fajnym, ani zachecajacym do napisania czegokolwiek. Mozna ze soba dyskutowac majac odmienne poglady, choc nie kazdemu to latwo przychodzi, ale sama pamietam kilka dyskusji np z rogalikiem, halogen, legenda czy ojcem.karmiacym, gdzie mimo zupelnie odmiennego zdania bylismy w stanie sie dogadac. Nawet, jesli ktos wyraza odmienne zdanie, nie oznacza to zaraz, ze jest moim wrogiem i musze sie bronic! Nie widze w takiej sytuacji powodu do rzucania miesem i obrazania sie. Nieraz przyszlo mi czytac "niewygodne" posty i zazwyczaj musialam dzien czy 2 kilka razy to samo poczytac, przetrawic, zeby odpowiedziec i nie wybuchnac. emocje bywaja zlym doradca, cenzura nie prowadzi do niczego dobrego, wiec szkoda, ze watek ( i wszelki slad po mojej randce!) zaginal.

      Na razie nie mam chyba niczego do dodania. Ciesze sie, ze nie jest to (jeszcze) forum zamkniete i nikt nie kroi (jeszcze) postow tylko dlateo, ze sa dla moderatora niewygodne, albo wyrazaja odmienna opinie.
      • ania-pat1 Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 16:35
        Teraz mnie zaciekawiliście - nie wiem o czym było.....
        • halogen75 Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 17:25
          Cześć:)

          Chciałam napisać od siebie parę zdań ale w moim wykonaniu pewnie zajęłoby to trochę miejsca;) Zatem żeby nie kontynuować rozmowy w ciągu nieskończoności wiecznej powiem tylko, że myślę dokładnie tak samo jak Tig. Mogłabym spokojnie przekopiować jej wpis tutaj i się po prostu pod nim podpisać. Rzadko nam się zdarza z Tig myśleć tak samo, tutaj zdecydowanie pokrywamy się w obopólnych ocenach. Zresztą to, że często różnimy się poglądami i dajemy czasem temu wyraz w swoich wpisach czyni wymianę zdań ciekawszą i nieważne, że żadna z nas trzyma się tak czy siak wciąż swojego;) Ostatnio też w wątku o apelu poglądy Madziulec i moje zupełnie się od siebie różniły co nie znaczy, że każda z nas dała sobie słownie po gębie i teraz strzela focha w stronę tej drugiej.

          Co do usunięcia wątku ciężko mi się jednoznacznie wypowiadać, bo nie wiem jak potoczył się dalej. Usunięto go kiedy tyrałam w pracy;)

          Czasem może się wydawać, że w niektórych postach "lejemy wodę" nie na temat ale myślę, że wynika to z faktu, że po prostu brakuje nam czasem zwykłego "ecie plecie" we własnym gronie. Na forum tak wąskim tematycznie ciężko jest zakładać wątki w stylu "hej, co dziś ciekawego u Was słychać?" czy zwyczajne "Pogadajmy" o seksie, dupie marynie, polityce czy też gaciach;) Mimo, że jesteśmy na co dzień rodzicami dzieci z autyzmem potrafimy i chcemy się czasem pośmiać, pożartować, popitolić zwykłe głupoty nie bazując tylko w temacie samego autyzmu. Problem w tym, że gdzie byśmy nie chcieli wpleść tutaj takiej rozmowy o niczym, zawsze będzie ona nieadekwatna do tematyki głównej.

          Bardzo ciekawie o pewnym izolowaniu się napisała Tig. Jej wpis tutaj zbiegł się z tym o czym ostatnio głęboko myślałam i nad czym grubo się zastanawiałam tak jakby wyjęła mi moje główkowanie na ten temat na zewnątrz. Tig, w tym Twoim wpisie jest masa prawdy, ogromnej prawdy.

          No, i miało być krótko i też nie jest. Sorki, chyba jednak co niektórzy z nas nie umieją się ograniczyć do paru wpisów i już tak pozostanie;) Wybaczcie nam zatem często metrowe wpisy.

          Gemmavera, masz trudną tu rolę i trudną "trzódkę" do utrzymania w pewnych ryzach;) Dlatego nie oceniam negatywnie Twojego ruchu. Takie ruchy i decyzja o nich są również bardzo, bardzo trudne nawet dla samej Ciebie. Co byś nie zrobiła i tak dostaniesz równo po połowie zarówno poparcia jak i negatywów, ot życie forumowe;)
        • el-loco Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 11.02.12, 17:30
          Szkoda,że cały wątek "poleciał".Można było pozbyć się tylko tych obrażliwych i nie na poziomie postów.Wprawdzie trochę irytowało mnie na początku "randkowanie"nawet miałam zaproponować stworzenie wątku pt "Klub wzajemnej adoracji " ale potem było całkiem śmiesznie.[ A propos niebieskich rajstop to ostatnio nosił je Turbodymomen z pewnej reklamy ;D]
          Aż do momentu gdy zrobiło się niefajnie (trzeba było skasować jolantę i co bardziej nie trzymające klasy posty).
          Myślę,że " wpuszczanie" na forum tylko osób w ten czy inny sposób "dotkniętych"autyzmem jest bez sensu.
          Najpierw mamy pretensje,że społeczeństwo nie wie nic o asd.a potem co poniektórzy chcieliby
          aby na forum były tylko osoby "wtajemniczone".Może właśnie ktoś ciekawy wejdzie na nasze forum i przeczyta,zdobędzie jakieś wyobrażenie czym jest autyzm?
          Reasumując trochę "zdroworozsądkowej" cenzury nie zaszkodzi.
          • rohatyna Żałoba po usuniętym wątku -:) 11.02.12, 18:55

            Widzę , że żałoba po usuniętym wątku rozkręca się na dobre -:)

            Ja jestem podobnego zdania co Rogalik- jako, że też się deklaruję jako zagorzała anarchistka -:).
            Jeśli coś nie jest ewidentnie wulgarne (celowo nie mówię - niesmaczne - bo smak to kwestia wyczucia - lub braku, poczucia humoru - lub braku), to powinno zostać.

            Cenzura we wszelkich wymiarach i aspektach jest dla mnie naruszaniem dóbr moich - a dla mnie cennych.-:)

            Nie ma przymusu czytania czegoś, co nam nie pasuje - tym bardziej nie ma przymusu wypowiadania się na ten temat.

            Samo wypowiadanie się w wątku , który nas razi - jest braniem udziału w jego powstawaniu.
            Domagamy się tym samym usunięcia czegoś co sami stworzyliśmy.
            • halogen75 Re: Żałoba po usuniętym wątku -:) 11.02.12, 19:17
              Rohatyno, zabrakło Twojego słonika w sygnaturce, który świetnie obrazowo podkreślał fakt, co należy dalej z tym wszystkim zrobić;)
              • czarna_ida Re: Żałoba po usuniętym wątku -:) 11.02.12, 21:16
                nie doczytalam, watku do konca, wiec nie wiem dlaczego i za co wyleciał :-)
                Moja czarna peleryna, gadzety sado-maso podpadly ?
                Ja mysle ze w tej chwili niestety czy stety Matylda wygrała... Bo watek poleciał..
                jestem za tym by wywalać watki łamiące netykiete itd..
                Watki reklamowe powinny być w jednym miejscu na górze..
                A wszystkim '' wrazliwym'' polecam wejsc na jedno otwarte forum pomocowe, i poczytać jak sie to forumki rozprawiaja z wielodzietnymi matkami :-)
                Ja bym takze chetnie poczytala o kawie, herbacie, co kto czyta poza autyzmem, ZA, jakies fajne pozycje, moze ktores robi fajne swetry, maluje ? Co jest poza codziennością ?
                Calym tym syfem, z jakim musimy sie zmagać codziennie.
                Wiele osob pisze spoza Polski, moze by opisaly fajne miejsca potrawy ?
                Co Wy na to ?
                • rohatyna wychodząc na przeciw 11.02.12, 21:30
                  Najprostsza sałatka na Świecie.

                  Zblanszować pojedyncze kwiaty brokułów ( zblanszować - zagotować krótko - do 1 minuty w osolonej wodzie)
                  Przelać zimną wodą - ostudzić - muszą być twarde - ale nie surowe.
                  Wyłożyć do półmiska.
                  Wkroić jedno opakowanie serka Feta.
                  Wsypać garść wiórków migdałowych. ( takie migdały w cienkich plasterkach ).
                  Wymieszać
                  Nie solić nie pieprzyc nic nie robić jeść ! - Pycha!
    • jolanta404 Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 12.02.12, 08:25
      Szkoda, że watek usunięto. Nie zdążyłam skopiować fragmentów wyznań tej dziewczyny, a byłyby mi bardzo pomocne.
      Ja osobiście uważam, że to żadne forum wsparcia. Opowiedziałam wam historię mojej córki , porównując ją do tej opisywanej przez Matyldę. Jakie wsparcie otrzymałam?
      Najpierw wmawianie mi, że jestem Matyldą, bo jakżesz mogłam stanąć w jej obronie, następnie zaprzeczano, że mam jakikolwiek problem ( bo wy wiecie lepiej i tylko wy macie monopol na wiedzę na ten temat, doświadczenie i tylko wy wiecie jaki to ból i ciężar być rodzicem dziecka z AS) ABSURD. Na koniec agresja słowna, wulgaryzmy pod moim adresem. Owszem, niektórym się to nie podobało, ale niektórzy mieli świetny ubaw- cytowali owe wulgaryzmy , szydzili itd. WSPARCIE JAK CHOLERA . Nie wspomnę już, o tym jak wspieraliście Matyldę. Kisicie się we własnym sosie- frustrację można rozładować w inny sposób-choroba dziecka nie daje przyzwolenia na poniewieranie innych.
      A swoją drogą uważam, że sprawa ta powinna ujrzeć światło dzienne. Niesamowite jak tolerancyjni i wspierający potrafią być NIEKTÓRZY rodzice na tym forum w stosunku do osób dotkniętych takim problemem jak oni.
      • halogen75 Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 12.02.12, 14:41
        Wiesz jolanta co,

        dziod swoje, a pop swoje....
      • halogen75 Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 12.02.12, 14:44
        jolanta404 napisała:

        > Szkoda, że watek usunięto. Nie zdążyłam skopiować fragmentów wyznań tej dziewcz
        > yny, a byłyby mi bardzo pomocne.

        Czemu nie wymienicie się kontaktami i nie napiszecie do siebie na priv?
        Choć może być to faktycznie trudne, bo matylda właśnie zmieniła nicka (była matylda.kostyra, teraz jest m.kostyra), przy wielu nickach to faktycznie może być ciężko...
    • roseanne Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 12.02.12, 21:28
      bylam tydzien na wakacjach.
      Na Kubie , wiec internet nieosiagalny

      bylo super i polecam :P


      usuwamy zgrzyty z nietykieta, trole i wiekszosc ogloszen
      • rohatyna roeanne 12.02.12, 21:59
        Ale tu został usunięty wątek , gdzie te sprawy nie miały zastosowania a troll nie na pewno był trollem -:)
        Jeśli jednakowoż był - to trollował długo , gęsto, z zaangażowaniem i pasją godną lepszej sprawy !

        Tu obrażono się o okropnie zabawne nazwanie osoby " Cipą Uszatą " - dla mnie hit i bomba, bo gdyby mnie tak ktoś nazwał - chichrałabym się z tego - a i męża mojego w to chichranie była bym wciągnęła !-:)

        Ale być może ja jestem jakaś stuknięta , i poczucie humoru mam z leksza plebejskie , bo jak wiadomo prostych ludzi najbardziej śmieszy jak ktoś na skórce od banana ...i na dupę....albo nogą w wiadro z farbą.... lub też w okół drabiny .... i spotkać się nie może .....

        Moje drogie Panie i Panowie! - Ja jestem w takim wieku - że już mi wszystko wolno - a jeszcze wiele wypada - w związku z tym proszę o nieusuwanie , niecenzurowanie , nie podglądanie przez dziurkę od klucza, nie naruszanie moich praw do swobodnej wypowiedzi, proszę o pozwolenie na zakładanie przeróżnych wątków - często niepoważnych a poważnych.

        Proszę o pozwolenie nazywania Rogalika terapeutą - krwiopijcą, i proszę pozwolić mi się podniecać na widok jego niebieskich leginsów -:)

        Proszę też o pozwolenie dzielenia się wiedzą jaką zaposiadam i na czerpanie wiedzy od innych....
        No i ... proszę jeszcze o pracę dla wszystkich i zabrać bogatym a oddać biednym .

        O kurcze ! chyba jestem Komunistką ! to ci odkrycie !!-:)
        • roseanne Re: roeanne 12.02.12, 22:09
          watek przegladnelam, przyznam ze ciekawy, choc osoba zaczynajaca to raczej NT pozowane na AS

          zastanawiam sie przyznam, nad przywroceniem
          • rohatyna Pomoc dla Tymka Autor: mama-wczesniaka Re: roeanne 12.02.12, 22:41
            Tak poważnie to myślę , że to już nie ma sensu. Usuwanie według mnie było błędem - ale nie tragedią , a przywracanie teraz będzie ponownym rozjątrzaniem nieważnych już dzisiaj spraw.
            Wątku nie ma - i myślę , że niech tak zostanie.
            Nastąpiło - jak to napisał Rogalik - gaszenie tlącej się ściółki, zgaszono przy okazji rozkwitający wiosną las ale to już inny temat .
            • rohatyna ups sorry - wkleił mi si etemat z innego forum . 12.02.12, 22:44

          • gemmavera Re: roeanne 12.02.12, 22:41
            roseanne napisała:

            > watek przegladnelam, przyznam ze ciekawy

            Nie, Rose, ten wątek może i był ciekawy - ale tylko do pewnego momentu. Mianowicie do momentu, kiedy padł pierwszy epitet (sorry, choćby on był najzabawniejszy, nazwanie kogoś, excusez le mot, cipą, nie jest zabawne) i kiedy zamiast szukania argumentów zaczęło się szukanie nicków w wyszukiwarce i wypominanie, że ktoś nie ma dorobku forumowego.

            Ten wątek poszedł w złym kierunku i tyle. IMO przerywanie mordobicia nie ma z cenzurą wiele wspólnego.
            • roseanne Re: roeanne 13.02.12, 03:39


              watek jest o tyle ciekawy ze pokazuje roznice miedzy AS,zarowno w oczach Aspich, jak Katia , jak i naszych - osob, ktorzy maja kogos bliskiego z AS, co jest to dla nas chlebem powszednim

              a tym co sie komu wydaje

              i tylko dlatego


              • czarna_ida Re: roeanne 13.02.12, 09:05
                ja też ''cipę uszatą'' zaadoptuje do swojego słownika :-)
                Podobało mi sie, nie bylo wulgarne, gdyby mocniej pojechał..
                Poza tym co by nie pisać czy mowić, to Matylda tutaj wygrała, zabawiła się kosztem większości z nas.. A jesli '' kocha ałtyzm'' to ja jej błogosławię, bo kto wie co sobie uroi za chwilę dwubiegunówkę, osobowość border, czy coś innego ? I oby to bylo poza tym forum, nami.. A jesli ktoś jej wspołczuje, jak jolanta404, to niech się odezwie do niej na priv..
                I wszelkie rady sensowne, panna Matylda, nazywam tak bo nie wiem czy to juz dorosla czy nastolatka, spuszczala w klozecie i pisala zeby się z tymi wrednymi doroslymi podraznić, dla mnie niech spada na drzewo.. Bo mnie fioletowe rajtuzy uciekly..:-(
    • gemmavera Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 12.02.12, 22:29
      Dobra, to jeszcze raz ja - może ktoś przeczyta ;).

      magic1024 napisał:

      > Bardzo mi przykro, że zburzyłem Wasze przegad
      > ywanki, ale jakkolwiek były one dla Was zabawne, odbywały się kosztem innej oso
      > by.


      Magic, być może nie czytałeś całego tamtego wątku, więc źle zrozumiałeś to, co pisałam o 'przegadywankach" - mowa była o pobocznej gałęzi wątku, gdzie uzytkownicy zaczęli sobie po prostu pisać dla zabawy różne pierdółki, które z matyldą NIC wspólnego nie miały, nie były więc jej kosztem.


      Po drugie, rację ma Halogen, pisząc:
      Co byś nie zrobiła i tak dostaniesz równo po połowie zarówno poparcia jak i negatywów, ot życie forumowe;)

      Zgadza się. Choćbym na głowie stanęła, nie dogodzę każdemu. ;) Wbrew temu, co sądzi Madziulec, ;) nie jestem tak całkiem z łapanki - moderuję fora edzieckowe od prawie 10 lat, dzięki czemu trochę praktyki mam, powiedzmy. ;) I po głowie za "cenzurę" dostałam juz kilka razy. ;P
      Jednak w przypadku forów redakcyjnych jest o tyle łatwiej, że mam regulamin, mam wytyczne "z góry", wreszcie mam IP użytkowników, a dzięki temu wszystkiemu mniej wątpliwości czy sytuacji niejasnych.
      Tu jest inaczej, myslę że Rose się zgodzi, że to forum jest nasze wspólne, dlatego zasady jego działania powinniśmy ustalić razem.
      Co niestety wcale nie jest takie łatwe ;)

      Rogalik pisze:
      Po to mamy mózgi, żeby reagować JEDNOSTKOWO, każdy przypadek rozsądzać indywidualnie. Nie potrzebne nam rozległe, szczegółowe "przepisy" i "zasady". Zasadą naczelną jest: moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się Twoja wolność.


      Zgadzam się z tym zdecydowanie. Dlatego własnie opisałam Wam moje motywy - żebyście wiedzieli, że moje działanie było reakcją na ten konkretny przypadek i kierunek, w jakim poszły tamte usunięte wpisy.
      Ale założyłam ten wątek, żeby poznać Wasze opinie na ten temat, bo całkiem niedawno, przy okazji szkolnego wątku Madziulec, były tarcia na tej samej linii. Część z Was wtedy uznała, że wpisy kogoś, kto podejrzewany był o bycie wysłannikiem ciemnej strony mocy ;) czyli szkoły, należy wykasować, część (w tym i ja) uznała, że to niepotrzebne. Teraz sytuacja jest podobna, co skłoniło mnie do przemyślen na temat charakteru forum. Czy chcemy byc otwarci "na świat", ponosząc jednocześnie koszt w postaci być może mniej merytorycznych postów, czy zamykamy się i zajmujemy tylko i wyłącznie Autyzmem przez duże A, bez rozluźniających pogaduszek o legginsach.
      Albo zgodzimy się na to, żeby forum było otwarte i żeby przychodzili tu różni ludzie, o różnych doświadczeniach i punktach widzenia, albo forum będzie zamknięte (cenzura w myśl zasady "on mi się nie podoba, bo gada głupoty" również jest formą zamknięcia) i będziemy się kisić we własnym sosie. Tego ostatniego zdecydowanie bym nie chciała, rozumiem, że większość z Was również.


      Sprawa kolejna - trollowanie.

      Madziulec mi cytuje wikipedię:
      O ile istnieje taka możliwość, administratorzy lub moderatorzy powinni blokować możliwość publikowania wiadomości, które można uznać za trollowanie i odpowiadania na nie.


      i fajnie, tylko zwracam uwagę na fakt, że stosunkowo rzadko można komuś udowodnić, że trolluje - chyba że mamy do czynienia z trollem wyjątkowo marnie prowokującym albo wręcz prostackim. Można to co najwyżej podejrzewać - a to jeszcze mało. Chciałam jasno powiedzieć, że podejrzenia jednej osoby to nie jest powód do usuwania postów/wątków.

      Sorry, ale jeśli forum jest otwarte, to nie mogę z automatu traktować kogoś jak trolla tylko dlatego, że pierwszy raz użył nicka w obronie tezy, która na forum jest niepopularna.
      Mogę go podejrzewać, ale dowodu nie mam.

      W wikipedii był też inny fragment, którego Madziulec niestety nie zacytowała - Najskuteczniejszą obroną przed trollowaniem jest całkowite zignorowanie wszelkich zaczepek trolla, w momencie gdy się zorientujemy, że mamy z nim do czynienia.
      I tego się trzymajmy.
      • madziulec Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 12.02.12, 22:45
        Moja droga, w zwiazku z tym, ze calkiem wyraznie pijesz do mnie chcialam Ci powiedziec, ze zarowno tamtym razem nie ja wnioskowalam o usuniecie watku (oczekiwalam ogolnie wowczas powiedzenia: "sorki, rzeczywiscie nie mialam racji", ale nie doczekalam sie, za to wylalas na mnie cale wiadro pomyj, twierdzac rozniste rzeczy).
        Teraz ewidentnie ten ktos zachowywal sie jak troll. I nie pisze o jolancie, a o autorce watku. Mozliwe, ze tego nie lapiesz. Nie wiem. Bo znow uparcie jest, ze "Madziulec to", "Madziulec tamto". Moze skupilabys sie jednak na tym, jak sie tamta osoba zachowala, ze teraz zalozyla nowy nick (ciekawe prawda???). Mozna to tak???
        Reszte pozostawiam rownie wnikliwym przemysleniom, ale juz tak bardzo nei skupiajacym sie na tym, co ja napisalam, bo mnei to nei dotyczy, o ile nie zauwazylas ;)


        Pozdrawiam.
        • gemmavera Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 12.02.12, 23:30
          madziulec napisała:

          > Moja droga, w zwiazku z tym, ze calkiem wyraznie pijesz do mnie

          Prawda jest taka, że powołuję się na przypadki związane z Tobą, bo dzięki swojemu czarno-białemu postrzeganiu świata stanowisz świetną ilustrację dla pewnych kwestii, które łatwiej się wyjaśnia na przykładach. :)
          Ale to nie oznacza, iż twierdzę, że to Ty wnioskowałaś o usunięcie wątku. Nigdzie tego nie napisałam ;P
          Ale Ty oczywiście - o biedna uciśniona Madziulec! - znowu patrzysz w niebo, czekając na, cytuję, "wiadro pomyj". Bo gdyby nie spadło, to nie mogłabyś toczyć swojej samotnej wojny przeciwko całemu światu.


          > Moja droga, w zwiazku z tym, ze calkiem wyraznie pijesz do mnie chcialam Ci pow
          > iedziec, ze zarowno tamtym razem nie ja wnioskowalam o usuniecie watku

          Po pierwsze, daruj sobie protekcjonalne "moja droga", to słabe jest.
          Po drugie wobec powyższego cytatu nie wiem już, o co wnioskowałaś, serio :)) Po prostu nie wiem, czego oczekiwałaś w wątku z panem Robertem_wysłannikiem_szkoły, pisząc "Poczekam na moderatorki forum ;))
          To co niby miały zrobić moderatorki forum? Pogrozic panu Robertowi paluszkiem? Napisac mu maila "a fe, szalonarzepo, tak się podszywać i pisać rzeczy, które rodzicom dzieci z ZA nie pasują"?
          Bądź łaskawa napisać mi, o co Ci chodziło, bo teraz odwracasz kota ogonem, żeby wyszło, że nic nie chciałas usuwać, a w ogóle jakby co, to Ty nie wiesz o co chodzi, jestes tylko przypadkową ofiarą.
          Manipulacja i odwracanie kota ogonem w Twoim wykonaniu zasadniczo już mnie nie dziwi - ale męczy, owszem.

          > (oczekiw
          > alam ogolnie wowczas powiedzenia: "sorki, rzeczywiscie nie mialam racji", ale n
          > ie doczekalam sie

          O ile pamiętam, przyznałam Ci rację i napisałam, że cofam słowa, że to Ty chciałaś bana. Idź, poczytaj sobie.
          No chyba, że jeśli nie napisałam tego słowami zaproponowanymi przez Ciebie, to się nie liczy?


          > Teraz ewidentnie ten ktos zachowywal sie jak troll. I nie pisze o jolancie, a o
          > autorce watku. Mozliwe, ze tego nie lapiesz. Nie wiem. Bo znow uparcie jest, z
          > e "Madziulec to", "Madziulec tamto".

          Weź się trochę z tego egocentryzmu otrząśnij, bo to męczące jest, jak Ci się wydaje, że wszyscy myślą tylko o Tobie i o tym, jak Ci nogę podłożyć.


          > e "Madziulec to", "Madziulec tamto". Moze skupilabys sie jednak na tym, jak si
          > e tamta osoba zachowala, ze teraz zalozyla nowy nick (ciekawe prawda???). Mozna
          > to tak???

          Dowody poproszę. Albo chociaż mocne przesłanki - może być na priv.
          Zresztą jak się okazuje, ja tu nie mam zbyt wiele do gadania, więc pisz prosto do Rose. :DD
          • madziulec Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 12.02.12, 23:45
            Dobra, przestan juz.

            Nie wiedzialam, ze tyle kosztuje zwykle powiedzenie slowa przepraszam ;))))))
            • gemmavera Re: Usunięty wątek - jakby co, to ja 13.02.12, 10:44
              madziulec napisała:

              > Dobra, przestan juz.

              Cieszę się, że moje argumenty okazały się przekonujące. :DD

              > Nie wiedzialam, ze tyle kosztuje zwykle powiedzenie slowa przepraszam ;))))))

              A ja mówiąc szczerze nie wiedziałam, że tylko dlatego, że przeinterpretowałam Twoja wypowiedź, chcesz usłyszeć konkretnie słowo "przepraszam" - sądziłam, że skoro przyznałam Ci rację, sprawa jest załatwiona. Jak widzę, niekoniecznie, bo nie powiedziałam dokładnie tego, co Tobie się zamarzyło. :)))
    • roggalique źle 13.02.12, 10:59
      Niepotrzebnie ugięłyście się moderatorki. Nie wchodzi się do tej samej rzeki. Strata czasu na pisanie tylu postów w sprawie (jak postępować w podobnych wypadkach), w której jak widać zwycięża chęć - jak to słusznie określiła madziulec - bicia piany, niż konstruktywnej dyskusji. Już i w tym wątku zaczyna się przepychanka (gemma vs. madziulec). Po co?

      rohatyna napisała:
      Samo wypowiadanie się w wątku , który nas razi - jest braniem udziału w jego powstawaniu.
      Domagamy się tym samym usunięcia czegoś co sami stworzyliśmy.


      Powtórzę, skoro od pewnego momentu stworzyliśmy awanturę - to zakończenie jej nie jest porażką, ale krokiem w dobrym kierunku.

      roseanne napisała:
      watek jest o tyle ciekawy ze pokazuje roznice miedzy AS,zarowno w oczach Aspich, jak Katia , jak i naszych - osob, ktorzy maja kogos bliskiego z AS, co jest to dla nas chlebem powszednim

      Nic nie pokazuje. Osobnikom na forum różnic tłumaczyć nie trzeba, innym to i tak niepotrzebne. To taka zabawa dla koneserów, w dodatku - obawiam się - naprawdę mało zrozumiała. Nie tylko merytorycznie, ale głównie przez to, że postów merytorycznych jest może kilka procent, a cały wątek to ponad 170 wpisów (ktoś nowy z pewnością nie będzie się przedzierać przez cipy uszate, rajtuzy i modemy 54k, by sobie poszukać istotności dotyczącej różnic między NT/AS).
      Moim zdaniem przywrócenie tego wątku jest błędem, wytwarza chaos i ponownie prowokuje do ciągnięcia tematu, choćby teraz w tym wątku. Strata czasu i energii.

      Proponuję jeszcze raz sprawę przemyśleć. Być może salomonowym wyjściem - skoro roseanne uważasz, że coś tam ten wątek pokazuje - będzie zostawienie w nim tylko wątków odnoszących się do meritum, natomiast bicie piany wywalić. Ale i tak stoję na stanowisku, że to jest strata czasu i atłasu.




      • roseanne Re: źle 13.02.12, 17:25
        poszlam zgodnie z twoja sugestia i pozostawilam wpisy, ktore udowadniaja maja teorie

        dla osoby postronnej , ktora tu pierwszy raz wejdzie , bedzie widoczne co jest czescia As, a co nie

        lacznie z komentarzami dotyczacymi tematu

        pozdrawiam
      • gemmavera Re: źle 13.02.12, 21:03
        roggalique napisał:

        > Niepotrzebnie ugięłyście się moderatorki. Nie wchodzi się do tej samej rzeki.

        Zamień liczbę mnogą na pojedynczą, bo mnie ta wypowiedź nie dotyczy. Decyzję podjęłam (samodzielnie, bo Roseanne nie było), akcję przeprowadziłam, ;) potem się z niej wytłumaczyłam i na tym koniec. Reszta, czyli przywrócenie wątku, to już nie moja inicjatywa.

        > Moim zdaniem przywrócenie tego wątku jest błędem, wytwarza chaos i ponow
        > nie prowokuje do ciągnięcia tematu, choćby teraz w tym wątku. Strata czasu i en
        > ergii.

        Zgadzam się.
        • roggalique Re: źle 13.02.12, 21:10
          gemmavera napisała:


          > Zamień liczbę mnogą na pojedynczą, bo mnie ta wypowiedź nie dotyczy.

          Okej, zwracam honor:) Sądziłem, że w gronie moderatorskim decyzje podejmuje się przez aplauz;))

          r.
          • rohatyna niedobrze! 13.02.12, 22:09
            roggalique napisał:

            > gemmavera napisała:

            Zamień liczbę mnogą na pojedynczą, bo mnie ta wypowiedź nie dotyczy.
            Okej, zwracam honor:) Sądziłem, że w gronie moderatorskim decyzje podejmuje się
            przez aplauz;))

            r.
            Nie jest dobrze !
            Zamknijmy ten temat - nie tłumaczmy się jedni przed drugimi! Troll - jeśli jest Trollem osiągną swój efekt - a jeśli nie jest - to też też osiągnął!
            Proszę wszystkich aby nikt już nigdy nie pisał nic w tym wątku - bo to hucpa jakaś już jest!
            Dajta ludziska spokój i wracajta do realu !
            • gemmavera Re: niedobrze! 14.02.12, 10:25
              rohatyna napisała:

              > Zamknijmy ten temat - nie tłumaczmy się jedni przed drugimi! Troll - jeśli jest
              > Trollem osiągną swój efekt - a jeśli nie jest - to też też osiągnął!
              > Proszę wszystkich aby nikt już nigdy nie pisał nic w tym wątku - bo to hucpa j
              > akaś już jest!

              Rohatyno, nie denerwuj się - pewne rzeczy muszą wybrzmieć i pewne emocje muszą znaleźć ujście.
              Potem wszystko wróci do normy, zawsze wraca. :)
          • gemmavera Re: źle 14.02.12, 10:23
            roggalique napisał:

            > Okej, zwracam honor:) Sądziłem, że w gronie moderatorskim decyzje podejmuje się
            > przez aplauz;))

            Ha, ja też sądziłam. ;)
      • katja.asd Re: źle 13.02.12, 22:01
        MODEM 56K!

        Racja, wątek nic nie pokazywał. Klasyczny trollburdel.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja